iranki

Szokujący wyrok dla Iranki. DZIELNIE WALCZYŁA O PRAWA KOBIET, SKAZANO JĄ NA…

Media obiegły informacje o szokującym wyroku dla pewnej Iranki, która walczyła o prawa kobiet. Jako jedną z win podano zdejmowanie hidżabu w miejscach publicznych. Zgodnie z irańskim prawem jest to równoznaczne z szerzeniem… prostytucji. Usłyszała wyrok skazujący ją na 24 lata pozbawienia wolności.

Saba Kord-Afshari to piękna 20-letnia aktywistka, która postanowiła zawalczyć o prawa kobiet. Niestety, nie skończyło się to sukcesem Iranki i wyląduje w więzieniu. Dobrze zdajemy sobie sprawę z tego, że wiedziała co może ją czekać. Do dodatkowych zarzutów dodano między innymi propagandę przeciwko państwu oraz zmowę.  Kobieta została aresztowana i usłyszała wyrok już w zeszłym roku. Wtedy odbyła karę, lecz po opuszczeniu więzienia nie zaprzestała swoich działań. Teraz czeka ją znacznie surowsza kara – czytamy w Daily Mail.

ZOBACZ:W Tajlandii ZGWAŁCILI turystkę, a jej partnera UTOPIONO w MORZU. Oprawcy liczą na UŁASKAWIENIE przez KRÓLA

W tym tygodniu skazane zostały jeszcze dwie inne aktywistki…

źródło: o2.pl fot. screenshot

ścinania

[WIDEO] Podczas ścinania drzewa dokonał przerażającego odkrycia. NATRAFIŁ NA COŚ OKROPNEGO

O wycince drzew jeszcze niedawno mówiło się w naszym kraju bardzo dużo. Abstrahując od tego, mężczyzna podczas ścinania drzewa dokonał strasznego odkrycia. Ciężko nawet powiedzieć co to może być. Wąż? Gigantyczna larwa? Sam był bardzo zdziwiony, a wręcz momentami przerażony. To „coś”, bo nie potrafimy tego nazwać wypełzło nagle i pokazało jakich jest rozmiarów. Druzgocące!

Wiecie może co to mogło być? Mężczyzna podczas ścinania drzewa nie spodziewał się, że zobaczy coś pierwszy raz w życiu. Śmiem twierdzić, że zaskoczyłoby to każdego z nas. Jeżeli ktoś się brzydzi takich rzeczy, to zapewne pobiegłby gdzie pieprz rośnie.

ZOBACZ:Twórca szokującego dokumentu „Tylko nie mów nikomu” wylądował w szpitalu! Miał poważną operację…

źródło fot. i wideo: youtube.com

owczych

[WIDEO] Na Wyspach Owczych doszło do rytualnej rzezi. LUDZIE PŁYWALI W MORZU KRWI

Święto Grindadrap to tradycja, którą praktykuje się na Wyspach Owczych. Jest to straszne święto, podczas którego ludzie zachowują się niczym bestie. W męczarniach giną setki grindwali. Tradycja każe przecinać zwierzętom tętnice i pozostawić do całkowitego wykrwawienia. Rytuał zamienił się w atrakcję turystyczną na którą przyjeżdżają tysiące turystów z całego świata.

Święto Grindadrap odbywa się zazwyczaj w lipcu lub sierpniu. Wtedy to walenie przepływają w okolicach Wysp Owczych. Rybacy przyciągają grindwale do brzegu i rytualnie zabijają je harpunami. Tradycja narodziła się, by zapewnić pożywienie na zimę. Prawdą jest, że mięso pozyskane ze złowionych zwierząt dzielone jest pomiędzy lokalną społeczność. Nie trafia do restauracji ani do sklepów. W ostatni weekend odbyła się już dziesiąta w tym roku rzeź. Media informują, że zginęło 536 grindwali. Woda w malowniczej zatoce stała się czerwona od krwi martwych ssaków. Nie oszczędzono również samic grindwali, które były w ciąży. Z ich łona wycinano płody – czytamy w relacji „The Sun”.

 

ZOBACZ:Zamówiła drogie, markowe dżinsy. Gdy zobaczyła, co jest w kieszeni prawie zwymiotowała!

 

Straszne jest to, jak zachowuje się człowiek w naszych czasach. Dziś mięso jest ogólnodostępne i nie trzeba zamieniać się w bestie i praktykować tak haniebnych czynów. Niestety, jak widać jest to nieuniknione. Miejmy nadzieję, że w końcu ktoś zrobi z tym porządek.

źródło: noizz. fot. i wid. youtube.com

karpaczu

[WIDEO] Okropny wypadek na kolejce w Karpaczu. AŻ STRACH POMYŚLEĆ, CO SIĘ STAŁO TEJ DZIEWCZYNIE

Bardzo popularne zrobiły się kolejki górskie którymi zjeżdża się z różnych wysokich lokalizacji. Podobną zrobiono w Karpaczu, lecz stosunkowo szybko doszło na niej do wypadku. Najpierw spokojnie zjechała ekipa starszych osób, po czym ktoś gwałtownie zahamował i doszło do zderzenia. Najbardziej ucierpiała z tego co widać dziewczyna, która znalazła się w epicentrum kolizji. Na szczęście nikomu się nic nie stało.

Zawsze trzeba uważać na takich kolejkach. Eksperci mówią, że najważniejsze jest zachowanie odstępu i nie radzą zbytnio przyspieszać, gdyż ktoś przed nami może jechać wolniej i po prostu spowodujemy kolizję, tak jak ta która przedstawiona jest na filmiku. Miała miejsce w Karpaczu.

ZOBACZ:Te polskie kurorty są według badań najlepszym miejscem na urlop. BYLIŚCIE W NICH?

źródło fot. i wideo: youtube.com

amerykańskiego

Była wielką gwiazdą amerykańskiego kina. TERAZ WYLĄDUJE W WIĘZIENIU, BO PRZYZNAŁA SIĘ, ŻE…

Zła wiadomość dla wszystkich fanów popularnego amerykańskiego serialu „Tajemnice Smallville”. Okazuje się, że werbowała ona niewolnice seksualne do sekty działającej pod przykrywką firmy szkoleniowej Nxivm. Allison Mack przyznała się, że rzeczywiście tak było, lecz myślała, że działała w dobrzej wierze.

Przyznała, że naganiała kobiety dla prowadzącego grupę „guru” Keitha Raniere’a. Allison Mack, która sławę zdobyła dzięki serialowi „Tajemnice Smallville” przyznała, że mężczyzna kazał jej zbierać kompromitujące zdjęcia dwóch członkiń sekty, żeby mógł grozić ich upublicznieniem w razie nagłośnienia sprawy. Wierzyłam, że intencją Keitha Raniere’a było pomaganie ludziom. Myliłam się – powiedziała aktorka. Jest ona jedną z sześciu osób oskarżonych w tej sprawie. Postawiono jej zarzuty handlu ludźmi oraz zmuszania do pracy, jednak do nich się nie przyznała. Grozi jej nawet do 20 lat pozbawienia wolności. Firma Nxivm miała umożliwić samodoskonalenie. Natomiast kobiety wciągane właśnie do tej sekty były zmuszane do seksu, a Allison Mack czerpała z tego korzyści finansowe. Członkowie Nxivm płacą tysiące dolarów za kursy, które mają sprawić, że awansują w strukturze grupy. Według śledczych jej przywódca sypiał z 15-20 kobietami. Dodatkowo, większość kobiet musiała trzymać dietę, gdyż Raniere preferował szczupłe dziewczyny…

 

ZOBACZ:[WIDEO] Kamery w szpitalu nagrały śmierć pacjenta. TO CO UCHWYCIŁY JEST PRZERAŻAJĄCE

 

Co za straszny przypadek. Ciężko uwierzyć w to, że Allison Mack była nieświadoma całej sytuacji. Nie dość, że spowodowała wraz z Ranierem tragedię wielu dziewczyn, to jeszcze ona spędzi długie lata w więzieniu.

źródło: o2.pl fot. youtube.com

szczątki

Ten lekarz to istny potwór. PRZECHOWYWAŁ SZCZĄTKI KOBIET PRZEZ TYLE LAT!

Historia jak z horroru. Nazistowski lekarz przechowywał szczątki kobiet przez 74 lata. W Berlinie zostanie pochowanych 300 próbek tkanek pobranych od ludzi zabitych przez nazistów i przechowywanych przez berlińskiego lekarza. Próbki zostały odkryte w 2016 roku na terenie posiadłości profesora anatomii Hermanna Stieve’a z Uniwersytetu Berlińskiego. To właśnie do niego przekazywano zwłoki ciał niemieckich antynazistów, które poddawał sekcji.

Ciała niektórych zamordowanych lekarz otrzymywał zaledwie kilka minut po tym jak zabijano je w więzieniu Plotzensee. Postać strasznego lekarza jest niczym z horroru. Przeprowadzał on badania głównie na zwłokach kobiet. Po tym jak wszystkie je już wykonał, kremował je lub grzebał zazwyczaj w masowych grobach. Próbki tkanek, w większości mające długość poniżej jednego milimetra, znaleziono w małym czarnym pudełku – informuje Bild am Sonntag. Lekarz próbował ukrywać zarówno szczątki jak i całą masę zbrodni nazistów. Stieve zmarł na udar w 1952 roku. Miał on swojego kierowce – przywoził mu ciała z więzienia. Głównie interesowały go ciała młodych kobiet, ponieważ skupiał swoje badania nad menstruacją. Przeprowadził sekcję m. in. 13 z 18 kobiet, którym naziści ścięli głowę za współpracę z Czerwoną Orkiestrą (siatka połączona z wywiadem ZSRR).

 

ZOBACZ:[WIDEO] Kamery w szpitalu nagrały śmierć pacjenta. TO CO UCHWYCIŁY JEST PRZERAŻAJĄCE

Aż ciarki człowieka przechodzą, gdy czyta się o takich bestiach. Ludzie przeżyli ciężkie, mordercze czasy. Powinniśmy bardziej doceniać to, że mamy choć taki pokój na świecie, jaki panuje teraz…

źródło: o2.pl fot. youtube.com

grozy

Chwile grozy są tam na porządku dziennym. Oto POLSKIE ZAMKI W KTÓRYCH DOCHODZI DO…

Wielu z nas miłuje się w chwilach grozy. Jedni lubią oglądać horrory lub czytać straszne książki, dla drugich natomiast jest to jeszcze za mało i wolą przeżyć strach na własnej skórze. Nadchodzą wakacje, zatem jest troszkę więcej czasu na to żeby pozwiedzać, pojeździć i podróżować. Te polskie zamki są powszechnie uważane za nawiedzone i można w nich przeżyć nie lada frajdę. Wybierzecie się?

Strach, chwile grozy i ogólna konsternacja – to wiąże się z wycieczką do tych zamków. To właśnie tam najczęściej dochodzi do zjawisk paranormalnych. Może o niektórych nawet nie wiedzieliście, a byliście tam swojego czasu. Oto nawiedzone polskie zamki!

1. ZAMEK W NIEDZICY

Wznoszący się majestatycznie nad Jeziorem Czorsztyńskim zamek w Niedzicy to jedno z tych miejsc w Pieninach, którego nikomu przedstawiać nie trzeba. Nie każdy z odwiedzających je turystów wie jednak o legendarnej klątwie, jaka od stuleci spoczywa na zamczysku. Ponoć w skale, na której został on zbudowany znajduje się szczelina, która z każdym rokiem staje się coraz szersza, aż pewnego dnia pochłonie całą twierdzę wraz z jej pięknymi murami i wieżami. Winę za przekleństwo ponosi zły gospodarz, który przed wiekami panował na niedzickim zamku. To nie jedyna legenda z nim związana. Chyba każdy słyszał o Białej Damie. To właśnie na Zamku w Niedzicy ma się ona pojawiać, jest to duch inkaskiej księżniczki, niegdyś zamieszkującej posiadłość, w której została zasztyletowana. Co jakiś czas dama nawiedza dziedziniec przed kaplicą – miejsce swojej śmierci…

ściany

Słyszeli ze ściany dziwne odgłosy. To co odkryli ZWALIŁO ICH Z NÓG

Ci młodzi Hiszpanie przeżyli ogromną traumę. Słyszeli ze ściany dziwne dźwięki, które zakłócały im spokój i nie dawały im spać. Nadszedł w końcu moment, w którym zdecydowali się ją zburzyć i odkryć źródło tych niepokojących dźwięków. Co się okazało? Znajdował się tam gigantyczny rój pszczół. Łącznie było ich około 80 tysięcy. Natychmiastowo uciekli z miejsca i wezwali odpowiednie służby.

Zjawisko miało miejsce w Pinos Puerte w okolicach Granady. Para Hiszpanów nie mogła spać, gdyż ze ściany dobiegały dziwne dźwięki. Trwało to około 2 lata, lecz w ciągu dnia o tym nie myśleli i zapominali, że muszą coś z tym zrobić. W pewnym momencie postanowili, że wreszcie skończą z tym raz na dobre. Dźwięk przypominał świstanie i wibrowanie. W nocy był on nie do wytrzymania. Sfrustrowani lokatorzy zdecydowali się skuć tynk. Gdy zobaczyli co się pod nim kryje, to uciekli w popłochu. Ukazały się im gigantyczne ule w których przebywało około 80 tysięcy pszczół. Zajął się nimi lokalny pszczelarz. Trudno w to uwierzyć, że ci ludzie żyli z tak gigantycznym ulem w ścianie przez 2 lata – powiedział ekspert Sergio Guerrero. Ratujemy pszczoły i pomagamy mieszkańcom w pokryciu kosztów zakupu drewnianego domu, leku chroniącego pszczoły przed roztoczami, które bardzo im szkodzą oraz ich żywienia, co daje około 100 euro – zakończył pszczelarz. Powiedział to żeby podkreślić fakt, iż żadna z pszczół nie ucierpiała.

 

ZOBACZ:Uśmierciła 13-letniego syna tylko dlatego, że był poważnie chory! Wlała mu pól litra wódki do aparatury podtrzymującej życie!

 

Wszyscy są cali – historia z happy endem. Lecz jeżeli ktoś się boi lub ma uczulenie, to rzeczywiście mogło być bardzo niebezpieczne.

źródło: fakt.pl fot.

dachu

[WIDEO] Mężczyzna biegał po dachu jak szalony. PRAWIE PRZYPŁACIŁ TO ŻYCIEM

Parkour to bardzo niebezpieczny rodzaj sportu. Ten mężczyzna biegał po dachu ogromnego bloku. Jednak w pewnym momencie wyszło tak, że prawie spadł. Złapał się druta i kolega pomógł mu wskoczyć z powrotem na budynek. Widać, że nie ma w tym dużego doświadczenia i po prostu nie skupił się do końca na każdym kroku. Niemalże przypłacił to swoim życiem.

Gdyby nie kolega to nie wiadomo jak by się skończyło. Facet chciał pokazać, że przebiegnie bez zatrzymania przez blok. Niestety, w pewnym momencie prawie spadł. Parkour jest bardzo niebezpieczny, a takie bieganie po dachu można przypłacić życiem!

ZOBACZ:[WIDEO] Kobieta spuściła swoje maleńkie dziecko w sedesie. Nagrano akcję ratunkową, która skończyła się…

źródło fot. i wideo: youtube.com