pomyłka, nerkę, staruszka, serca, serce, lekarze,

NIESAMOWITA OPERACJA: mężczyźnie zamiast przeszczepu wszczepiono DRUGIE SERCE! Teraz w jego ciele biją dwa organy!

To miał być zwykły zabieg przeszczepu. Jednak gdy lekarze zobaczyli serce, który mają wszczepić 56-letniemu mężczyźnie, uznali że będzie za mały na jego potrzeby. Dlatego postanowili… połączyć dwa organy ze sobą! 

 

Taką nietypową operację wykonał doktor Gopala Krishna Gokhale ze szpitala w Hajdarabadzie w Indiach. Widząc, że dostarczony organ nie spełni swoich zadań, zmodyfikował plan operacji. W czasie 7-godzinnego zabiegu wszczepił pacjentowi drugie serce wielkości pięści obok pierwszego!

 

Nowe serce znajduje się teraz pomiędzy starym, chorym sercem mężczyzny, a prawym płucem. W ten sposób oba narządy wspierają się i razem są w stanie zapewnić poprawne krążenie pacjentowi.

 

Co ciekawe doktor Gokhale pierwszy raz w życiu wykonywał taki zabieg! Nie miał praktyki, a mimo to operacja świetnie się udała.

 

Nie jest to pierwszy tego typu zabieg na świecie. Takie operacje nazywa się przeszczepem heterotopowym lub bezrękawnikowym. Są niesamowicie rzadkie i do tej pory medycyna zna zaledwie 150 przypadków takich zabiegów.

 

Pionierem takich operacji był doktor Christiaan Barnard z Republiki Południowej Afryki. Pierwszy udany zabieg tego typu przeprowadzono w latach 70-tych XX wieku. Średnio pacjenci z podwójnym sercem są w stanie przeżyć około 10 lat.

 

Wprawdzie krążenie pacjenta wróciło do normy, ale za to ma teraz… dwa pulsy! Elektrokardiogram pokazuje zaś niesamowicie skomplikowany wzór. To chyba jednak stosunkowo mała cena za możliwość dalszego życia?

 

zmianynaziemi

pomyłka, nerkę, staruszka, serca, serce, lekarze,

Był znanym lekarzem, który uratował SETKI PACJENTÓW, ale jego mroczna tajemnica wyszła na jaw. Teraz może stracić WSZYSTKO!  

Prawdopodobnie każdy z jego pacjentów nosi w sobie piętno i znak rozpoznawczy specjalisty.

 

Simon Bramhall to uznany brytyjski transplantolog, specjalizujący się w przeszczepach wątroby. Przez lata praktyki uratował setki pacjentów. 53-letni doktor miał jednak pewną nietypową słabość, którą przypadkiem odkryli jego koledzy po fachu.

 

Podczas operacji jednego z byłych pacjentów Bramhalla lekarze natrafili na coś, czego absolutnie nie powinno być. Na wątrobie pacjenta odkryli niewielkie inicjały SB – jak ulał pasujące do inicjałów naszego transplantologa, który rzeczoną wątrobę jakiś czas wcześniej wszczepił pacjentowi!

 

Okazało się, że Bramhall… robił to każdej operowanej osobie! Znakował inicjałami każdą wątrobę, którą przeszczepiał. Ten dziwny podpis wykonywał przy pomocy lasera chirurgicznego.

 

W większości przypadków taki „artystyczny znak” nie stanowił żadnego zagrożenia – goił się sam i po jakimś czasie byłby praktycznie niezauważalny. W tym wypadku jednak nie zagoił się tak ładnie i doprowadził do odkrycia sekretu lekarza przy kolejnym zabiegu.

 

Jego koledzy po fachu zawiadomili odpowiednie organy. Simonowi Bramhallowi grozi teraz pozbawienie prawa do wykonywania zawodu. Został oskarżony o spowodowanie poważnego uszkodzenia ciała u dwóch osób, choć kto wie, czy nie znajdą się kolejne. Szpital w Birmingham gdzie pracuje zawiesił go na czas postępowania.

 

Nie widzimy powodów by nadmiernie karać specjalistę, który swoje „dzieła” podpisywał. Autor niniejszego tekstu wolałby osobiście, w wypadku takiej sytuacji, mieć nową, zdrową i „podpisaną” wątrobę wszczepioną przez doświadczonego lekarza, niż jej nie mieć. Samo rozdmuchanie sprawy i zszargana reputacja powinna być wystarczającą karą dla doktora Bramhalla. Jeśli dalej będzie mógł być chirurgiem, z pewnością zaprzestanie tej nietypowej praktyki.

GENIALNE! SZPINAK może być nadzieją dla ludzi czekających na przeszczep serca. Amerykańscy naukowcy biją wszystkich na głowę.

Naukowcy z Massachusetts’s Worcester Polytechnic Institute wpadli na innowacyjny i zarazem niesamowity pomysł, który w przyszłości może pomóc wielu osobom, czekającym między innymi na przeszczep serca. Zamiast tworzyć bardzo małe, naczynia krwionośne, co jest niezwykle skomplikowane, wykorzystali do tego celu świat roślin, a konkretnie liście szpinaku. Bioinżynierzy doszli do wniosku, że liść szpinaku zbudowany jest z sieci żył, które przechodzą przez niego, w taki sam sposób jak naczynia krwionośne przez ludzkie serce. W warunkach laboratoryjnych, kupiony w pobliskim sklepie szpinak, przy pomocy mydła, oczyścili z jego komórek, a powstałe luki wypełnili ludzkimi naczyniami krwionośnymi. Po pięciu dniach liść zaczął „bić” i „bił jak serce” przez następne trzy tygodnie. Eksperyment naukowców z Massachusett jest we wczesnym stadium badań, jednak może on być nadzieją dla wielu ludzi czekających na przeszczep. Poniższy link pokazuje jak działa „serce ze szpinaku”.

https://www.washingtonpost.com/news/morning-mix/wp/2017/03/27/scientists-convert-spinach-leaves-into-human-heart-tissue-that-beats/?utm_term=.22640365dce8

Źródło The Washington Post