bolała

Nieustannie BOLAŁA ją głowa. Okazało się, że w UCHU miała… OKROPNE!

Lekshmi L. mieszkająca na co dzień w Indiach postanowiła trochę zdrzemnąć się na świeżym powietrzu. Po kilku godzinach obudziła się i bolała ją głowa. Okazało się, że w uchu miała…

Na początku Lekshmi nie przejęła się za bardzo bólem głowy. Jednak po paru dniach kobieta wciąż odczuwała ostry ból głowy. Towarzyszyło mu uczucie dyskomfortu oraz łaskotania. Kobieta podejrzewała, że w jej uchu coś utknęło, więc próbowała wsadzić do niego palec w nadziei, że pozbędzie się bólu.

[ZOBACZ: Jedzą MÓZG żywej MAŁPKI! Drastyczna tradycja KULINARNA! (VIDEO 18+)]

W szpitalu okazało się, że w uchu kobiety zagnieździł się… pająk! Lekarze byli w szoku, tak samo jak pacjentka. Gdy lekarze poświecili na ucho Lekshmi specjalną latarką, pająk powoli zaczął się wynurzać z ucha pacjentki.Doktor badający przypadek powiedział, że jeszcze nigdy nie spotkał się z przypadkiem, żeby w ludzkim uchu zagnieździł się żywy pająk.

foto: cosmopolitan

źródło: cosmopolitan

an-148, katastrofa, moskwa, samolot

„Piloci walczyli do samego końca” – podano wstępne przyczyny KATASTROFY rosyjskiego samolotu pod Moskwą!

Maszyna An-148 Saratowskich Linii Lotniczych runęła wczoraj tuż po starcie z lotniska Domodiedowo pod Moskwą. Na jej pokładzie było 71 osób, wszystkie zginęły. Od samego początku pojawiały się relacje świadków o eksplozjach i ogniu wydobywającym się z samolotu. Po oględzinach eksperci znają już wstępną przyczynę tragedii.

 

Wszystko wskazuje na to, że za katastrofę odpowiada awaria jednego z dwóch silników maszyny. Miał się on zapalić, a następnie eksplodować. Świadkowie widzieli jak maszyna gwałtownie opada i wznosi się – tak jakby piloci walczyli o utrzymanie samolotu w powietrzu.

 

Wszystko wskazuje na to, że usiłowali dokonać awaryjnego lądowania. Niestety, An-148 rozbił się tuż po eksplozji płonącego silnika. Miejsce katastrofy przeszukuje kilkuset strażaków i policjantów. Monitoruje je też dziesięć specjalistycznych dronów. Służby ogłosiły, że akcja poszukiwawczo-ratownicza przechodzi w fazę poszukiwawczą. Oznacza to, że wszystkich pasażerów i członków załogi uznano za zmarłych.

 

 

W obwodzie orenburskim, skąd pochodzi większość ofiar ogłoszono żałobę. Kondolencje spływają też od przywódców wielu państw. Na dokładne przyczyny wypadku będziemy musieli jeszcze trochę poczekać. To już druga katastrofa samolotu An-148. Jest to ukraińska konstrukcja, która zadebiutowała zaledwie 9 lat temu. Wyprodukowano jedynie 24 egzemplarze.

 

interia.pl