gigantyczny

Unikaj telefonów OD TYCH numerów! Przyjdzie GIGANTYCZNY rachunek!

To już przechodzi ludzkie pojęcie! Wystarczy jedno odebrane połączenie od obcego numeru a będzie cię to dużo kosztować. I na pewno otrzymasz gigantyczny rachunek!

Urząd Komunikacji Elektronicznej przestrzega wszystkich użytkowników zwłaszcza przed długimi numerami. Przypominamy zbyt długie numery to w konsekwencji gigantyczny rachunek!

Te niebezpieczne i drogie połączenia mogą przychodzić od numerów rozpoczynających się od cyfr: +223, +243, +225! Lepiej zapamiętać te początkowe cyfry i NIGDY nie odbierać od nich ŻADNEGO telefonu. Bo inaczej może nas to słono kosztować. Nawet KILKASET ZŁOTYCH!

Najczęściej są to numery zarejestrowane w krajach afrykańskich. Między innymi Mali, Kongo czy Wybrzeże Kości Słoniowej. Dlaczego tam? Bo przypominają początkowe numery kierunkowe Warszawy (+22) czy Płocka (+24). Podczas gdy tak naprawdę to numery zza granicy!

ZOBACZ TEŻ: Korwin-Mikke ZAORAŁ posłankę Lewicy! Poszło o SZYMPANSA!

W specjalnym oświadczeniu Urząd Komunikacji Elektronicznej przestrzegł przed takimi „drogimi” połączeniami. – Tzw. głuche telefony pojawiają się najczęściej w godzinach wieczornych lub nocnych i trwają bardzo krótko. Oszuści liczą na to, że użytkownik danego numeru oddzwoni z samego rana, generując wysoką opłatę. Jeżeli nie spodziewasz się telefonu z zagranicy, a wyświetlony na twoim telefonie numer jest zadziwiająco długi lub nie kojarzysz międzynarodowego numeru kierunkowego: zachowaj ostrożność! Oddzwaniaj z głową!” – oświadczył UKE.

Co zrobić gdy przyjdzie taki rachunek? Sytuacja wydaje się bardzo skomplikowana, ponieważ nie wiele da się tak naprawdę zrobić. Na samym początku trzeba zablokować ten numer, żeby nigdy więcej nie mógł się do nas dodzwonić!. Możemy w takim przypadku zgłosić reklamację u swojego operatora sieci. Niestety, takie reklamacje często są rozpatrzone ze skutkiem negatywnym, ponieważ operator MUSI potrącić za zrealizowane połączenie. Możemy też sprawę zgłosić na policję.

Jesteśmy jako policja zobowiązani do przyjęcia zgłoszenia i wszelkich innych czynności. Niestety takie sprawy są trudne do wykrycia i do udowodnienia. Potrzeba na to wiele czasu. Ale takie niebezpieczne zjawiska trzeba zgłaszać i nie bać się, że trwa to długo. Czasami nawet rok. – tłumaczy insp. Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy Komendy Głównej Policji.

Powiadom o tym szczególnie starsze osoby!

 

rachunek

Jego żona urodziła podczas zagranicznych wakacji. Rachunek jaki wystawił im szpital zwalił ich z nóg!

Nie tak wyobrażała sobie wyjazd na wakacje para z Wielkiej Brytanii. Małżonkowie wybrali się do Dubaju by odpocząć od codziennych obowiązków. Niestety ich pobyt w Zjednoczonych Emiratach Arabskich mocno się skomplikował. Partnerka 26-letniego Azhara Saleema zaczęła bowiem rodzić. Młoda kobieta przedwcześnie urodziła dziewczynkę w jednym z lokalnych szpitali. Dziecko ważyło zaledwie 500 g. Kiedy mąż przyjechał  odwiedzić żonę i córkę, szpital wystawił im rachunek na 100 tysięcy funtów!

Para wróciła do Dubaju rok po swoim ślubie. Mieli tam świętować rocznicę swojego związku i cieszyć z faktu, że 23-letnia Seyda Khola Adnan za kilka miesięcy urodzi dziecko. Niestety zaledwie cztery dni po przylocie kobieta dostała silnych boleści i zaczęła rodzić. 26-letni mąż nie namyślając się długo wezwał taksówkę i zawiózł ją do szpitala. Tam na świat przyszła ich maleńka córeczka. Niestety małżonkowie nie przewidzieli, że szpital wystawi im tak gigantyczny rachunek.

 

ZOBACZ:Kobieta urodziła dziecko w nietypowym miejscu. Ta historia mrozi krew w żyłach!

 

Okazało się, że suma jaką naliczyła placówka wyniosła 100 tysięcy funtów, ponieważ para nie miała wykupionego ubezpieczenia. Dziecko ze względu na stan w jakim się znajduje, przyszło na świat w szóstym miesiącu ciąży nadal przebywa w dubajskim szpitalu. Rodzice muszą liczyć się z tym, że placówka obciąży ich kolejnymi rachunkami za leczenie. Na dodatek mężczyźnie skończyła się wiza i nie może być u boku żony. Brytyjczyk zbiera obecnie pieniądze na pokrycie zadłużenia i transport kobiety i dziecka do domu.

 

ZOBACZ TAKŻE: Para skorzystała z pomocy in vitro, podczas której doszło do niewyobrażalnej pomyłki. 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto pixabay.com

 

ojciec

UMIERAJĄCY ojciec chciał spełnić MARZENIE córki… Potem wydarzył się DRAMAT!

Śmiertelnie chory ojciec chciał spełnić marzenie swojej 5-letniej córki o pływaniu z delfinami. podróż zmieniła się w prawdziwy koszmar. Zostali sami z gigantycznym rachunkiem.

Kiedy rodzina wracała do domu z międzylądowaniem na Bali, Duncan poczuł się źle. Zaczął tracić przytomność i oddech. Z lotniska karetką został zabrany do lokalnego szpitala, gdzie musiał przejść ratującą życie transfuzję krwi.

[ZOBACZ: Policja rozbiła FIRMĘ, która produkowała PODRÓBKI ubrań! WARTOŚĆ przekroczyła…]

Partnerka Duncana, Michelle udała się do Konsulatu Australii po pomoc w pokryciu kosztów leczenia, ale odprawiono ją z kwitkiem. Po trzech dniach pobytu w szpitalu, za każdy dzień 2470 dolarów i dodatkowych kosztach pomocy w nagłych wypadkach, rodzina nie była w stanie nadal płacić wysokich rachunków za szpital. 

[ZOBACZ: DODA jest w CIĄŻY? ZOBACZ, jaki szczegół ZDRADZIŁ piosenkarkę! [ZDJĘCIA]

Rachunki medyczne przekraczają obecnie dziesięć tysięcy dolarów, a wciąż istnieje ryzyko dodatkowego leczenia lub powrotu do szpitala.

źródło: fakt

zdjęcie: gofundme.com

faktura, faktury

Faktura za telefon miała 3 TYSIĄCE STRON. Kwota do zapłaty ROZKŁADA NA ŁOPATKI – jak to możliwe?

Abonent sieci Plus otrzymał ostatnio od listonosza niecodzienną paczkę. Paczkę, chociaż spodziewał się zwykłej koperty. Jednak tym razem comiesięczna faktura za telefon przyszła w masywnym pudełku. Okazało się, że znajduje się w niej 3 tysiące stron zapisanych drobnym druczkiem…

 

Swoim rachunkiem klient pochwalił się w mediach społecznościowych. W ten sposób sprawa zyskała rozgłos, a tym samym nastąpiła reakcja sieci Plus. Internauci byli oburzeni marnowaniem papieru, a inni śmiali się, bo po przebrnięciu przez trzy tysiące stron okazało się, że faktura opiewa na… 0 złotych!

 

Dlaczego faktura jest tak wielka? Bo zawiera tzw. billing szczegółowy. A traf chciał, że zaliczają się do niego np. połączenia i rozłączenia GPRS. Dlaczego jednak klient ma do zapłaty zero złotych? Otóż… zmieścił się w pakiecie! Plus postanowił wszystko dokładnie wyjaśnić:

 

„Rozumiemy Wasze poirytowanie, jednak pragniemy zwrócić uwagę, że my jako operator mamy obowiązek zrealizowania wysyłki faktury w formie, którą Klient sam wybrał. W przypadku, gdy na koncie jest aktywna dodatkowo usługa bilingu szczegółowego, gdzie znajduje się wykaz wszystkich połączeń wychodzących, wysyłamy również taki dokument, a liczba jego stron jest uzależniona od tego, jak często i z jakich usług Klient korzysta oraz ile numerów jest podpiętych do danego konta.

Mając na uwadze nie tylko dobro środowiska, ale również wygodę naszych Klientów, zawsze przy podpisaniu umowy sugerujemy możliwość aktywacji faktury i bilingu w formie elektronicznej. Zachęceniem do korzystania z elektronicznego rozliczenia jest rabat w wysokości 10 zł, który przyznajemy właśnie za Zieloną lub e-fakturę. Jednak to do Klienta należy ostateczna decyzja, którą formę wybierze. W tym wypadku była to papierowa faktura i szczegółowy wykaz połączeń, dlatego też Klient otrzymał od nas taką liczbę stron”.

 

Dlaczego operator nie skontaktował się ze swoim klientem i nie uprzedził, że faktura za ostatni miesiąc może być potężnej objętości? Cóż, zapewne ani on, ani sam klient tego nie przewidział. Niech to będzie nauczka na przyszłość dla obu stron!

rachunek za prąd, 9-latek prezent

Dostała ASTRONOMICZNY rachunek za prąd. Była przekonana, że to wina świątecznych światełek. Ta kwota pokonałaby budżet niejednego państwa!

W okresie świątecznym wiele domów na całym świecie przystrajanych jest kolorowymi lampkami i innymi ozdobami. Wyglądają pięknie, ale mogą przynieść wysokie rachunki. Jednak to, co spotkało mieszkankę Erie w stanie Pensylwania w USA to przykład wyjątkowy.

 

Mary Horomanski otrzymała rachunek za prąd za listopad tego roku. Na dokumencie widniała kwota porażająca – 284 miliardy dolarów! Kobieta omal nie dostała zawału i jak przyznaje na początku pomyślała, że to wina świątecznych ozdób, którymi przybrany był cały dom.

 

Kobieta do końca roku musiała zapłacić 28 tysięcy dolarów pierwszej raty, zaś resztę kwoty – w ciąg maksymalnie 12 kolejnych miesięcy!

 

Sprawę wyjaśnił syn kobiety, który skontaktował się z dostawcą energii. Okazało się, że pomyłka była banalna. Rachunek powinien opiewać na 284 dolary! W jaki sposób ktoś dopisał do rachunku dziewięć zer? Tego nie wiadomo.

 

Sprawa na szczęście wyjaśniła się, ale pani Horomanski podsumowała, że na kolejne święta musi dostać ciśnieniomierz!

SKANDALICZNE ZACHOWANIE OBCOKRAJOWCÓW NA KRAKOWSKIM RYNKU! BYŁO ICH SZEŚCIU. Jeden groził kelnerowi śmiercią, podczas gdy reszta…

demolowała lokal.

Sześciu Irlandczyków zatrzymanych w Krakowie za zdemolowanie jednego z lokali i pobicie kelnera.

 

Do zdarzenia doszło kilka dni temu w jednym z lokali na krakowskim Rynku. Policja otrzymała zgłoszenie, że w restauracji znajduje się agresywna grupa obcokrajowców, którzy nie chcieli zapłacić rachunku za kolację i alkohol.

Po przybyciu na miejsce policji, mężczyźni zaczęli uciekać, ale czterech z nich zostało zatrzymanych, pozostałej dwójce udało się uciec.

Z ustaleń policji wynika, że mężczyźni zjedli kolację, wypili alkohol i nie chcieli zapłacić całego rachunku, który najwyraźniej wydał się za wysoki.

Kiedy kelner oznajmił, że muszą w całości pokryć koszty imprezy, mężczyźni stali się agresywni. Zaczęli rozbijać okna w lokalu, przewracali krzesła i stoliki, w końcu dotkliwie pobili interweniującego kelnera. Mężczyzna był przytrzymywany przez jednego z Irlandczyków, który do gardła przyłożył mu ostrze z rozbitej szklanki i groził pozbawieniem życia.

Policji udało się ująć czterech mężczyzn od razu, kilka godzin później ujęto dwóch uciekinierów. Wszyscy byli pijani.

 

Irlandczycy już usłyszeli  pięć zarzutów w tym zarzut pobicia, zniszczenia mienia oraz kierowania gróźb karalnych. Na poczet przyszłych kar zabezpieczono ich gotówkę oraz ukarano ich mandatem karnym za szalbierstwo.

Radio eska, Wikipedia

MM

JEDYNA TAKA RESTAURACJA NA ŚWIECIE! NA KAŻDYM RACHUNKU WYRAŻA SWOJE ZDANIE NA TEMAT IMIGRANTÓW.

Sunset Junction, kawiarenko-restauracja na West Sunset w Los Angeles brzmi jak coś niesamowitego.

 

Kawiarenka serwuje śniadania, lunche, kolacje, oraz dużo słodkości i jeszcze na dodatek można ze sobą wziąć swojego czworonoga, czyż to nie cudownie?

Ale to nie wszystko, jest jeszcze jeden mały detal, który został zauważony przez dziennikarkę Sophie Heawood, która miała przyjemność zjedzenia tu posiłku.

Sophie po otrzymaniu rachunku była mile zaskoczona tym, co było napisane na samym jego dole:

Dzięki imigrantom Ameryka jest wielka!

Restauracja wbrew Trumpowemu programowi politycznemu, jest jak najbardziej pozytywnie nastawiona do emigrantów i takie zdanie umieszcza na każdym, wręczanym klientowi rachunku.

Źródło indy 100, Instagram

MM

PAMIĘTACIE WIZYTĘ PREZYDENTA DUDY W ETIOPII? JUŻ WIADOMO, ILE KOSZTOWAŁ POBYT W HOTELU. RACHUNEK NA DOŚĆ POKAŹNĄ SUMĘ ZAPŁACILI OCZYWIŚCIE PODATNICY.

W maju bieżącego roku Andrzej Duda wraz ze swoją małżonką Agatą odwiedził Etiopię. Wizyta szeroko komentowana w mediach miała na celu promocję gospodarczą naszego kraju i zabieganie o poparcie kandydatury Polski jako stałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Podczas trzydniowego pobytu prezydent odwiedził montownię traktorów Ursus w Adamie, szkołę prowadzoną przez polską misjonarkę, rozmawiał z etiopskimi liderami i wystąpił na forum Unii Afrykańskiej.

Polska delegacja zatrzymała się w 5-gwiazdkowym hotelu Sheraton w stolicy kraju. Rachunek za sam pobyt w hotelu wyniósł 125 396,04 złotych. Za wszystko zapłacili podatnicy.

 

Źródło Źródło WP

MM