Korea Północna się cieszy, USA ma PROBLEM. Ostatnie testy wypadły wyjątkowo niepomyślnie – Stany są BEZBRONNE wobec Kim Dzong Una?

Specjaliści i analitycy już dawno zwracali na to uwagę. Żadna tarcza antyrakietowa nie gwarantuje bezpieczeństwa. Nawet najnowsze tego typu systemy. Wszystko wskazuje na to, że Amerykanie właśnie boleśnie się o tym przekonali – ostatnie testy wypadły mizernie. Miliardy wydanych dolarów mogą pójść w błoto – może warto więc nie zaostrzać retoryki wobec Pjongjangu?

 

Nieoficjalne źródła z Białego Domu poinformowały dziennikarzy, że ostatni test amerykańskiej tarczy antyrakietowej zakończył się niepowodzeniem. Rakieta wystrzelona z lądu nie była w stanie przechwycić pocisku treningowego, który został odpalony z samolotu nad Hawajami.

 

Sprawa jest o tyle niemiła, że przecież zbliżają się igrzyska olimpijskie w Pjongczang, a Korea Północna znów wraca do wojennej retoryki. Szef CIA ostrzegł niedawno, że Kim Dzong Un będzie gotów do ataku jądrowego w ciągu kilku miesięcy(ZOBACZ). Co w takiej sytuacji można zrobić?

 

Eksperci już kilka miesięcy temu zwracali uwagę, że warunki ćwiczebne nijak się mają do bojowych. Zazwyczaj bowiem planuje się je z naciskiem na osiągnięcie sukcesu. Ich zdaniem, nawet najskuteczniejszy w czasie ćwiczeń system obronny może zawieść w sytuacji realnego zagrożenia.

 

Strona amerykańska nie potwierdziła oficjalnie przecieków docierających do mediów. I zapewne tego nie zrobi z racji na niesprzyjającą sytuację międzynarodową. Potwierdzono jedynie fakt odbycia takich ćwiczeń. Wynik pozostaje nieznany. Jeśli anonimowe źródła się nie mylą, to Donald Trump wraz ze swoimi wojskowymi mają nie lada problem!

 

onet.pl

Rosja mówi o przemieszczeniu rakiet HIMARS przez USA! Komu grozi niebezpieczeństwo?

Według Resortu Obrony Rosji siły zbrojne USA przemieściły kołowe wyrzutnie pocisków rakietowych HIMARS z Jordanii do Syrii, gdzie mogą być użyte przeciwko armii prezydenta Baszara el-Asada.

Continue reading „Rosja mówi o przemieszczeniu rakiet HIMARS przez USA! Komu grozi niebezpieczeństwo?”

Uzbroją nas izraelskie pociski? MON szuka rakiet

MON szuka rakiet, które stanowiłyby przeciwwagę dla iskanderów. Jak podaje „Rzeczpospolita”, zwłaszcza rakiety Lora (Long Range Artillery) zrobiły wrażenie na ekspertach polskiej armii. To potężny, naprowadzany bezwładnościowo i satelitarnie pocisk ziemia-ziemia najnowszej generacji, trafiający z odległości ok. 400 km w cel z dokładnością do 10 m.

 

Kilka rodzajów głowic bojowych o wadze 240 kg każda jest w stanie zmieść z powierzchni ziemi szczególnie ważne obiekty – centra dowodzenia, miejsca wojskowej koncentracji, stanowiska rakiet czy instalacje infrastruktury krytycznej wroga: ośrodki łączności lub elektrownie. Precyzyjnie naprowadzane wojskowym systemem GPS pociski mogą na znaczne odległości neutralizować także okręty przeciwnika.

 

„Rzeczpospolita” nieoficjalnie dowiedziała się, że nasi wojskowi eksperci widzieli już izraelskie pociski w akcji, na poligonowych pokazach. MON bada możliwości zastosowania także innych rakiet Israel Military Industries, m.in precyzyjnych pocisków Extra o zasięgu 150 km w projektowanym przez przemysłowe konsorcjum skupione wokół Polskiej Grupy Zbrojeniowej systemie Homar. Wartość programu Homar szacowana jest na ok. 1 mld zł.

 

Szczegółowe wymagania dotyczące nowego strategicznego oręża dla sił lądowych nie są jawne. Wiadomo jednak, że pociski lub technologie ich produkcji, a także wyrzutnie musimy kupić za granicą. Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, we wstępnych rozmowach w Izraelu MON badało możliwości pozyskania ok. 50 rakiet Lora i aż 840 pocisków Extra.

 

PAP

Korea Północna może zaatakować bazy USA?

Korea Północna poinformowała, że jej pociski rakietowe są w stanie osiągnąć odległość, która umożliwi zaatakowanie baz Stanów Zjednoczonych na Pacyfiku. 

O sprawie poinformował północnokoreański przywódca, Kim Dzong Un. Ostatni test rakiet Musudan nazwał on wielkim wydarzeniem i powiedział, że Korea może zaatakować amerykańskie bazy na Pacyfiku. Prognozowany zasięg tych rakiet to od 2,5 tys. do 4 tys. kilometrów.

Jednak jak podaje Telewizja Republika, japońscy i południowokoreańscy eksperci ocenili, że pociski nawet nie zbliżyły się do takich odległości. Jeden z nich miał osiągnąć dystans 150, a drugi 400 kilometrów.

Źr.: Telewizja Republika

MC