kraj

PRZERAŻAJĄCE! Płonie pół Europy. Teraz TEN kraj WALCZY ze STRASZNYM żywiołem

W wielu krajach Europy trwa potworna susza. Od stycznia 2019 do dziś w Polsce wybuchło więcej pożarów lasów niż w całym 2018 roku. Na Białorusi płonie kilkaset hektarów największych mokradeł w Europie. W Polsce w ostatnich dniach płonęła Puszcza Kampinowska. Teraz ten kraj walczy z ogniem.

Norwegia to kraj, który kojarzy się z lodowcami, śniegiem i fiordami. Jak się jednak okazuje potworna susza spowodowana globalnym ociepleniem klimatu i tu doprowadziła do wielu pożarów. Pożar w Sokndal zbliżał się do miasta. Ewakuowano160 domów, a całe centrum pozostawało w strefie zadymienia.

 

ZOBACZ TEŻ: [VIDEO] SZOK! Johny Depp ZAKOCHAŁ się w SŁOWIANCE! Czy zamieszka TU?

 

„- Pożar w Sokndal rozpoczął się w czterech miejscach. Największy obszar miał wielkość 4,5 kilometra kwadratowego i był bardzo niebezpieczny, gdyż przemieszczał się w kierunku centrum. Ogień rozprzestrzeniał się gwałtownie z powodu wiatru i suszy. Prędkość wiatru to nieco powyżej 10 metrów na sekundę”.

 

O godzinie 22.30 we wtorek, policja na poinformowała na Twitterze, że mieszkańcy 160 domów i mieszkań zostali ewakuowani do pobliskiej hali sportowej Sokndalshallen. Ewakuowanych zostało ponad 360 osób.

 

Służby poinformowały, że w akcjach gaśniczych brało udział ponad 150 osób ze straży pożarnej, policji, obrony cywilnej i Ochotniczej Organizacji Ratowniczej (FORF). Oprócz tego pożar gasiły trzy helikoptery.

 

Śmigłowce uratowały dwie osoby, którym płomienie odcięły drogę ucieczki. Ich ewakuacje przeprowadzono drogą powietrzną.

 

„– Temperatura spada i rośnie. Często zdarza się, że gdy słońce wschodzi i temperatura wzrasta, pojawiają się nowe zarzewia ognia, informuje straż pożarna, podkreślając zarazem, że jednostki pracujące w terenie mają już kontrolę nad płonącym lasem”.

 

Źródło: nettavisen.no

Fot. nettavisen.no

przełomowego, smoleńskiej

Oni mieli wsiąść do TU 154-M. Lista osób, które uniknęły śmierci w katastrofie smoleńskiej

Dzień 10 kwietnia 2010 roku zapisał się w polskiej historii jako jedna z najczarniejszych dat. Doszło wtedy do katastrofy smoleńskiej w której zginęło 96 osób na czele z Prezydentem Lechem Kaczyńskim i jego małżonką. Lista osób jest bardzo długa i składa się z wielu polityków oraz ważnych dla Polski osób. Kto wie, jak by wyglądała gdyby nie to, że kilkoro polityków i nie tylko zrezygnowało z podróży w ostatniej chwili.

Listę otwiera obecnie urzędujący Prezydent Andrzej Duda. Jako ówczesny podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP miał wybrać się na obchody. Musiał jednak zrezygnować z podróży ze względu na chorobę córki – Kingi. O tym, że uniknął on śmierci w katastrofie smoleńskiej opowiedział profesor Andrzej Zoll w swojej książce pt. „Od dyktatury do demokracji. I z powrotem”. Dzień przed tragedią były prezes Trybunału Konstytucyjnego spotkał go na peronie czekającego na pociąg do Krakowa. – Spytałem go nawet, czy nie leci rano do Smoleńska. Powiedział, że rozchorowała się jego córka i prezydent zwolnił go z tego lotu – pisze prof. Andrzej Zoll. Ówczesny szef Ministerstwa Obrony Narodowej wycofał się z lotu z powodu choroby swojej matki. W samolocie miał się również znaleźć szef Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna. Nie wybrał się tam jednak na prośbę Donalda Tuska, gdyż ten chciał, aby towarzyszył mu podczas obchodów 7 kwietnia. Lista jest o wiele dłuższa.

prawie zginąl na bagnie

Gdyby nie policjanci zginąłby w bagnie. Nietypowa akcja pod Piasecznem

Wydawać by się mogło, że bagna, mroczne „ruchome piaski” i tym podobne miejsca, to relikt przeszłości oraz stosunkowo niewielu rezerwatów i parków narodowych w naszym kraju. Tymczasem okazuje się, że nawet dziś zwykły spacer i jeden fałszywy krok może poskutkować makabryczną śmiercią w bagnie.

Nietypową, ale jakże emocjonującą i dynamiczną akcję musieli przeprowadzić kilka dni temu policjanci z podwarszawskiego Piaseczna. Dostali wezwanie od kobiety, której mąż w czasie spaceru wpadł do bagna i nie mógł się wydostać. Kobieta nie umiała wskazać dokładnego miejsca – nie było jej przy mężu. Uwięziony w lepkiej mazi mężczyzna zadzwonił do niej i sam nie potrafił podać lokalizacji.

 

ZOBACZ: Urodziła w wannie, dziecko wrzuciła do pieca, a potem uprawiała seks z chłopakiem. Kobieta-bestia przed sądem

 

Policjanci jak i żona wiedzieli jedynie, że chodzi o podmokły teren niedaleko Góry Kalwarii. Ruszyli tam więc bez żadnej zwłoki i rozpoczęli poszukiwania. Utrudniał je mrok, bowiem wezwanie wpłynęło po godzinie 20.

 

Mężczyzna w tym czasie coraz bardziej zapadł się w bagnie i marzł. Nie był już w stanie krzyczeć, ani nawet mówić. Z mazi wystawała mu jedynie głowa i jedna ręka w której trzymał telefon. To go uratowało.

 

W momencie gdy policjanci byli blisko zmusił się do wysiłku i podniósł rękę z zaświeconym telefonem. Funkcjonariusze dostrzegli go wtedy i wyciągnęli z bagna. 48-latek trafił do szpitala i po kilku dniach zdrowy wrócił do domu.

 

Rodzina napisała list z podziękowaniami do piaseczyńskich policjantów. Gdyby nie ich działania i odrobina szczęścia ich bliski na pewno nie przeżyłby, a być może nawet nie zostałby nigdy odnaleziony.

spuściła

[WIDEO] Spuściła dziecko w toalecie. Jest film z dramatycznej akcji ratunkowej!

Nie wyobrażam sobie, jak można być tak bezdusznym. Ta kobieta spuściła swoje dziecko w toalecie. Stwierdziła, że w ten sposób pozbędzie się niechcianego „kłopotu”. Ci panowie okazali się jednak bohaterami i je uratowali. Jest film z tej dramatycznej akcji ratunkowej. Gdy się go ogląda, to aż ciężko uwierzyć w to, że wszystko się udało. Opatrzność nad nimi czuwała. Co za herosi! Brawo panowie!

Jest film z akcji ratunkowej niemowlęcia. Matka spuściła dziecko w toalecie. Na szczęście istnieją tacy ludzie, którzy potrafili je uratować. Brawo! Serce rośnie, gdy się czyta informacje o takich bohaterach!

ZOBACZ:#1 Poznaj znaczenia najpopularniejszych męskich imion. Na pewno tego nie wiedzieliście!

źródło fot. i wideo: youtube.com

uratował

[WIDEO] Dzielny ojciec ratuje swoją córeczkę przed rozwścieczonym psem. Co za reakcja!

Zwierzęta na ogół potrafią się grzecznie bawić z dziećmi. Zdarzają się  jednak odstępstwa od normy, więc rodzice muszą mieć mimo wszystko oczy dookoła głowy. Tak jak w tym przypadku. Dzielny ojciec uratował swoją córeczkę przed atakiem rozwścieczonego psa. Dziecko wyglądało na bardzo przestraszone, gdyż psiak wyleciał niespodziewanie z altanki. Tata natychmiast zareagował tak, jak powinien.

Pamiętajcie, aby nigdy nie gubić z oczu swojego dziecka. Nie zawsze sytuacja jest stabilna i bezpieczna, jak nam się wydaje. W momencie może stać się tragedia i wtedy bywa, że jest już za późno. Ten facet uratował swoją córeczkę przed atakiem psa. Kto wie, co by było gdyby nie zdążył w odpowiednim momencie wyskoczyć w jej obronie.

ZOBACZ:[WIDEO] Pijany grabarz urządził sobie rajd karawanem. Miał powód, by uciekać przed policją

źródło fot. i wideo: youtube.com

boeinga

Jako jedyny ocalał z katastrofy Boeinga. To prawdziwy cud! „Krzyczałem, ale oni mnie nie…”

To się nazywa wygrać nowe życie. Grek Antonis Mawropulos powinien być 158 ofiarą fatalnej katastrofy Boeinga 737, który rozbił się lecąc w niedzielę rano z Addis Abeby w Etiopii do Nairobi w Kenii. A jednak przeżył!

Mawropulos spóźnił się o kilka minut na odprawę przed lotem. Gdy dotarł na lotnisko, ruszył biegiem do odpowiedniej bramki, ale ta była już zamknięta. Co ciekawe, musiała zostać zamknięta dosłownie przed momentem, bo jak wspomina Grek, wciąż widział w tunelu pasażerów zmierzających na pokład Boeinga.

 

„Krzyczałem , żeby mnie wpuścili, ale oni tego nie zrobili. Może jestem za stary na rock’n’rolla, ale za młody na śmierć!”

 

ZOBACZ: [VIDEO] Tak wygląda pożar od środka. To nagranie morza ognia jeży włosy na głowie!

 

– napisał mężczyzna na portalu Facebook, gdzie zamieścił zdjęcie niewykorzystanego biletu na feralny lot.

W wyniku katastrofy zginęło 157 osób z 33 krajów, w tym dwóch Polaków. Jeden z nich był polskim dyplomatą. Ministerstwo Spraw Zagranicznych zapewniło, że obejmie opieką rodziny ofiar.

 

wp.pl/ foto: facebook/ 

anioł

[WIDEO] Anioł w ludzkiej skórze uratował mężczyźnie życie. Jak można wytłumaczyć to magiczne dotknięcie?!

Monitoring w tureckiej Adanie nagrał pewną niepokojącą rzecz. Jeden z mężczyzn stoi sobie spokojnie, gdy drugi stuka go w ramię bez żadnego spojrzenia. Nagle dochodzi do niesamowitego zdarzenia. Wygląda na to, że zamyka się jakaś brama, która nagle wyłania się zza samochodu dostawczego. Jak to wyjaśnić? Czy to był anioł w ludzkiej skórze? Facet, który uszedł z życiem wyglądał na zdezorientowanego.

Mężczyzna stał sobie spokojnie i coś oglądał. Nagle stuknął go w plecy drugi facet. Nie doszło między nimi do żadnego kontaktu wzrokowego. Wydawać by się mogło, że był to anioł w ludzkiej skórze. Co o tym myślicie?!

ZOBACZ:[WIDEO] Tak wygląda Aokigahara, czyli japoński Las Samobójców. Trzeba mieć jaja ze stali, żeby do niego wejść!

źródło fot. i wideo: youtube.com

samolotu

Pasażerowie samolotu przeżyli prawdziwy koszmar. Wszystko przez niefortunny rejs

Pasażerowie lotu z Barbadosu do Londynu zapamiętają go do końca życia. Tuż po 5:30 na pokład samolotu wpadli przedstawiciele służb medycznych. Wszystko przez to, na pokładzie znajdowały się osoby uczestniczące w rejsie MSC Preziosa, na którym złapały podejrzany wirus. Nagle zaczęły się źle czuć.

W samolocie byli wyłącznie pasażerowie rejsu MSC Preziosa. Choroba wzięła się raczej ze statku, a nie samolotu. Pięciu członków personelu pokładowego zachorowało w trakcie lotu – napisał Trevor Wilson, jeden z pasażerów. Choroba objawiała się mdłościami i uporczywym kaszlem. Rzecznik pogotowia poinformował, że tuż przed 5 rano otrzymali zgłoszenie o tym, że na pokładzie samolotu wiele osób źle się czuje. Działanie polegało na kontroli blisko 30 osób będących pasażerami lotu. Troje z nich przewieziono do pobliskiego szpitala na badania kontrolne. Kwarantanna trwała 90 minut. Najprawdopodobniej nikomu nic złego się nie stało, lecz takie sytuacje w trakcie podróży zawsze napawają strachem. Tym bardziej, gdy tak na prawdę nie wiadomo o co dokładnie chodzi.

 

ZOBACZ:Do wzięcia ślubu nie potrzeba im partnera. Nie uwierzysz z czym związali się ci ludzie!

 

Na szczęście wychodzi na to, że nikt poważnie nie ucierpiał i wszystko dobrze się skończy. Mimo wszystko, zwykły wirus złapany na statku rejsowym spowodował, że w ludziach zapanował strach.

źródło: o2.pl fot. youtube.com

Powiedział żonie, że jedzie zatankować i za chwilę wróci do domu. Po 5 dniach poszukiwań odnaleziono go w nietypowym miejscu!

O ogromnym pechu, a zarazem życiowym farcie może mówić 36-letni Jeremy Taylor z Oregonu (USA). Mężczyzna powiedział żonie, że jedzie tylko zatankować auto i za chwilę wróci do domu. Miało mu to zająć dosłownie 10 minut, więc nie wziął ze sobą telefonu komórkowego. Jeremy w życiu nie spodziewał się, że krótka podróż mogła zakończyć się dla niego tragicznie.

 

 

 

Amerykanin natrafił na fatalne warunki pogodowe, rozpętała się potężna zamieć przez co 36-latek stracił orientację. Po kilkunastu minutach jego podróż skończyła się w ogromnej zaspie, w której ugrzęzło auto. Jeremy, który na przejażdżkę zabrał ze sobą psa spędził w niej aż 5 dni. Mężczyzna był odcięty od świata, a on i jego pupil przeżyli dzięki saszetkom z sosem z sieci amerykańskich lokali Taco Bell i roztopionemu śniegowi, który pili.

 

 

 

36-latek przyznał później, że zaczynał powoli tracić nadzieję, ponieważ on i jego zwierzę znaleźli się w sytuacji bez wyjścia. Mimo tego, że próbowali wydostać się z auta, to podróż uniemożliwiał im śnieg, który był tak głęboki, że mężczyzna zapadał się po samą szyję! Nie pozostało im nic innego jak czekać na ratunek. Na szczęście po 5 dniach poszukiwań ratownicy odnaleźli mężczyznę i jego pupila. Sieć Taco Bell obiecała wysłać 36-latkowi kilka prezentów, które pozwolą mu zapomnieć o koszmarze jaki przeżył.

 

 

 

 

źródła: o2.pl, foto youtube.com