uratował

[WIDEO] Dzielny ojciec ratuje swoją córeczkę przed rozwścieczonym psem. Co za reakcja!

Zwierzęta na ogół potrafią się grzecznie bawić z dziećmi. Zdarzają się  jednak odstępstwa od normy, więc rodzice muszą mieć mimo wszystko oczy dookoła głowy. Tak jak w tym przypadku. Dzielny ojciec uratował swoją córeczkę przed atakiem rozwścieczonego psa. Dziecko wyglądało na bardzo przestraszone, gdyż psiak wyleciał niespodziewanie z altanki. Tata natychmiast zareagował tak, jak powinien.

Pamiętajcie, aby nigdy nie gubić z oczu swojego dziecka. Nie zawsze sytuacja jest stabilna i bezpieczna, jak nam się wydaje. W momencie może stać się tragedia i wtedy bywa, że jest już za późno. Ten facet uratował swoją córeczkę przed atakiem psa. Kto wie, co by było gdyby nie zdążył w odpowiednim momencie wyskoczyć w jej obronie.

ZOBACZ:[WIDEO] Pijany grabarz urządził sobie rajd karawanem. Miał powód, by uciekać przed policją

źródło fot. i wideo: youtube.com

boeinga

Jako jedyny ocalał z katastrofy Boeinga. To prawdziwy cud! „Krzyczałem, ale oni mnie nie…”

To się nazywa wygrać nowe życie. Grek Antonis Mawropulos powinien być 158 ofiarą fatalnej katastrofy Boeinga 737, który rozbił się lecąc w niedzielę rano z Addis Abeby w Etiopii do Nairobi w Kenii. A jednak przeżył!

Mawropulos spóźnił się o kilka minut na odprawę przed lotem. Gdy dotarł na lotnisko, ruszył biegiem do odpowiedniej bramki, ale ta była już zamknięta. Co ciekawe, musiała zostać zamknięta dosłownie przed momentem, bo jak wspomina Grek, wciąż widział w tunelu pasażerów zmierzających na pokład Boeinga.

 

„Krzyczałem , żeby mnie wpuścili, ale oni tego nie zrobili. Może jestem za stary na rock’n’rolla, ale za młody na śmierć!”

 

ZOBACZ: [VIDEO] Tak wygląda pożar od środka. To nagranie morza ognia jeży włosy na głowie!

 

– napisał mężczyzna na portalu Facebook, gdzie zamieścił zdjęcie niewykorzystanego biletu na feralny lot.

W wyniku katastrofy zginęło 157 osób z 33 krajów, w tym dwóch Polaków. Jeden z nich był polskim dyplomatą. Ministerstwo Spraw Zagranicznych zapewniło, że obejmie opieką rodziny ofiar.

 

wp.pl/ foto: facebook/ 

anioł

[WIDEO] Anioł w ludzkiej skórze uratował mężczyźnie życie. Jak można wytłumaczyć to magiczne dotknięcie?!

Monitoring w tureckiej Adanie nagrał pewną niepokojącą rzecz. Jeden z mężczyzn stoi sobie spokojnie, gdy drugi stuka go w ramię bez żadnego spojrzenia. Nagle dochodzi do niesamowitego zdarzenia. Wygląda na to, że zamyka się jakaś brama, która nagle wyłania się zza samochodu dostawczego. Jak to wyjaśnić? Czy to był anioł w ludzkiej skórze? Facet, który uszedł z życiem wyglądał na zdezorientowanego.

Mężczyzna stał sobie spokojnie i coś oglądał. Nagle stuknął go w plecy drugi facet. Nie doszło między nimi do żadnego kontaktu wzrokowego. Wydawać by się mogło, że był to anioł w ludzkiej skórze. Co o tym myślicie?!

ZOBACZ:[WIDEO] Tak wygląda Aokigahara, czyli japoński Las Samobójców. Trzeba mieć jaja ze stali, żeby do niego wejść!

źródło fot. i wideo: youtube.com

samolotu

Pasażerowie samolotu przeżyli prawdziwy koszmar. Wszystko przez niefortunny rejs

Pasażerowie lotu z Barbadosu do Londynu zapamiętają go do końca życia. Tuż po 5:30 na pokład samolotu wpadli przedstawiciele służb medycznych. Wszystko przez to, na pokładzie znajdowały się osoby uczestniczące w rejsie MSC Preziosa, na którym złapały podejrzany wirus. Nagle zaczęły się źle czuć.

W samolocie byli wyłącznie pasażerowie rejsu MSC Preziosa. Choroba wzięła się raczej ze statku, a nie samolotu. Pięciu członków personelu pokładowego zachorowało w trakcie lotu – napisał Trevor Wilson, jeden z pasażerów. Choroba objawiała się mdłościami i uporczywym kaszlem. Rzecznik pogotowia poinformował, że tuż przed 5 rano otrzymali zgłoszenie o tym, że na pokładzie samolotu wiele osób źle się czuje. Działanie polegało na kontroli blisko 30 osób będących pasażerami lotu. Troje z nich przewieziono do pobliskiego szpitala na badania kontrolne. Kwarantanna trwała 90 minut. Najprawdopodobniej nikomu nic złego się nie stało, lecz takie sytuacje w trakcie podróży zawsze napawają strachem. Tym bardziej, gdy tak na prawdę nie wiadomo o co dokładnie chodzi.

 

ZOBACZ:Do wzięcia ślubu nie potrzeba im partnera. Nie uwierzysz z czym związali się ci ludzie!

 

Na szczęście wychodzi na to, że nikt poważnie nie ucierpiał i wszystko dobrze się skończy. Mimo wszystko, zwykły wirus złapany na statku rejsowym spowodował, że w ludziach zapanował strach.

źródło: o2.pl fot. youtube.com

Powiedział żonie, że jedzie zatankować i za chwilę wróci do domu. Po 5 dniach poszukiwań odnaleziono go w nietypowym miejscu!

O ogromnym pechu, a zarazem życiowym farcie może mówić 36-letni Jeremy Taylor z Oregonu (USA). Mężczyzna powiedział żonie, że jedzie tylko zatankować auto i za chwilę wróci do domu. Miało mu to zająć dosłownie 10 minut, więc nie wziął ze sobą telefonu komórkowego. Jeremy w życiu nie spodziewał się, że krótka podróż mogła zakończyć się dla niego tragicznie.

 

 

 

Amerykanin natrafił na fatalne warunki pogodowe, rozpętała się potężna zamieć przez co 36-latek stracił orientację. Po kilkunastu minutach jego podróż skończyła się w ogromnej zaspie, w której ugrzęzło auto. Jeremy, który na przejażdżkę zabrał ze sobą psa spędził w niej aż 5 dni. Mężczyzna był odcięty od świata, a on i jego pupil przeżyli dzięki saszetkom z sosem z sieci amerykańskich lokali Taco Bell i roztopionemu śniegowi, który pili.

 

 

 

36-latek przyznał później, że zaczynał powoli tracić nadzieję, ponieważ on i jego zwierzę znaleźli się w sytuacji bez wyjścia. Mimo tego, że próbowali wydostać się z auta, to podróż uniemożliwiał im śnieg, który był tak głęboki, że mężczyzna zapadał się po samą szyję! Nie pozostało im nic innego jak czekać na ratunek. Na szczęście po 5 dniach poszukiwań ratownicy odnaleźli mężczyznę i jego pupila. Sieć Taco Bell obiecała wysłać 36-latkowi kilka prezentów, które pozwolą mu zapomnieć o koszmarze jaki przeżył.

 

 

 

 

źródła: o2.pl, foto youtube.com

 

 

 

 

 

pracownka, żniwa, potrąciły go trzy samochody

Groźna choroba zbiera swoje żniwa. Liczba ofiar w Polsce wzrosła do 23 osób!

W ciągu ostatnich trzech dni w Małopolsce zmarły trzy osoby z powodu groźnego wirusa. Choroba zbiera swoje żniwa i przez nią nie żyją już 23 osoby. Grypa, która potocznie odbierana jest jako niegroźna, może okazać się tragiczna w skutkach. Eksperci przekonują jednak, że kulminacja zachorowań dopiero przyjdzie na przełomie lutego i marca.

Najbardziej zagrożone są starsze osoby, których wiek i odporność często nie pozwala skutecznie obronić się przed wirusem grypy. W grupie zagrożenia znajdują się również dzieci oraz ludzie z obniżonym poziomem odporności. Najwięcej przypadków do tej pory odnotowano w Małopolsce, gdzie zmarli mężczyźni w wieku 68 i 81 lat oraz 40-letnia kobieta. Grypa często powoduje dodatkowe komplikacje, które zazwyczaj są powodem powikłań przez które nie da się uratować człowieka. Choroba zbiera swoje żniwa przez całą zimę. Od początku roku do lekarzy internistów zgłosiło się około… 900 tysięcy osób. Niebawem możemy się doczekać prawdziwej epidemii – o ile już nie nastała.

 

ZOBACZ:Smutny koniec sióstr GODLEWSKICH. Po tym co zrobiły, pilot musiał zawrócić samolot!

 

Jeżeli wśród waszej rodziny lub znajomych zauważyliście niebezpieczne symptomy grypy, każcie im niezwłocznie udać się do lekarza.

źródło: fakt.pl

fot. ilustracyjne

jelenia

[WIDEO] Wiara w ludzkość przywrócona! Uratowali jelenia w sytuacji, gdy każdy by już odpuścił.

W obliczu nienawiści i przemocy, która otacza nas każdego dnia, najprostszy gest, potrafi przywrócić wiarę w człowieka. Potwierdzili to syberyjscy myśliwi, którzy w patowej sytuacji, nie zaprzestali walki o życie uwięzionego jelenia. Determinacja i cała otoczka tej akcji ratunkowej, pokazuje, że warto wierzyć w ludzi!

Miejscowi syberyjscy myśliwi ratują wyziębionego jelenia z rzeki Barguzin, niedaleko Ułan Uda, stolicy Buriacji. Materiał ogląda się bardzo ciężko, lecz efekt końcowy jest taki, że zwierzę żyje. Brawo panowie!

ZOBACZ:Zamordował 8-letnią dziewczynkę. Inny więzień postanowił ją pomścić

źródło: swiatfilmikow.pl , youtube.com

fot. youtube.com

 

Błaszczykowski wrócił do POLSKI. Chce uratować WISŁĘ?!

Wczoraj, świat obiegła informacja o odejściu Jakuba Błaszczykowskiego z niemieckiego Wolfsburga. Kontrakt został zerwany praktycznie z dnia na dzień. Wcześniej, Kuba wspominał Wisłę Kraków i twierdził, że wróci do niej na zakończenie kariery i pomoże, jak tylko będzie mógł.

W czwartek, Vfl Wolfsburg oficjalnie pożegnał reprezentanta Polski. Wcześniej, ogłoszono, że Kuba zwiąże się z jednym z polskich klubów. Sam zainteresowany, wymieniał wcześniej jedynie Wisłę Kraków, która, jak wiemy, została zawieszona w rozgrywkach LOTTO Ekstraklasy. Przypomnijmy, że panowie Ly i Hartling mieli wpłacić na konto Białej Gwiazdy 12 mln złotych. Rezultat tego wszystkiego był taki, że pieniędzy na koncie nie ma. Po ogłoszeniu odejścia Błaszczykowskiego z Vfl Wolfsburg, wielu ekspertów, wietrzy w tym wszystkim przejęcie przez niego drużyny z Reymonta. Pytanie, czy byłoby go na to stać?

 

ZOBACZ:WISŁA KRAKÓW poza Ekstraklasą!? Jest wniosek PZPN!

 

Jedno jest pewne, w najbliższych dniach sytuacja się wyklaruje. Póki co, są to jedynie plotki i spekulacje. Gdyby jednak, w ten sposób, Kuba uratował swój były klub, byłby na ustach nie tylko całego Krakowa, ale i całej piłkarskiej Polski i Europy.

wisłę

fot. instagram.com

Polska aktorka PORNO próbuje uchronić przed BANKRUCTWEM znany klub piłkarski! Robi to w wyjątkowy SPOSÓB! (foto)

Polska aktorka porno występująca pod pseudonimem Amandha Fox swoją nietypową ofertą zaskoczyła włodarzy i kierownictwo włoskiego klubu piłkarskiego Vicenza Calcio. Drużyna balansuje na skraju bankructwa i jeżeli nie spełni wymagań budżetowych grozi jej (…) więcej na lalapalmala.pl

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com