ryzykowna

W końcu można tam wejść! Ryzykowna atrakcja otwarta na 5 minut

Wszyscy, którzy marzyli o wycieczce, która przyprawi ich o mrożoną krew w żyłach, wreszcie dopięli swego. Ryzykowna atrakcja, jaką jest reaktor nr 4 w Czarnobylu została oficjalnie otwarta. Do tej pory nikogo tam nie wpuszczano. Teraz postanowiono to zmienić, lecz będą obowiązywały zasady, których po prostu trzeba będzie przestrzegać.

Od momentu eksplozji w nocy z 26 na 27 kwietnia 1986 r. Czarnobyl jest Strefą Wykluczenia. Do sterowni przy reaktorze nr 4 nawet nie wolno przebywać. Aż do dziś. Podróżujący wyposażeni w specjalny kombinezon, maskę, kask i buty będą mogli do niej wejść, jednak tylko na 5 minut. Wszystko przez to, że promieniowanie w tym pomieszczeniu przekracza ogólnie dopuszczalne normo aż o… 40 tysięcy razy!!! Dziwić może fakt, że ktokolwiek tam chce wchodzić, nawet na 5 minut. Przecież może to nas kosztować wiele zdrowia lub nawet życie. Niby człowiek jest wyposażony w kask ochronny, kombinezon, maskę i buty, lecz mimo wszystko jest to ryzykowna atrakcja.

 

ZOBACZ:Przyszedł na RENTGEN z nietypową sprawą. Okazało się, że przez cztery lata miał to w przyrodzeniu

 

Ciężko znaleźć śmiałka, który chciałby tam pojechać na własną rękę i z własnego widzi mi się. Po co samemu sobie szkodzić? Dla tych kilku zdjęć, którymi pochwalimy się kolegom przy piwie? Wolne żarty. Życie trzeba doceniać i szanować, a naturę RESPEKTOWAĆ.

źródło: se.pl fot. ilustracyjne

skażenie radiatom, zabić, Korea Północna

WSTRZĄSAJĄCY RAPORT: Korea Północna może zabić 100 MILIONÓW ludzi bez użycia broni nuklearnej! Wszystko przez…

Kim Dzong Un ogłosił zakończenie testów nuklearnych i rakietowych w swoim państwie. Wielu sąsiadów odetchnęło z ulgą, ale czy to oznacza, że jesteśmy bezpieczni? Nie. Po pierwsze dlatego, że jak rzekł Kim Dzong Un, testy kończy, bo możliwości broni masowego rażenia zostały „zweryfikowane”. A po drugie istnieje inne, nie mniej straszne zagrożenie.

 

Specjalnym raportem zajął się rosyjski profesor Oleg Szczeka z Władywostoku. Naukowiec zwrócił uwagę na ryzyko potężnej katastrofy atomowej, której źródłem może być ośrodek Jongbjon w Korei Północnej.

 

Według niego, Koreańczycy nie przestrzegają wszystkich procedur bezpieczeństwa przy swoich reaktorach jądrowych. Zwiększanie zapotrzebowania na prąd może za jakiś czas doprowadzić do tragedii na miarę tej z 1986 roku, lub nawet większej.

 

Obawy budzi fakt, że mogą próbować uruchomić elektrownie jądrowe, w których reaktory nie spełniają norm i są słabo przetestowane. Byłoby to zgodne z północnokoreańską tradycją poświęcania standardów bezpieczeństwa w celu przyspieszenia budowy priorytetowych obiektów przemysłowych

– napisał w swoim raporcie.

 

Pierwszy reaktor w Jongbjon postawili właśnie Rosjanie, w 1965 roku. Był to reaktor RBMK-1000, dokładnie taki jaki zawiódł w Czarnobylu. Koreańczycy z Północy skopiowali go i nauczyli się jak je budować.

 

Dane te opublikowano na stronie 38North, zajmującej się problematyką obu Korei i ich stosunków z USA.

 

W zależności od warunków pogodowych, takich jak siła i kierunek wiatru, nawet 100 milionów ludzi w Korei Północnej i Południowej, a także we wschodnich prowincjach Chin, na południu Dalekiego Wschodu Rosji i na zachodnim wybrzeżu Japonii, może być narażonych na śmiertelne niebezpieczeństwo

 

– dodaje profesor Szczeka.

 

Obecnie w Jongbjon uruchamiany jest reaktor o mocy 100 megawatów. Prawdopodobnie pracują tam także dwa inne reaktory doświadczalne. Istnieje też pewne prawdopodobieństwo, że Korea Północna ma jeszcze inne, nieznane szerzej reaktory. Jeśli któryś z nich zawiedzie, tamta część świata może mieć potężne problemy.

 

o2.pl

awaria w elektrowni atomowej

Awaria elektrowni atomowej niedaleko Polski. Jest uznawana za „najniebezpieczniejszą w Europie”  

Niepokojące informacje pojawiły się wczoraj wieczorem w mediach. W czeskiej elektrowni atomowej Dukovany doszło do awarii i wyłączenia jednego z reaktorów. Firma zarządzająca obiektem opublikowała już raport w tej sprawie. Zagrożenia nie ma, ale stan elektrowni pozostawia wiele do życzenia.

Do incydentu doszło 25 listopada. W związku z podejrzeniem  rozszczelnienia rury wytwornicy pary zdecydowano się na wyłączenie reaktora nr 1. Pozostałe trzy reaktory elektrowni atomowej pracują normalnie, a wyłączony reaktor ma przejść naprawę w tym tygodniu.

 

 

ZOBACZ: Przez trzy tygodnie jadła tylko zupki chińskie. Jej organizm tego nie wytrzymał

 

 

Elektrownia Dukovany znajduje się około 200km od Opola i działa od 30 lat. Przez niektórych, szczególnie aktywistów proekologicznych jest uznawana za „najniebezpieczniejszą w Europie”. Przede wszystkim dlatego, że reaktory nie posiadają żelbetowych osłon. Mimo to rząd Czech planuje modernizację elektrowni i wydłużenie jej działania do 2045 roku. Aby sfinalizować taką inwestycję potrzeba będzie aż 770 milionów euro.

 

 

wprost.pl/foto: wikipedia.pl

KOREA PÓŁNOCNA. kim dzong, un, tajemnica

Kolejna TAJEMNICA Kim Dzong Una odkryta. To dlatego ostatnio złagodził retorykę?

Wielu ekspertów i komentatorów twierdziło, że ocieplenie stosunków na osi Pjongjang – Seul – Waszyngton, to tylko gra pozorów. Wszak niejednokrotnie w historii dyplomacji używano jako zasłony dymnej do skrycia prawdziwych zamiarów. Wydaje się, że kolejna tajemnica Kim Dzong Una właśnie została odkryta.

 

Analitycy agencji wywiadowczej Jane’s by IHS Markit opublikowali raport zawierający zdjęcia kompleksu nuklearnego w Jongbjon w Korei Północnej. Wynika z nich, że gdy świat żył zimowymi igrzyskami i zachwycał się pojednawczymi gestami pomiędzy Koreą Północną i Południową, w tej pierwszej uruchomiono kolejny reaktor atomowy.

 

Jest to eksperymentalny reaktor lekkowodny, który może służyć do pozyskiwania plutonu. Takiego, jaki jest wykorzystywany przy produkcji bomb jądrowych. Oznacza to, że reżim chce zwiększyć swoje możliwości produkcji materiałów rozszczepialnych, mimo że zdaniem innych raportów już posiada odpowiednią ich ilość.

 

Budowa tego reaktora zakończyła się jeszcze w 2013 roku, ale do tej pory nie było danych udowadniających, że jest on aktywny. Oficjalnie miał służyć do produkcji energii elektrycznej. Analitycy Jane’s by IHS Markit uważają, że pełną moc osiągnie do końca tego roku.

 

Jak to się ma do propozycji spotkania, którą Kim Dzong Un złożył Donaldowi Trumpowi? Okaże się w najbliższych tygodniach. Mimo wszystko mamy nadzieję, że do spotkania dojdzie. Negocjacje i rozmowy są zawsze lepsze od demonstracyjnych pokazów siły i prężenia muskułów. Te mogą bowiem mieć tragiczne skutki.

 

o2.pl/ foto: zdj. ilustacyjne