wieniawa

Julia Wieniawa ma BRUDNE nogi! Zobacz VIDEO!

Popularna Julia Wieniawa jest piękne i zazwyczaj – nienaganna.

Tymczasem Wieniawa prezentuje brudne stopy. I to nie byle gdzie, a w reklamie.

Wieniawę oglądać możemy w spocie promującym Soraya Plante. Całość nagrania jest urokliwa – piękny ogród, kwiaty i piękna Julia w białej sukience. Tylko te stopy!

brudna stopa Julii – fot. screen facebook

Jak czytamy na profilu FB firmy Soraya:

„Już jest! Przedstawiamy nową linię Soraya Plante, której twarzą została Julia Wieniawa. Kosmetyki Soraya Plante to 99% składników pochodzenia naturalnego. Kompleksowy rytuał pielęgnacyjny dla kobiet w każdym wieku. #pieknaznatury”

Może to więc o tę naturalność chodziło…?

Czytaj także: Julia Wieniawa pobiła Małgorzatę Kożuchowską! Zobacz zdjęcia!

Już jest! Przedstawiamy nową linię Soraya Plante, której twarzą została Julia Wieniawa. Kosmetyki Soraya Plante to 99% składników pochodzenia naturalnego. Kompleksowy rytuał pielęgnacyjny dla kobiet w każdym wieku. #pieknaznaturyDostępne w drogeriach Rossmann

Gepostet von Soraya am Montag, 3. Juni 2019

fot. screen facebook

ulotkarza

[WIDEO] Genialny sposób na przepędzenie niechcianego ulotkarza. Nie próbujcie tego w domu

Każdy człowiek ma w swoim życiu osobę, której najbardziej nie cierpi i najchętniej nie chciałby jej na co dzień widywać. Tutaj państwo nie lubili ulotkarza, gdyż jak nikt nie otwierał drzwi to wrzucał im ulotki i różnego typu materiały reklamowe w drzwi. Wiadomo, robi się bałagan, rozwiewa to po całym placu, ogólnie nie jest to najlepszy sposób dostarczenia treści reklamowych. Zatem czego potrzeba aby raz na zawsze się pozbyć pani od ulotek?

Pięknego, zdrowego pieska! Na bank nie ma lepszego sposobu na przepędzenie raz na zawsze ulotkarza. Chyba na jego miejscu nikt już by do tego domu z powrotem nie wrócił. Ma szczęście, że nie skończyło się to o wiele gorzej i jak widać – psiak jest czujny!

ZOBACZ:[WIDEO] Tak szybko uciekał przed policją, że nie mógł go dogonić helikopter. To się nie mieści w głowie!

źródło fot. i wideo: youtube.com

reklama

[WIDEO] Oto najlepsza reklama w historii. Firma „Doritos” przeszła sama siebie!

Reklama polega głównie na spopularyzowaniu produktu i zachęceniu do jego kupna. Tylko niektóre są po prostu nie do zrozumienia. W tej konkretnej na prawdę nie wiadomo o co chodzi. Osoba, która napisała do niej scenariusz chyba była na haju. Cała sytuacja rozgrywa się w wodzie, są syrenki, pan z brzuszkiem i dosyć niekonwencjonalne zakończenie. Najprościej to ujmując…

Ta reklama na pewno łapie się w TOP 10 najdziwniejszych w historii. Chyba tylko scenarzysta wiedział, jakie ma mieć przesłanie. W każdym bądź razie – my nie wiemy o co chodzi. Może Wy to rozszyfrujecie? Na trzeźwo wydaje się to na prawdę dziwne…

ZOBACZ:Joanna Krupa jest W CIĄŻY? Nie uwierzysz, co powiedziała W „DZIEŃ DOBRY TVN”!

źródło fot. i wideo: youtube.com

imprezy

„Jak zrobić pasztet zajęczy?” – popularny klub z obrzydliwą reklamą imprezy. Internet aż kipi  

Reklama dźwignią handlu, ale czasem zbyt frywolne podejście do potencjalnych klientów może skutkować ich nagłym zdenerwowaniem i sporym skandalem. Tak stało się w wypadku klubu Wesele z Warszawy, który chciał rozreklamować swoją najbliższą imprezę. Wyszedł z tego wszystkiego… niezły pasztet.

„Pasztet sam się nie zrobi” – to oficjalne hasło imprezy klubu Wesele przy ulicy Żurawiej. Impreza ma się odbyć w piątek 19 kwietnia, czyli w Wielki Piątek. To samo w sobie nie jest nic złego, przecież nie można nikogo zmusić do przykładania się do świątecznych porządków, do wiary i uczestnictwa w katolickim święcie. Ale opis wydarzenia zbulwersował nawet tych, którzy do klubu zapewne chętnie by się udali.

 

ZOBACZ: „Jak zrobić pasztet zajęczy?” – popularny klub z obrzydliwą reklamą imprezy. Internet aż kipi  

„Jak zrobić pasztet zajęczy? 1. Idziesz na imprezę. 2. Wybierasz najbrzydszą schlaną laskę. 3. Zabierasz ją do siebie do domu. 4. I bzykasz, aż pasztet zajęczy”

 

– m.in. taki wpis reklamował to wydarzenie. Internauci, którzy uczestniczyli w wydarzeniu nie pozostawili na nim suchej nitki. Wpis został szybko usunięty.

 

Właściciel klubu usiłował się wytłumaczyć, że ludzie mają różne poczucia humoru i że nikt z obsługi klubu nie miał nic złego na myśli. Wykorzystano po prostu krążący po Internecie od dawna dowcip. Dodał też, że do jego klubu przychodzi wiele osób LGBT, jakby to cokolwiek miało zmienić.

 

Cóż, obawiamy się, że tak jak napisał jeden z internautów uwiecznionych na screenie, wszyscy będą się oburzać, a ostatecznie w piątkowy wieczór klub i tak będzie pękał w szwach. Może więc reklama wcale nie była taka nietrafiona, skoro o imprezie rozpisują się media ogólnopolskie?

reklama

[WIDEO] Gdy myślisz, że wszystko już widziałeś, pojawia się taki filmik. Niemożliwa reklama „Doritos”!

Reklama polega głównie na spopularyzowaniu produktu i zachęceniu do jego kupna. Tylko niektóre są po prostu nie do zrozumienia. W tej konkretnej na prawdę nie wiadomo o co chodzi. Osoba, która napisała do niej scenariusz chyba była na haju. Cała sytuacja rozgrywa się w wodzie, są syrenki, pan z brzuszkiem i dosyć niekonwencjonalne zakończenie. Najprościej to ujmując…

Ta reklama na pewno łapie się w TOP 10 najdziwniejszych w historii. Chyba tylko scenarzysta wiedział, jakie ma mieć przesłanie. W każdym bądź razie – my nie wiemy o co chodzi. Może Wy to rozszyfrujecie? Na trzeźwo wydaje się to na prawdę dziwne…

ZOBACZ:Martyniuk wyda majątek na odwyk syna. Uda się na… pustynię!

źródło fot. i wideo: youtube.com

„NASIKANIE na tą reklamę może zmienić twoje życie” – IKEA podbija sieć nową reklamą i daje zniżki sikającym. O co chodzi? [VIDEO]

Marketing to sztuka zaskakiwania i przykuwania uwagi. Specjaliści pracujący w IKEA wzięli sobie to bardzo do serca i stworzyli reklamę jakiej jeszcze świat nie widział. Żeby otrzymać zniżkę trzeba bowiem na nią… nasikać.

 

 

Agencja marketingowa Akestam Holst i laboratorium Mercene stworzyły wyjątkową reklamę, która ukazała się w szwedzkim magazynie dla kobiet „Amelia”. „Nasikanie na tą reklamę może zmienić twoje życie” – głosi wielki napis. Pod nim znajduje się zdjęcie łóżeczka dla dzieci i specjalnie oznaczone do obsikania miejsce.

 

Okazuje się, że… reklama jest jednocześnie testem ciążowym! Jeśli kobieta w ciąży odda mocz w wyznaczone miejsce, pod regularną ceną łóżeczka – 995 koron pojawi się nowa, czerwona cena dla ciężarnych – 495 koron.

 

„Akceptując taką kampanię chcieliśmy pomóc matkom, ponieważ narodziny dziecka są związane z dużymi kosztami. Przy okazji chcieliśmy również zwrócić uwagę na problem osób, które nie mają wystarczających środków finansowych, aby zapewnić dzieciom godny byt”

– tłumaczą przedstawiciele IKEA.

 

Plan chyba się powiódł, bo o nietypowej reklamie piszą i mówią już media na całym świecie. Ciekawe ile pań okaże się głodnych zniżki na tyle by wykorzystać reklamę jako test ciążowy? Wychowanie dziecka to faktycznie potężne koszty, dlatego tego typu zniżek i ułatwień życzylibyśmy sobie z pewnością także w naszym kraju!

 

wprost.pl / foto:screenshot

bilbord na księżycu, lód na biegunach księżyca

Tego jeszcze NIE BYŁO! Ta firma chce już wkrótce umieścić swój bilbord na KSIĘŻYCU! Co się na nim znajdzie?

Wygląda na to, że wchodzimy w erę marketingu kosmicznego. Bardzo ambitne plany firmy iSpace Technologies mogą się ziścić już za dwa lata!

 

O kosmosie myślimy zazwyczaj w kategoriach naukowych – szukania potencjalnych śladów życia i odpowiedzi na pytanie jak funkcjonuje Wszechświat. Jednak japońska firma iSpace Technologies zamierza wykorzystać marketingowy potencjał przestrzeni kosmicznej!

 

Najpóźniej w 2020 roku na Księżycu ma stanąć bilbord firmy. Korporacja przeznaczy na niego 90 milionów dolarów, ale jest pewna, że projekt szybko się zwróci. Przestrzeń reklamową zamierza sprzedawać każdemu, kto zechce zareklamować swój biznes w ten nietypowy sposób.

 

Co istotne – na tym nie koniec. W 2021 roku łazik firmy ma ruszyć na Srebrny Glob by poszukiwać zamarzniętej wody, którą można wykorzystać do produkcji paliwa wodorowego. Takie odkrycie może w przyszłości przyśpieszyć kolonizację kosmosu.

 

Kosmicznego bilbordu nie będzie widać z Ziemi – może to i dobrze, bo już teraz ciężko nam się opędzić od reklam. Ale i tak zapewne niejedna wielka światowa firma zechce mieć swoje logo w kosmosie, które będzie można sfotografować na tle Ziemi.

 

Wykorzystanie kosmosu w reklamie i promocji nabiera tempa. Jakiś czas temu jeden z koncernów piwowarskich ogłosił, że rozpoczął prace nad wersją piwa możliwą do stworzenia na Marsie (ZOBACZ: Potężny koncern piwowarski rusza na podbój kosmosu! ), teraz dowiedzieliśmy się o księżycowych bilbordach. Co będzie dalej?

zmianynaziemi

Kolejny ODLOT Ministerstwa Zdrowia! Były króliki zachęcające do posiadania dzieci, teraz edukuje nas CZŁOWIEK-KOŃ!  [VIDEO]

Resort zdrowia idzie dalej wytyczoną ścieżką i kontrowersyjnymi spotami zwraca uwagę na ważne problemy zdrowotne.

 

Człowiek-koń to nawiązanie do słynnego i przysłowiowego końskiego zdrowia. Tym razem pomysł wydaje się bardziej trafny i mniej kontrowersyjny niż powiązanie kopulujących na potęgę królików ze zwiększaniem dzietności wśród Polaków.

 

Bohater z głową konia zachęca nas do aktywniejszego trybu życia, profilaktyki i częstszego odwiedzania lekarzy.

 

„Chcemy w ten niekonwencjonalny sposób namówić młodych dorosłych do tego, żeby zmienili styl życia, byli bardziej aktywni fizycznie, ograniczyli spożycie alkoholu i nie palili papierosów. Zwracając się do ludzi młodych w kwestiach zdrowia chcemy zasygnalizować, że troszczymy się o nich i że są dla nas ważni

 

– mówi wiceminister zdrowia Piotr Gryza.

 

Trafiają do Was poniższe spoty? Czujecie się zaopiekowani i ważni?

 

JAPOŃCZYCY ZNÓW ZASKAKUJĄ! Taką reklamę mogli stworzyć tylko ONI. Domyślisz się przed końcem czego dotyczy ten spot? [VIDEO]

Niesamowita kreatywność! 

 

Japonia słynie z bardzo dziwnych teleturniejów i zwyczajów. Rzeczy, które nam nie mieszczą się w głowie, w Kraju Kwitnącej Wiśni są normą. Nie można także Japończykom odmówić pomysłowości. Ta reklama pokazuje, że potrafią w niecodzienny sposób zareklamować zwykły produkt.

Ale żeby nie psuć Wam zabawy nie napiszemy nic więcej. Oglądajcie i spróbujcie domyślić się, co autorzy mieli na myśli.