Ich córka zmarła w wieku 2 lat. Rodzice wierzą, że uda się ją wskrzesić dzięki (…)!

ją wskrzesić

Rodzice 2-letniej Olive Alayne nie mogą pogodzić się ze śmiercią swojej 2-letniej córeczki. Przeżywająca żałobę para wierzy, że uda się ją wskrzesić dzięki modlitwom! Mieszkający w Kalifornii rodzice dziewczynki liczą, że dzięki nim ich córka zmartwychwstanie!

Andrew i Kalley Heiligenthal byli zdruzgotani informacją o śmierci swojej ukochanej córeczki. Dziewczynka trafiła do szpitala 14 grudnia, ponieważ miała bardzo poważne problemy z oddychaniem. Kilka godzin później zmarła na oddziale intensywnej terapii. Lekarze do dziś nie znają przyczyny jej śmierci. Rodzice 2-latki którzy są wyznawcami Niezależnego Megakościoła Charyzmatycznego Betel wierzą, że uda się ją wskrzesić dzięki modlitwom. Para do tej pory nie pochowała córeczki, ponieważ czeka na cud zmartwychwstania.

 

 

ZOBACZ:Zmarła w czasie kilkugodzinnego lotu samolotem! Przyczyna śmierci okazała się przerażająca!

 

 

Rodzice Olive są pewni, że modlitwa przyniesie owoce i Bóg przywróci ich córkę do żywych! Teorię tę zakłada nauka Kościoła Betel, który wierzy w moc uzdrowienia i zmartwychwstania przed Sądem Ostatecznym. Rodzice dziewczynki proszą o modlitwie i wsparcie ludzi z całego świata. Matka 2-latki zaapelowała o to na Instagramie

 

 

 

Prosimy o odważne, zjednoczone modlitwy ze światowego kościoła, aby stanąć z nami w przekonaniu, że Bóg przywróci tę małą dziewczynkę do życia. Jej czas tutaj się nie skończył i pora, abyśmy odważnie uwierzyli w to, za co zapłacił, umierając Jezus Chrystus. Czas, żeby ożyła 

 

View this post on Instagram

Church wake up and rise up. The outcome is not our responsibility. Asking, seeking, and knocking is. • • • • • • #Repost @ritaspringer • • • • • • Thousands are contending in prayer right now for Olive. What we are asking for is supernatural. The belief for life to come into what is dead is not what many would say feels ‘normal.’ But, if you have a relationship with the God of scripture, then you have set yourself in a family of the “new normal.” Call it crazy but here’s the wild thing about faith—If you get God into your veins everything that had once felt normal, starts to feel like an excuse to stay safe. And faith, or belief in God, ages in us. It’s gets older in us when you carry it for years. It grows deep with roots of maturity. It no longer sits on religious walls and judges what it can’t make sense of. It has a history of sweat and tears and worn out paths of pacing and fighting, believing and appealing. If faith is really attached to us when we stamp our hearts with salvation, that faith stitches in us wisdom. And Wisdom…well, she don’t play. Wisdom doesn’t listen to the fools and the folly. Wisdom leans in to a faith-driven soul and commands power to divide itself from weakness. If faith is really what you live, you may waver and question but you stay near the hem of God, because you have memorized the feel of it’s fabric in your fingers and you won’t let go. If faith is rooted in you, you don’t just up and think God changes his mind about stuff you know he didn’t really change his mind about. True faith doesn’t have time to take a season off because life pain made you too sad to believe. Aged faith has you crazy in love with a good God no matter what! I learned so much about my faith this week. I can’t think it crazy to pray resurrection if my yes to God was made possible because of his own resurrection! Right now this decision is Gods, and Olives. But I feel to shout out that regardless of the yes or no that comes in times like these, the presence of God draws a circle and in that circle he is seen, felt, and He Is listening. Awakening is happening! So, while the window is open we are gonna keep shouting! Wake Up Olive!!!!!

A post shared by Jordan McGowan (@jordandanielmcgowan) on

 

ZOBACZ TAKŻE:Matka oferowała pedofilom „numerek” ze swoją 2-letnią córką! Za kwotę…

 

 

 

ŹRÓDŁA: o2.pl, foto pixabay.com, instagram.com

 

NIE żyje dziecko! Wszystko przez to, że rodzice kazali mu jeść…

rodzice kazali

W makabryczny sposób zginęło 18-miesięczne dziecko dwójki Amerykanów. Z ustaleń śledczych wynika, że maleństwo zmarło, ponieważ rodzice kazali mu jeść surowe warzywa! Para została oskarżona o morderstwo pierwszego stopnia swojego dziecka, które zmarło w wyniku niedożywienia.

30-letni Ryan Patrick O’Leary i jego 35-letnia żona Sheila O’ Leary dopuścili się szeregu zaniedbań i morderstwa swojego 18-miesięcznego dziecka. Rodzice kazali mu jeść jedynie surowe warzywa, przez co niedożywiony maluch zmarł. O tym, że z dzieckiem dzieje się coś złego zaalarmowała policją oskarżona kobieta. Sheila podczas rozmowy z ratownikiem powiedziała, że z jej maleństwem nie ma kontaktu, ponieważ nie oddycha i jest bardzo zimne. Mimo próby reanimacji przez ojca i lekarza nie udało się przywrócić jego czynności życiowych. Lekarz stwierdził zgon.

 

ZOBACZ:Maleńkie dziecko SPADŁO Z LADY SKLEPOWEJ! To nagranie mrozi krew w żyłach…

 

Początkowo rodzice nie chcieli przyznać się do winy, jednak pękli po tym, gdy przeprowadzona sekcja zwłok dowiodła, że 18-miesięczny maluch zmarł w wyniku niedożywienia i odwodnienia organizmu. Półtoraroczne dziecko ważyło zaledwie 8 kilogramów i było wychudzone. 35-latka przyznała przed sądem, że jest weganką i karmiła dziecko tylko surowymi warzywami i owocami. Rodzeństwo zmarłego malucha, w wieku 3,5 i 11 lat również było niedożywione. Dzieci były także zaniedbane higienicznie, a jedno z nich miało popsute i zgniłe niemal wszystkie zęby.

 

 

ZOBACZ TAKŻE:Dziecko ZMARŁO podczas KARMIENIA PIERSIĄ! Jak do tego doszło?

 

 

źródła: o2.pl, foto pixabay.com

 

ŚLUB 5-letnich dzieci! POWÓD powala z nóg!

ślub

Dzieci w wieku 5 lat wzięły ze sobą ślub jak dorośli. Powód zaskakuje, a przy tym jest niepokojący!

Ślub to niewątpliwie doniosła ceremonia, a dla dwojga dorosłych ludzi przede wszystkim świadoma decyzja. Choć trudno w to uwierzyć to jednak są państwa, w których małżeństwa dzieci nie są niczym niezwykłym.

 

Tak też było w tym przypadku! Rodzice zdecydowali się na połączenie więzami małżeńskimi 5-letnich bliźniąt.

Thanakorn i Thanyaporn Puangthong to rodzeństwo, które urodziło się w Tajlandii. Ich rodzice dosłownie zaaranżowali ślub dla tej dwójki małych dzieci. W obrządku i buddyjskiej kulturze jest to całkiem normalne zjawisko oraz nie ma w tym nic zaskakującego.

 

Według buddyjskiego przesądu, jeśli dwie dusze nie mogły być razem ze względu na przeciwności losu w przeciwnym życiu, później w ramach „rekompensaty” rodzą się jako bliźnięta.

 

„Według naszego przekonania jedynym sposobem na rozwiązanie więzi kochanków jest związek małżeński. Jeśli ślub by się nie odbył, oboje mogliby mieć pecha w przyszłości i nie byliby w stanie żyć własnym życiem osobno„- mówił ojciec 5-latków.

 

 

ZOBACZ TEŻ:NAPIĘKNIEJSZA kobieta ŚWIATA wybrana! Miss Universe 2019 wyróżnia TEN szczegół!

 

 

Matka dzieci twierdzi, że istnieje między nimi „karmiczne połączenie”, ponieważ dzieci chorują w tym samym czasie, mają podobne wahania nastrojów. Kiedy chłopiec dostał krwotoku z nosa, to samo po jakimś czasie pojawiło się u dziewczynki. Gdyby nie śub, problemy by się nasilały” twierdzą rodzice.

 

 

 Źródło:pikio

 Źródło zdjęcia:YouTube

Rodzice torturowali swojego 5-letniego syna! Chłopiec był zamykany w klatce i oblewany (…)!

klatce

Prawdziwe piekło przeżył 5-letni chłopiec z Singapuru. Rodzice przez kilka miesięcy poddawali go rozmaitym torturom i dotkliwie karali nawet za błahe przewinienia. Kiedy maluch protestował był zamykany w klatce i oblewany wrzącą wodą!

Śledczy o tym, że w domu rodziny może dochodzić do dramatu dowiedzieli się zupełnie przypadkowo. Jego rodzice, Ridzuan Mega Abdul Rahman i Azlin Arujunah mimo twardych dowodów nie poczuwają się do winy. Kobieta i mężczyzna zgotowali swojemu dziecku prawdziwe piekło. Chłopiec za nawet najmniejsze przewinienia zostawał zamykany w klatce dla zwierząt i przetrzymywany nawet do kilku godzin. Do śmierci dziecka doszło w momencie gdy nie chciało iść się wykąpać wtedy rodzice oblali go wrzątkiem. Niestety oparzenia na ciele 5-latka były tak poważne, że maluch zmarł.

 

ZOBACZ:10-letni dręczyciel trzyma w szachu całą szkołę. Rodzice podjęli trudną decyzję

 

Rodzice, którzy przyczynili się do tragicznej śmierci synka w ogóle nie czują się odpowiedzialni za tragedię. Odmówili również składania zeznań i nie chcą komentować sprawy. Oboje zostali wysłani na badania psychiatryczne, które dowiodły, że 27-latka cierpi na zachowania maniakalne. Kobieta ma również skłonności do depresyjnego nastroju i wybuchów agresji. Sąd orzekł jednak, że nie były one na tyle poważne, by nie mogła kontrolować swojego zachowania. Para zabijając syna i sprawiając mu cierpienie była świadoma tego co robi.

 

 

Sprawa rodziców i chłopca poruszyła opinię publiczną w Singapurze. Media szybko ustaliły, że dziecko przez 4 lata przebywało w rodzinie zastępczej i dopiero później zostało oddane rodzicom. Niestety nie umieli oni nawiązać z synkiem normalnego kontaktu i byli wobec niego od początku agresywni. Prym wiodła w tym jego matka, która była również uzależniona od amfetaminy. Kobieta zeznała, że biła dziecko, ponieważ przypominało jej męża, który ją zdradzał! Sekcja zwłok 5-latka wykazała, że miał on połamane kości, siniaki i wiele ran na całym ciele. Rodzice torturowali go używając do tego kombinerek, młotka i metalowej łyżki. Niejednokrotnie zamykali go również w klatce. Kobiecie i mężczyźnie grozi kara śmierci.

 

 

 

 

źródła: fakt.pl, foto pixabay.com

Adoptowali sierotę z Ukrainy. Dziewczynka zmieniła ich życie w koszmar!

sierotę

Ta historia jest tak nieprawdopodobna, że w zasadzie nadaje się na scenariusz filmu grozy. 8-letnia dziewczynka z Ukrainy zdaniem byłych opiekunów nie była zwykłym dzieckiem. W ogóle nie była dzieckiem w momencie adopcji. Dlatego przerażeni rodzice porzucili sierotę. 

Kristine i Michael Barnett mieli synka, ale i tak chcieli adoptować dziecko. Ostatecznie do ich domu trafiła, rzekomo 8-letnia, Natalia pochodząca z Ukrainy i cierpiąca na karłowatość. Do adopcji doszło w 2010 roku. Jednak bardzo szybko rodzice zaczęli dostrzegać przedziwne zachowania cechujące sierotę.

 

ZOBACZ TEŻ: Chińczycy już wiedzą jaka będzie zima w Polsce! Nadchodzą ciężkie czasy…

 

Państwo Barnett o swojej historii opowiedzieli w wielu mediach. Natalię porzucili po zaledwie 3 latach. Zostawili ją w wynajętym mieszkaniu i uciekli do Kanady.

 

Co takiego robiła dziewczynka? Barnettowie twierdzą, że groziła im śmiercią, potrafiła w nocy wystawać nad ich łóżkiem gdy spali. Groziła też, że zabije ich malutkiego synka. Swoją krwią malowała po ścianach i lustrach różne napisy, a Kristine twierdzi, że raz próbowała ją nawet otruć! Poza tym, zdaniem byłych opiekunów wcale nie miała 8 lat, tylko była dorosła w momencie adopcji! 

 

Ostatecznie Natalia trafiła do domu Cynthii Mans i jej męża, zaś nad małżeństwem Barnett wiszą zarzuty o porzuceniu dziecka. Dr Phil, amerykański psycholog i osobowość telewizyjna, zaprosił Natalię Grace Barnett do swojego programu, aby opowiedziała swoją wersję wydarzeń.

 

Dziewczynka wszystkiemu zaprzecza. Ma w tym też wsparcie swoich nowych opiekunów, którzy twierdzą, że zrobili dziewczynie specjalne badania kości, aby ustalić jej faktyczny wiek.

 

Kristine i Michael są już po rozwodzie i oboje wpłacili kaucję, żeby nie czekać na swój proces w areszcie. Ten zaś ruszy w styczniu 2020 roku. Dziewczynka kilkukrotnie była badana przez lekarzy, którzy potwierdzali jej wiek. Jak jest więc prawda? Czy to naprawdę możliwe, że Natalia to socjopatka udająca dziecko. Raczej sądzimy, że to jej byli opiekunowie mają spore problemy ze sobą!

[WIDEO] Kurier ze Szczecinka uratował małe dziecko. Gdyby nie on, to doszłoby do tragedii

szczecinka

Takie filmy wywołują u nas gęsią skórkę. Aż strach pomyśleć, co by było gdyby nie ten kurier ze Szczecinka. Zachował się jak bohater i widać było, że działał z chłodną głową. Od początku wiedział jak się zachować w takiej sytuacji. Wózek z dzieckiem zjeżdżał w stronę ulicy, a on zajechał mu drogę i się zatrzymał. To oczywiste, że uderzenie w stojący samochód było w tym momencie lepsze niż w jadącą ze sporą prędkością osobówkę.

W wielu przypadkach ludzie nie zwrócili by na to uwagi. Najczęściej ze względu na to, że spieszą się do domu lub do codziennych obowiązków. Jest w nich co raz mniej wrażliwości na krzywdę drugiego człowieka. Ten kurier ze Szczecinka pokazał niesamowitą klasę pod każdym względem i dał do zrozumienia, że z takich ludzi należy brać przykład. Co mogło by się stać temu dziecku, gdyby nie zajechał wózkowi drogi? Najprawdopodobniej wpadłoby pod jadącą osobówkę i raczej pozytywnie cała historia by się nie skończyła.

 

ZOBACZ:Dziewczynka zmarła w tragicznych okolicznościach. Nie uwierzysz jakie urządzenie przyczyniło się do jej śmierci

 

Z jednej strony mamy nieodpowiedzialność i zagapienie opiekunów dziecka, z drugiej natomiast człowieka, który nadrobił wszystkie ich zaległości. Należy mu się dozgonna wdzięczność. Pochwalamy i szanujemy. Brawo!

źródło fot. i wideo: youtube.com

Zostawili dzieci w domu bo nie chcieli żeby przeszkadzały im w zakupach! Podczas ich nieobecności doszło do tragedii!

dzieci

Sabina Pierre Louis i Eddy Louis z miasta Bloomington w stanie Minnesota przez swoje nieodpowiedzialne zachowanie doprowadzili do ogromnej tragedii. Małżeństwo pozostawiło w domu swoje małoletnie dzieci, a sami w tym czasie pojechali do supermarketu. Nie wzięli ze sobą pociech, ponieważ nie chcieli żeby im przeszkadzały w zakupach. Później okazało się, że był to największy błąd w ich życiu.

Rodzice zostali oskarżeni o poważne zaniedbania względem swoich dzieci, które doprowadziło do śmierci ich najmłodszego, niespełna 2-letniego synka. Maluch utopił się w wannie, ponieważ nikt nie kontrolował co robi. Rodzice początkowo mataczyli w sprawie twierdząc, że chłopiec zginął w wyniku nieszczęśliwego wypadku, a oni byli w tym momencie w domu. Teoria ta została jednak szybko obalona przez śledczych. Pomogło w tym nagranie z monitoringu pobliskiego sklepu Walmart, które dowiodło, że byli w tym czasie na zakupach.

 

ZOBACZ:Makabryczny mord na dzieciach: „wyrwane zęby, odcięte narządy płciowe”. Padły ofiarą…

 

 

Policjanci zweryfikowali zeznania 54-latka i jego 25-letniej żony, które okazały się kłamstwem, ponieważ kiedy umierał ich syn byli na zakupach w sklepie. Para spędziła tam blisko dwie godziny zostawiając rodzeństwo bez żadnej opieki. Dopiero wtedy małżonkowie przyznali się do winy i zeznali, że byli przekonani, że maluchy poszły spać. Okazało się to połowiczną prawdą, ponieważ w łóżku znajdowała się tylko 9-letnia dziewczynka.

 

 

ZOBACZ TAKŻE:Uprawiali SEKS w parku na oczach małych dzieci! Wściekły mężczyzna rzucił się na nich z pięściami! [WIDEO]

 

Jej dwaj bracia 4 i 2 latek byli w tym czasie w łazience, gdzie młodszy z nich się kąpał. Kiedy para wróciła do domu najmłodszy syn leżał w wannie i nie dawał żadnych oznak życia. Dopiero wtedy rodzice zabrali go do szpitala. Niestety na pomoc było już za późno i mimo podjętych wysiłków lekarze stwierdzili zgon malucha. Rodzice chłopca staną wkrótce przed amerykańskim wymiarem sprawiedliwości. Grozi im nawet 30 lat więzienia.

 

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Te imiona królują w 2019 roku! Poznaj ranking najmodniejszych dziecięcych imion.

 

źródła: wprost.pl, foto pixabay.com

.

[WIDEO] Mama z córką śpiewały piosenkę z „KRAINY LODU” w samochodzie. Nie sądziły, ŻE TAK SIĘ TO SKOŃCZY

piosenkę

Chyba każdy lubi bawić się ze swoim dzieckiem i zaskakiwać je różnymi pomysłami. Ta mama postanowiła zaśpiewać słynną piosenkę z bajki „Kraina Lodu” przebywając w samochodzie. Towarzyszyła jej mała córeczka. Wydawać by się mogło, że jest to nagranie, które pani chciała odłożyć gdzieś do archiwum rodzinnego ze wspomnieniami. Okazało się jednak, że podbiły nim Internet! Na pewno się tego nie spodziewały.

Ten film cieszy na wiele sposobów. Często widujemy przypadki totalnej głupoty, gdy rodzice jadą samochodem i wygłupiają się z dziećmi. Tutaj widać, że auto nie jest w ruchu i dostrzegli to również komentujący Internauci. Prawie 13 milionów wyświetleń mówi samo za siebie. Patrząc, jak ta mama z córką śpiewają piosenkę z bajki „Kraina Lodu” można się wzruszyć. Widać między nimi niesamowitą więź i matczyną miłość. Druga sprawa to wykonanie, które jest po prostu mistrzowskie! Ten duet na pewno nie spodziewał się, że podbije Internet.

 

 

Co by nie mówić, córeczka będzie miała kiedyś znakomitą pamiątkę. Gdy już dorośnie i zobaczy film ze swoją szaloną mamą, który ma ogromną ilość wyświetleń to na pewno się wzruszy. Chcemy takich więcej. O poranku obejrzeć takie cudo to dawka dobrego samopoczucia na cały dzień. Nieprawdaż?

ZOBACZ:[WIDEO] Strasznie pijany wójt wszedł na scenę podczas dożynek. POSTANOWIŁ, ŻE ZAŚPIEWA Z ZESPOŁEM

źródło fot. i wideo: youtube.com

 

 

Krztusiła się wodą na basenie pełnym ludzi. Na ratunek ruszył tylko Polak

basen

Do zdarzenia doszło 3 września w jednym z kurortów w Egipcie.

Basen był wypełniony wczasowiczami, ponieważ znajdowało się na nim mnóstwo rodzin z dziećmi, dlatego ciężko było dostrzec, że ktoś potrzebuje pomocy.

 

Czujności jednak nie stracił funkcjonariusz z Komisariatu z Poznania, który również wypoczywał ze swoją rodziną. Wśród tłumu w basenie dostrzegł on krztuszącą się wodą małą dziewczynkę. Nikt nie ruszył na pomoc dziecku, mimo, że wielu ludzi znajdowało się blisko niej.

 

ZOBACZ TEŻ:SEKSOHOLIZM jest równie groźny jak uzależnienie od ALKOHOLU! Dowiedz się, jak ROZPOZNAĆ objawy tej CHOROBY

 

Mężczyzna natychmiast wskoczył do wody i uratował 5-latkę, przypływając z nią do brzegu. Wtedy po dziewczynkę zgłosił się jej tata, który nawet nie spostrzegł, że jego córka potrzebuje pomocy. Pod wpływem chwili nieuwagi dziewczynka oddaliła się od swoich rodziców, a ci tego nie zauważyli.

Źródło:02/pixabay