pogotowie, pracownika

Tragiczna śmierć pracownika na budowie gazociągu w Polsce. Okoliczności są przerażające!

Najwięcej wypadków wydarza się w miejscu pracy. Zazwyczaj tak jest, statystyki również mówią swoje. Najczęściej do takich wydarzeń dochodzi na budowach. Tak się stało również w tym przypadku. Doszło do śmierci 50-letniego pracownika podczas budowy gazociągu niedaleko Przemyśla. Szczególnie przerażające są okoliczności tej tragedii.

Całe zdarzenie miało miejsce w środę na budowie gazociągu w okolicach Przemyśla. 50-letni mężczyzna wraz z kolegą z pracy dokręcali dekiel. Nie zdążyli go jednak zamocować a w rurze pojawiło się nagle ogromne ciśnienie. Pokrywa wyleciała w powietrze uderzając w głowę pracownika, który odleciał na kilka metrów. Mężczyzna nie miał żadnych szans. Mimo, iż pogotowie ratunkowe próbowało go jeszcze reanimować, to stwierdzono śmierć na miejscu. Policja informuje, że był to mieszkaniec powiatu jarosławskiego. Drugi z mężczyzn miał ogromne szczęście, gdyż z wypadku wyszedł zupełnie bez szwanku. Prokuratura wraz z policją wszczęły śledztwie w sprawie tego nieszczęścia. Postarają się ustalić wszystkie okoliczności mu towarzyszące.

 

ZOBACZ:Przy tym filmie „Kler” to lekki, rodzinny film. Już niebawem cała prawda o polskim kościele!

 

Niewyobrażalną tragedię musi przeżywać rodzina. Żona lub dzieci, które jeszcze rano żegnały się ze swoim tatą. Nagle taka informacja – to zawsze paraliżuje. Nie potrafimy przewidzieć, kiedy nieszczęście spadnie na nas jak grom z jasnego nieba. Straszna tragedia…

źródło: fakt.pl fot. ilustracyjne

kawałów

[WIDEO] Mistrz kawałów na jednym z polskich wesel. Gość przeszedł sam siebie, umrzesz ze śmiechu!

Dowcipy to jedna z polskich tradycji. Opowiadanie ich przy stole podczas spożywania alkoholu już na stałe zakorzeniło się w naszej kulturze. Ten gość to mistrz kawałów! Postanowił swój talent sprzedać na jednym z polskich wesel. Można pozazdrościć gościom weselnym, którzy mieli okazję posłuchać tego wszystkiego na żywo. Ten facet jest niesamowity i spokojnie dorównuje najlepszym polskim stand up-erom. Dałby sobie radę na scenie!

Ten mistrz kawałów powinien zawodowo wziąć się za stand up. Goście kładli się ze śmiechu, gdy puścił listę swoich dowcipów. Nic dziwnego, bo były genialne. Chętnie posłuchalibyśmy go na żywo. Czujemy, że przepona dochodziłaby do siebie jeszcze parę ładnych dni. Miłego odbioru!

ZOBACZ:Mężczyźni o tych znakach zodiaku to najgorsi mężowie. Nie ma z nimi łatwego życia

źródło fot. i wideo: youtube.com

wczasy

Zapłacił za wczasy astronomiczne pieniądze. Na miejscu zastał koszmar, który zapamięta do końca życia

Każdemu marzą się egzotyczne podróże. Często jednak nie wszystko jest tak, jak byśmy chcieli i jak sobie to zaplanowaliśmy. Ten mężczyzna zapłacił za wczasy 12 tysięcy złotych. Udał się z żoną i trójką dzieci do czterogwiazdkowego hotelu na Dominikanie. Gdy Tim i Becky Hill dotarli na miejsce, wakacje zamieniły się w koszmar.

Opcja all inclusive, piękny kraj – to coś, o czym marzy każdy z nas. Tim zapłacił za nie prawie 12 tysięcy złotych za osobę, czyli 60 tysięcy za całą rodzinę. Szybko się jednak okazało, że te wczasy nie będą takie, jak sobie je wymarzyli. Mężczyzna opisał w Internecie to, co zastał, czyli brudny basen, plamy zaschniętego alkoholu przy leżakach, ludzie wymiotujący na korytarzach i balkonach, karaluchy wielkości szczurów w pokojach. Jednym słowem – porażka. Dodatkowo, obiekt nie wyglądał tak, jak przedstawiało go biuro podróży. To zrujnowało nasz urlop. Dwa tygodnie łez i stresu i to wszystko za ciężkie pieniądze. To był koszmar – tłumaczył mężczyzna w rozmowie z „Daily Mail”. Pracownicy Riu Bambu na Dominikanie nie skomentowali danej sytuacji, a biuro podróży obiecało, że zajmie się całą sprawą.

A Wam zdarzyło się kiedyś trafić taki niewypał na wakacjach? Jeżeli tak to piszcie w komentarzach i dajcie znać jak się to skończyło.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

rejestrator

[WIDEO+18] Rejestrator samochodowy nagrał śmiertelny wypadek. Tylko dla pełnoletnich ludzi o mocnych nerwach!

Rejestrator samochodowy nagrywający naszą jazdę to ostatnio bardzo popularne urządzenie. Często zapisuje on obraz z najtragiczniejszych wydarzeń. Podobnie było w tym przypadku. Sznur samochodów spokojnie sobie jedzie, aż nagle dochodzi do niewyobrażalnej tragedii. Osobówka z tirem zaczynają dziwne manewry, po czym ciężarówka uderza w czerwony samochód.

Ciężko sobie wyobrazić, żeby ktokolwiek z czerwonego auta wyszedł cało. Rejestrator samochodowy dokładnie nagrał całe to tragiczne wydarzenie. Macie pomysł, jak do tego mogło dojść? Co było przyczyną wypadku? Faktem jest, że nam jest ciężko jednoznacznie wskazać powód. Film przeznaczony jest tylko dla widzów pełnoletnich!

ZOBACZ:[WIDEO] Tak TVP robi sobie oglądalność. Dziennikarka wypina się przed kamerą!

źródło fot. i wideo: youtube.com

prababcia

To chyba najmłodsza praprababcia na świecie! Jej rodzina może trafić do Księgi Rekordów Guinnessa

Większość z nas mogła poznać swoich dziadków. Pewna część poznała nawet pradziadków. Ale założymy się z Wami, że nikt z Was nie poznał osobiście swojej praprababci! A już tym bardziej, że ta praprababcia jest młodsza od niejednej babci!

Od razu upewnimy Was, że nie pomyliliśmy się – opisywana kobieta to naprawdę praprababcia. Czyli babcia babci obecnie najmłodszego pokolenia w pięciopokoleniowej rodzinie mieszkającej na włoskiej Sycylii!

 

Rodzice dziewczynki mają 23 i 24 lata, a dziadkowie od 41 do 47 lat. Dziecko ma też pięcioro pradziadków i najstarszą w tym gronie, 78-letnią praprababcię. Wszyscy mieszkająw Trimini Imerese niedaleko Palermo.

 

ZOBACZ: Torturowali 7-latka, bo nie nauczył się cytatów z Biblii. Byli bezgranicznie okrutni

 

Rodzina szybko zyskała popularność dzięki gestowi burmistrza Francesco Giunty, który po zbadaniu drzewa genealogicznego rodziny zaprosił ją całą na uroczysty obiad. Zdjęcie z tego wydarzenia obiegło media społecznościowe, a teraz świeci triumfy w mediach tradycyjnych.

 

Kto wie, czy ta wielka familia nie zostanie wpisana na Listę Rekordów Guinessa?

odwyk

Rodzina Zenka Martyniuka ma poważne problemy finansowe. Chodzi o bardzo duże kwoty!

Ostatnimi czasy bardzo głośno zrobiło się o rodzinie Zenka Martyniuka. Najpierw problemy z Danielem M., który robił rodzinne awantury i ogólnie ma problemy z prawem, a teraz poważniejsze – finansowe. Lokalna prasa podaje, że na sprzedaż wystawiony został jeden z najpopularniejszych pubów w Białymstoku – zarządzany przez Danutę Martyniuk.

Pub „Jack Sparrow” był jednym z najbardziej obleganych miejsc w Białymstoku. Jego współwłaścicielem był Daniel M. a głównym zarządcą Danuta Martyniuk. Od jakiegoś czasu stoi on jednak zamknięty. Właścicielka poinformowała na swoim facebooku, że sprzeda dobrze prosperujący pub z pełnym wyposażeniem. Jak ustalono, jest on warty około… miliona złotych. Jeden z pracowników poinformował lokalną prasę o tym, że Daniel M. pojawiał się tam wyjątkowo rzadko, ale korzystał bez opamiętania z firmowej karty finansowej. Być może stąd się właśnie wzięły te problemy finansowe…

 

ZOBACZ:[WIDEO] Tak czeska policja wyłudza pieniądze od Polaków. Co za złodzieje!

 

Widocznie już nie stać rodziny na samo utrzymanie pubu i chcą go oddać w inne ręce, zanim wpadną w poważniejsze problemy finansowe…

źródło: o2.pl

fot. youtube.com

siostrzyczkę, martwą matką, dzieci zginęły w zamrażarce

Zakochał się w bułgarskiej prostytutce z sex-kamerek. Zrobił dla niej coś potwornego

29-letni Grant Amato zrujnował życie swoje i najbliższych. Został wyrzucony ze szkoły, stracił pracę, a wreszcie wypędzono go z domu. On wciąż jednak przede wszystkim myślał o swojej miłości – bułgarskiej prostytutce, która od dłuższego czasu sprzedawała mu swoje wdzięki na sex-kamerkach internetowych.

 

Dramat wydarzył się w ubiegły piątek w mieście Chuluoty na Florydzie w USA. Jednak tą historię warto opowiedzieć od początku, a nie od końca. Grant Amato jakiś czas temu uzależnił się od seksu i Internetu. Na witrynie internetowej Cam Girls poznał pewną Bułgarkę, która za pieniądze okazywała mu swoje wdzięki.

 

Mężczyzna tak mocno zadurzył się w tej relacji, że zaczął kraść swoim bliskim pieniądze na kolejne seanse przed seks-kamerką. Łącznie urosło to do kwoty 200 tysięcy dolarów! Przy tym Amato cały czas uważał, że z Bułgarką tworzy silny związek i że się kochają!

 

ZOBACZ: Na imprezie urwał jej się film. Gdy się obudziła, działo się coś okropnego

 

Gdy nie zerwał kontaktów z kobietą mimo ostrzeżeń rodziny, ci wyrzucili go w końcu z domu. Wcześniej Amato stracił pracę jako pielęgniarz i został wyrzucony ze szkoły.

 

Jego 31-letni brat mówił wprost, że Grant jest tak zakochany w prostytutce, że w końcu ich pozabija. Niestety, nie mylił się. W ubiegły piątek policja znalazła ciała jego i rodziców Granta w ich domu. Wszyscy mieli rany postrzałowe. Broń, z której ich zabito znaleziono na miejscu.

 

Ślady bez wątpliwości zaprowadziły policję do hotelu, w którym zatrzymał się Amato. Został zaaresztowany, ale nie przyznaje się do winy. Choć wyznał, że rodzice i brat od dawna wytykali mu, że zniszczył im życie. Sędzia nie wyznaczył kaucji, za którą Amato mógłby wyjść. A my zastanawiamy się czy zamiast więzienia nie należałoby go umieścić w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym?

 

se.pl/ foto: screenshot

zdrowie wódka

Para młoda zorganizowała bezalkoholowe wesele. Nie uwierzysz, jak zachowali się goście!

Doskonale wiemy, że w naszym kraju spożywanie alkoholu towarzyszy większości imprez. Pewna para młoda zorganizowała bezalkoholowe wesele. Uważali, że rodzina zrozumie ich decyzję i mimo braku wódki będzie się dobrze bawić. Nic bardziej mylnego.

„Wirtualna Polska” opisuje przypadek Mileny. Wraz ze swoim mężczyzną zorganizowali oni bezalkoholowe wesele. Nie było na naszym weselu ani kropli alkoholu. Za to pod stołami były dziesiątki napoczętych butelek wódki – mówi. Byłam na takim weselu i część gości nie pojawiła się z powodu braku alkoholu i jawnie powiedziała o tym młodym. Część po prostu odmówiła, nie podając powodu, ale wydaje mi się, że to oczywiste, że poszło o procenty. Wiele osób z rodziny przyszło tylko dlatego, że tak wypadało, ale było po nich widać, że nie bawią się dobrze – opowiada o swoich wrażeniach pewna 30-latka z Opola. Goście na każdym kroku pytali gdzie jest „wódeczka”. Wesele rozeszło się po niecałych trzech godzinach. Nasuwa się pytanie. Jeżeli ktoś jest abstynentem lub po prostu nie przepada za tym, gdy ktoś pije alkohol, co wtedy?

 

ZOBACZ:Tłum rzucił się na darmowe jedzenie. Dwie ofiary śmiertelne i czworo rannych.

 

Jeżeli wpadniecie na pomysł organizowania wesela bez alkoholu, to musicie się liczyć z tym, że wujostwo i reszta amatorów trunku, jakim jest wódka, będzie zażenowane. Impreza raczej zakończy się jedną wielką klapą!

źródło: wp.pl

fot. pixabay.com