rolnik

ŚLUB w Rolnik szuka żony! Na zdjęciach widać jak…

Uczestniczka programu Rolnik szuka żony wzięła ślub zaraz po tym jak skończył się jej udział w telewizyjnym show.

„Rolnik szuka żony” to hitowa produkcja TVP, która cieszy się wśród Polaków wielką popularnością. Co sezon miliony widzów śledzą przed telewizorami perypetie rolników i kandydatek na ich partnerki. Losy niektórych z nich budzą spore zainteresowanie jeszcze długo po zakończeniu show.

 

W zeszłą niedzielę odbył się długo oczekiwany finał „Rolnika”, w którym okazało się, że dwie pary – Jakub i Anna, oraz Adrian i Ilona, zdecydowały się kontynuować swoją znajomość. Sporym zaskoczeniem okazała się ciąża Joanny, która właśnie spodziewa się dziecka. Dlatego dziewczyna nie dojechała na nagrania.

 

W 5 edycji programu Aneta stała się kandydatką Marka, jednak rolnik był niezdecydowany i choć kandydatce niczego nie brakowało to mężczyzna jednak jej nie wybrał.

 

Pomimo tego Aneta z Rydułtów znalazła swoją miłość i co więcej jest już nawet po ślubie! Wesele odbyło się w Domu Przyjęć Kalimera w Lyskach, a w tym szczególnym dniu Młodej Parze towarzyszyła rodzina i najbliżsi przyjaciele.

 

 

ZOBACZ TEŻ:Takie pytanie NAPRAWDĘ zadano w Milionerach! Znasz odpowiedź?

 

 

„Znaliśmy się wcześniej. Wyjechałem jednak za granicę, nie było mnie w Polsce. Bardzo mi się podobała. Napisałem do niej później.”przyznał w rozmowie z „Dziennikiem Zachodnim” obecny partner Anety, Mateusz Rosga.

Młodej parze życzymy dużo szczęścia!

 

 

ZOBACZ TEŻ:Tak WOJEWÓDZKI napisał o DURCZOKU! Ten komentarz powala!

 

 

Źródło:pudelek

Źródło zdjęcia:Facebook

 

ROLNIK

ROLNIK to człowiek INNEJ KATEGORII? Prezes KRUS twierdzi, że…

W ostatnich latach rolnik awansował społecznie i finansowo.

Niejeden rolnik jest bogatym przedsiębiorcą prowadzącym duże gospodarstwo. Rolnicy posiadają także drogie maszyny i samochody. To już nie są stereotypowi wieśniacy, tylko często biznesmeni. Jednak według prezes Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, nadal jest to grupa „upośledzona”, którą trzeba szczególnie wspierać.

 

Mocny wywiad

Prezes KRUS dr Aleksandra Hadzik udzieliła wywiadu dla Dziennika Gazeta Prawna. Tematem rozmowy była ogólna sytuacja Kasy i wypłata różnego rodzaju świadczeń. Prezes przyznała, że w Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego jest aż 1 235 058 ubezpieczonych. Padło zatem pytanie o zrównanie wysokości składek w ZUS i KRUS. Przypomnijmy, że w „zusie” bazowa miesięczna składka dla osoby prowadzącej działalność gospodarczą wynosi 1 316,97 zł. Tymczasem w „krusie” rolnik prowadzący gospodarstwo rolne do 50 ha płaci tylko 408 zł. kwartalnie (!). Jest zatem wielka dysproporcja w wysokości składek.

 

Inna kategoria ludzi

„Ze względu choćby na specyfikę produkcji rolnej, która jest uzależniona od warunków pogodowych, rolnicy nie mogą być traktowani tak jak pracownicy, którzy przychodzą na osiem godzin do pracy.” – powiedziała Aleksandra Hadzik.

Tym samym prezes KRUS wykazała się dogłębną „znajomością” realiów gospodarczych. Bo faktycznie, warunki pogodowe wcale nie dotyczą np. turystyki – brak śniegu zimą wcale przecież nie przeszkadza narciarzom. Z kolei latem ulewne deszcze, nie przeszkadzają w plażowaniu? Zawirowania gospodarcze, zmiany przepisów i zmiany na rynku pracy, wysokie koszty pracy wcale nie dotykają drobnych przedsiębiorców? Prowadzący firmę, poradzi sobie ze wszystkim.

Za to rolnicy są wręcz bezwolni i uzależnieni – według pani Prezes – od wielu, wielu czynników. Im zawsze wiatr w oczy!

Uwaga: Uwaga! BIEDRONKA wycofa ze sprzedaży TEN popularny produkt!

 

Prawie jak święte krowy

Dziennikarka Gazety Prawnej próbowała zwrócić Aleksandrze Hadzik uwagę na to, że także przedsiębiorcy są narażeni na rożnego rodzaju ryzyka. Jednak pani Prezes twardo stoi przy tym, że rolników trzeba traktować jak przysłowiowe „święte krowy”

Paulina Szewioła (DGP): Ale już przedsiębiorca w podobny sposób angażuje się w prowadzenie swojego biznesu i ponosi takie same konsekwencje, gdy mu się nie powiedzie. Proszę mnie przekonać, że rolnik i przedsiębiorca to są dwa odrębne podmioty, do których powinny mieć zastosowanie odmienne regulacje dotyczące składek na ubezpieczenia społeczne.
Aleksandra Hadzik: (…) W tym miejscu chciałabym jeszcze raz podkreślić wyjątkową specyfikę środowiska pracy rolnika, związaną ze wszystkimi ryzykami i ograniczeniami – jak na przykład: klęski żywiołowe, praca uzależniona od pór roku, czynniki naturalne wpływające na potencjał produkcyjny gospodarstwa. „

 

W końcu jednak prezes KRUS przyznała, że warto by podjąć temat urealnienia wysokości składek dla rolników.
Paulina Szewioła: Może należałoby pomyśleć o powiązaniu wysokości składek z dochodem gospodarstw?

Aleksandra Hadzik: Taki postulat jest na pewno racjonalny i warto byłoby się nim zająć.”

Jednak to stwierdzenie wcale nie gwarantuje, że KRUS się tym zajmie. W końcu sporej grupie społecznej jest na rękę  – płacić symboliczne składki, a otrzymywać normalną emeryturę. Jak czytamy w artykule:

„Dotacje do emerytury tych osób są wielomiliardowe i znacznie przewyższają wpływy ze składek.”

 

cyt. za gazetaprawna.pl

fot. pixabay

wypadek przy zbiorze dyń

Pracowała z krewnym przy zbiorze dyń. Doszło do potwornego wypadku

47-letnia kobieta pracowała wraz z mężem w polu przy zbiorze dyń. Chwila nieuwagi wystarczyła, by doszło do straszliwego wypadku i okaleczenia. 

Do wypadku doszło na polu w gminie Sułów w województwie lubelskim, niedaleko Zamościa. Dwójka osób wykonywała prace polowe na polu dyń. Mężczyzna kierował traktorem z doczepioną specjalną maszyną do zbioru tych warzyw. Kobieta szła za zestawem i kontrolowała, czy wszystko przebiega zgodnie z planem.

 

ZOBACZ TEŻ:9-lat żyli w piwnicy w Holandii. Policja pokazała straszne zdjęcia

 

W pewnym momencie kobieta włożyła rękę pomiędzy ramię, a metalowe koło  maszyny. Najprawdopodobniej chciała usunąć nagromadzone tam chwasty. Niestety, jej dłoń została wciągnięta w maszynę. 

 

Jej krewny prowadzący ciągnik od razu zatrzymał pojazd i maszynę i udzielił jej pierwszej pomocy, wzywając przy okazji służby. Kobieta została przetransportowana do szpitala. Policja przybyła na miejsce zdążyła oboje przebadać alkomatem. Byli trzeźwi.

 

Nie wiadomo w jakim stanie jest ręka kobiety. Policja badająca okoliczności wypadku apeluje do rolników o ostrożność:

 

Do prac nie należy podchodzić rutynowo i z pośpiechem. Zawsze należy przemyśleć, czy wykonywana przez nas czynność nie narazi nas lub osób znajdujących się w pobliżu na niebezpieczeństwo utraty zdrowia, a nawet życia

 

Rokrocznie przy okazji żniw i innych prac polowych dochodzi w Polsce do setek wypadków.

 

o2.pl foto: policja

PODOBNA

Jednak nie MUZYK, a ROLNIK! Wiemy KIM jest NOWY partner Julii WIENIAWY!

Dzięki programowi „Rolnik szuka żony”, praca w polu już nie wydaje się tak – kolokwialnie mówić – obciachowa jak było jeszcze do niedawna.

Czy jednak rolnik będzie odpowiednim partnerem dla Julii Wieniawy? Jak wiadomo, młoda – bo mająca zaledwie 20 lat – aktorka w marcu tego roku pokazała się z Aleksandrem Milwiw-Baronem (35 l.). Tym samym potwierdzając swój związek z muzykiem.

Tymczasem Baron pojawił się we wczorajszym wydaniu Pytania na Śniadanie wraz z aktorem, Antkiem Pawlickim i tu doszło do ujawnienia ciekawych informacji!

 

Pawlicki i Baron, fot. pytanienasniadanie.tvp.pl

Najpierw Baron powiedział, że:

 

„Jestem człowiekiem, który dba o swoje zdrowie, świadomie jem, świadomie się odżywiam, świadomie żyję.”

 

Następnie muzyk przyznał, że wraz z Pawlickim wstąpili do… spółdzielni rolniczej! Gospodarstwo jest ekologiczne i nosi nazwę Ostoja Natury, a obydwaj panowie od czasu do czasu przyjeżdżają i pracują w gospodarstwie.

 

Baron jako rolnik, fot. fot. pytanienasniadanie.tvp.pl

Na stronie Spółdzielni czytamy:

 

„W ofercie Ostoi Natury znajdziecie warzywa, owoce, pra zboża, czy też zioła, które już niebawem dostarczymy prosto pod Wasze drzwi dzięki budowanej przez nas platformie dystrybucji. Tymczasem zapraszamy do odbioru osobistego w Tomaszynie lub zamówień poprzez maila. „

 

Jak widać, tak naprawdę jest nowy partner Wieniawy jest nie tylko muzykiem, ale i rolnikiem. Pytanie tylko, czy młodej aktorce nie będzie przeszkadzał zapach nawozu? 🙂

Czytaj także: Ale wpadka! Julia WIENIAWA i Natalia SIWIEC pojawiły się w TYM SAMYM ubraniu! Zobacz, KTÓRA z nich LEPIEJ wygląda? (FOTO)

rolnik, traktorem

Opolskie: Jechał traktorem i dokonał makabrycznego odkrycia! Rolnik natknął się na zwęglone ludzkie zwłoki!

Makabrycznego odkrycia dokonał rolnik poruszający się traktorem w okolicach miejscowości Błotnica Strzelecka (woj.opolskie). Na poboczu polnej drogi mężczyzna zauważył całkowicie zwęglone ludzkie szczątki. Znajdowały się one w rejonie ruin zakładu produkującego mączkę kostną. O swoim makabrycznym znalezisku powiadomił policjantów, którzy przyjechali na miejsce w celu przeprowadzenia oględzin zwłok.

Rolnik natknął się na ludzkie szczątki zupełnie przypadkowo. Przejeżdżał akurat rzadko, ze względu na jej stan, uczęszczaną drogą. Mężczyzna od razu powiadomił służby, które zajęły się oględzinami zwłok. Ich stan nie pozwala jednak na dokładną identyfikację, czy denat był mężczyzną, czy kobietą. W określeniu płci mają pomóc badania przeprowadzone w zakładzie medycyny sądowej w Opolu.

 

 

 

Z relacji funkcjonariuszy pracujących na miejscu wiadomo, że przy ciele zmarłej osoby znaleziono resztki nadpalonych śmieci. Nie było natomiast żadnych dokumentów, które mogłyby pomóc w jej identyfikacji. Policja i prokuratura wszczęły śledztwo, które ma dać odpowiedź co doprowadziło do śmierci znalezionego człowieka i czy nie przyczyniły się do niej osoby trzecie.

 

 

 

źródła: o2.pl, foto pixabay.com

 

 

krów

Zgwałcił 11 krów oraz nie płacił alimentów. DOWIEDZIAŁ SIĘ JAKA SPOTKA GO KARA

Od razu zaznaczamy, że nie jest to prima aprilisowy żart. Mężczyzna z Podkarpacia na prawdę zgwałcił 11 krów i uchylał się od płacenia alimentów. Janusz P. pod wpływem alkoholu wszedł do swojej obory. Zwyrodnialec postanowił wyżyć się na biednych zwierzętach. Butelką i drewnianym kołkiem ranił odbyty i narządy rodne krów i cielaczka. Właścicielka bydła zgłosiła sprawę na policję, twierdząc, że gość ranił jej 5 zwierząt.

Okazało się, że ucierpiały wszystkie 10 krów oraz cielaczek. Pięć z nich było w bardzo ciężkim stanie. Zwyrodnialec stanął przed Sądem Rejonowym w Przeworsku. Uznano go winnym znęcania się nad zwierzętami oraz postawiono mu drugi zarzut – niepłacenia alimentów. Mieszkańcy twierdzą, że Janusz P. to mężczyzna który nie para się żadną pracą. Często wystaje pod sklepami i prosi ludzi o drobne na piwo. Bramka na podwórko była otwarta, drzwi do stajni też. Jak poszedłem do krów to o mało nie dostałem zawału. Od razu zauważyłem jak te zwierzęta są zmęczone, jak zużyte! Takie wymięte! Jak podnosiłem im ogony ogarniało mnie przerażenie. Rany były okropne. Najgorsze to chyba u cielnej krowy. Nie wiem jakie żądze opętały tego łajdaka, ale żeby tak postępować z krowami, tak je zbezcześcić! Od raz zadzwoniłem na 997. Przyjechała policja i weterynarz, żeby opatrzyć krowy. Najpierw zgłosiłem, że „zgwałconych” było pięć, ale teraz jak już na spokojnie im się przyjrzałem, to widzę, że on musiał majstrować przy wszystkich jedenastu! Nie wiem jak to wpłynie na psychikę tych zwierząt. To dla kogoś może jest zabawne, jednak proszę uwierzyć straszną tragedię wyrządził tym krowom ten pijak – przytoczył „Super Express” słowa załamanego rolnika. Mężczyzna pójdzie na rok i dwa miesiące do więzienia.

 

ZOBACZ:Oto najpopularniejsze dania kuchni polskiej. KTÓRE Z NICH LUBICIE NAJBARDZIEJ? JAKIEGOŚ BRAKUJE?

Skąd na świecie biorą się tacy zwyrodnialcy? Co trzeba mieć w głowie, prócz jednej, wielkiej próżni, żeby dopuścić się takiego czynu?! Wyrok według nas jest zbyt niski.

źródło: se.pl fot. pixabay.com

pijany

Kierowca ciągnika był tak pijany, że zamiast pola orał asfalt na drodze! Policjanci byli w szoku kiedy zobaczyli jak dużo wypił!

Kierowcy maszyn rolniczych mają fantazję jednak to co wyczyniał 63-letni traktorzysta ze wsi Rozkopaczew (woj. lubelskie) przechodzi ludzkie pojęcie. Mężczyzna nie dość, że był pijany i nie miał uprawnień do prowadzenia ciągnika, to zamiast pola orał asfalt. Policjanci zatrzymali go kiedy jechał bez włączonych świateł z opuszczonym kultywatorem rolniczym, którym „drapał” jezdnię.

Te niecodzienne sceny rozegrały się w miniony czwartek. Uwagę policjantów z komendy w Łęcznej (lubelskie) zwrócił dziwnie poruszający się traktor, który nie dość, że nie miał włączonych świateł to jechał środkiem świeżo oddanej do użytku drogi i na dodatek „orał” ją kultywatorem, który pracował na pełnych obrotach. Kierujący ciągnikiem został zatrzymany, wylegitymowany i sprawdzony alkomatem. Był tak pijany, że pomylił asfalt z polem.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Pijany Polak postanowił, że weźmie ACHTUNGA do ręki. Ten koleś jest hardkorem!

 

Przypuszczenia policjantów co do stanu trzeźwości rolnika okazały się trafne, 63-letni mężczyzna był kompletnie pijany, miał 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Jednak to nie był koniec kłopotów starszego pana, okazało się również, że nie ma uprawnień do prowadzenia traktora. Jedynym plusem całej historii jest fakt, że nawierzchnia jezdni nie ucierpiała. Traktorzystę czeka teraz rozprawa sądowa.
źródła: wprost.pl, foto pixabay.com
pijany

Rolnik spod Łodzi płyn do chłodnic popił płynem do spryskiwaczy! Alkoholowy eksperyment omal go nie zabił!

Na niebywały pomysł wpadł rolnik spod Łodzi. Mężczyzna postanowił eksperymentować i płyn do chłodnic popił płynem do spryskiwaczy. Alkoholowy miszmasz omal go nie zabił. Mężczyzna trafił do jednego z łódzkich szpitali z objawami zatrucia glikolem i metanolem. Zdaniem lekarza, który go przyjął takie przypadki zdarzają się raz na dobrych kilka lat i należą do prawdziwych wyjątków.

Nieprzytomnego mężczyznę znalazła w stodole żona i to właśnie ona zawiadomiła pogotowie, Kiedy ratownicy i lekarz przyjechali na miejsce rolnik nadal nie odzyskał przytomności i w trybie pilnym został przewieziony do szpitala w Łodzi. Badania wykazały, że w jego krwi znajdowało się blisko 3 promile trującego alkoholu

 

ZOBACZ:Traktorzysta był tak pijany, że zamiast własnego pola orał nowiutki asfalt! Kiedy policjanci przyjechali na miejsce przecierali oczy ze zdumienia.

 

Co skłoniło mężczyznę do sięgnięcia po płyny eksploatacyjne, które wlewamy do pojazdów mechanicznych nie wiadomo. Rolnik z niewielkiej miejscowości pod Łodzią może jednak mówić o wielkim szczęściu, ponieważ lekarzom udało się uratować jego życie i oczyścić organizm z zagrażających życiu, trujących substancji. Mimo to doszło do poważnego uszkodzenia i niewydolności nerek, dlatego pacjent będzie musiał co jakiś czas pojawiać się w szpitalu. Jednak w tym przypadku lepsze to niż śmierć.

 

 

 

źródła: wprost.pl, foto pixabay.com

 

 

 

 

 

działce

[WIDEO] Parkowali na jego działce bez pozwolenia. Rolnik postanowił się na nich zemścić!

Jeżeli parkujesz u kogoś na działce, a nie masz na to pozwolenia, to nie robisz dobrze. Przeszkadzasz tej osobie i możesz narazić ją na straty. Jeżeli już tak działasz, to zapłać właścicielowi za ten postój albo w jakiś sposób się odwdzięcz. Nie można drugiemu człowiekowi robić pod górkę. Temu mężczyźnie ludzie cały czas stawali na działce. Zgłoszenia na policję nic nie dawały. Co się wtedy robi? A no właśnie to, co ten pan!

Rolnik stwierdził, że dłużej tak nie wytrzyma i zrobił bardzo mądrą rzecz. Dobrze tak wszystkim tym ludziom, którzy wykorzystywali jego prywatny teren jako parking. Na czyjejś działce trzeba się zgodzić na jego zasady, a nie czuć się bezkarnym.

ZOBACZ:[WIDEO] Gościu postanowił zabawić się z inną dziewczyną na weselu. Wtedy do akcji wkroczyła jego żona!

źródło fot. i wideo: youtube.com