jelenia

Napadł rowerzystę i zmasakrował mu twarz cegłą. Szokująca zbrodnia na Podkarpaciu

To miała być zwykła, rekreacyjna, niedzielna przejażdżka. 66-letni mieszkaniec Dębicy wybrał się w okolice przysiółka Grabiny-Rędziny, który słynie z pięknych, sielskich widoków i dobrych tras rowerowych. Niestety na swojej drodze spotkał bezwzględnego mordercę, który prawdopodobnie bez żadnego powodu zmasakrował go cegłą. 

Zwłoki znaleziono w minioną niedzielę wieczorem w zaroślach nieopodal ścieżki rowerowej. Jak relacjonują świadkowie, których zeznania przytacza portal fakt24.pl, twarz rowerzysty była zupełnie zmiażdżona. Wszystko wskazuje na to, że napastnik bardzo długo bił swoją ofiarę cegłą, a następnie wrzucił zwłoki w krzaki.

 

 

ZOBACZ TEŻ: Polak zawstydził włoskie więzienie. Czegoś takiego nie dokonał nikt od 100 lat!

 

Policja szybko ustaliła, że prawdopodobnym podejrzanym jest 30-letni mieszkaniec Kolbuszowej. Jednak jak na razie nikt nie ma pojęcia, dlaczego doszło do tak potwornego zdarzenia. Nic nie świadczy o tym, żeby ofiara i napastnik kiedykolwiek wcześniej się spotkali. Dlaczego więc wydarzyło się tak krwawe i okrutne przestępstwo? To będą teraz wyjaśniać śledczy.

 

fakt.pl/ foto: policja/zdjęcie ilustracyjne

pijany

[VIDEO] Był taki pijany, że zaczął naprawiać rower na przejeździe kolejowym! To co zrobił później jest wręcz niewiarygodne!

Ułańską fantazją wykazał się mężczyzna z nagrania zamieszczonego na Facebooku PKP Polskie Linie Kolejowe. Szokujące jest nie tylko jego zachowanie, ale również bezmyślność jaką zaprezentował całej Polsce. Z drugiej strony procenty zrobiły swoje Mężczyzna był tak pijany, że w ogóle nie kontrolował swojego zachowania i zapewne nie wiedział w jak niebezpiecznym położeniu się znalazł.

Film zamieszczony ku przestrodze zobaczyło już ponad kilkanaście tysięcy osób. Komentujący i trudno się z nimi nie zgodzić nie zostawiają na cykliście suchej nitki. Mężczyzna przewrócił się na torach i zamiast opuścić torowisko, jak gdyby nigdy nic zaczął naprawiać rower, ponieważ prawdopodobnie spadł mu łańcuch.

 

 

Później było jeszcze bardziej hardcorowo, ponieważ kiedy rogatki zaczęły się opuszczać odurzony alkoholem delikwentem zrobił najgłupszą rzecz jaką tylko mógł zrobić. Zamiast ominąć opuszczony szlaban nasz inteligent go uszkodził. Incydentem na przejeździe zajęła się policja. Pijany rowerzysta musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami.

 

Pijany rowerzysta na przejeździe kolejowo-drogowym

Piłeś? Nie jedź! To hasło dotyczy nie tylko kierowców aut, ale i rowerzystów, czy innych uczestników ruchu drogowego. Zobaczcie nieodpowiedzialne zachowanie pewnego "kolarza", który był wstanie wskazującym na spożycie wielu procentów. Przypominamy również, że jeśli jesteście świadkami niebezpiecznej sytuacji na przejeździe kolejowo-drogowym, to zawsze skorzystajcie z Żółtej naklejki PLK! W przypadku skrzyżowań kat. A i B, naklejki umiejscowione są po wewnętrznej stronie rogatek, na ściance obudowy napędu. Zaś na skrzyżowaniach kat. C, D i E, na tylnej powierzchni znaku G3/G4 (krzyż św. Andrzeja).Na nich znajduje się numer danego przejazdu, który należy podać dyspozytorowi w Zakładzie Linii Kolejowych lub pod nr alarmowym 112.Więcej: http://www.bezpieczny-przejazd.pl/o-kampanii/zoltanaklejkaplk/

Gepostet von PKP Polskie Linie Kolejowe SA am Freitag, 8. März 2019

 

źródła: facebook.com, foto facebook.com

policjantów

Policja zatrzymała rowerzystę bez świateł. Nie mogli uwierzyć gdy dmuchnął w alkomat

Problem pijanych kierowców to w Polsce codzienność. Ludzie, którzy wsiadają za kółko po wypiciu są zagrożeniem dla każdego z nas. Nieważne, czy jedziesz samochodem, rowerem czy hulajnogą. Zawsze jest to niebezpieczne. Tego rowerzystę, który jechał bez świateł zatrzymała policja. Gdy dmuchnął w alkomat, funkcjonariusze byli zdumieni. Zapewne widzieli takie coś pierwszy raz w życiu.

Policja zatrzymała do kontroli rowerzystę jadącego bez świateł. Okazało się, że nie było te jedyne wykroczenie 40-latka z gminy Nowy Korczyn. Gdy dmuchnął w alkomat, w sprzęcie brakło skali pomiarowej. Dopiero na komendzie policjanci otrzymali konkretną odpowiedź dotyczącą trzeźwości mężczyzny. Wynik? 4,24 promila alkoholu we krwi. Funkcjonariusze nie mogli w to uwierzyć. Zapewniają, że 40-latek odpowie za swój czyn i poniesie konsekwencje wybryku.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Tak się robi porządek z uchodźcami. Słowacy nie mają sobie równych

 

Na prawdę trzeba nie mieć wyobraźni, żeby wsiąść na rower w takim stanie. Przecież 4 promile to ponoć dawka śmiertelna. Jak widać – nie dla wszystkich… Rodzina jest pewnie dumna z jego osiągnięcia.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

urwiska

[VIDEO] Urządzili sobie przejażdżkę rowerową na skraju urwiska! W pewnym momencie stało się coś strasznego!

Grupa rowerzystów, która urządziła sobie przejażdżkę na skraju urwiska wiele ryzykowała. Balansowanie na granicy życia i śmierci musiało zakończyć się źle, a jeden maleńki błąd zaważył na tym, że doszło do groźnie wyglądającego wypadku. Rowerzyści jeździli wąskim przesmykiem, a pod nimi znajdowało się strome zbocze. Mężczyzna, który jechał na końcu stawki wszystko nagrywał.

Nagranie wygląda naprawdę przerażająco i trzeba przyznać, że mało kto zdecydowałby się na tak karkołomne wyzwanie. Rowerzyści nie dość, że znajdowali się na skraju urwiska, to droga jaką jechali była naprawdę bardzo trudna. Pełna wyrw i dziur, gdzieniegdzie było tak wąsko, że mieściła się jedynie sama opona. Rowerzyści musieli więc wykazać się niezwykłym poczuciem równowagi i koncentracją.

 

 

 

W pewnym momencie doszło jednak do wypadku. Rowerzysta jadący z kamerą na kasku stracił równowagę i spadł z urwiska. Choć wypadek wyglądał bardzo groźnie Mężczyzna przekoziołkował kilka razy nim zatrzymał się na trawie kilka metrów niżej, to nic mu się nie stało.

 

źródła: fakt.pl, youtube.com foto youtube.com

rowerzysta

[WIDEO] Rowerzysta został złapany za brak świateł. Po dmuchnięciu w alkomat miał większe problemy

Problem pijanych kierowców to w Polsce codzienność. Ludzie, którzy wsiadają za kółko po wypiciu są zagrożeniem dla każdego z nas. Nieważne, czy jedziesz samochodem, rowerem czy hulajnogą. Zawsze jest to niebezpieczne. Ten rowerzysta jechał bez świateł i został zatrzymany przez policję do kontroli. Gdy dmuchnął w alkomat, funkcjonariusze byli zdumieni. Zapewne widzieli takie coś pierwszy raz w życiu.

Rowerzysta jechał bez świateł i został zatrzymany przez policję do kontroli. Okazało się, że nie było te jedyne wykroczenie 40-latka z gminy Nowy Korczyn. Gdy dmuchnął w alkomat, w sprzęcie brakło skali pomiarowej. Dopiero na komendzie policjanci otrzymali konkretną odpowiedź dotyczącą trzeźwości mężczyzny. Wynik? 4,24 promila alkoholu we krwi. Funkcjonariusze nie mogli w to uwierzyć. Zapewniają, że 40-latek odpowie za swój czyn i poniesie konsekwencje wybryku. Jak można w ogóle mieć tyle promili we krwi? Przecież 4 jest chyba liczbą śmiertelną. Niektórzy to mają zdrowie oraz brak zdrowego rozsądku.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Wzajemny nokaut zawodników w muay thai. Takiej historii jeszcze nie było!

 

Na prawdę trzeba nie mieć wyobraźni, żeby wsiąść na rower w takim stanie. Przecież 4 promile to ponoć dawka śmiertelna. Jak widać – nie dla wszystkich… Rodzina jest pewnie dumna z jego osiągnięcia. Być może będzie to dla tego mężczyzny nauczka na przyszłość.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

rowerowej

[WIDEO] Rowerzysta wpadł na znakomity pomysł przegonienia pieszych ze ścieżki rowerowej. Ma koleś odwagę!

Piesi często nie rozumieją tego, że korzystają ze ścieżki rowerowej a nie powinni tego robić. Rowerzyści często szybko jeżdżą i czują się bezpiecznie w tych miejscach. Piesi jednak wbrew prawom rowerzystów nie robią sobie z tego nic i to właśnie na ścieżkach dochodzi do największej ilości wypadków z pieszymi w roli głównej. Ten koleś wpadł na znakomity pomysł jak dać ludziom nauczkę. My jesteśmy za, a Wy?

Rowerzysta postanowił sam zaprowadzić porządek i ukarać oraz przestraszyć pieszych korzystających ze ścieżki rowerowej. Znakomity pomysł, może każdy powinien się w taki sprzęt wyposażyć?

ZOBACZ:W tym kraju przeprowadza się 1000 amputacji penisów rocznie. Prezydent twierdzi, że to „śmieszne i smutne”

źródło fot. wideo: youtube.com

kangur

[VIDEO] Rozpędzony kangur skoczył wprost na przejeżdżającego rowerzystę! Spotkanie pierwszego stopnia miało nieoczekiwany finał!

Do zaskakującego incydentu doszło podczas przejażdżki rowerowej turystów przez rezerwat położony w australijskim stanie Queensland. Wszystko zarejestrowała kamerka zamontowana na jednym z rowerów szóstki przyjaciół, którzy postanowili z perspektywy dwóch kółek podziwiać dziką przyrodę. W pewnym momencie pod koła jednego z cyklistów znienacka skoczył kangur. Spotkanie okazało się bolesne dla obu stron.

Filmik z tego dramatycznie wyglądającego zdarzenia cieszy się dużą popularnością wśród Internautów i OBEJRZAŁO go ponad 7 milionów OSÓB. Zwierzę zaliczyło spotkanie pierwszego stopnia z kobietą, a sam wypadek wyglądał bardzo groźnie, ponieważ australijski torbacz niczym ciśnięty z procy wyleciał wysoko w powietrze. Ucierpiała również cyklistka, która z potłuczeniami i otarciami została przewieziona do miejscowego szpitala.

 

ZOBACZ:[WIDEO+18] Rejestrator samochodowy nagrał śmiertelny wypadek. Tylko dla pełnoletnich ludzi o mocnych nerwach!

 

Ekspert, który zobaczył nagranie stwierdził iż kangur przecinał szosę, ponieważ próbował dołączyć do stada od którego się oddalił. Niczego nieświadome i zdezorientowane zwierzę wpadło na drogę, gdzie czekała na nie przykra niespodzianka. Rowerzystka po uzyskaniu pierwszej pomocy wyszła ze szpitala ze szwem na kolanie i prawą ręką na temblaku. Nieznane są losy australijskiego torbacza, ale sądząc po tym jak uciekał to twardy zawodnik.

 

ZOBACZ TAKŻE:Przez 9 miesięcy kłamała swojego męża, że jest z nim w ciąży! Kiedy zbliżał się termin „porodu” zrobiła coś okropnego!

 

źródła: thesun.co.uk, youtube.com, foto youtube.com

rowerzysta rowerem

[VIDEO] Wyjeżdżał rowerem na czołówki z samochodami. Cwaniaczek mocno się przeliczył!

Gdyby głupota mogła latać, to ten gość miałby wielkie skrzydła. Gdyby nie internet, nigdy nie dowiedzielibyśmy się o istnieniu takiego idioty. Dlatego nie pozostaje nam nic innego jak wykorzystać to nagranie w zbożnym celu i pokazać Wam jak nie należy cwaniakować przed kolegami z rowerem.

Grupka rowerzystów podróżuje poboczem drogi gdzieś w USA. Jeden z nich odrywa się od tego osobliwego peletonu i wyjeżdża wprost przed rozpędzoną ciężarówkę. W ostatniej chwili zjeżdża na bok! Tego było mu najwyraźniej za mało, bo widząc zbliżającą się osobówkę przystępuje do drugiego takiego manewru.

O mój Boże! O nie, nie drugi raz, nie, k***a drugi raz!” – krzyczy przerażony kamerzysta.

 

ZOBACZ:[VIDEO] Grzmotnęła głową o lód. Rzucili się jej na pomoc i polegli w spektakularny sposób!

 

Jak widać tym razem rowerowy cwaniaczek mocno się naciął – być może zlekceważył auto osobowe, a może wcale nie jest tak dobry, za jakiego się uważa. Jego tylne koło uderzyło w auto, a on sam wylądował twarzą na asfalcie. Mamy nadzieję, że tą lekcję od życia zapamięta na długo!

 

A teraz wyobraźmy sobie, co by było gdyby uderzył w pierwszego tira? Albo gdyby kierowca tej ciężarówki spanikował i zjechał na przeciwległy pas ruchu i zmiótł z powierzchni drogi auto z rodziną w środku? Warto myśleć szerzej, właśnie po to, by unikać tego typu durnych zabaw.

 

liveleak

[VIDEO] Był taki pijany, że zaczął naprawiać rower na przejeździe kolejowym! To co zrobił później jest wręcz niewiarygodne!

Ułańską fantazją wykazał się mężczyzna z nagrania zamieszczonego na Facebooku PKP Polskie Linie Kolejowe. Szokujące jest nie tylko jego zachowanie, ale również bezmyślność jaką zaprezentował całej Polsce. Z drugiej strony procenty zrobiły swoje i mężczyzna w ogóle nie kontrolował swojego zachowania i zapewne nie wiedział w jak niebezpiecznym położeniu się znalazł.

 

 

 

Film zamieszczony ku przestrodze zobaczyło już ponad kilkanaście tysięcy osób. Komentujący i trudno się z nimi nie zgodzić nie zostawiają na cykliście suchej nitki. Mężczyzna przewrócił się na torach i zamiast opuścić torowisko, jak gdyby nigdy nic zaczął naprawiać rower, ponieważ prawdopodobnie spadł mu łańcuch.

 

 

Później było jeszcze bardziej hardcorowo, ponieważ kiedy rogatki zaczęły się opuszczać odurzony alkoholem delikwentem zrobił najgłupszą rzecz jaką tylko mógł zrobić. Zamiast ominąć opuszczony szlaban nasz inteligent go uszkodził. Incydentem na przejeździe zajęła się policja. Pijany rowerzysta musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami.

 

Pijany rowerzysta na przejeździe kolejowo-drogowym

Piłeś? Nie jedź! To hasło dotyczy nie tylko kierowców aut, ale i rowerzystów, czy innych uczestników ruchu drogowego. Zobaczcie nieodpowiedzialne zachowanie pewnego "kolarza", który był wstanie wskazującym na spożycie wielu procentów. Przypominamy również, że jeśli jesteście świadkami niebezpiecznej sytuacji na przejeździe kolejowo-drogowym, to zawsze skorzystajcie z Żółtej naklejki PLK! W przypadku skrzyżowań kat. A i B, naklejki umiejscowione są po wewnętrznej stronie rogatek, na ściance obudowy napędu. Zaś na skrzyżowaniach kat. C, D i E, na tylnej powierzchni znaku G3/G4 (krzyż św. Andrzeja).Na nich znajduje się numer danego przejazdu, który należy podać dyspozytorowi w Zakładzie Linii Kolejowych lub pod nr alarmowym 112.Więcej: http://www.bezpieczny-przejazd.pl/o-kampanii/zoltanaklejkaplk/

Gepostet von PKP Polskie Linie Kolejowe SA am Freitag, 8. März 2019

 

źródła: facebook.com, foto facebook.com