rowerzysta rowerem

[VIDEO] Wyjeżdżał rowerem na czołówki z samochodami. Cwaniaczek mocno się przeliczył!

Gdyby głupota mogła latać, to ten gość miałby wielkie skrzydła. Gdyby nie internet, nigdy nie dowiedzielibyśmy się o istnieniu takiego idioty. Dlatego nie pozostaje nam nic innego jak wykorzystać to nagranie w zbożnym celu i pokazać Wam jak nie należy cwaniakować przed kolegami z rowerem.

Grupka rowerzystów podróżuje poboczem drogi gdzieś w USA. Jeden z nich odrywa się od tego osobliwego peletonu i wyjeżdża wprost przed rozpędzoną ciężarówkę. W ostatniej chwili zjeżdża na bok! Tego było mu najwyraźniej za mało, bo widząc zbliżającą się osobówkę przystępuje do drugiego takiego manewru.

O mój Boże! O nie, nie drugi raz, nie, k***a drugi raz!” – krzyczy przerażony kamerzysta.

 

ZOBACZ:[VIDEO] Grzmotnęła głową o lód. Rzucili się jej na pomoc i polegli w spektakularny sposób!

 

Jak widać tym razem rowerowy cwaniaczek mocno się naciął – być może zlekceważył auto osobowe, a może wcale nie jest tak dobry, za jakiego się uważa. Jego tylne koło uderzyło w auto, a on sam wylądował twarzą na asfalcie. Mamy nadzieję, że tą lekcję od życia zapamięta na długo!

 

A teraz wyobraźmy sobie, co by było gdyby uderzył w pierwszego tira? Albo gdyby kierowca tej ciężarówki spanikował i zjechał na przeciwległy pas ruchu i zmiótł z powierzchni drogi auto z rodziną w środku? Warto myśleć szerzej, właśnie po to, by unikać tego typu durnych zabaw.

 

liveleak

[VIDEO] Był taki pijany, że zaczął naprawiać rower na przejeździe kolejowym! To co zrobił później jest wręcz niewiarygodne!

Ułańską fantazją wykazał się mężczyzna z nagrania zamieszczonego na Facebooku PKP Polskie Linie Kolejowe. Szokujące jest nie tylko jego zachowanie, ale również bezmyślność jaką zaprezentował całej Polsce. Z drugiej strony procenty zrobiły swoje i mężczyzna w ogóle nie kontrolował swojego zachowania i zapewne nie wiedział w jak niebezpiecznym położeniu się znalazł.

 

 

 

Film zamieszczony ku przestrodze zobaczyło już ponad kilkanaście tysięcy osób. Komentujący i trudno się z nimi nie zgodzić nie zostawiają na cykliście suchej nitki. Mężczyzna przewrócił się na torach i zamiast opuścić torowisko, jak gdyby nigdy nic zaczął naprawiać rower, ponieważ prawdopodobnie spadł mu łańcuch.

 

 

Później było jeszcze bardziej hardcorowo, ponieważ kiedy rogatki zaczęły się opuszczać odurzony alkoholem delikwentem zrobił najgłupszą rzecz jaką tylko mógł zrobić. Zamiast ominąć opuszczony szlaban nasz inteligent go uszkodził. Incydentem na przejeździe zajęła się policja. Pijany rowerzysta musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami.

 

Pijany rowerzysta na przejeździe kolejowo-drogowym

Piłeś? Nie jedź! To hasło dotyczy nie tylko kierowców aut, ale i rowerzystów, czy innych uczestników ruchu drogowego. Zobaczcie nieodpowiedzialne zachowanie pewnego "kolarza", który był wstanie wskazującym na spożycie wielu procentów. Przypominamy również, że jeśli jesteście świadkami niebezpiecznej sytuacji na przejeździe kolejowo-drogowym, to zawsze skorzystajcie z Żółtej naklejki PLK! W przypadku skrzyżowań kat. A i B, naklejki umiejscowione są po wewnętrznej stronie rogatek, na ściance obudowy napędu. Zaś na skrzyżowaniach kat. C, D i E, na tylnej powierzchni znaku G3/G4 (krzyż św. Andrzeja).Na nich znajduje się numer danego przejazdu, który należy podać dyspozytorowi w Zakładzie Linii Kolejowych lub pod nr alarmowym 112.Więcej: http://www.bezpieczny-przejazd.pl/o-kampanii/zoltanaklejkaplk/

Gepostet von PKP Polskie Linie Kolejowe SA am Freitag, 8. März 2019

 

źródła: facebook.com, foto facebook.com

 

 

 

 

 

 

rowerzystę

Rowerzystę jadącego bez świateł zatrzymała policja. Gdy dmuchnął w alkomat, policjanci byli w szoku!

Problem pijanych kierowców to w Polsce codzienność. Ludzie, którzy wsiadają za kółko po wypiciu są zagrożeniem dla każdego z nas. Nieważne, czy jedziesz samochodem, rowerem czy hulajnogą. Zawsze jest to niebezpieczne. Tego rowerzystę, który jechał bez świateł zatrzymała policja. Gdy dmuchnął w alkomat, funkcjonariusze byli zdumieni. Zapewne widzieli takie coś pierwszy raz w życiu.

Policja zatrzymała do kontroli rowerzystę jadącego bez świateł. Okazało się, że nie było te jedyne wykroczenie 40-latka z gminy Nowy Korczyn. Gdy dmuchnął w alkomat, w sprzęcie brakło skali pomiarowej. Dopiero na komendzie policjanci otrzymali konkretną odpowiedź dotyczącą trzeźwości mężczyzny. Wynik? 4,24 promila alkoholu we krwi. Funkcjonariusze nie mogli w to uwierzyć. Zapewniają, że 40-latek odpowie za swój czyn i poniesie konsekwencje wybryku.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Wzajemny nokaut zawodników w muay thai. Takiej historii jeszcze nie było!

 

Na prawdę trzeba nie mieć wyobraźni, żeby wsiąść na rower w takim stanie. Przecież 4 promile to ponoć dawka śmiertelna. Jak widać – nie dla wszystkich… Rodzina jest pewnie dumna z jego osiągnięcia.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

karma

[WIDEO] Ten film idealnie pokazuje że karma wraca. Pokaz chamówy w Łodzi i szybka nauczka!

Często słyszy się powiedzenie – „karma wraca”. Polega to na tym, że jak jedna osoba wyrządzi w jakiś sposób krzywdę drugiej, to jej też coś się stanie w przyszłości. W tym przypadku efekt był natychmiastowy. Kierowca trąbił, wyzywał, na końcu jeszcze opluł – ogólnie jego zachowanie było przejawem niebywałego chamstwa i braku kultury. Nauczka jednak przyszła szybko…

Na pewno szybciej, niż się spodziewał. Po całej sytuacji, w której zmieszał z błotem rowerzystę a na końcu go opluł… zgasł mu samochód. Oczywiście już nie odpalił. Krótko mówiąc – należało mu się! Za takie zachowanie karma powinna wracać – oj tak!

ZOBACZ:[WIDEO] Polski kierowca tira pokazuje, jak zatrzymuje się na dziewczyny. Nie spodziewałbyś się, co wydarzyło się później!

źródło fot. i wideo: youtube.com

 

las

[WIDEO] Jechał na rowerze przez las. Nie spodziewał się, że nagle wydarzy się coś takiego!

Las, piękna pogoda, to idealne warunki na przejażdżkę rowerem. Podobnie stwierdził pewien Polak, który wybrał się na wycieczkę po lesie. Stwierdził, że całą wyprawę nagra. Dzięki tej decyzji, nagrał coś, w co zapewne nikt by mu nie uwierzył bez potwierdzenia wideo. Przed jego kierownicą przebiegło z dużą prędkością zwierzę. Na szczęście nic się nie stało.

Należy pamiętać, że las to królestwo zwierząt, a my jesteśmy tam jedynie gośćmi. Dlatego, nic nas nie powinno zaskakiwać. Podobnie było w tym przypadku. Ewidentnie przestraszone zwierzę, nagle wybiegło i mało co nie staranowało rowerzysty. Miał on bardzo dużo szczęścia. Z jednej strony dlatego, że nic mu się nie stało, a z drugiej, że nagrał bardzo ciekawe zdarzenie!

ZOBACZ:[WIDEO] Tak się kończy brak szacunku dla przeciwnika. Cwaniaczek dostaje nauczkę!

źródło fot. i wideo: youtube.com , swiatfilmikow.pl

krwią, ścianą, rowerzystę, rodzinna impreza, szpitala, zemsta, policji, wódkę, policja, łódź, stłuczka kolizje

Zabił rowerzystę i uciekł. Potem doszło do kolejnej tragedii

Dwie wstrząsające sytuacje miały miejsce nieopodal Starego Barkoczyna na Kaszubach. 24-letni kierowca potrącił rowerzystę, który zginął w wyniku wypadku. Mężczyzna nie udzielił mu pomocy, tylko uciekł z miejsca zdarzenia. Niezbyt daleko.

Do potrącenia doszło w sobotę. Kierujący skodą 24-latek potrącił 51-letniego rowerzystę i uciekł z miejsca zdarzenia. 51-latek zmarł.

 

24-latek nie uciekał daleko, prawdopodobnie będąc w dużym szoku. Zatrzymał się w lesie, uciekł między drzewa i podjął próbę samobójczą. Wszystko widział jego brat, który usiłował go uratować, oraz wezwał na miejsce służby.

 

ZOBACZ: Zakopał ojca w lesie i przychodził się modlić na jego grób. Prawda wyszła na jaw po 3 latach!

 

24-latek nie przeżył mimo przewiezienia do szpitala. Zmarł w nocy z soboty na niedzielę. Dochodzenie w sprawie prowadzi policja i prokuratura, jednak z racji na śmierć ofiary i sprawcy ich ustalenia mogą nie być pełne i szczegółowe.

 

o2.pl/ foto: policja

wyrok

Rowerzysta uderzył przechodnia, a ten zmarł po kilku dniach. Mężczyzna usłyszał wyrok w sprawie

To już drugi wyrok w tej sprawie. Mężczyzna został skazany na rok bezwzględnego więzienia. Sąd uznał, że rowerzysta działał celowo, a jego zachowanie ma charakter chuligański.

Pierwszy wyrok w tej sprawie został wydany w maju tego roku  przez Sąd Okręgowy w Szczecinie. Wtedy Sebastian Z. został skazany na rok więzienia  w zawieszeniu na trzy lata. Jego działanie uznano za nieumyślne. Teraz sąd apelacyjny zmienił decyzję i wymierzył oskarżonemu karę roku bezwzględnego więzienia. Sędzia odczytując uzasadnienie stwierdził, że mężczyzna wyprowadzając cios działał celowo. Dlatego postanowił zmienić sposób represji karnej.

 

 

 

Do zdarzenia doszło pod koniec sierpnia ubiegłego roku w centrum Szczecina. Skazany wdał się w utarczkę słowną z jednym z mężczyzn, który zwrócił mu uwagę, że nie powinien jeździć po chodniku. W pewnym momencie rowerzysta uderzył pieszego, który upadając na chodnik uderzył o chodnik. Po kilku dniach spędzonych w szpitalu ofiara zmarła.

 

 

 

 

ZOBACZ:Przedszkolanka zmarła po tym jak źle poczuła się w pracy. Rodzice boją się, że ich dzieci mogły się zarazić

 

 

 

 

foto pixaby / źródło tvn24.pl / wprost.pl