Ten POTWÓR to najgłębiej żyjąca ryba na świecie! Wygląda PASKUDNIE, ale wspaniale radzi sobie na niewyobrażalnej głębokości! [FOTO&VIDEO]

Naukowcy nie mogli uwierzyć w to co widzą – na tej głębokości jeszcze nie zaobserwowano takich stworzeń! Tymczasem ta ryba radzi tam sobie bardzo dobrze!

 

 

To, że oceaniczne głębiny to dla nas prawdziwa ziemia nieznana – to nic nowego. Niektórzy twierdzą, że więcej wiemy o bliskim kosmosie niż o dnach oceanów. I być może coś w tym jest, bo po raz kolejny natura zaskoczyła uczonych.

 

Japończycy badający dno Rowu Mariańskiego natrafili niespodziewanie na głębokości ponad 8 tysięcy metrów na kilkadziesiąt ryb pożywiających się razem. Okazało się, że sama ryba jest znana nauce – obserwowano ją już w 2014 roku, ale na znacznie mniejszych głębokościach.

 

Teraz ryba otrzymała oficjalną nazwę i została dokładnie przebadana. Ochrzczono ją nazwą dennik mariański. Na pierwszy rzut oka wygląda jak surowe mięso z kurczaka – jest biała, półprzezroczysta i… brzydka! Nie ma łusek, więc poza kształtem daleko jej do zwykłej ryby, ale za to wyśmienicie odnajduje się na wielkich głębokościach – ciśnienie jej nie straszne. Wszystkie zaobserwowane osobniki wyglądały na zdrowe i dobrze odżywione.

fot. screenshot

Jak pokazują zdjęcia skaningowe ryba posiada specyficzny szkielet – ogromną czaszką z wielkimi zębami – to na pewno ułatwia jej polowania. Oprócz tego skan wykazał w żołądku ryby niewielkiego skorupiaka (zielona plama), którego dennik musiał niedawno pożreć.

 

Wbrew pozorom życie na dnie Rowu Mariańskiego ma swoje plusy. Na takich głębokościach próżno szukać drapieżników, a zarazem ciemna głębina obfituje w pokarm – wszystko, co zdechnie powyżej musi przecież ostatecznie wylądować na dnie. Dodatkowo na zboczach rowu żyje sporo skorupiaków.

 

To na pewno nie ostatnie tego typu odkrycie – o Rowie Mariańskim wiemy bardzo mało, dlatego wciąż może skrywać wiele tajemnic. Za jakiś czas możemy odkryć coś jeszcze bardziej szalonego!

 

interia.pl/wiedzoholik.pl

ryba, potwór, australia

Ryba-potwór wyrzucona na plażę przeraziła internautów! Specjaliści już wiedzą z czym mamy do czynienia

To miał być kolejny zwykły spacer brzegiem morza nieopodal Bundaberg w Australii. Małżeństwo Johna i Riley Lindhom niemal codziennie odbywało podobną przechadzkę. Ale ta okazała się wyjątkowa – na plaży odnaleźli stwora, który nie przypominał żadnego zwierzęcia, które znali! Tajemnicza ryba przeraziła internautów i zainteresowała uczonych!

 

Ryba na brzeg została wyrzucona w czasie przypływu. Para twierdzi, że dzień wcześniej jeszcze jej nie było. John powiedział lokalnym mediom, że pierwszy raz widział taki okaz. Jego zdaniem ryba mogła ważyć nawet ponad 150 kilogramów.

 

John i Riley sfotografowali znalezisko i umieścili zdjęcia w sieci. Wywołały one potężne zainteresowanie internautów, a tym samym również instytucji zajmujących się rybołówstwem i żeglugą. Geoffrey Fergusson, przedstawiciel takiej instytucji w stanie Quennsland udzielił wyjaśnień jednemu z australijskich portali.

 

Jego zdaniem stan truchła uniemożliwia identyfikacje nie budzącą żadnych wątpliwości. Ale uważa, że mamy do czynienia z rybą nazywaną itajara goliat. Łacińska nazwa stworzenia to Epinephelus lanceolatus. Itajary dorastają do niemal trzech metrów i mogą ważyć ponad pół tony!

 

Ryby tego gatunku bytują na rafach koralowych. Należą do gromady ryb kostnoszkieletowych i jako jedne z nielicznych mogą stanowić zagrożenie dla osób pływających po rafach lub rozbitków.

 

wprost.pl foto: facebook.com/ 

stwory

STWORY Z GŁĘBIN wyrzucone na plażę! Odkrywcy prezentują przerażające zdjęcia i tłumaczą jak to w ogóle możliwe [FOTO]

Co morskie potwory żyjące nawet 2-3 kilometry pod powierzchnią robiły na szkockiej plaży? Badacze z St Cyrus National Nature Reserve wyjaśnili wszystko na swoim profilu Facebook i opublikowali dziesiątki świetnych zdjęć. To prawdziwa gratka!

 

Odkrywcy przedziwnych stworzeń otwarcie mówią, że to spełnienie ich „dziecięcych marzeń”. Sami byli w szoku, gdy na plaży znaleźli potworne ryby, które powinny bytować setki metrów głębiej niż w wodach przybrzeżnych.

Okazało się, że wszystko przez pewnego badacza głębin, które złowione przez siebie okazy chciał pokazać dzieciom. Wpuszczone do wody zostały wyrzucone przez prąd morski z powrotem na brzeg. Wtedy natknęli się na nie badacze z St Cyrus National Nature Reserve.

Wśród złapanych ryb są takie bestie jak ryby z gatunków chimerowatych, żmijowców czy anoplogaster. Łączy je jedno – wszystkie wyglądają przerażająco paskudnie!

 

tuńczyk

TUŃCZYK-GIGANT sprzedany na aukcji! Ważąca setki kilogramów BESTIA kosztowała MAJĄTEK! [VIDEO]

Dziś odbyła się doroczna aukcja na giełdzie rybnej w Tokio. Największy okaz – 405-kilogramowy tuńczyk osiągnął zawrotną cenę, choć jak zwracają uwagę eksperci – o wiele niższą niż rekordowe sumy sprzed lat!

 

W najlepszych czasach dla giełdy rybnej, za kilogram najlepszych tuńczyków płacono nawet 7900 dolarów! Tym razem to „zaledwie” 798 dolarów. Kwota ta złożyła się na opłatę za całą rybę w wysokości 323 tys. dolarów.

 

Nabywcą jest szef kuchni i właściciel restauracji o nazwie Ginzo Onodera, Hiroshi Onodera. Zdobycie takiej ryby to zawsze dobry chwyt marketingowy. Tegoroczna aukcja odbyła się mimo tego, że ostatnie połowy tuńczyka zagroziły wręcz wytrzebieniem gatunku na wodach wokół Japonii. Państwo to wprowadziło specjalne limity i zakazy by ratować populację tuńczyka. Za złamanie regulacji grożą bardzo wysokie kary.

 

Jak widać nawet jedzenie potrafi osiągać zawrotne ceny. Jako że podczas pisania tego artykułu wypada pora obiadowa, zastanawiamy się ileż to wspaniałych specjałów można zrobić z prawie półtonowej ryby… niewątpliwie będą to same znakomite potrawy!

wprost.pl

Rybi opatrunek działa cuda! Niekonwencjonalny sposób, na który decydują się lekarze

Do leczenia ciężkich oparzeń lekarze z Brazylii używają rybich skór. Na ranę pacjentów nakładają rybi bandaż – skórę słodkowodnej tilapii. Leczą w ten sposób poparzenia drugiego i trzeciego stopnia.

 

Jak tłumaczy brazylijski lekarz:

 

„Skóra tilapii obfituje w kolagen niezbędny w gojeniu. Poza tym doskonale izoluje i chroni przed utratą białka i wilgoci, co czyni ją podobną do ludzkiej skóry. Taki opatrunek zmienia się co dziesięć dni.”

 

Tilapia to bardzo popularna ryba w brazylijskich wodach. Zanim jej skóra zostanie wykorzystana do leczenia jest oczyszczana, sterylizowana i napromieniowywana, by zabić wirusy. W lodówce może być trzymana nawet dwa lata.

 

Opatrunek z rybiej skóry pomogły już kilkudziesięciu poparzonym pacjentom. Co ważne nie ma on zapachu ryby, dlatego nie jest uciążliwy i nieprzyjemny dla pacjenta. Jego koszt jest o 75 procent niższy niż tych używanych powszechnie.

 

kd, źródło: tvn24

8 produktów żywnościowych z CHIN, a w nich OBRZYDLIWE ZNALEZISKA! Sprawdź, czego unikać!

Produkty żywnościowe, czy prawie żywnościowe? Ekspertyza jedzenia pokazuje nam przykrą prawdę; zjadamy plastik, metal, elementy maszyn i oczy gryzoni. Mamy dla Ciebie 8 produktów żywnościowych, importowanych z Chin, których musisz unikać!

Continue reading „8 produktów żywnościowych z CHIN, a w nich OBRZYDLIWE ZNALEZISKA! Sprawdź, czego unikać!”

To już koniec lombardów?

Lombardy w Polsce mogą zniknąć za sprawę obowiązującej od trzech miesięcy ustawy antylichwiarskiej. Właściciele mają dwa wyjścia: zwinąć interes albo dostosować się do wymogów ustawy. Wybierają przejście do szarej strefy – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”.

Jak pisze „DGP”, większość właścicieli lombardów nie wie nawet, że nie stosuje się do obowiązującego prawa. Bieglejsi zaczęli zawierać z klientami umowy przechowania. Eksperci nie mają wątpliwości, że takie umowy nie mogą się obronić.

— Nikt nie ma złudzeń, że lombardy żyją z umów przechowania rzeczy – powiedział Jarosław Ryba, prezes Związku Firm Pożyczkowych.

Sytuację komplikuje fakt, że nie wiadomo nawet, ile jest w Polsce lombardów, a może to być około 25 tysięcy. Wszystkie zamkną? Politycy nie rozwiązują problemów, oni je tworzą…

Natalia W.