psy

Milioner kupił rzeźnię. Zobacz co zrobił ze zwierzętami

Wang Yan jest milionerem z Chin. Po stracie swojego psa wykupił rzeźnię pełną zwierząt przeznaczonych na ubój i utworzył dla nich schronisko. Ocalił w ten sposób tysiące zwierząt.

Wang Yan mieszka w Gelong w Chinach. Dorobił się tu poważnego majątku w przemyśle stalowym. Jest osobą bardzo zamożną.

Spotkała go jednak ogromna przykrość, która odmieniła jego życie. W 2012 roku zaginął jego pies. Wang poszukiwał go długo. Trafił do jednej z okolicznych rzeźni, gdzie ubojowi poddaje się psy. Nie znalazł tam swojego psiego przyjaciela.

schronisko dla psow (3)

To co zobaczył tak poruszyło, że zdecydował się na odważny krok. Wykupił rzeźnię i …zamienił ja w schronisko dla zwierząt. Dzięki temu ocalił ponad 2 tysiące zwierząt. Zapewnia im wszystko czego potrzebują – od dachu nad głową, przez jedzenie, po leki.

Wang angażuje społeczność lokalną w funkcjonowanie schroniska. Prosi ludzi o wsparcie w postaci koców i jedzenia. Nie przyjmuje pieniędzy, aby nie być posądzonym, że robi to z chęci zysku.

Źródło: kochamyzwierzaki.pl

Fot. kochamyzwierzaki.pl, zyciezpsem.pl

ZOBACZ TEŻ: https://wpolityce24.pl/szok-rolnicy-robia-dziury-w-zywych-krowach-z-jakiego-powodu/

 

 

zgwałcił 11 krów, krowy

Pompowali w żywe krowy wodę – makabryczna praktyka w rzeźniach!

Aż 29 osób trafiło do aresztów po tym jak chińscy dziennikarze upublicznili skandaliczne praktyki, które miały miejsce w rzeźniach w okręgach Quanjiao i Lai’an we wschodnich Chinach. Aby zawyżyć wagę zwierząt, krowy przed ubojem pompowano wodą!

Mięso z tych rzeźni trafiało przede wszystkim na rynek w Nankinie. Było podejrzanie tanie i to skłoniło dziennikarzy do rozpoczęcia śledztwa. Okazało się, że w rzeźniach, nawet na 12 godzin przed ubojem, w krowy dosłownie wlewa się wodę w celu zawyżenia ich wagi.

 

Zwierzę najpierw przywiązywano do poręczy, a następnie do nozdrzy wkładano gumowe węże. Przeciętnie w jedno zwierzę można było wlać nawet 5-10 litrów wody. To dodatkowe 5-10 kilogramów wagi.

 

 

ZOBACZ: Popłynął na wyspę zamieszkaną przez dzikie plemię, bo chciał ich nawrócić. Skończyło się jak w horrorze

 

 

W Chinach wybuchł prawdziwy skandal. Pracownicy rzeźni oskarżają szefostwo o zmuszanie do takich praktyk, szefostwo zaś albo się wypiera, albo usiłuje wmówić, że pompowanie wody było sposobem na oczyszczenie żołądka.

 

Dzięki nagraniom wykonanym przez dziennikarzy 29 pracowników ubojni trafiło do aresztów. Mamy jednak nadzieje, że konsekwencje poniosą przede wszystkim pomysłodawcy tego nieludzkiego procederu.

 

 

o2.pl/ foto: pixabay