pobrudził

Mężczyzna zobaczył, że ktoś pobrudził mu auto. Gdy podszedł bliżej, nie mógł UWIERZYĆ w to co widzi!

Widząc brudnego Forda na parkingu raczej nikt z nas nie zwraca na niego uwagi – chyba, że właściciel. W tym przypadku zobaczył on, że ktoś pobrudził mu auto. Jednak podszedł bliżej i to co zobaczył zwaliło go z nóg. Cała sytuacja miała miejsce w Norwegii. Artysta chciał pokazać w ten sposób, że należy dbać o swoje auta.

Twórcą jest Dino Tomic. Mężczyzna nie używa żadnych naturalnych płócien ani nic podobnego tylko skupia się na tworzeniu dzieł sztuki  w miejscach naprawdę niecodziennych. W ten sposób odtworzył dzieło Leonardo da Vinci pt. „Ostatnia Wieczerza” na starym Fordzie. Po bliższym przyjrzeniu się obrazowi można się zacząć zastanawiać – jak on to zrobił?! Przecież to niesamowite. Nawiasem, kierowca przyznał się, że to on pobrudził tak auto i niestety nie ma na kogo zgonić, lecz był zdumiony tym co na Fordzie powstało.

pobrudził

ZOBACZ:Chciał się widowiskowo popisać przed dziewczyną. Mało brakło, a przypłaciłby to ŻYCIEM…

źródło fot. screenshot, inf: o2

autem

Przeszedł samego siebie! 77-letni mężczyzna jeździł autem po…

Ostrowiecka policja otrzymała zgłoszenie od mieszkanki Ostrowca Świętokrzyskiego, która była zaniepokojona tym co zobaczyła przez swoje okno. Pijany mężczyzna jeździł niesprawnym autem.

Nic dziwnego, że niekompletne auto nie przeszkadzało 77-latkowi, ponieważ w jego krwi płynął alkohol. Kierowcą był mieszkaniec Ostrowa Świętokrzyskiego, który po osiedlu poruszał się zygzakiem.

 

Mało tego przemieszczając się uszkadzał inne zaparkowane auta co wzbudzało hałas. Nie miał on włączonego oświetlenia , a samochód posiadał tylko 3 kompletne koła oraz jedną felgę. Jedno z kół było całkowicie popsute.

 

Po przybyciu funkcjonariuszy policji na miejsce, u mężczyzny wykryto ponad promil alkoholu we krwi choć zpewniał on, że wypił tylko trochę swojskiego wina. Zdarzenie miało miejsce 9 września około godziny 23.

 

ZOBACZ TEŻ:Nie tylko zdobią, ale i leczą. Poznaj 5 gatunków roślin, które ratują życie!

 

Kierowcy za jazdę z promilem alkoholu we krwi grozi kara 2 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów. Brawura i alkohol nigdy nie idą w parze, niezaleznie od wieku. W tym przypaku kierowca został powstrzymany przed wyjechaniem w miasto. Policja, zawsze apeluje, by zwracać uwagę i reagować na niepokojące zachowania.

 

Źródło:szkolajazdy/pixabay

głowę

W czasie jazdy samochodem wychylał się przez okno. Kiedy jego kolega gwałtownie skręcił stało się coś strasznego!

Do makabrycznego wypadku doszło w czwartek nad ranem na jednej ulic Rotterdamu w Holandii. Dwóch nastolatków szalało na pustych o tej porze ulicach miasta. W pewnym momencie 18-letni pasażer postanowił wystawić głowę za okno rozpędzonego samochodu. Wtedy kierowca gwałtownie skręcił w prawo i wjechał na chodnik. Nastolatek, który się wygłupiał uderzył głową w stojącą na nim latarnię!

Siła uderzenia i prędkość z jaką jechali chłopcy była ogromna. Po uderzeniu w słup auto zatrzymało się dopiero po 200 metrach! Niestety na pomoc poszkodowanemu 18-latkowi było już za późno. Chłopak zginął na miejscu. Wezwane do wypadku służby medyczne były bezradne i nie miały żadnych szans na uratowanie młodego Holendra, który wystawił głowę przez okno samochodu.

 

 

 

Kierowca został zatrzymany przez policję i przesłuchany na komisariacie. Chłopak usłyszał już pierwsze zarzuty. Jednym z nich jest brawurowa, niebezpieczna jazda przez którą doszło do tragicznego w konsekwencjach wypadku i śmierci pasażera. Śledczy chcą teraz ustalić z jaką prędkością w momencie uderzenia w latarnię poruszało się auto.

 

 

źródła: o2.pl, foto youtube.com

50

Kupił zabytkowy samochód sprzed 50 lat. Kiedy otworzył maskę odkrył przerażającą niespodziankę!

Odkrycie jakiego dokonał  Amerykanin, który wszedł w posiadanie starego Forda Mustanga GT z 1968 roku sprawiło, że omal nie dostał zawału. Mężczyzna zajmuje się kolekcjonowaniem starych aut i kiedy zauważył ofertę z legendarnym samochodem sprzed 50 lat od razu postanowił go kupić. Niestety wewnątrz pojazdu ukryta była makabryczna niespodzianka, której się nie spodziewał.

Historia Forda Mustanga GT sprzed 50 lat skrywa naprawdę mroczną tajemnicę i idealnie pasuje na fabułę amerykańskiego horroru. Z informacji jakich dowiedział się kolekcjoner auto po śmierci swojego prawowitego właściciela trafiło do jego najbliższego przyjaciela, który postanowił je odnowić. Niestety zabrakło mu pieniędzy więc wystawił je na aukcję. Kolekcjonerska perełka szybko znalazła nowego właściciela.

Nabywca zapłacił za samochód 7 tysięcy dolarów i zabrał go na warsztat. Auto znajdowało się w kiepskim stanie, ponieważ przez ostatnie 40 lat stało w stodole. Kiedy mężczyzna zaczął je dokładnie przeglądać natknął się na urnę z ludzkimi prochami! Jak się później okazało były to szczątki pierwszego właściciela pojazdu. Sprawa szybko się wyjaśniła, ponieważ okazało się, że taka była jego ostatnia wola.
źródła: o2.pl, foto pixabay.com
wypadek

Kuriozalny wypadek na Zakopiance! Mężczyzna otworzył drzwi i wyskoczył z pędzącego samochodu bo (…)!

Do szokującego wypadku doszło dziś w godzinach porannych na Zakopiance. Z informacji policji wynika, że z samochodu jadącego drogą krajową numer 7 w okolicach miejscowości Pcim wyskoczył pasażer! Wypadek wyglądał przerażająco, ponieważ auto poruszało się z prędkością 120 km/h. Policjanci ustalają co skłoniło mężczyznę do tak dramatycznej decyzji.

Mężczyzna, który wyskoczył z pędzącego samochodu na drodze ekspresowej z poważnymi obrażeniami ciała został zabrany helikopterem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala. Działania operacyjne policji w miejscu zdarzenia trwały przez kilka godzin. Policjanci wyłączyli z ruchu wspomniany odcinek drogi. Utrudnienia trwały tam do godziny 10.

 

Póki co nie wiadomo co skłoniło pasażera do tak przerażającej decyzji. Kierowca pojazdu również nie jest wstanie odpowiedzieć na to pytanie. Mężczyzna jest w szoku. Ruch w miejscu zdarzenia odbywa się już normalnie, oba pasy zostały odblokowane.

 

 

 

źródła: wprost.pl, foto youtube.com

samochód

Dolny Śląsk: Podczas spaceru zauważyli spalony samochód w zaroślach! Kiedy podeszli bliżej zamarli z przerażenia!

Wstrząsającego odkrycia dokonano w okolicach drogi wojewódzkiej nr 382 w pobliżu miejscowości Chałupki na Dolnym Śląsku. W zaroślach znaleziono doszczętnie spalony samochód marki Fiat Punto. Kiedy spacerowicze podeszli do wraku na siedzeniu pasażera natknęli się na zwęglone ludzkie szczątki. Dolnośląska policja bada jak doszło do tragedii i kim jest osoba, która zginęła w pożarze auta.

Makabrycznego odkrycia dokonano w okolicach drogi nr 382 w minioną niedzielę przed godziną 20. Spalony samochód znajdował się w pobliżu drogi prowadzącej do zbiornika wodnego Kozielno nieopodał Chałupek na Dolnym Śląsku. Na fotelu kierowcy znajdowały się zwęglone, ludzkie zwłoki. Póki co nic nie wiadomo na temat personaliów ofiary. Policjanci ustalili, że właścicielką pojazdu jest mieszkanka województwa opolskiego.

 

 

 

 

Z ustaleń funkcjonariuszy wynika również, że osoba, która zginęła w pożarze Fiata jest spokrewniona z jego właścicielką. Mają to potwierdzić dokładne badania DNA i sekcja zwłok, która zostanie przeprowadzona w najbliższych dniach. Póki starają się dowiedzieć jak doszło do makabrycznego wypadku i czy nie brały w nim udziału osoby trzecie.

 

 

 

źródła: fakt.pl, foto pixabay.com

 

32

Warszawa: 32-latek szedł nocą środkiem drogi ekspresowej! Finał spaceru okazał się dla niego tragiczny!

Tragicznym finałem zakończył się dla 32-letniego mężczyzny spacer drogą ekspresową S 79 w Warszawie. Młody mężczyzna wszedł na jezdnię po godzinie 20.30. Z racji tego, że było ciemno, a pieszy nie miał na sobie żadnych odblasków kierowcy nie mieli żadnych szans na jakąkolwiek reakcję. Spacerowicz został potrącony przez trzeźwego kierowcę renault i zginął na miejscu.

Do tego tragicznego wypadku doszło wczorajszego wieczoru. 32-letni mężczyzna, który szedł beztrosko drogą ekspresową S 79 w Warszawie na własne życzenie stał się ofiarą wypadku. Młody człowiek został potrącony przez kierowcę osobowego renaulta na wysokości ulicy Cybernetyki. 59-letni kierowca samochodu nie miał żadnych szans na jakąkolwiek reakcję.

 

 

 

Mężczyzna zobaczył pieszego dopiero w ostatnim momencie przed wypadkiem. 32-latek nie miał na sobie kamizelki odblaskowej. Prokuratura ustala przyczynę tragedii i to czy pieszy nie był pod wpływem alkoholu. Policja przypomina pieszym i rowerzystom, o tym, że absolutnie nie mogą poruszać się drogami szybkiego ruchu, tj. drogi ekspresowe i autostrady.

 

 

 

 

źródła: se.pl, foto pixabay.com

 

 

 

pomysł

[WIDEO] Jak wkurzyć dziewczynę podczas jazdy samochodem? Ten koleś wpadł na świetny pomysł

Robimy sobie po złości bardzo często. Czasami w żartach, a czasem po prostu dlatego, że jesteśmy źli na partnera. Ten gość wpadł na świetny pomysł jak zdenerwować swoją kobietę. Niby zwykła przejażdżka samochodem, dziewczyna pije sobie napój, a nagle… hamulec! Cała woda wylądowała na twarzy poszkodowanej i się zachłysnęła. Czy to takie do końca mądre, to raczej powiedzieć się nie da, ale śmieszne na pewno.

Ciekawe tylko co by zrobił gdyby się zakrztusiła i udusiła. Wtedy byłby płacz. Ten pomysł ma swoje wady i zalety. Było śmiesznie, ale tylko dla niego. Było niebezpiecznie, tylko dla niej. Zahamował z całej siły gdy brała łyk napoju. To się musiało tak skończyć.

ZOBACZ:Odtworzono twarz człowieka żyjącego 4 miliony lat temu. ZOBACZ JAK WYGLĄDA!

źródło fot. i wideo: youtube.com

kamera

Kamera zarejestrowała tragiczny finał popisów młodego kierowcy! Zobacz przerażające nagranie!

Szokujący wypadek jaki zarejestrowała kamera zamontowana w samochodzie jednego z uczestników ruchu mrozi krew w żyłach i pokazuje jak ważna podczas prowadzenia pojazdu jest rozwaga. Kierowca wyraźnie zignorował kwestię bezpieczeństwa i nie dość, że wyprzedzał w ostatnim momencie to zupełnie nie myślał o strasznych konsekwencjach manewru. Jego stara Łada 110 dosłownie wbiła się w samochód dostawczy.

Do tego makabrycznie wyglądającego zdarzenia doszło w Rosji, w okolicach miast Wołosowo i Gałczyna. Kierowca, jak i pasażerowie w czasie kolizji znajdowali się pod wpływem alkoholu. Kamera zarejestrowała moment czołowego zderzenia z małą ciężarówką. Po uderzeniu widzimy rozpryskujące się wokoło części auta i trzy osoby, które niczym ciśnięte z procy wylatują ze zmasakrowanego pojazdu.

 

 

Nagranie, które mogą obejrzeć tylko ludzie o silnych nerwach daje wiele do myślenia. Dzięki takim obrazkom możemy się zastanowić, jak kruche jest ludzkie życie. Na szczęście w tym przypadku młodzi ludzie choć trafili do szpitala w poważnym stanie jakimś cudem przeżyli i dostali kolejną szansę od losu. Miejmy nadzieję, że wypadek da im wiele do myślenia i już nigdy nie wejdą do auta po alkoholu.

 

źródła: youtube.com, foto youtube.com