Ronnie Ferrari przeżył prawdziwy dramat! Gdy wszedł na scenę…

Ronnie Ferrari

Ronnie Ferrari to autor letniego przeboju „Ona by tak chciała”. Nikt się tego nie spodziewał, że gdy wokalista wejdzie na scenę to nagle …

 

Od 21 lipca 2019  piosenka „Ona by tak chciała” ma już ponad 105 milionów wyświetleń! Niemal całe młode pokolenie Polaków się nią bardzo zachwyciło. Od tego czasu Ronnie Ferrari to jeden z najpopularniejszych polskich wokalistów, którego kariera muzyczna zdarzyła się z dnia na dzień. Koncertował już niemal w każdym większym mieście.

 

Młody wokalista od lipca nie ma prawie żadnego wolnego weekendu, bo stale koncertuje! Ostatnio na koncercie w Chorzowie wokalista piosenki „Ona by tak chciała” przeżył prawdziwy dramat! Gdy wszedł na scenę, okazało się, że

Continue reading „Ronnie Ferrari przeżył prawdziwy dramat! Gdy wszedł na scenę…”

Sylwester z ZAKOPANEM się NIE ODBĘDZIE? Ekipa ROZBIERA SCENĘ

sylwester w zakopanem

Sylwester w Zakopanem to impreza, która od kilku lat rozpala miliony Polaków. Przed telewizorami gromadzi niezmiennie największą ilość widzów, a na miejsce przyjeżdżają na niego dziesiątki tysięcy ludzi. W tym roku nad imprezą ciąży fatum. Czy Sylwester w Zakopanem się nie odbędzie?

Problemy z organizacją imprezy pojawił się już kilka miesięcy temu, gdy z dumą ogłoszono, że w tym roku Sylwester w Zakopanem odbędzie się pod Wielką Krokwią. Wywołało to wielkie kontrowersje i protesty organizacji ekologicznych, dyrekcji Tatrzańskiego Parku Narodowego i wielu indywidualnych osób, które zwracały uwagę na nadmierny hałas, który może przeszkadzać zwierzętom tatrzańskim. Wówczas podjęto decyzję o niezmienianiu miejsca Sylwestra w Zakopanem i powrócono do lokalizacji na Równi Krupowej.

 

ZOBACZ TEŻ: Big Brother: Kamil Lemieszewski wygrał 100 tysięcy, narzeka że został BEZ GROSZA!

 

Ostatnie dni sprawiły jednak, że Sylwester w Zakopanem znowu stanął pod znakiem zapytania…

Continue reading „Sylwester z ZAKOPANEM się NIE ODBĘDZIE? Ekipa ROZBIERA SCENĘ”

WYPADEK w Tańcu z Gwiazdami! Widzowie ZASŁANIALI oczy

gwiazdami

Odcinek „Tańca z Gwiazdami” okazał się pechowy dla jednego z uczestników. Widać było przerażenie w oczach publiczności, gdy Damian Kordas źle postawił nogę i skręcił sobie kostkę. Wszystko wyglądało bardzo groźnie i można powiedzieć, że ta kontuzja to najłagodniejsze ze wszystkich rzeczy do których mogło dojść.

Ostatni odcinek „Tańca z Gwiazdami” obfitował w ogromne emocje. Twórcy zapewnili widzom wiele niezapowiedzianych atrakcji. Były niestety również momenty po których włos jeżył się na głowie.

Pierwszą z niespodzianek był brak w jury Michała Malitowskiego. Następnie odbył się pojedynek w tańcu do muzyki disco polo. Była ona motywem przewodnim tego odcinka. Jury wyjątkowo rozdawało tego wieczoru bardzo wysokie noty. Pierwszy raz w tej edycji przekroczono pułap 30 punktów. Udało się to również Damianowi Kordasowi i Janji. Para tańczyła do piosenki „Prawy do lewego” quickstepa. Para wiele trenowała na sali żeby doprowadzić swój układ do perfekcji. W pewnym momencie Damian zaliczył wpadkę, przez którą skręcił sobie kostkę.

 

ZOBACZ:Chciał wykopać grób dla córeczki, a dokonał makabrycznego odkrycia na cmentarzu!

 

Co najlepsze? Damian Kordas kontynuował taniec i aż do samego końca zachował uśmiech na twarzy, mimo że przeszywał go ból. Para dostała się do kolejnego odcinka, lecz ich występ stoi pod ogromnym znakiem zapytania.

źródło: pikio.pl fot. youtube.com

Tak Stefan W. zdobył przepustkę i wszedł na scenę. NOWE FAKTY!

scenę

Nareszcie, stało się jasne, jak Stefan W. zdobył przepustkę i wdarł się na scenę podczas puszczania światełka do nieba. Identyfikator, znaleziony przy zabójcy, okazał się podrobiony i nie jest oryginalną plakietką, którą otrzymywali dziennikarze od organizatorów tegorocznej Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Według naszej oceny to nie jest nasz identyfikator. Możliwe, że mężczyzna sam wykonał dla siebie plakietkę, ale to już ustala policja. My nie widzieliśmy tej plakietki. Każdy przedstawiciel mediów był zobowiązany do noszenia identyfikatora na szyi, na smyczy. Plakietki nie były imienne – powiedział dla trojmiasto.wyborcza.pl Wawrzyniec Rybak z Regionalnego Centrum Wolontariatu. Policja jest w posiadaniu listy osób, związanych z mediami, którym wydano takie plakietki. Pewne już jest, że podróbkę można było rozpoznać na pierwszy rzut oka. Niestety, nikt nie zwrócił na to uwagi, a Stefan W. w swoim szaleńczym biegu, wpadł na scenę i zabił publicznie Pawła Adamowicza.

 

 

ZOBACZ:[WIDEO] Ukradł puszkę WOŚP i chciał użyć noża. Wtedy, wkroczyli oni!

 

Na identyfikatorze mordercy, na białym tle znajdował się niebieski napis „media”. Poniżej były znaki organizatorów i sponsorów wydarzenia. Oryginalny identyfikator wyglądał inaczej. Był na białym tle, a dla każdej z grup działających na WOŚP, była inna kolorystyka. Na plakietce dla mediów była niebieska karuzela, a pod nią niebieski prostokąt z białym napisem „media”.

źródło: o2.pl , trojmiasto.wyborcza.pl

fot. facebook.com

Przerażające sceny podczas sesji zdjęciowej. Nagle COŚ wyszło z jej brzucha [FOTO]

Pewna para nie chciała organizować kolejnej typowej przedporodowej sesji zdjęciowej. Ich pomysł jak się wyróżnić z tłumu innych przyszłych rodziców może jednak nie wszystkim przypaść do gustu. Odtworzyli scenę z kultowego filmu. 

Tod i Nicole jeszcze w tym miesiącu mają zostać rodzicami. Postanowili uwiecznić ostatnie chwile bez dziecka na przedporodowej sesji zdjęciowej. Mężczyzna wpadł na pomysł, żeby zdjęcia nie były kolejnymi nudnymi fotografiami jakich pełno na profilach społecznościowych innych par. 

 

Podczas sesji postanowili odtworzyć scenę z filmu ,,Obcy – 8. pasażer Nostromo’’. To film łączący w sobie kino z gatunku sci-fi z elementami horroru. Opowiada on o krwiożerczym kosmicie, który zabija niemal całą załogę statku kosmicznego.   

 

Para na pomysł swojej sesji wybrała naprawdę przerażający fragment filmu, w którym kosmita rozrywa klatkę piersiową jednego z pasażerów statku kosmicznego. W tym przypadku obcy wydostał się z brzucha przyszłej mamy. Całość, naturalnie,  ma nawiązywać do porodu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ZOBACZ:PRZERAŻAJĄCE odkrycie. W jego ciele żyły robaki [WIDEO]

 

 

 

 

foto pixaby/ facebook / źródłó mirror.co.uk

Strzały na planie filmowym. Pocisk niemal rozerwał nogę operatora

Petro Aleksowski jeszcze kilka miesięcy temu kręcił zdjęcia do filmu. Stał na podnośniku, 20 metrów nad ziemią, kiedy doszło do strzału. Teraz jego życie to ciągły ból, operacje, rehabilitacja i utrudnione poruszanie się.

 

Na warszawskim lotnisku bemowo 21 grudnia kręcono zdjęcia do filmu promocyjnego dla serwisu ShowMax. Film reżyserował Patryk Vega, za produkcję odpowiadała firma Opus Film. Ujęcia miały być efektowne. Operator sam ustawił podnośnik. Przez kamerę obserwował helikopter i siedzącego w nim żołnierza.

 

Początkowo operator miał znajdować się w odległości 50 metrów od helikoptera. Jednak jak twierdzi Aleksowski reżyser sam zdecydował o zmiejszeniu dystansu do 30 metrów.

 

„Do kręcenia ujęcia miały być użyte „ślepaki”. W założeniu miało to być celowanie laserem w kamerę. Strzał miał być dokręcony osobno.”

 

Niewiadomo dlaczego helikopter znajdował się bliżej, ani z jakiego powodu żołnierz użył ostrego pocisku. Gdyby operator nie dostał w nogę, a w klatkę piersiową lub głowę to już by nie żył. „Odłamki pozostały we mnie. Jeden jest kilkanaście milimetrów od aorty, ale mam nadzieję, że się nie przesunie.”

 

Ratowali go kaskaderzy. Szybko zatamowali krwawienie za pomocą paska i drutu. Na lotnisku nie było ani karetki ani ratowników medycznych, którzy zgodnie z regulaminem grupy zdjęciowej powinni być na miejscu. Mężczyzna ma w sobie około 20 odłamków. Jego kość udowa jest roztrzaskana, zastąpiono ją implantem.

 

Po wypadku otrzymał jednorazową wypłatę z ubezpieczenia. Było to 16 proc. z ubezpieczenia od nieszczęśliwych wypadków. Nie może pracować, dlatego nie zarabia, a rehabilitacje kosztują. Do tego musi wychowywać dzieci, ma też chorych rodziców.

 

Liczył na pomoc od producenta, jednak jej nie otrzymał. Jak opowiada po wypadku do szpitala przyjechali producent i asystentka z jego firmy. Zagrozili, że jeśli weźmie prawnika, to oni wezmą międzynarodowego i go zniszczą. Operator zapowiada pozew do sądu o zadośćuczynienie i odszkodowanie od Opus Film. „Domagam się około 2 mln zł, które nie zrekompensują mi zniszczonego życia, ale pomogą żyć.”

 

Ubezpieczyciel firmy Opus Film odmówił wypłaty odszkodowania. Powodem ma być brak ubezpieczenia producenta od użycia broni i amunicji na planie filmowym. Jak donosi polsatnews na konto Fundacji im. Darii Trafankowskiej, która zbierająca pieniądze na leczenie Aleksowskiego wpłynęła darowizna od reżysera filmu.

 

Film mozna obejrzeć już w sieci. Kampania na ShowMaxie ruszyła w lutym. Aleksowski mimo wszystko zgodził się, aby serwis użył jego ujęć.

 

kd, źródło: polsatnews

Piotr Żyła odkrywa nowy talent? Jak oceniacie jego zdolności? (VIDEO)

Setki kibiców przyjechały w sobotę do Wisły, by spotkać się ze skoczkiem Piotrem Żyłą. Jego rodzinne miasto zorganizowało majówkę, podczas której sportowiec rozdawał autografy i pozował do zdjęć. Wieczorem zawodnik bawił się z kibicami podczas koncertów. Sportowcowi towarzyszyła żona Justyna oraz ich córka Karolina i syn Jakub.

 

Przed południem, mimo deszczowej aury, na głównym placu miasta czekała na Piotra Żyłę spora grupa fanów. „Dziś mam wolny dzień od treningu. To czas dla kibiców. Nie spodziewałem się, że tak wielu ich przyjedzie” – mówił nieco skrępowany skoczek.

 

Po południu odsłonił swoją tablicę w Alei Gwiazd Sportu na wiślańskim deptaku.

 

„To bardzo miłe, że Wisła mnie w ten sposób uhonorowała. Po raz pierwszy znalazłem się w takiej sytuacji, ale to przyjemne uczucie”.

 

Dzień z Piotrem Żyłą zakończył się wieczorną zabawą w wiślańskim amfiteatrze. Wystąpili zespół Myslovitz, a także gwiazda muzyki disco polo Czadoman, którego skoczek wskazał osobiście. „Lubię słuchać Czadomana i Myslovitz. Taki był mój wybór”.

 

Podczas koncertu Piotrek zaskoczył wszystkich kibiców, nawet własną rodzinę. Razem z zespołem Myslovitz wskoczył na scenę, żeby wspólnie zaśpiewać „Długość dźwięku samotności”.

 

Zobaczcie wideo i sami oceńcie zdolności wokalne skoczka:

 

 

Źródło: PAP/Youtube
kd