przyjaciółmi

7-letnia dziewczynka ledwo uszła z życiem. Lekarze musieli założyć jej 1000 SZWÓW!

W Stanach Zjednoczonych podobnie jak u nas praktykuje się branie psów ze schroniska. Ta 7-letnia dziewczynka z Kalifornii ledwo uszła z życiem właśnie przez taką wizytę w schronisku. Wybrała się wraz z rodzicami do jednej z placówek zajmujących się psami rasy Akita. Wszystko skończyło się jednym wielkim dramatem.

Dziewczynkę zaatakował 2-letni pies rasy Akita. Cała sytuacja była niesamowicie groźna, gdyż zwierzę ze schroniska w Kalifornii nie dawało za wygraną i wręcz rozszarpało dziecko. Podczas 3-godzinnej operacji, która uratowała dziewczynce życie lekarze musieli założyć jej rekordową ilość szwów. Było ich… 1000! Władze poinformowały, że przez ostatnie lata na terenie tego schroniska doszło do przynajmniej kilku podobnych ataków. Co z tym schroniskiem jest nie tak?

 

ZOBACZ:[WIDEO+18] Dziewczyna złamała kręgosłup na tyrolce. Chyba wolałaby zginąć…

 

Całe szczęście, że dziewczynka uszła z życiem. Lecz liczba 1000 szwów naprawdę robi wrażenie…

źródło: o2.pl fot. pixabay.com 

psy

Najdziwniejsze schronisko dla psów. Czegoś takiego nie widzieliście [VIDEO]

W tym schronisku psy żyją niemal jak w raju. Nie ma tu klatek, boksów, zamkniętej przestrzeni.Psy korzystają z niemal nieograniczonej wolności.

Schronisko znajduje się na Kostaryce. Miejsce  nazywa się „Land of the Strays” (hiszp. Territorio de Zaguates), czyli „Ziemia bezdomnych.” Mieszka tu ponad 900 psów. Żyją na ogromnym, otwartym terenie.

Założycielom nietypowego schroniska zależało, aby zwierzęta mogły korzystać ze swobody i zabawy na świeżym powietrzu w sposób niemal nieograniczony.

Schronisko otwarte jest…dla ludzi, którzy mogą tu przychodzić i spacerować oraz bawić się z psami.

Ten model pozwala na lepsze poznanie zwierzęcia i jest bardzo skuteczny jeśli chodzi o psie adopcje.

Co ciekawe, psy nie przejawiają strachu i agresji. Nie stosuje się tu również eutanazji.

W schronisku przebywa tylko 6% psów rasowych. Jak wszędzie, kundle cieszą się mniejszą popularnością i trudniej im znaleźć nowego opiekuna. Z tego powodu władze schroniska wymyśliły…nowe rasy. Tak na przykład powstał Fire-tailed border cocker, czyli czworonóg o uszach spaniela, ciele bordera i ogonie sheltie.

Schronisko cieszy się ogromną popularnością.

 

Źródło: dobrewiadomości.net.pl

Fot. barkpost.com

ZOBACZ TEŻ: https://wsieci24.pl/raport-polscy-emeryci-w-2050-roku-nedza-glod-i-choroby/

pies z głową niedwiedzia

Pies z łbem niedźwiedzia czy niedźwiedź z tułowiem psa? Do schroniska trafiło przedziwne zwierzę! [FOTO]

Pracownicy schroniska wrzucili zdjęcia do Internetu wywołując ogromne poruszenie i lawinę komentarzy. Aby uciąć spekulacje potrzebne były specjalistyczny badania.

 

Schronisko „Nasz dom” w Czelabińsku na Uralu stało się prawdziwą gwiazdą Internetu. Po opublikowaniu zdjęć nowego podopiecznego na serwisie VKontakte – rosyjskim odpowiedniku Facebooka – wszyscy mówili tylko o nim!

 

„To pies czy niedźwiedź?” – zapytano w poście ze zdjęciami. Internauci odpowiedzieli lawiną komentarzy. Zdjęcia przedstawiały zaniedbane, brudne zwierze o ciele typowym dla psa, ale pysku bardziej przypominającym niedźwiedzia!

Pracownicy schroniska usiłowali wybrnąć z żartu, który potraktowano całkowicie poważnie. Zapewniali, że mają do czynienia z psem, ale w ramach potwierdzenia wykonano dokładne badania weterynaryjne, które miały dać odpowiedź skąd tak nietypowy wygląd.

Pies okazał się najprawdopodobniej niezbyt udaną mieszanką kundla i psa rasy chow chow. Świadczy o tym m.in. charakterystyczny kolor języka. Najpewniej jest „dziełem” hodowcy amatora, który gdy zobaczył nieudany efekt krzyżowania po prostu go wyrzucił.

 

ZOBACZ: Rosyjski pies oddycha pod wodą! Brutalny i kontrowersyjny sposób prezentacji nowej technologii [VIDEO]

 

Pies ma za sobą bardzo smutną przeszłość. Jak tłumaczą pracownicy schroniska jest w stanie głębokiego stresu. Musiał być wielokrotnie bity, bo unika ludzi i kontaktu fizycznego. Aktualnie trwają poszukiwania nowego domu i odpowiedzialnych opiekunów dla psa. Po takiej reklamie w Internecie na pewno uda mu się znaleźć nowy dom.

 

wprost.pl foto: screenshot 

dziewczynka podarowała karmę dla schroniska

Na komunię nie chciała drogich prezentów – tym GESTEM mała dziewczynka ZAWSTYDZIŁA wielu!

Pierwsza Komunia Święta to od kilku-kilkunastu lat wydarzenie, które zamiast z przeżyciem duchowym kojarzymy coraz mocniej z drogimi prezentami. Komputery, tablety, smartfony, zegarki – to jedne z najpopularniejszych prezentów. Tymczasem pewna dziewczynka poprosiła o coś zupełnie innego.

 

Dziewczynka poprosiła swoich gości, aby przynieśli… karmę dla psów! Udało się zebrać 49 kilogramów pożywienia dla psów, które po komunii dziewczynka przywiozła do schroniska dla bezpańskich psów w Ostrowie.

 

Jedna z tegorocznych dziewczynek komunijnych poprosiła swoich gości o karmę dla psów zamiast kwiatów. W ten sposób zebrała dla naszych podopiecznych 49 kg karmy. Bardzo dziękujemy.

  • napisano na stronie schroniska

 

 

Zdjęcie wywołało furorę wśród internautów, którzy chwalą wspaniały gest dziewczynki. I my także musimy się przychylić do tych opinii. Może przy okazji takiego wydarzenia warto zwrócić wzrok w kierunku tych potrzebujących?

pies z głową niedwiedzia

PIES Z ŁBEM NIEDŹWIEDZIA czy NIEDŹWIEDŹ Z TUŁOWIEM PSA? Do schroniska trafiło przedziwne i tajemnicze zwierzę! [FOTO]

  Pracownicy schroniska wrzucili zdjęcia do Internetu wywołując ogromne poruszenie i lawinę komentarzy. Aby uciąć spekulacje potrzebne były specjalistyczny badania.

 

Schronisko „Nasz dom” w Czelabińsku na Uralu stało się prawdziwą gwiazdą Internetu. Po opublikowaniu zdjęć nowego podopiecznego na serwisie VKontakte – rosyjskim odpowiedniku Facebooka – wszyscy mówili tylko o nim!

 

„To pies czy niedźwiedź?” – zapytano w poście ze zdjęciami. Internauci odpowiedzieli lawiną komentarzy. Zdjęcia przedstawiały zaniedbane, brudne zwierze o ciele typowym dla psa, ale pysku bardziej przypominającym niedźwiedzia!

Pracownicy schroniska usiłowali wybrnąć z żartu, który potraktowano całkowicie poważnie. Zapewniali, że mają do czynienia z psem, ale w ramach potwierdzenia wykonano dokładne badania weterynaryjne, które miały dać odpowiedź skąd tak nietypowy wygląd.

Pies okazał się najprawdopodobniej niezbyt udaną mieszanką kundla i psa rasy chow chow. Świadczy o tym m.in. charakterystyczny kolor języka. Najpewniej jest „dziełem” hodowcy amatora, który gdy zobaczył nieudany efekt krzyżowania po prostu go wyrzucił.

 

Pies ma za sobą bardzo smutną przeszłość. Jak tłumaczą pracownicy schroniska jest w stanie głębokiego stresu. Musiał być wielokrotnie bity, bo unika ludzi i kontaktu fizycznego. Aktualnie trwają poszukiwania nowego domu i odpowiedzialnych opiekunów dla psa. Po takiej reklamie w Internecie na pewno uda mu się znaleźć nowy dom.

 

wprost.pl foto: screenshot 

pies

Ten pies był POTWORNIE zaniedbany! Dzięki pomocy przeszedł NIESAMOWITĄ METAMORFOZĘ! [FOTO]

Ludzie potrafią być bezlitośni dla zwierząt. Tym razem jednak nie mamy do czynienia ze znęcaniem się jako takim. Potwornie posklejane kudły, jakie nosił na sobie Charlie – mały Yorkshire terier to efekt nonszalancji jego byłego właściciela. Jednak po usunięciu skołtunionej, brudnej sierści okazało się, że pod spodem znajduje się zupełnie inny pies!

 

Charlie został odebrany właścicielowi ze względu na ogromne zaniedbania w opiece. Przede wszystkim widać je było patrząc na okropną sierść czworonoga. Cares Clarksdale Animal Rescue Effort and Shelter to organizacja z siedzibą w Missisipi, która zajęła się Charliem.

 

Jego sierść była brudna, posklejana i wypadała garściami. W zasadzie, to Charlie zrzucił jak z siebie niczym drugą skórę! Jednak po jej usunięciu, umyciu psa i odpowiednim zatroszczeniu się o niego, przeszedł niesamowitą metamorfozę! Zresztą, nie on jeden – na stronie schroniska widać wiele tak cudownych metamorfoz.

 

 

Charlie, umyty i zadbany czeka teraz na nowego właściciela. Tak jak wiele innych psów. Jego przykład pokazuje, że nawet najbardziej zaniedbane zwierzaki można uratować. Dlatego jeśli widzicie w swojej okolicy niewłaściwe traktowane zwierzęta – nie wahajcie się przed zgłoszeniem tego faktu do odpowiednich służb!

 

wprost.pl/facebook.com