faulu

KLASA NOVIKOVASA PO BRUTALNYM FAULU SŁAWOMIRA PESZKO: „NIE MAM ŻALU”

O brutalnym faulu, którego dokonał Peszko wie już cała Polska. Poszkodowany, czyli Novikovas, skomentował sytuację, która wydarzyła się w trakcie 1 kolejki Ekstraklasy.

W sprawie Sławomira Peszki pisaliśmy już na naszej stronie. Artykuł możecie znaleźć TUTAJ. Piłkarz Lechii Gdańsk nadał czeka na decyzję Komisji Ligi i dowie się, ile meczów będzie musiał pauzować. Na szczęście poszkodowany zawodnik Jagielloni nie ma do niego żalu. Klasa!

Dobrze, że przy faulu Peszki podniosłem nogę, bo pewnie nie byłoby, co zbierać. Przeprosiny jego przyjmuję, wiem, że niekiedy w emocjach sam robię złe rzeczy. Peszko i tak ma ciężki czas, więc nie ma co już mu dokładać i dokuczać. Było, minęło. Nie mam żalu.

[ZOBACZ: HISTORYCZNY WYCZYN! POLAK ZJECHAŁ Z DRUGIEJ NAJWIĘKSZEJ GÓRY NA ŚWIECIE NA…]

źródło: twitter

peszko

SŁAWOMIR PESZKO OCZEKUJE NA WYROK PO BRUTALNYM FAULU. KOMISJA LIGI DECYDUJE!

Brutalny faul, którego dopuścił się Sławomir Peszko podczas pierwszej kolejki Ekstraklasy obiegł już cały internet. Teraz piłkarz czeka na karę i decyzję Komisji Ligi.

Sławomir Peszko, który w piątkowym meczu dopuścił się brutalnego faulu na Arvydasie Novikovasie czeka na karę. W środę skrzydłowy Lechii Gdańsk stawi się przed Komisją Ligi i wtedy usłyszy wyrok. 33-latek najprawdopodobniej zostanie wykluczony z gry na kilka spotkań.

[ZOBACZ: HISTORYCZNY WYCZYN! POLAK ZJECHAŁ Z DRUGIEJ NAJWIĘKSZEJ GÓRY NA ŚWIECIE NA…]

Minimum kary dla Sławomira Peszko to 3 mecze kary. Jednak faul był dosyć brutalny i bezprecedensowy. Tym bardziej, że dopuścił się go doświadczony piłkarz. Niewykluczone, że karę dostanie również Lechia. Sprawę komentuję również szkoleniowiec klubu: „Czy jestem wkurzony na Sławka po tym faulu? Użyłbym bardziej dosadnych słów, ale na sali są obecne kobiety.”

źródło: polsatsport

sławomir peszko, peszko,

JEDNO zdjęcie Sławomira PESZKI wywołało BURZĘ, piłkarz nie wytrzymał. ZOBACZ, co odpisał jednemu z kibiców [FOTO]

Sławomir Peszko w poprzednim sezonie nie błyszczał. Zaliczył nawet dość spektakularną wpadkę, którą ujawniło radio Weszło. [ZOBACZ]. Mimo to trener Adam Nawałka wziął go na mundial. Niektórzy kibice nie potrafią tego zrozumieć i ostro krytykują obecność Peszki w Soczi.

 

Na profilu instagram Ekstraklasy pojawiło się zdjęcie Sławomira Peszki podczas treningu Kady. Administratorzy profilu zapytali fanów, czy w niedzielę Peszko ma szansę na debiut na Mistrzostwach Świata.

 

Pod postem rozgorzała burzliwa dyskusją, w której wielu zwracało uwagę na złe przygotowanie Peszki i bardzo słaby sezon w Ekstraklasie. Niektórzy wytykali mu, że za samo śmieszkowanie i robienie dobrej atmosfery w zespole nie powinien znaleźć się w kadrze. Inni z kolei zarzucali mu nadmierne przywiązanie do imprez i alkoholu.

 

„Ten chlor? Dajcie spokój…”  – napisał bez ogródek jeden z internautów.

 

Chlor masz na drugie imię – ni stąd ni zowąd odpisał Sławomir Peszko ze swojego profilu. Jak widać zawodnik śledził dyskusję i w końcu nie wytrzymał. Jednak sposób w jaki się do niej włączył jest – mówiąc delikatnie – niefortunny.

 

Naszym zdaniem piłkarze powinni odciąć się od mediów i szumu wokół nich samych i w ciszy przygotowywać do kolejnego meczu. Nie zabraniamy im wyjścia na basen i śmiechu jak niektórzy, ale odrobina skupienia na pewno nie zaszkodzi!

 

wprost.pl/ instagram

sławomir peszko, peszko,

PESZKO ZNÓW PIJANY? „Nie przeszkadzaj mi jak k***a polewam!” – telefoniczna rozmowa z dziennikarzami wywołała BURZĘ!

Sławomir Peszko, człowiek legenda. Każdy kibic Reprezentacji Polski pamięta jego alkoholowe ekscesy. Z jednej strony wylała się na niego fala krytyki, został odsunięty od gry w kadrze, a z drugiej zaskarbił sobie sporo sympatii fanów, stając się obiektem milionów memów, śmiesznych grafik, powiedzeń, a nawet filmów! Okazuje się, że „Peszkin” dalej jest w „formie”… 

 

Dziennikarze pracujący w radiu Weszlo.fm zadzwonili do piłkarza po pierwszej w nocy. Było to kilka godzin po meczu Lechii Gdańsk, która zremisowała z Wisłą Kraków 1:1. Peszko strzelił bramkę dla Lechii, więc nie dziwota, że miał powody do świętowania…

 

Fragment rozmowy udostępniony w Internecie każe sądzić, że piłkarz był już mocno pijany. Nie zrozumiał z kim rozmawia – był przekonany, że dzwonią do niego dziennikarzy pracujący dla reprezentacyjnego kanału „Łączy nas piłka”. Peszko nie przebierał w słowach, przeklinał i z ledwością się wysławiał.

 

W pewnym momencie wypalił: „Nie przerywaj mi jak polewam, k***a”.

 

 

Jednak oberwało się też dziennikarzom prowadzącym rozmowę. Wielu internautów zarzuca im żenujące zachowanie i krytykuje wydzwanianie w środku nocy do kogokolwiek. Gromy ciskane są na nich także za słowa, że Kamil Glik, inny polski reprezentant już jest pijany razem z żoną. W pewnym momencie zaczęli też podszywać się pod dziennikarzy „Łączy nas piłka”, widząc, że do Peszki nie dotarło z kim faktycznie rozmawia. Glik szybko zdementował te rewelacje – choć w nie najlepszym stylu…

 

 

Dziś rano Sebastian Mila zapewnił, że Peszko pojawił się na treningu i to własnym samochodem. Jeśli wczoraj, a właściwie dzisiaj, faktycznie pił, to jest to ogromna nieodpowiedzialność. A może cała ta afera jest tak naprawdę nadmuchaną dziennikarską prowokacją? Ciężko osądzić, ale nagranie udostępnione w Internecie jest dość jednoznaczne…