MASZ PROBLEM Z PODJADANIEM? Sprawdź, co robić, gdy nachodzi cię ochota na COŚ SŁODKIEGO

Naukowcy odkryli, iż niespodziewana ochota na coś dobrego, nie chodzi tu oczywiście o uczucie głodu, trwa zwykle od kilku do kilkunastu minut. W drodze do szczupłej sylwetki stań więc do walki z tymi zachciankami i zajmij swoją głowę czymś innym.

Często wystarczy nie kupować smakołyków i nie chomikować ich w domu. Gdy
dopadnie Cię głód, nie będziesz mieć ochoty na pójście po smakołyk do sklepu. Wiele osób postrzega jedzenie jako nagrodę. Z tym również można sobie poradzić. Należy wypisać sobie na kartce inne czynności, które przynoszą nam równie dużą satysfakcję jak jedzenie.

W sytuacji, gdy już przemyślimy swoje zwyczaje jedzeniowe, postarajmy się zmienić reakcje na jedzenie naszego „tłustego ja” na reakcje „chudego ja”. Jeśli przeanalizujemy naszą dietę i bodźce, które nami sterują i powodują apetyt – ryzyko powrotu do dawnej wagi zmniejszy się.
Nasze reakcje na bodźce pokarmowe są podświadome. Dzięki ich zrozumieniu możemy wykształcić u siebie nawyki świadomego wyboru spożywanych pokarmów. Podświadomą część reakcji należy przekształcać na drodze intensywnego treningu tak, aby także działała na naszą korzyść.

Źródło: Barbara Gawryluk „Odchudzanie. Fakty i mity”

Źródło zdjęcia: Pixabay

Zobacz też: Dzieci zostały bez opieki, a matka bawiła się na wakacjach! Kiedy policjanci weszli do domu zastali makabryczny widok!

To największy wróg, który NIE POZWALA CI SCHUDNĄĆ! Zobacz, jak go pokonać

Zrezygnowanie ze słodkości jest chyba najtrudniejszym wyzwaniem w całym procesie odchudzania. Jeśli uda ci się wygrać z tym największym wrogiem szczupłej sylwetki, to z pewnością szybko i trwale schudniesz!

Continue reading „To największy wróg, który NIE POZWALA CI SCHUDNĄĆ! Zobacz, jak go pokonać”

Poznania

[WIDEO] Wszystko wziął dla siebie, nikomu nic nie zostawił. CHYTRY JANUSZ Z POZNANIA PRZEBIŁ BABĘ Z RADOMIA

W Polsce utarło się już, że gdy tylko dają nam coś za darmo to czerpiemy z tego pełną garścią. Genialny pokaz cebuli i januszostwa zaprezentował pewien mieszkaniec Poznania. Krówki, które były wystawione na promocję poszły w mgnieniu oka. Ten jednak nie zostawił nawet troszkę dla innych tylko sam pakował jak szalony do reklamówki. Po co tak robić? Przecież nie jest to towar deficytowy oraz nie kosztuje milion złotych. Eh, masakra…

Genialny pokaz januszostwa i cebula w najczystszej postaci. Zobaczcie jak z promocji skorzystał pewien mężczyzna z Poznania. Można powiedzieć, że jest to idealna męska kopia chytrej baby z Radomia. Nigdy tego nie zrozumiemy…

ZOBACZ:Robiła to w kosmosie i myślała, że nikt się nie dowie! Po wylądowaniu na ziemię czekają ją spore problemy!

źródło fot. i wideo: youtube.com

Są przepyszne, ALE NISZCZĄ NASZE ZDROWIE I POWODUJĄ OTYŁOŚĆ! Zobacz, dlaczego warto z nich zrezygnować

Praktycznie każdy z nas uwielbia słodycze i łakocie. Niestety, nie są one zbyt zdrowe i zawierają w swoim składzie mnóstwo kalorii. Po przeczytaniu tego tekstu zdasz sobie sprawę, dlaczego warto raz na zawsze z nich zrezygnować.

Słodycze niszczą nie tylko nasze zdrowie, ale i organizm. Jedzenie ich w zbyt dużych ilościach naraża nas na ryzyko wystąpienia nadwagi i otyłości.

Unikanie cukru i słodyczy chroni przed próchnicą i ułatwia utrzymanie należnej masy ciała, a podczas ciąży zapobiega nadmiernemu jej przyrostowi.

Cukier zawarty w słodyczach nie dostarcza żadnych niezbędnych składników odżywczych, a jako bogate źródło energii wypiera z jadłospisu produkty zawierające te składniki. Fruktoza zawarta w cukrze podnosi stężenie naszych triglicerydów w surowicy.

Powinniśmy pamiętać, że wyroby cukiernicze dostarczają zazwyczaj dużych ilości tłuszczu. Ciastka, torty, smakołyki? Wy też je uwielbiacie? Większość gotowych wyrobów cukierniczych (ciast, ciasteczek, krakersów, czekolad, batoników) zawiera ogromne ilości izomerów trans kwasów tłuszczowych.

Źródło: Youtube

Zobacz też: [WIDEO] Kobieta wpycha swoją matkę pod pociąg. Nie miała szans żeby zareagować

słodycze

NIEBEZPIECZNE słodycze! DWULATEK zjadł CUKIERKA i zaczął się DUSIĆ bo…

Słodycze mogą być niebezpieczne i chodzi nie tylko o kwestie zdrowotne.

Każde dziecko lubi słodycze, a my jako dorośli, nie odmawiamy maluchom tej przyjemności. Tak samo było z dwulatkiem ze Strzelina.

22 maja policjanci znajdowali się w budynku przy ul. Grota Roweckiego. Nagle usłyszeli krzyki kobiety, że dziecko się dusi.

„Matka była w szoku, nie wiedziała co robić. Natychmiast na pomoc ruszył funkcjonariusz mł. asp. Artur Ozymko, który pobiegł za kobietą. W jej mieszkaniu na rękach starsza kobieta trzymała dziecko, które nie oddychało i było zupełnie sine. Policjant zachował zimną krew i natychmiast przystąpił do udzielania malcowi pierwszej pomocy.”

 

Jak się okazało, chłopiec jadł cukierka i zadławił się papierkiem. Na szczęście w wyniku akcji policjanta wypluł papierek i zaczął swobodnie oddychać.

Ta historia pokazuje, że dając dziecku słodycze czy inne produkty, powinny być one dostosowane do wieku dziecka i odpowiednio podane. W przeciwnym razie, nawet cukierek może przyczynić się do tragedii.

Czytaj także: SZCZĘŚCIE zaczyna się od… ŚNIADANIA! Jeśli NIE zjesz śniadania, to w Twoim ORGANIZMIE wytworzy się…

 

źródło: policja.pl

narkotyki

UWAGA! Na rynek trafiły narkotyki, które….

Uwaga rodzice! Policja ostrzega, że na rynek trafiły narkotyki, które wyglądają jak słodycze. Z łatwością można je pomylić z cukierkami.

Policjanci z Georgia w USA zatrzymali mężczyznę, który miał pełną torbę narkotyków. Wyglądały identycznie jak słodycze.

Zatrzymany posiadał duże ilości marihuany a produkt imitujący cukierki zawierał kokainę. Część narkotyków była w formie…lizaków.

Policja wydała komunikat, w którym ostrzega przed przyjmowaniem słodyczy od obcych. Rodzice powinni być szczególnie uważni.

W związku z szybkim rozprzestrzenianiem się narkotyków zachodzi ryzyko, że te imitujące słodycze dotrą niebawem do Europy.

Źródło: chwilesloneczne.blogspot.com

Fot. chwilesloneczne.blogspot.com, TVN 24

ZOBACZ TEŻ: https://wpolityce24.pl/tego-nie-ma-w-mediach-chiny-morduja-caly-narod-swiat-milczy/

czekoladę

Lubisz CZEKOLADĘ? Lepiej najedz się na zapas – wkrótce może jej ZABRAKNĄĆ! Wszystko przez…

Brzmi strasznie i nieprawdopodobnie? Niestety, ale to prawda. Uczeni uważają, że w ciągu 30 lat dzisiejsze uprawy kakaowców mogą praktycznie przestać istnieć, a co za tym idzie – wszystko, co z nasion kakaowca powstaje. Być może będziemy przez to musieli pożegnać czekoladę. 

 

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego zwracają uwagę na coraz mocniejsze zmiany klimatu. Według nich, dalsze podwyższanie średnich temperatur może nas doprowadzić do sytuacji, w której uprawa kakaowca stanie się niemożliwa.

 

Kakaowce rosną tylko w wąskiej, przyrównikowej strefie lasów deszczowych. Mniej-więcej w pasie 20 stopni na północ i południe od niego. Deszcz, wilgotność i temperatura muszą być stałe, kakaowiec to trudna i wymagająca do uprawy roślina. Obecnie ponad połowa produkcji nasion kakaowca pochodzi z Ghany i Wybrzeża Kości Słoniowej.

 

Jeśli do 2050 roku średnia temperatura wzrośnie o 2,1 stopnia Celsjusza, to kakaowiec zniknie ze strefy równikowej. Jeśli popyt na czekoladę się zwiększy – a zapewne tak będzie – to braki tego produktu będą jeszcze bardziej odczuwalne, a ceny znacznie wzrosną.

 

Kolejna sprawa, która prowadzi w długiej perspektywie do spadku produkcji, to prymitywne metody uprawy stosowane przez producentów. 90% produkcji pochodzi dziś od małych dostawców, którzy nie mają odpowiednich środków, aby swoje uprawy unowocześniać i tym samym zapobiegać spadkowi produktywności.

 

Teoretycznie można spróbować uprawy tej rośliny w innych szerokościach geograficznych, ale istnieją obawy, że to poważnie zaburzy tamtejsze ekosystemy. Dlatego naukowcy pracują już nad zmianą DNA kakaowca, aby stał się bardziej wytrzymały na wzrastające temperatury i zmiany klimatu. To obniżyłoby także koszty produkcji.

 

Czy wysiłki uczonych przyniosą właściwy rezultat? I jaki będzie smak i wartość takich modyfikowanych genetycznie nasion kakaowca? Czy nasze wnuki i prawnuki nie będą znały smaku czekolady? To brzmi jak wizja z koszmaru, ale zmieniający się klimat może nas postawić przed koniecznością zmiany nawyków żywieniowych. Bo inżynieria genetyczna niekoniecznie wyjdzie nam na dobre.

 

o2.pl

SKANDAL w Białymstoku: Podziękowała ONR-owi za 100kg słodyczy dla dzieci, musiała podać się do DYMISJI! Ohydne działania Urzędu Miasta!

Okazuje się, że w walce ideologicznej i politycznej nawet dzieci mogą być ofiarami. Władze Białegostoku pokazały się z pięknej strony!

 

W ramach akcji „Słodka Krew” członkowie Obozu Narodowo-Radykalnego zebrali 100kg słodyczy. Pochodziły one głównie od krwiodawców, którzy postanowili przekazać dzieciom czekolady otrzymywane w zamian za oddanie krwi.

 

Łakocie trafiły do Ośrodka Wychowawczo-Opiekuńczego nr 2 w Białymstoku, który podlega Urzędowi Miasta. Dzieci, które nie mają rodziców miały mieć nieco osłodzone święta.

 

ONR swoją akcją pochwalił się w Internecie prezentując podziękowania podpisane przez wicedyrektor ośrodka, panią Grażynę Zimnoch. To nie spodobało się prezydentowi miasta, Tadeuszowi Truskolaskiemu, związanemu z PO, który od dawna walczy z tą organizacją.

 

Wkrótce po przekazaniu słodyczy miał się odbyć jubileusz 70-lecia placówki. Nie pojawił się na nim nikt ze strony władz miasta. I jak informuje rzecznika ratusza miało to związek właśnie z podziękowaniami dla ONR.

 

Ale to nie koniec – fakt, że „faszystowskie” czekolady trafiły do dzieci tak rozwścieczył Truskolaskiego, że zażądał od władz ośrodka wyjaśnień. Sprawę nagłośniła też lokalna Gazeta Wyborcza. Skończyło się na tym, że wicedyrektor, która podpisała podziękowania złożyła dymisję.

 

„To jest taka taktyka tej organizacji, aby swoje brunatne oblicze pudrować akcjami charytatywnymi. Pan prezydent oczekiwał zdecydowanych kroków w tej sprawie i zakończyła się ona w ten sposób, że pani wicedyrektor złożyła rezygnację z zajmowanego stanowiska.”

– powiedziała rzeczniczka miasta.

 

Sprawa jest bulwersująca, bo zakładnikami w walce politycznej stały się dzieci i to wystarczająco już pokrzywdzone przez los. Władzom Białegostoku przypominamy, że ONR wciąż jest legalnie działającą organizacją i zamiast tego typu popisówek mogliście przekazać 200kg słodyczy do ośrodka. Ale tu chyba wcale nie chodzi o dobro dzieci.

 

Otwarte pozostaje też pytanie ile słodyczy przekazała węsząca wszędzie faszyzm Gazeta Wyborcza?

 

Wygląda na to, że najlepiej by było gdyby dyrekcja ośrodka nie przyjęła daru dla dzieci, aby zadowolić władze miasta. I znowu wraca pytanie – ważniejsze jest dobro dzieci, które mogły otrzymać trochę słodyczy, czy dobre samopoczucie włodarzy  – chyba można tak napisać – nienawidzących ONR-u? Wicedyrektor wybrała dobro dzieci nie patrząc na to, kto udziela pomocy i jakie mogą być reakcje „góry”. I ostatecznie sama stała się ofiarą w tym konflikcie.

onet.pl/facebook.com/lemingopedia