Lewandowska opublikowała szokujący przepis. Fani nie mogą wytrzymać ze śmiechu

lewandowska

Anna Lewandowska to jedna z najpopularniejszych polskich kobiet. Jej mąż jest żywą, grającą legendą reprezentacji Polski. Czasami jednak zdarzają się jej spore wpadki. Tym razem chodzi o pewien przepis, który bardzo rozśmieszył użytkowników Internetu. Najpopularniejsza polska wags napisała jak przygotować… pomidory.

Ciężko byłoby znaleźć chociaż jedną osobę na świecie, która potrafiłaby zepsuć ten przepis. Anna Lewandowska zdecydowała się jednak, że się nim podzieli z fanami. Oto jak on brzmi.

Pomidorki z cebulką. Składniki: pomidor, cebula, sól, pieprz czarny, zioła prowansalskie. Przygotowanie: pomidory pokrój w ósemki. Cebulę drobno posiekaj. Wszystkie składniki wymieszaj – napisała. Wydawać by się mogło, że to po prostu żart z jej strony. Internauci nie omieszkali tego żeby zakpić z Lewandowskiej. Komentarze spływały wręcz lawinowo.

Pomidorków z cebulą to nie zrobię, bo są zbyt czasochłonne – brzmiał jeden z komentarzy.

Robię trzeci raz i znowu mi nie wyszło. Aniu ratuj!!!

Pokroić pomidory i jak dalej? Eh. Pogubiłam się! Można coś prostszego?!

ZOBACZ:Rewolucja w polskiej służbie zdrowia. Lekarze będą badali pacjentów w nietypowy sposób

Nie sposób nie zauważyć, że większość opinii miała podobny wydźwięk. Ale w sumie nie ma się czemu dziwić. Widzieliście kiedyś dziwniejsze zachowanie Ani? Według nas, i tak to był po prostu zwykły żart! Oby…

źródło: instagram fot. youtube.com

Poszła na obiad do McDonald’s. Prawie zwymiotowała, gdy zobaczyła, co siedzi w jej kanapce!

jadł

Disha Vasyani  przebywała na mieście, gdy dopadły ją głód i pora na kolejny posiłek. Postanowiła wstąpić do jednej z londyńskich restauracji McDonald’s, licząc że w sprawdzonej sieci może liczyć na smaczne danie. To co ją spotkało na długo wyleczyło ją z jedzenia poza domem!

Brytyjka była na zakupach na Oxford Street. To bardzo popularna, handlowa ulica w stolicy Wielkiej Brytanii. Disha jest cukrzykiem, dlatego musi dbać o dietę i jeść o bardzo konkretnych porach. Przed posiłkiem w McDonald’s przyjęła zastrzyk z insuliny i złożyła zamówienie.

 

ZOBACZ TEŻ: Dostał furii, bo jego dziewczyna rozmawiała z innym. „Mieszkanie tonęło we krwi”

 

Już pierwszy gryz kanapki zaalarmował dziewczynę. 27-latka dostrzegła, że w pudełku pełza wielka, zielona gąsienica. 

 

 

 

To było obrzydliwe. Zrobiłam kilka zdjęć i dla pewności pokazałam robala innym osobom siedzącym koło mnie. Byli równie zniesmaczeni. Chwilę wcześniej zrobiłam sobie zastrzyk z insuliny, który muszę robić przed każdym posiłkiem. Przez to naprawdę nie miałam już energii, musiałam natychmiast coś zjeść

– powiedziała dziewczyna.

 

Kobieta zgłosiła się do obsługi sklepu, ale jak twierdzi została potraktowana opryskliwie. Nie zgodziła się na wymianę kanapki, wolała przyjąć zwrot pieniędzy.

 

Cóż – każde jedzenie, którego nie przygotowujemy sobie sami, niesie za sobą pewne ryzyko. A Wy, co zrobilibyście na miejscu Dishy?

 

fakt.pl/ foto: pixabay/ twitter.com/dishna

Śniadanie do ŁÓŻKA? Kuba WOJEWÓDZKI zdradził, KTO go teraz ROZPIESZCZA o poranku!

poranku

Wielu z nas marzy o długim, leniwym poranku i o śniadanku podanym do łóżka. Często jednak goni nas praca i inne obowiązki, albo brakuje osoby, która ten posiłek mogłaby nam podać…

A jak ta kwestia wygląda u Kuby Wojewódzkiego? Kto o poranku serwuje mu śniadanie? Pod najnowszym postem prezentera pojawiło się wiele zabawnych komentarzy w temacie damsko-męskim:

 

„wybranki coraz młodsze i gotować nie umieją 😉😜”

„A człowiek głupi i się ożenił 🤔😂”

„Dokładnie. Lepsze i tańsze rozwiązanie… W porównaniu do żony :-P”

„To już nie ma żadnej kobiety, która zrobiłaby śniadanie?”

„Doskolne wiesz że nie jedna chciałaby Ci zrobić śniadanie…😀ale Ty wybrałeś mniejsze zło…😀❤️Trochę Ci zazdroszczę…😊”

„Ożeń się. Po co ci ma być lepiej niż mi🤪”

 

Z tych komentarzy łatwo wywnioskować, że Wojewódzkiemu śniadanka nie szykuje ani żona ,ani dziewczyna. Kto zatem? Sam Kuba napisał, że:

 

wojewódzki, śniadanie
instagram.com/kuba_wojewodzki_official/

 

„Największy plus posiadania własnej knajpy✌️💥 Wreszcie masz kogoś kto ci zrobi #śniadanie 🖤😵 „

Zobacz także: Kuba WOJEWÓDZKI ma AUTO do sprzedania! Przeczytaj, CO to za SAMOCHÓD i ile kosztuje!?

 

Chodzi oczywiście o restaurację Niewinni Czarodzieje zlokalizowanej przy ul. Zajęczej na warszawskim Powiślu. Zaglądamy na stronę lokalu, by zobaczyć, co można tu dostać na śniadanie?

Menu nie zaskakuje. Dominują klasyczne i – głównie jajeczne –  pozycje śniadaniowe: jajecznica, omlet, jajka sadzone, pancakes. Można też zamówić któryś z zestawów – wiejski, fit lub letni.

 

niewinni czarodzieje, śniadania
fot. niewinniczarodzieje2.pl

 

Jak widać, teraz Wojewódzkiego nie rozpieszcza wybranka serca, tylko obsługa własnej restauracji. A samo śniadanie zamiast do łózka, podane ma do stołu. Pytanie tylko, co prezenter tak naprawdę je rano? Bo stojące na stole miseczki zapewne nie zawierają jaj na twardo czy naleśników. Może „król TVN’u” dostaje coś extra…?

 

fot. instagram.com/kuba_wojewodzki_official, niewinniczarodzieje2.pl

 

 

 

[FOTO] Porządna restauracja serwowała klientom takie TOSTY. AŻ BRZUCH BOLI OD SAMEGO PATRZENIA!

tosty

Bar szczycący się zdrowymi potrawami oraz tzw. odżywianiem duszy podał takie tosty. Zdjęcie wrzucił na media społecznościowe jeden z klientów. Od razu pod nim zawrzało. Użytkownicy byli oburzeni i porównywali posiłek do wielu obrzydliwych rzeczy. Nie ma się co dziwić, bo wygląda to po prostu strasznie. Nie wiadomo jak smakuje, ale chyba każdy z nas zdaje sobie sprawę, że je się również oczami.

Vegemite to popularna w Australii i Nowej Zelandii pasta zrobiona z wyciągu z drożdży z warzywami i przyprawami. Jest używana do smarowania kanapek i tostów, a czasem do gotowania. Na chlebie nie wygląda jakoś pięknie, ale z pewnością to co otrzymał jeden z klientów baru na lotnisku w Sydney nie przypominał tej pasty. Tosty wyglądały ohydnie, a pod zdjęciem rozpoczęła się żywa konwersacja.

„Nie jestem nawet przekonany, czy jest w tym grzanka, a co dopiero Vegemite”.

„Wyglądają, jakby ktoś wytarł sobie nimi ***”.

„Co za świństwo! Psu bym tego nie podał”

Nikt nie wie ile klient zapłacił za kanapki, lecz ile by to nie było, to na pewno nie jest warte swojej ceny.

tosty

 

ZOBACZ:Upychani jak sardynki, cierpieli kilka minut. Mrożące krew w żyłach zapiski Żyda z Auschwitz

Zjedlibyście takie tosty? Przyznamy szczerze, że gdy zobaczyliśmy to zdjęcie, to zrobiło nam się niedobrze…

źródło: fakt.pl fot. screenshot

 

Zarezerwowała POKÓJ w HOTELU – Gdy zeszła na ŚNIADANIE, doznała SZOKU! (FOTO)

ŚNIADANIE

Hotelowe śniadanie mówi wiele o danym obiekcie.

Nasza czytelniczka sporo podróżuje po Polsce i nie tylko, dlatego ma dobre rozeznanie w standardach, jakie obowiązują na śniadaniach.

 

„W niektórych hotelach śniadanie to prawie obiad – można tu dostać wszystko: od owsianki począwszy, a na pierogach czy omletach skończywszy”

 

Część obiektów oferuje kąciki dla osób na dietach specjalnych – są więc tam produkty bezglutenowe czy bezlaktozowe a także wegańskie. W innych atrakcją jest tzw. live cooking, czyli przygotowywanie np. naleśników na oczach gości i na ich zamówienie. Z drugiej strony – często nawet w niewielkich hotelikach czy pensjonatach można dostać wyśmienite śniadanie, bo przygotowane z dbałością.

 

„Jeśli chodzi o wynoszenie jedzenia, to nikt nie robi problemu – można sobie zrobić kanapkę, zabrać jakiś owoc czy jogurt. To już nie te czasy, gdy pokutował mit Polaka wynoszącego stos kanapek.” – twierdzi czytelniczka.

 

A jednak podczas pobytu w jednym z hoteli w Wieliczce doznała szoku. Śniadanie w tym 3* obiekcie było w formie stołu szwedzkiego ze standardową gamą produktów. Na ciepło jajecznica i kiełbaski, na zimno – wędliny, sery, jajka i warzywa. Do tego jakieś płatki, dżem.

Czytaj także: Dostaje 50 tys. zł. za JEDEN post na INSTAGRAMIE, a nie STAĆ jej na JEDZENIE?!

 

„Mnie jednak powalił napis nad bufetem:‚Proszę nie robić kanapek’ i jeszcze to samo po angielsku. Tak szczerze, to wstyd mi było za właścicieli jeśli przed gośćmi stawiają takie zakazy” – mówi kobieta i dalej twierdzi:

 

zakaz robienia kanapek
fot. materiały prywatne/wsieci24.pl

 

„To wcale nie jest tak, że jeśli NIE zrobisz kanapki, to mniej zjesz czy też mniej weźmiesz z tego bufetu. W wielu hotelach widać, że ludzie nakładają sobie ZA DUŻO i potem to zostawiają, a obsługa wyrzuca do kosza. Jeśli zrobisz kanapkę, to przynajmniej jest szansa, że jedzenie się nie zmarnuje.” – twierdzi kobieta.

 

Cóż… istnieje spora obawa, że w tym hotelu goście nie będą robić kanapek, bo po prostu nie będą odwiedzać tego obiektu.

OTO PRODUKTY, KTÓRYCH NIE WOLNO JEŚĆ NA ŚNIADANIE! Powód jest bardzo istotny!

zjeść

Artykuły w czasopismach, wpisy na forach, a także programy telewizyjne zachęcają wszystkich nas do spożywania pierwszego posiłku, tłumacząc, że śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia. W dzisiejszym artykule prezentujemy produkty, których nie wolno jeść na śniadanie.

Kawa

Kawa na pierwsze śniadanie to jeden z najgorszych pomysłów, jakie mogą przyjść ci do głowy. Nie pij jej na czczo, ponieważ może podrażnić twój żołądek. Dodatkowo negatywnie wpływa na wątrobę oraz trzustkę.

[WIDEO] Gdy Twój ojciec ma kaca i robi sobie śniadanie. Chyba o czymś zapomniał…

ojciec

Po weselach lub innych rodzinnych uroczystościach często dopada nas kac. Ojciec, wujek i cała rodzina wtedy są struci i gdy przegną to chce im dosłownie urwać głowę. Ten pan postanowił sobie zrobić jajecznicę, która postawi go na nogi. Zapomniał jednak o jednym bardzo znaczącym szczególe. Mianowicie o patelni. Elegancko sobie radzi na kuchni indukcyjnej. Aż ciężko przypuszczać co się stało gdy zobaczyła to jego żona…

Ojciec robi sobie jajecznicę na kuchni indukcyjnej bez użycia patelni. Chyba każdy z nas sobie wyobraża jak ciężko było to później domyć. Cóż, jak jest impreza a po niej kac to często tak bywa, że wyłączamy myślenie i mamy zupełnie gdzieś to co myślą o tym inni.

ZOBACZ:[WIDEO] Polski kierowca ciężarówki zatrzymał się na dziewczyny. Nie uwierzysz co…

źródło fot. i wideo: youtube.com

Te potrawy były na polskich stołach podczas okupacji. Nie do uwierzenia

potraw, okupacji

Portal o2.pl udostępnił 10 szokujących potraw, które jedli Polacy podczas okupacji. O wszystkim wiadomo dzięki książce Aleksandrze Zaprutko-Janickiej „Okupacja od kuchni”. Jej fragmenty wręcz przerażają. Ciężko sobie wyobrazić, jak ciężkie to były czasy i do czego ludzie byli zdolni.

Oto 10 szokujących potraw, które jedli Polacy podczas okupacji. To jest wręcz nie do uwierzenia, jaki musiał panować głód, że człowiek był w stanie po niektóre z nich sięgnąć. Daje nam to obraz tragicznych czasów, które przeżyli nasi przodkowie. Może powinno nam dać również do myślenia, że zawsze może być gorzej. Czasem niepotrzebnie narzekamy, nie doceniając tego, co mamy. W obliczu głodu wszystko jest jadalne…

1. Gołębie – w dzisiejszych czasach są elementem hobby wielu ludzi. Polacy namiętnie je hodują, jeżdżą z nimi na wystawy oraz dbają jak tylko mogą. Dawniej, kiedy ciężko było o kurę na rosół, łapano właśnie gołębie.

[WIDEO] Tak się żywi polskich pacjentów, czyli przegląd dań z czterech dni

pacjentów

O tym, że podejście szpitalnych kuchni do pacjentów jest niezbyt dobre, a nawet skandaliczne mówi się od dawna. Zazwyczaj przebywając w szpitalu na śniadanie dostajemy jakiś dżem, dwie kromki chleba i ociupinę masła. Na obiad praktycznie zawsze są ziemniaki zamiennie z kaszą i mięso, które ciężko jest przyporządkować do jakiegoś konkretnego gatunku, zupa, która nawet w smaku nie naprowadza nas na jakikolwiek trop i… pyszna kolacja.

To jak się żywi pacjentów w Polsce jest straszne. Najgorsze w tym wszystkim chyba rzeczywiście są zupy. Barszcz czerwony o kolorze nawet niezbliżonym do czerwonego to tylko jedna z perełek tego filmu. Wydaje się, że często bywa nawet gorzej. Z resztą, zobaczcie sami. A Wy jak wspominacie swoje pobyty w szpitalu? Było „pysznie”?

ZOBACZ:Jego pasją była hodowla lwów. Przez nielegalne działania źle to się dla niego skończyło…

źródło fot. i wideo: youtube.com