tindera

Umówiła się z chłopakiem przez Tindera. Po trzech miesiącach napisał do niej taką wiadomość…

Kimberley Latham-Hawkesford pochodzi z Wielkiej Brytanii. Tam też umówiła się z pewnym chłopakiem przez Tindera. Nic nadzwyczajnego – młodzież w dzisiejszych czasach bardzo chętnie korzysta z tego portalu. Nagłośniła jednak całą sytuację, gdyż nie jest ona taka jak wszystkie inne. Już na pierwszym spotkaniu facet z którym się zobaczyła okazał się być strasznym bufonem, więc do następnego nie doszło. Ale…

Sama Kimberley twierdzi, że nie miała już najmniejszej ochoty na kontakt z nim. Tym niemniej zdziwiło ją, gdy po trzech miesiącach się z nią skontaktował. Nie chodziło jednak o to, że chciał ją przeprosić, czy cokolwiek innego. Bezczelnie wytłumaczył jej, że może się z nią jeszcze spotkać, lecz musi zmienić parę rzeczy. Postanowił on w 15 punktach wyszczególnić, co Kimberley powinna poprawić w swoim wyglądzie. Kazał jej między innymi zrzucić wagę, korzystać z solarium, przedłużyć włosy, zrezygnować z makijażu oraz zainwestować w wypełniacz do ust. Dziewczyna podzieliła się wszystkim na swoim Facebooku. Zaznaczyła, że raczej nie spotka się z nikim za pośrednictwem Tindera. Oto lista, którą wysłał do niej ten koleś.

tindera

Co o tym sądzicie? Tak rażący brak szacunku dla kobiety jest godny potępienia. Ciekawe z drugiej strony, jak wygląda ten ideał, który powiedział, że mogą się spotkać za około miesiąc, ale najpierw skontroluje Kimberley, czy wszystko zrobiła jak należy… Prostak.

ZOBACZ:Mężczyźni o tych znakach zodiaku to najgorsi mężowie. Nie ma z nimi łatwego życia

źródło: fakt.pl fot. facebook.com

marihuanę, przegląd

[WIDEO] Jedna drużyna piła, a druga paliła marihuanę. Co to był za mecz!

Zastanawialiście się kiedyś kto wygrałby taki mecz? Jedna drużyna piła hektolitry wódki i piwa, a druga paliła marihuanę. „Galileo” przeprowadziło bardzo ciekawy eksperyment, który dał jednoznaczną odpowiedź na wszystkie pytania. Widać było, że zawodnicy bardzo odczuwają działanie używek. Jednak Ci co pili alkohol na boisku spisywali się o wiele gorzej, niż ci „zjarani”.

Zobaczcie, jaki był wynik tego niesamowitego meczu. Jedna drużyna piła przed spotkaniem alkohol, druga paliła marihuanę. Czegoś takiego jeszcze nie było! Robiliście kiedyś z kolegami podobne eksperymenty?

ZOBACZ:Chwalił się, że ma ogromne bicepsy bez chodzenia na siłownię! Kilka miesięcy później lekarze musieli mu je amputować, bo (…)! (foto +18)!

źródło fot. i wideo: youtube.com

„WIOSENNE” spotkania Roberta BIEDRONIA – HIT czy KLAPA??? Zobacz ZDJĘCIA i VIDEO!

Robert Biedroń, do niedawna, prezydent Słupska obecnie tworzy nową partię WIOSNA i w celu jej promowania wyruszył w tournée po Polsce.

 

Plan najbliższych spotkań uwzględnia Kielce, Bydgoszcz, Lublin i inne miasta. My udaliśmy się na spotkanie w Kielcach

Biedroń wybrał prestiżową lokalizację, bo Centrum Kongresowe Targów Kielce. Ku naszemu zaskoczeniu niemal cała sala była pełna, zatem na spotkanie przybyło około tysiąca osób.

 

Na początku na scenie pojawił się… wodzirej (?) 

Targi Kielce- wodzirej z partii Wiosna

Czyli pan, który powitał publiczność i zaczął „przepytkę”. Pytał publiczność o to, jakie są założenia programowe partii Wiosna, a także zdawał bardzo „trudne” pytania, tj. jak jest słowo „wiosna” brzmi w innych językach.

 

Następnie scenę zajął zespół, który wykonał piosenkę o Wiośnie.

 

Po takim supprocie, w końcu na sali pojawił się Robert Biedroń i wtedy… <<<CZYTAJ DALEJ>>>

wibrującą

[WIDEO] Miała na sobie wibrującą bieliznę sterowaną pilotem. W czasie meczu jej chłopak wcisnął przycisk!

Dziewczyna wybrała się na mecz ze swoim chłopakiem. Postanowiła nałożyć na siebie wibrującą bieliznę sterowaną pilotem. Jej facet wpadł na pomysł, że uruchomi ją w trakcie spotkania – całe zdarzenie zarejestrowały kamery. Od razu widać, że wszystko zadziałało aż za bardzo. Reakcja dziewczyny jest hitem w internecie.

Wyobraźcie sobie, że wybieracie się ze swoją dziewczyną na mecz, a ona nakłada wibrującą bieliznę. Decydujecie się w pewnym momencie na to, aby ją uruchomić pilotem. Realizator miał spore szczęście, bo wszystko udało mu się nagrać. Nawiasem, słyszeliście o takich zabawkach?

ZOBACZ:[WIDEO] Tak TVP robi sobie oglądalność. Dziennikarka wypina się przed kamerą!

źródło fot. i wideo: youtube.com

Siostry z „RODZINY ZASTĘPCZEJ” spotkały się po latach i zrobiły sobie wspólne ZDJĘCIE. Zobacz jak bardzo się ZMIENIŁY! (foto)

Wielu z nas z sentymentem wspomina emitowany w telewizji Polsat serial „Rodzina zastępcza”. Wychowało się na nim wiele dzisiejszych 20 i 30-latków. Perypetie i problemy sympatycznych bohaterów, główne role zagrały min. Monika Mrozowska, Aleksandra Szwed i Misheel Jargalsaikhan przyciągały (…) więcej na lalapalmala.pl

 

 

 

 

źródła: plotek.pl, foto instagram.com

melania trump

Melania TRUMP przywitała się z Putinem i straciła nad sobą kontrolę! Kamery wszystko wychwyciły [VIDEO]

Choć od spotkania Putin-Trump minęło już kilka dni, to wciąż nie cichną echa tego ważnego zdarzenia. My jednak ominiemy kwestie polityczne, a skupimy się na dziwnym zachowaniu żony Donalda – Melania Trump zrobiła coś… sami zobaczcie. 

 

Wielu przeciwników Putina nazywa go człowiekiem wypranym z uczuć, emocji i współczucia. Pojawiają się wręcz oskarżenia, że to diabeł w ludzkiej skórze i tym podobne epitety.

 

Melania Trump witając się z Władimirem Władimirowiczem przez moment faktycznie zachowuje się tak jakby zobaczyła Lucyfera, demona, albo złego ducha. Jej wyćwiczony uśmiech szybko schodzi z ust robiąc miejsce minie wyrażającej totalne zagubienie i przerażenie.

 

 

Całość trwa zaledwie kilka sekund, ale spostrzegawczy internauci wychwycili wreszcie ten moment. Czy Melania zobaczyła w oczach Putina coś co zmroziło ją do głębi? A może po prostu to chwilowa niedyspozycja wywołana np. przewróceniem się zawartości jelit? Tego nie rozstrzygniemy, ale samo wideo jest bardzo znamienne. A Wy jak myślicie – skąd nagła zmiana miny u Melanii?

 

twitter.com/

czarnoskóry, polka, video

Video CZARNOSKÓREGO, który poderwał Polkę wywołało BURZĘ! Teraz jego autor tłumaczy CZEMU TO ZROBIŁ

Tą sprawą od kilku dni żyje polski Internet. Choć filmik jakiś czas znajdował się w sieci, to dopiero gdy dotarli do niego polscy internauci, zdobył ogromną popularność. Widać na nim czarnoskórego mieszkańca Londynu, który usiłuje poderwać Polkę i zaciągnąć ją do łóżka – mówiąc bez ogródek. Ostatecznie mu się to udało, co udokumentował na video. Teraz tłumaczy szczegóły nagrania.

 

Mężczyzna udzielił krótkiego wywiadu dla Wirtualnej Polski. Jak tłumaczy, zawsze nagrywa krótkie filmy na Snapchat i tym razem nie było inaczej. Poza tym „chciał pokazać czarnoskórym jakie są Polki”. Film powstał w lipcu 2017 roku w Rzeszowie.

 

Sądząc z nagrania, dziewczyna ostatecznie wylądowała z nim w łóżku. Lecz jak tłumaczy mężczyzna, „liczył, że video wszystkich rozbawi”. Nie spodziewał się takiej fali hejtu. Zarówno on, jak i dziewczyna musieli usunąć swoje konta z mediów społecznościowych. Wyjaśnił też, że film nie był nagrany jednego dnia, tylko w ciągu dwóch osobnych spotkań.

 

Jednak dalsza część wywiadu świadczy, że ciemnoskóry amant nie zrozumiał do końca o co chodzi. Na pytanie, czy zamierza przeprosić dziewczynę za to, że pokazał jej wizerunek, usiłował uniknąć odpowiedzi:

 

„No tak, widać ją. Ale na początku ten filmik miał kilkanaście wyświetleń. I nagle się zaczęło! Ale wiesz, każdy kto mnie zna, kto jest ze mną, wie, że ciągle mam przy sobie telefon, ciągle kręcę. Zresztą wszyscy tak robią. Największym problemem jest, jak myślę, to, że jestem czarny, jestem z zewnątrz. I to boli Polaków. Jakby „uchodźca zabrał nam kobietę”.”

 

Nie czuje też, że wykorzystał dziewczynę. Zapowiedział, że za kilka dni przyjeżdża znowu do Polski. Cóż, zapraszamy. Ale tym razem może nie pójść tak łatwo – chyba, że schowa telefon. A dorabianie jakichkolwiek ideologii do tego co się stało, jest po prostu durne.

 

wp.pl

spotkanie z trzema niedźwiedziami, bieszczady, góry, las, zima

 Stanął OKO W OKO Z TRZEMA NIEDŹWIEDZIAMI! Niespodziewane spotkanie w Bieszczadach skończyło się WYJĄTKOWO [VIDEO]

Wielokrotnie słyszeliśmy w tym roku, że łagodna zima sprawiła, że niedźwiedzie nie zapadły w sen zimowy. Przekonał się o tym boleśnie pewien mężczyzna, który miał bardzo niemiłą przeprawę z niedźwiedziami (ZOBACZ: DRAMAT w Bieszczadach: turysta  wpadł na NIEDŹWIEDZICĘ z młodymi.). Tym razem doszło do podobnego spotkania, ale świadek miał przy sobie kamerę i więcej szczęścia.

 

Ta przygoda spotkała jednego z leśniczych Nadleśnictwa Baligród, Kazimierza Nóżkę. Mężczyzna wielokrotnie dzielił się w Internecie swoimi nagraniami, w których ukazuje piękno bieszczadzkich lasów. Zdarzyło mu się także nagrywać z daleka tamtejsze niedźwiedzie.

 

Raz udało mu się nawet udokumentować atak watahy wilków na niedźwiedzicę z młodymi. W pewnym momencie zdecydował się wkroczyć do akcji i odstraszył wilki osaczające młode niedźwiadki.

 

 

Tym razem jednak historia była o wiele bardziej niebezpieczna. Pan Kazimierz nie znajdował się na „z góry upatrzonej pozycji”, tylko dosłownie wpadł na grupę niedźwiedzi.

 

Doświadczony leśnik nie stracił zimnej krwi, zastygł w bezruchu i wyciągnął kamerę. Niedźwiedzica tylko przez chwilę przypatrywała mu się i ruszyła w dalszą drogę. Podobnie dwa młodsze niedźwiadki. Może to ta sama para, którą ostatnio Kazimierz Nóżka uratował przed wilkami? Jest to wielce prawdopodobne, może więc dzikie zwierzęta poznały swojego wybawcę?

 

 

 

Nagranie robi piorunujące wrażenie, ale nie radzimy próbować tego samemu. Osoba bez doświadczenia i pewnej dozy szczęścia może skończyć o wiele gorzej. A wybierając się na zimowe wycieczki w góry pamiętajmy, że jesteśmy tam gośćmi.

 

 

wprost.pl/facebook.com

kim dzong un, singapur

Głowa państwa Korei PÓŁNOCNEJ na otwarciu zimowych igrzysk olimpijskich! Będzie wielkie spotkanie z delegacją USA? Takiej szansy nie było od LAT!

Wygląda na to, że sport łagodzi obyczaje. Będzie to pierwsza od 2014 roku tak poważna wizyta przedstawicieli Korei Północnej u swojego południowego sąsiada. A co ważne – istnieje możliwość, że delegacja z Pjongjangu spotka się z wysłannikami Stanów Zjednoczonych!

 

Kim Yong-nam, jest przewodniczącym Prezydium Najwyższego Zgromadzenia Ludowego, oraz tytularną głową państwa w Korei Północnej. Ten najwyższy rangą północnokoreański polityk (po Kim Dzong Unie oczywiście!) będzie stał na czele delegacji tego kraju, która 9 lutego weźmie udział w inauguracji zimowych igrzysk olimpijskich w Pjongczang.

 

Północnokoreańska delegacja będzie przebywać w Korei Południowej od 9 do 11 lutego. Szczegółowy plan wizyty nie jest znany. Komentatorzy zwracają jednak uwagę na to, że na inaugurację wybiera się też wiceprezydent USA Mike Pence. Daje to więc szansę na spotkanie pomiędzy przedstawicielami dwóch wrogi państw na najwyższym szczeblu.

 

Kim Yong-nam ma 90 lat i bardzo często pojawia się w północnokoreańskich mediach i na różnych ceremoniach państwowych. M.in. zastępuje Kim Dzong Una w spotkaniach z politykami innych państw. Ostatnim tak wysoko postawionym przedstawicielem Korei Północnej, którzy przybył na Południe był wicemarszałek Hwang Pyong So.

 

 

Zła wiadomość dla pana Yong-nama jest taka, że jego poprzednik już zapewne nie żyje. Z jakiegoś powodu podpadł Kimowi i ślad po nim zaginął. (ZOBACZ: Wielka czystka w Korei Północnej! ) Co, jeśli sposób reprezentowania Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej przez Kim Yong-nama także nie spodoba się Umiłowanemu Przywódcy?

 

rp.pl