Świąteczna PRESJA? Poznaj 5 sposobów, JAK sobie z nią RADZIĆ!

Wielu z nas, dwa razy do roku  – podczas Bożego Narodzenia i Wielkanocy – odczuwa świąteczną presję. Wszystko musi odbywać się w określony sposób i w określonym czasie. Mieszkanie musi być wysprzątane, ciasta upieczone (żadne tam kupne!) do tego wiele innych potraw, a na dodatek panować musi „ciepła, rodzinna” atmosfera, czemu służyć ma obżarstwo, gdyż jak co roku jedzenia przygotowaliśmy za dużo!

 

W efekcie zmagamy się z dużą presją – presją oczekiwań i tego, by by wszystko było idealnie. Dodatkowo, fakt ten jest potęgowany przez social media, w których każdy może wykreować swój wyidealizowany wizerunek. Oglądamy na zdjęciach, jak nasi znajomi spędzają święta – jakie mają piękne dekoracje, jakie wspaniałe potrawy i jak wszyscy są piękni, uśmiechnięci i… czujemy frustrację, bo u nas tak nie jest!

 

Jak zatem sobie radzić ze świąteczną presją?

 

  1. Dom wysprzątany na błysk i wspaniałe, domowe potrawy? Może dobrze będzie sobie trochę odpuścić? Nie musisz na święta robić generalnych porządków – wystarczy, że będzie czysto. Jeśli chodzi o jedzenie: jeśli nie lubisz lub nie masz czasu gotować, warto skorzystać z gotowych dań czy wypieków, albo umówić się z rodziną, kto co robi. I jeszcze jedno – nie przesadzaj z ilością jedzenia, bo i tak zostanie.
  2. „Ciepła, rodzinna” atmosfera. Choć na co dzień nie zalecamy ucieczki przed problemami, to jednak symboliczna ucieczka może zrobić dużo dobrego. Warto choć raz w życiu wybrać się na świąteczny wyjazd i spędzić ten czas w ośrodku czy hotelu – z dystansu zobaczysz, że święta można przeżywać dużo spokojniej. Jeśli nie możesz wyjechać lub Cię na to nie stać, możesz zaplanować na choćby  jeden dzień świąteczny jakiś wypad turystyczny czy dłuższy spacer – nie spędzaj całego dnia za stołem!
  3. Nic nie jesz! Poczęstuj się jeszcze! – często słyszymy podczas rodzinnych spotkań. Najpierw śniadanie w domu, potem śniadanko u rodziny, obiad, następnie babki i mazurki i wreszcie kolacja. Aby nikogo nie urazić, jesz za dużo, a potem myślisz, że pękniesz i jesteś na siebie zły, że nie potrafiłeś powiedzieć, że już dziękujesz. Cóż… święta to dobra szkoła asertywności. Nie obawiaj się odmówić dokładki i jedz tylko tyle, na ile masz ochotę – to ma być przyjemność!
  4. Wszyscy mają wspaniałe święta, a u mnie tak beznadziejnie. Tak… badania mówią, że social media działają depresyjnie, bo porównujemy się z innymi i z ich wspaniałymi świętami jakie prezentują np. na FB. Dlatego święta to okres szczególnie bolesny dla osób samotnych, lub mających trudności rodzinne czy finansowe. Jak sobie radzić? Pociesz się tym, że ta idealna wizja jest nieprawdziwa! Nie myśl, że jesteś gorszy czy gorsza, a nawet jeśli święta nie są zbyt udane, to przecież wkrótce miną!
  5. Nienawidzę świąt! Czy aby na pewno? Postaraj się spojrzeć pozytywnie na całe to świąteczne szaleństwo. Może to czas by naprawić relacje z rodziną, usiąść przy jednym stole i choćby do święta porozmawiać z sobą naprawdę? Może nie będzie tak źle?

 

ms, fot. pixabay

 

Zrób TO, a poczujesz niezwykłą LEKKOŚĆ!

Jeśli na co dzień czujesz się przytłoczony wieloma sprawami, to bardzo możliwe, że czujesz się przytłoczony także… rzeczami!

 

Ludzie mają naturalną skłonność do gromadzenia zapasów, a Polacy chyba szczególnie, jeszcze z czasów PRL-u zachowali myślenie przyda-się, czyli tak zwane przydasie. Owe przydasie zajmują nie tylko nasze szafy i półki, ale także blokują naszą energię.

 

Dobrze jest więc systematycznie robić przegląd rzeczy i… bezlitośnie wyrzucać, to co nie potrzebne. Problem w tym, że dla wielu z nas, WSZYSTKO jest potrzebne! Cóż, z mniejszym lub większym żalem trzeba się rozstać z tym balastem, a dzięki temu zyskać wspaniałą LEKKOŚĆ!

Jak to zrobić?

 

Najlepiej na koniec każdego sezonu robić przegląd szafy. Obecnie mamy początek wiosny, więc…

 

  1. Wyciągamy z szafy np. na łóżko (żadnego przekładania na półkach!) wszystkie zimowe i przejściowe rzeczy
  2. Najpierw odkładamy te ewidentnie zniszczone, stare czy niemodne (na randkę byśmy ich nie założyli!)
  3. Odkładamy rzeczy, które trzymamy od jakiegoś czasu, a są: za małe (bo schudnę) lub za duże (mogą się jeszcze przydać)
  4. Odkładamy rzeczy, których nie założyliśmy ani razu przez miniony rok
  5. Odkładamy rzeczy, w których chodziliśmy, ale już nam się znudziły

 

Pozostałe po sortowaniu ubrania, wkładamy z powrotem do szafy. Z kolei te odłożone, albo oddajemy komuś, komu się NAPRAWDĘ przydadzą, albo bez żalu wyrzucamy do kontenera na zużytą odzież.

 

No tak… I co ja mam teraz na siebie założyć? – pomyśli niejedna osoba. Otóż cały trick polega na tym, że po oczyszczeniu szafy, z czystym sumieniem możemy sobie kupić coś nowego!

 

(ms), fot. pixabay

NIE WYRZUCAJ TOREBEK PO HERBACIE! To błąd. Użyj ich ponowienie do…

Wielu z nas zaparza herbatę, a potem zużytą torebkę wyrzuca. Zupełnie niepotrzebnie.  Taką torbę można wykorzystać ponownie.  Przeczytaj w jaki sposób.

Torebka po herbacie może być z powodzeniem stosowana w leczeniu siniaków i skaleczeń. Jeżeli nabawiłaś się sińców pod oczami lub małego obrzęku, połóż w problematyczne miejsce wystudzoną, zaparzoną torebkę herbaty. Wyciąg z tej rośliny działa przeciwzapalnie i przyspieszy gojenie. Ponadto zużyte torebki pomogą zniwelować niemiły zapach w twoim domu, wystarczy, że umieścisz je np. pod pokrywą kosza na śmieci, żeby zablokować wydobywający się z niego zapach. Możesz też włożyć takie torebki do kuwety swojego kota, żeby dłużej była świeża i przyjazna dla otoczenia. Torebki po herbacie możesz również użyć do czyszczenia dywanów i wykładzin.W obliczu zbliżających się świątecznych porządków ta rada jest szczególnie cenna. Zbierz wystarczająco dużo zużytych torebek, żeby fusami pokryć dywan wymagający czyszczenia. Następnie wysusz fusy i wymieszaj je z sodą oczyszczoną. Powstałą mieszankę wysyp na dywan lub wykładzinę, wetrzyj i pozostaw na 20 minut. Odkurz wszystko dokładnie i ciesz się czystością połączoną z pięknym zapachem.

Źródło WP