[Wideo] Fenomenalny skok Kamila Stocha! Polak pobił rekord skoczni w Sapporo.

Mimo przeziębienia Kamil Stoch bardzo dobrze zaprezentował się w weekendowych zawodach Pucharu Świata w skokach narciarskich. W pierwszym konkursie na Okurayamie Polak ustanowił nowy rekord skoczni szybując na odległość 148,5 metra. 

 

Największym zwycięzcą japońskich konkursów został Stefan Kraft. Austriak zaczął ostatnio imponować formą i to on dwukrotnie stawał na najwyższym stopniu podium. Najlepiej z Polaków zaprezentował się Kamil Stoch zajmując odpowiednio 2 i 6 miejsce. Na dodatek w pierwszych zawodach Polak popisał się kapitalnym skokiem i osiągając 148,5 metra ustanowił nowy rekord skoczni.

 

 

 

Wyniki pierwszego konkursu: 

1. Stefan Kraft (Austria) 270,1 pkt (132,0/137,0 m)
2. Kamil Stoch (Polska) 260,3 (133,0/148,5)
3. Robert Johansson (Norwegia) 256,7 (141,0/127,0)
4. Roman Koudelka (Czechy) 252,7 (134,0/137,0)
5. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 250,5 (131,0/123,5)
6. Timi Zajc (Słowenia) 247,9 (140,0/127,0)
7. Halvor Egner Granerud (Norwegia) 236,9 (135,5/130,0)
8. Daniel Huber (Austria) 233,9 (137,0/125,0)
9. Stephan Leyhe (Niemcy) 232,8 (131,5/126,0)
10. Markus Eisenbichler (Niemcy) 232,6 (133,0/130,0)
11. Piotr Żyła (Polska) 226,0 (127,5/123,5)

15. Dawid Kubacki (Polska) 219,4 (114,5/129,0)
27. Stefan Hula (Polska) 187,4 (122,5/116,5)
35. Jakub Wolny (Polska) 91,2 (116,0)
50. Maciej Kot (Polska) 37,1 (92,5)

 

 

Wyniki drugiego konkursu:

1. Stefan Kraft – 248,2 punktu
2. Timi Zajc – 238,4
3. Ryoyu Kobayashi – 236,6
4. Piotr Żyła – 236,1
4. Halvor Egner Granerud – 236,1
6. Kamil Stoch –232,3
—————-
12. Dawid Kubacki – 221,5
21. Maciej Kot – 200,4
25. Stefan Hula – 193,9
30. Jakub Wolny – 175,5

 

Źródło: youtube/tvp sport

Fot.: youtube

adam małysz, igrzyska, pjongczang, wywiad, skoki

Adam Małysz NIE WYTRZYMAŁ: „Pozostaje porządnie się wkur…”. Tak OSTRO nie skomentował jeszcze żadnych zawodów!

Nie cichną echa konkursu indywidualnego na skoczni normalnej w koreańskim Pjongczang. A ten zakończył się dla Polaków wyjątkowo pechowo. Dawid Kubacki przez niesprzyjające warunki odpadł w pierwszej serii, a Stefan Hula i Kamil Stoch zajmujący 1 i 2 miejsce spadli ostatecznie na 5 i 4 lokatę. Złości po konkursie nie krył Adam Małysz.

 

Oberwało się bardzo mocno organizatorom i sędziom.  Małysz uważa, że w takich warunkach zawody nie powinny  zostać rozegrane:

 

„Taki konkurs nie powinien się odbyć. Mamy kilka dni przerwy, więc był czas, aby przenieść te zawody. Tylko nie my decydujemy. Trzeba zacisnąć zęby i pokazać siłę na dużym obiekcie.”

 

Największe kontrowersje wywołuje jednak spadek Stefana Huli z pierwszego miejsca na piąte. Choć wydawało się, że skok powinien dać mu podium, komputer odjął mu absurdalnie dużą ilość punktów za wiatr:

 

„Gdy zobaczyłem te odjęte punkty, byłem w szoku! Trenerzy mówili, że na dole skoczni jest źle. Szkoda, bo Stefanowi ten medal się należał za cierpliwość i walkę. Wiem, że zaraz zrobicie z tego tytułu, ale zostaje tylko się porządnie wkur… Na dużej będzie pełna mobilizacja. Chłopaki będą chcieli udowodnić, że to, co się stało na normalnej skoczni było tylko winą pogody.”

 

– powiedział Orzeł z Wisły.

 

Pozostaje mieć nadzieję, że chłopaki nie załamią się po tych zawodach i pokażą prawdziwą wartość na skoczni dużej. Oby tym razem udało się rozegrać konkurs w uczciwych, równych warunkach.

 

sport.onet.pl