Nowe fakty w sprawie seksafery. Stefan Niesiołowski wściekły

Pojawiły się nowe dowody w sprawie seksafery ze Stefanem Niesiołowskim w roli głównej. Polityk zabrał głos. Wszystkiemu zaprzecza i zarzuca prokuraturze preparowanie dowodów.

Stefan Niesiołowski został oskarżony o udzielanie pomocy w załatwianiu biznesmenom kontraktów na miliony złotych. Mieli mu organizować sponsorowane przez nich seksspotkania z prostytutkami.

Niesiołowski złości się i zaprzecza: „To, co robi CBA i prokuratura to wyjątkowa nikczemność! Oni to spreparowali”, „To, co robi CBA i prokuratura… Czegoś tak podłego… Opluwanie mnie, to niszczenie mojej rodziny! Wyjątkowa nikczemność. W innych sprawach prokuratura mówi o tajemnicach w śledztwie. A tutaj w moim przypadku nie ma tajemnicy śledztwa?!”

Pytany wprost o seksaferę i swój w niej udział oburza się i krzyczy, że nie będzie w ten sposób rozmawiał.

W sprawie pojawiły się nowe dowody. Oprócz nagrań i taśm video prokuratura ma zeznania kilku prostytutek.

Źródło: Superstacja

Fot. TVP Info

ZOBACZ TEŻ: SZOK! Jan Paweł II był informowany o pedofilii w Kościele. Jaka była jego reakcja?

 

Niesiołowski

Stefan Niesiołowski bohaterem sexafery! CBA w posiadaniu VIDEO!!

Prokuratura Krajowa wystąpi do Marszałka Sejmu o uchylenie immunitetu poselskiego Stefanowi Niesiołowskiemu. Niesiołowski jest oskarżony o przyjmowanie korzyści majątkowych za załatwianie intratnych zleceń. Owe korzyści majątkowe to usługi seksualne.

Niesiołowski miał załatwiać trzem biznesmenom intratne kontrakty w instytucjach państwowych. W zamian przyjmował korzyści majątkowe w postaci usług seksualnych opłacanych przez biznesmenów.

Agenci CBA dysponują materiałami, na których występuje Stefan Niesiołowski.

Biznesmeni mieli dostarczać osłowi prostytutki. Było ich co najmniej 31. Proceder miał trwać od stycznia 2013 do końca 2015 roku.

Nagrani biznesmeni mają mówić o „Jurnym Stefanie”, który „zarwał łóżko”.

Śledztwo jest prowadzone przez CBA od 2013 roku. Wówczas Niesiołowski był posłem Platformy Obywatelskiej a rządy sprawowała koalicja PO – PSL.

Śledczy podobno dysponują też materiałami video. Sprawa ma charakter rozwojowy i przewidziane są kolejne działania.

Niesiołowski zaprzecza i twierdzi, że ta afera jest rozdmuchana i ma odciągnąć uwagę opinii publicznej od tzw. „taśm Kaczyńskiego”.

Źródło: dziennik.pl

Fot. Najwyższy CZAS!

ZOBACZ TEŻ: https://wpolityce24.pl/tasmy-kaczynskiego-cd-kaczynski-udaje-biedaka/

 

 

 

OBRZYDLIWE przemówienie Stefana NIESIOŁOWSKIEGO pod Sejmem. Przekroczył wszelkie granice – lżył na NARODOWE ŚWIĘTA i wygląd politycznych przeciwników!

Dawny opozycjonista przekroczył kolejne bariery chamstwa. W walce politycznej już nic się dla niego nie liczy.

 

Podczas gdy w Sejmie przed Zgromadzeniem Narodowym przemawiał prezydent Andrzej Duda, pod parlamentem trwała niewielka demonstracja KOD. Stefan Niesiołowski zamiast sejmowego fotela wybrał scenę rozstawioną przez KOD. I może to i lepiej – bo obelżywość jego przemówienia i zachowania przekroczyła szczyty znane nawet z sejmowych obrad, na których różne rzeczy się działy.

 

Niesiołowski przeleciał się po wszystkich równo, nie przebierał w słowach i krytykując stosował argumenty ad personam, zupełnie nie do przyjęcia w przestrzeni publicznej.

 

„Ale tak odrażającej, tak infantylnej dyktatury, jak pana Kaczyńskiego jeszcze nie pamiętam. Czegoś takiego Polska jeszcze nie przeżywała”

 

– grzmiał ze sceny. I zaraz potem uderzył w poszczególnych polityków obozu rządzącego:

 

„Tam być może pewna pani poprawia kolejną broszę na swojej pomiętej marynarce. Mówią na nią premier, ale to nie jest żadna premier, a chodząca kompromitacja. Prawdopodobnie niedługo zostanie zastąpiona przez Mateusza Morawieckiego. On ma skrzywione usta od kłamania. Ile można kłamać?”

 

„Tam nie ma mojego prezydenta! Dla mnie ten urząd jest opróżniony!” – chrypiał w uniesieniu polityk Unii Europejskich Demokratów i w dalszej części przemówienia robił z Andrzeja Dudy „Adriana”.

 

Dalej było tylko gorzej. Niesiołowski narzekał na cenzurę w mediach i odgrażał się, że opozycja wciąż ma swoje źródła przekazu. Jednak zupełnie nie akceptowalne były jego słowa o nadchodzących obchodach 100-lecia niepodległości:

 

„PiS mówi o 100. rocznicy niepodległości. Oni nie mają prawa mówić o niepodległości. Bojkotujcie ich rocznice, święta, ich pomniki hańby. Wszystkie pomniki Kaczyńskiego i PiS-owskiej dominacji wylądują kiedyś w Kozłówce”

 

Jedyne co cieszy to marna frekwencja na proteście KOD. Zaś poseł Niesiołowski powinien udać się na polityczną emeryturę, bo z wiekiem jego stan coraz bardziej się pogarsza. Słowa jakie wypowiada nie przystają żadnemu kulturalnemu człowiekowi, a już szczególnie parlamentarzyście. Oby kariery polityczne takich jak on, zaślepionych nienawiścią i wypełnionych jadem, jak najszybciej się skończyły.

 

wp.pl

 

 

STEFAN NIESIOŁOWSKI UDOWADNIA WYŻSZOŚĆ PO NAD PIS! NA TAKĄ CHWILĘ CZEKALI CHYBA WSZYSCY POLACY.

I kto to mówi?

Jarosław Kaczyński we wczorajszym, nieplanowym wystąpieniu obraził partię PO, twierdząc, że jej posłowie są odpowiedzialni za śmierć jego świętej pamięci brata.

Obraza zadziałała na opozycję jak przysłowiowa płachta na byka. Od samego rana (środa 19.07) nie robią nic innego tylko wypominają prezesowi PiS jego niedopuszczalne zachowanie, domagają się przeprosin i grożą, (Schetyna) że zapłaci za to, co zrobił.

Do głosu został dopuszczony również taki, co to nie raz i nie dwa pokazywał kulturę i słomę z butów wystającą, poseł Stefan Niesiołowski, który to bezceremonialnie stwierdził:

 

Prezes Kaczyński jest chory (oczywiście umysłowo) i powinien iść na zwolnienie lekarskie. Nikt mu tego nie będzie miał za złe.

 

Czy to zniewaga? Ależ nie! Jeśli chodzi o posłów PO to norma, do której chyba już Polacy zdążyli się przyzwyczaić.

A więc krótko kończąc, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

 

Źródło Polsat News

Martyna Malarczyk