rosyjska

[WIDEO] Właśnie tak działa rosyjska mafia. Oni się nie patyczkują z nikim!

Rosyjska mafia nie patyczkuje się z nikim i niczym. Nie jest dla nich problemem wyjąć broń na środku ulicy i przeprowadzić akcję. Przedstawiamy państwu kompilację najciekawszych wydarzeń z ich udziałem. Oj, można to porównać do działań Pruszkowa i Wołomina z lat 90-tych. Nie uważacie? W Rosji jest bardzo niebezpiecznie, a takie nagrania tylko nas w tym upewniają. Nie chcielibyśmy mieć z takimi ludźmi do czynienia…

Rosyjska mafia jest bezwzględna. Ściąganie długów oraz zastraszanie przypadkowych osób nie jest dla nich nowością. Napadu dokonują w biały dzień – nie boją się policji. Jest raczej odwrotnie, a często nawet mają z nią układy…

ZOBACZ:[WIDEO] Najlepszy zawodnik „Jeden z Dziesięciu” w historii. Jego wiedza zdumiała nawet prowadzącego!

źródło fot. i wideo: youtube.com

Tragedia w MELBOURNE. Strzelał do swojej RODZINY!

39-letni mężczyzna z USA, strzelał do swojej żony i jej rodziców po tym, jak odkrył nagranie, na którym kobieta uprawia seks z jego najlepszym przyjacielem. Wszystko obserwowały ich bezbronne dzieci.

Tragedia rozegrała się w Melbourne na Florydzie. Rozwścieczony William Brian Stillwell wtargnął do domu teściów i postrzelił żonę oraz jej rodziców. Strzelał do nich na oczach dwójki 5-letnich dzieci. Przerażone rodzeństwo próbowało powstrzymać ojca. Dzieci płakały i mówiły, że nie chcą, by ktoś zginął. Gdy zobaczyły jak mężczyzna strzela do ich matki, uciekły z domu i pobiegły po pomoc do sąsiadów.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Rozmawiała z MARYJĄ na oczach kamer w MEDJUGORIE! Znamy treść ORĘDZIA!

 

Ranna kobieta i jej rodzice, trafili do szpitala. Mężczyznę zatrzymano. Powiedział policji, że zrobił to, ponieważ znalazł na telefonie żony nagranie, na którym uprawia seks z jego najlepszym przyjacielem. Małżeństwo było w separacji, dlatego kobieta mieszkała u teściów

źródło: o2.pl

fot. pixabay.com

tir, pościg, policja

Łowicz: zasztyletował WŁASNĄ MATKĘ, wsiadł w tira i uciekł. Policjanci w czasie pościgu użyli BRONI! [VIDEO]

Do dramatycznych scen doszło w niedzielne przedpołudnie w okolicach Łowicza. 31-letni mężczyzna w czasie kłótni zaatakował nożem swoją matkę. Następnie wsiadł w tira i zaczął uciekać nim przed policją. Funkcjonariusze aby go zatrzymać ostrzelali pojazd!

 

Nie wiadomo, co spowodowało taki wybuch agresji u mężczyzny. Po zadaniu trzech ciosów nożem swojej matce uciekł, ale po jakimś czasie pojawił się na miejscu zbrodni.

 

Wrócił po pewnym czasie, ale widząc, że przed domem stoi karetka pogotowia i policja, wsiadł do ciągnika siodłowego z naczepą i zaczął uciekać. Rozpoczęliśmy pościg za podejrzanym. W tym czasie kobietę helikopterem LPR przetransportowano do szpitala w Łodzi. Niestety zmarła

 

– powiedział dziennikarzom fakt24.pl Adam Kolasa z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

 

Policjanci odnaleźli tira nieopodal Małszyc. Jednak kierowca nie reagował na sygnały świetlne i dźwiękowe i pędził po wąskich, wiejskich drogach powodując ogromne zagrożenie w ruchu. Posunął się nawet do staranowania jednego z radiowozów, który usiłował zablokować mu przejazd.

 

 

W tej sytuacji policjanci postanowili użyć broni. Przestrzelili opony w naczepie ciągnika i to uniemożliwiło 31-latkowi dalszą ucieczkę. Wkrótce wpadł w ręce policji w okolicach wsi Goleńsko.

 

Mężczyzna trafił już do aresztu, gdzie czeka na postawienie zarzutów. Szczęściem w nieszczęściu jest to, że uciekając przed policją nie zrobił krzywdy żadnej osobie postronnej.

 

fakt.pl/ youtube.com

Bolesławcu, nastolatek, noworodka, salonie kosmetycznym, wołominie, zgwałcona, tablet, dzieci, mieszkanie, processąsiadkę, zmiażdżył, dożywocie, podpalił, skatował, torebce, kwasem, włamywacz, kanady, córeczki, gończymi, policjanci, policja, finał imprezy, śmierć, wina

Policjanci pod Krakowem ścigali Mercedesa bez koła. Żeby go zatrzymać musieli zacząć STRZELAĆ!

Nietypowy pościg policyjny miał miejsce pod Krakowem. Mercedes bez lewej przedniej opony nie zatrzymał się do policyjnej kontroli. Policjanci gonili wóz w takim zapamiętaniu, że w końcu zaczęli do niego strzelać!

 

Gonitwa miała miejsce na ulicach Alwerni. Samochód zmierzający od strony Poręby Żegoty został dogoniony przez funkcjonariuszy na ulicy Spokojnej. Jednak kierowca nie reagował na żadne sygnały wysyłane przez policjantów.

 

W związku z tym mundurowi postanowili zastosować argumenty ostateczne – broń służbową. Jednak strzały ostrzegawcze, oddane w powietrze także nie zrobiły wrażenia na kierowcy. W związku z tym policja ostrzelała samochód!

 

Wreszcie radiowóz miał się zderzyć z gonionym Mercedesem. Jednak i to nie powstrzymało mężczyzny, który nim uciekał – staranował jednego z policjantów i chciał uciekać dalej, na szczęście udało się go powstrzymać.

 

Uciekinier miał pół promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Trafił do aresztu, a w jego sprawie zostanie poprowadzone prokuratorskie śledztwo. Dlaczego tak desperacko uciekał przed policją, jak na razie nie wiadomo.

 

To dość zadziwiająca sprawa, bo zazwyczaj polska policja stroni od używania broni i nie robi tego nawet w sytuacjach koniecznych. Czy tym razem istniała potrzeba strzelania? To zapewne wyjaśni śledztwo.

 

 

 

Niebezpieczny pościg za 19-latkiem. Policjanci musieli oddać strzały

Nietrzeźwego kierowcę uciekającego skradzionym samochodem zatrzymali po pościgu policjanci w Pogorzeli (Wielkopolskie). W trakcie pogoni za jego autem oddali dwa strzały, sami odnieśli niegroźne obrażenia, gdy uciekający kierowca uderzył w ich samochód.

 

St. asp. Monika Curyk z policji w Gostyniu poinformowała w niedzielę, że zdarzenie miało miejsce w sobotę wieczorem.

 

„Policjanci z posterunku w Kobylinie po otrzymaniu informacji o samochodzie, którym może poruszać się nietrzeźwy mężczyzna, ustawili w Kobylinie blokadę. Kierowca ominął ją i zaczął uciekać w kierunku powiatu gostyńskiego. Podczas prowadzonego pościgu kierowca rovera zajeżdżał policjantom drogę i starał się zepchnąć radiowóz do rowu.”

 

Funkcjonariusze oddali dwa strzały w kierunku opon samochodu, ale kierowca kontynuował ucieczkę. Dojechał do miejscowości Pogorzela, gdzie wjechał na chodnik i uderzył w znak drogowy.

 

„Mimo to kierowca kontynuował ucieczkę. Policjanci zdołali zrównać się z jego autem, wtedy uciekinier próbował ich zepchnąć. Uderzał swoim samochodem w bok radiowozu, w wyniku czego stracił panowanie nad prowadzonym samochodem i ostatecznie zatrzymał się na słupie.”

 

Okazało się, że uciekającym był nietrzeźwy 19-latek, wcześniej notowany. Mężczyzna jechał skradzionym samochodem, miał 1,76 promila alkoholu we krwi. Dodatkowo mężczyzna miał zakaz prowadzenia pojazdów. Został zatrzymany. O zdarzeniu poinformowano prokuratora. W sprawie wciąż trwają czynności.

 

Policjanci jadący radiowozem zostali niegroźnie ranni. Z potłuczeniami trafili do szpitala.

 

Źródło: PAP
kd