Tragedia w SALONIE FRYZJERSKIM. Nie spodobała mu się fryzura syna i zaczął…

fryzjerskim

Niezadowolony z fryzury swojego syna, mężczyzna popadł w szał w wyniku, którego w salonie fryzjerskim doszło do tragedii.

O zdarzeniu poinformowały w niedzielę amerykańskie media. Ofiara została przewieziona do szpitala, a sprawca jest poszukiwany przez policję. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że przestępstwo jakiego dopuścił się mężczyzna uczynił na oczach swojego dziecka.

 

 

„W mieście Katy w stanie Teksas niezadowolony z fryzury swego syna mężczyzna postrzelił fryzjera” – poinformowały w niedzielę amerykańskie media .

 

Zgodnie z medialnymi doniesieniami w mieście Katy w pobliżu Houston: 13-letni chłopiec wrócił do domu zaraz po wizycie u fryzjera. Ojcu, któremu najwyraźniej nie przypadała do gustu nowa fryzura syna, poszedł z nim jeszcze raz do zakładu fryzjerskiego. Fryzjer poprawił fryzurę za darmo.

 

Przed zakładem fryzjerskim doszło jednak do kłótni między mężczyznami w wyniku, której ojciec dziecka trzykrotnie strzelił do fryzjera, a następnie zbiegł z miejsca przestępstwa. Detektyw Wallace Wyatt z lokalnej policji potwierdził, że „kłótnia dotyczyła fryzury syna podejrzanego”.

 

 

 

ZOBACZ TEŻ:Najpiękniejsze bliźniaczki świata proszą o POMOC. W ich rodzinie wydarzyła się tragedia

 

 

 

„To jedna z najgorszych historii o jakich słyszałem” – przyznał detektyw Wallace Wyatt i dodał, że „chłopiec był świadkiem tego, co zrobił jego ojciec”.

 

 

 

 

Źródło:radiozetwaidomości/pixabay

Zabił babcię i myślał, że jest niezniszczalny. Policjanci musieli strzelać

toalecie babcię, grzyby, narkotyki, martwi, wnuczkę., brat, niepełnosprawnego 12-latka, „Louis Vuitton”, ojca, lekarza, policji, kluczy, nożem, policjant, policjanta, zgwałcić, torturowali, wandal, policja, przestępca, areszt, złodziej, 94-letnią staruszkę. pobiła, dramat noworodka

Przerażające sceny rozegrały się w jednym z mieszkań w Suchedniowie w województwie świętokrzyskim. 30-letni mężczyzna wrócił do swojego rodzinnego domu i zaczął awanturować się z bliskimi. Zaatakował babcię. Doszło do tragedii. 

We wtorek około 13:30 do policjantów ze Skarżyska-Kamiennej wpłynęło wezwanie od przerażonego ojca 30-latka. Niestety, w środku zostawił samą babcię mężczyzny, a swoją matkę.  Mężczyzna uciekł przed synem na klatkę schodową i poprosił o pomoc. Jego syn awanturował się w sposób wyjątkowo agresywny.

 

ZOBACZ TEŻ: 4 lata pisała SMSy do zmarłego taty. Nagle otrzymała odpowiedź!

 

W tym czasie wyrodny wnuczek zaciągnął babcię do łazienki i tam zadał śmiertelny cios nożem. W tym czasie na miejsce przybyli policjanci, którzy ostrożnie weszli do mieszkania.

 

30-latka nic nie było w stanie uspokoić. Policjanci nie mogli go też ot tak obezwładnić, bowiem w ręku cały czas dzierżył nóż. Mundurowi wyjęli więc broń służbową. Nawet to nie przekonało 30-latka do uspokojenia się. Z tym samym nożem w ręku, którym zranił babcię, rzucił się na policjantów. Padły strzały.

 

Agresor ranny w rękę wypuścił nóż i wtedy udało się go obezwładnić. Na miejsce przybyli też ratownicy medyczni, którzy zaczęli rozpaczliwą walkę o życie 87-latki. Jednak mimo długiej reanimacji nie udało się jej uratować. Kobieta zmarła.

 

Wszystko wskazuje na to, że mężczyzna w momencie popełniania zbrodni był pod wpływem narkotyków. Obecnie przebywa w szpitalu pod nadzorem policji. Wkrótce zostaną mu postawione zarzuty.

III Wojna Światowa na włosku. Iran przyznał się do ataku na USA, jest odpowiedź Trumpa!

iran, 2025

Wszystko zaczęło się od tego, że Iran zestrzelił drona należącego do Stanów Zjednoczonych. Teraz Dowódca Gwardii Rewolucyjnej Iranu zapewnił, że kraj jest gotowy do wojny z USA. Podkreśla również, że poprzez symboliczne zestrzelenie drona Iran chciał dać wyraźny komunikat.

Nie szukamy wojny z żadnym krajem, ale jesteśmy gotowi na wojnę – stanowczo oświadczył na antenie irańskiej telewizji państwowej gen. Hossein Salami. Mówi, że Iran nie cofnie się przed niczym i jeżeli będzie trzeba to pójdzie na wojnę z USA. Dron, którego zestrzeliły irańskie wojska to RQ-4 Global Hawk. Sytuacja miała miejsce nad wodami Iranu. Atmosfera pomiędzy państwami raczej nie jest łatwa do złagodzenia, gdyż Stany Zjednoczone uważają, że to właśnie Iran stoi za atakami na dwa tankowce – japoński i norweski oraz próbę ataku na drona, który wtedy się tam znajdował. Wszystko zaczęło się zaostrzać gdy Donald Trump zrezygnował z międzynarodowej umowy z 2015 roku. Na mocy tego Iran musiał wycofać się z programu nuklearnego w zamian za zniesienie sankcji USA.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Znakomity sposób na obieranie czosnku. Ten filmik odmieni Twoje życie

 

Jak myślicie? Czy przed wojną można się jeszcze ustrzec? Czy naprawdę dorośli ludzie nie potrafią tego rozwiązać w jakiś dyplomatyczny sposób? Pozostało mieć nadzieję, że w końcu zapanuje na świecie pokój.

źródło: o2.pl fot. ilustracyjne

Tragedia w MELBOURNE. Strzelał do swojej RODZINY!

39-letni mężczyzna z USA, strzelał do swojej żony i jej rodziców po tym, jak odkrył nagranie, na którym kobieta uprawia seks z jego najlepszym przyjacielem. Wszystko obserwowały ich bezbronne dzieci.

Tragedia rozegrała się w Melbourne na Florydzie. Rozwścieczony William Brian Stillwell wtargnął do domu teściów i postrzelił żonę oraz jej rodziców. Strzelał do nich na oczach dwójki 5-letnich dzieci. Przerażone rodzeństwo próbowało powstrzymać ojca. Dzieci płakały i mówiły, że nie chcą, by ktoś zginął. Gdy zobaczyły jak mężczyzna strzela do ich matki, uciekły z domu i pobiegły po pomoc do sąsiadów.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Rozmawiała z MARYJĄ na oczach kamer w MEDJUGORIE! Znamy treść ORĘDZIA!

 

Ranna kobieta i jej rodzice, trafili do szpitala. Mężczyznę zatrzymano. Powiedział policji, że zrobił to, ponieważ znalazł na telefonie żony nagranie, na którym uprawia seks z jego najlepszym przyjacielem. Małżeństwo było w separacji, dlatego kobieta mieszkała u teściów

źródło: o2.pl

fot. pixabay.com

Łowicz: zasztyletował WŁASNĄ MATKĘ, wsiadł w tira i uciekł. Policjanci w czasie pościgu użyli BRONI! [VIDEO]

tir, pościg, policja

Do dramatycznych scen doszło w niedzielne przedpołudnie w okolicach Łowicza. 31-letni mężczyzna w czasie kłótni zaatakował nożem swoją matkę. Następnie wsiadł w tira i zaczął uciekać nim przed policją. Funkcjonariusze aby go zatrzymać ostrzelali pojazd!

 

Nie wiadomo, co spowodowało taki wybuch agresji u mężczyzny. Po zadaniu trzech ciosów nożem swojej matce uciekł, ale po jakimś czasie pojawił się na miejscu zbrodni.

 

Wrócił po pewnym czasie, ale widząc, że przed domem stoi karetka pogotowia i policja, wsiadł do ciągnika siodłowego z naczepą i zaczął uciekać. Rozpoczęliśmy pościg za podejrzanym. W tym czasie kobietę helikopterem LPR przetransportowano do szpitala w Łodzi. Niestety zmarła

 

– powiedział dziennikarzom fakt24.pl Adam Kolasa z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

 

Policjanci odnaleźli tira nieopodal Małszyc. Jednak kierowca nie reagował na sygnały świetlne i dźwiękowe i pędził po wąskich, wiejskich drogach powodując ogromne zagrożenie w ruchu. Posunął się nawet do staranowania jednego z radiowozów, który usiłował zablokować mu przejazd.

 

 

W tej sytuacji policjanci postanowili użyć broni. Przestrzelili opony w naczepie ciągnika i to uniemożliwiło 31-latkowi dalszą ucieczkę. Wkrótce wpadł w ręce policji w okolicach wsi Goleńsko.

 

Mężczyzna trafił już do aresztu, gdzie czeka na postawienie zarzutów. Szczęściem w nieszczęściu jest to, że uciekając przed policją nie zrobił krzywdy żadnej osobie postronnej.

 

fakt.pl/ youtube.com

Policjanci pod Krakowem ścigali Mercedesa bez koła. Żeby go zatrzymać musieli zacząć STRZELAĆ!

bratem, mężczyzna, 15-latek, skórę

Nietypowy pościg policyjny miał miejsce pod Krakowem. Mercedes bez lewej przedniej opony nie zatrzymał się do policyjnej kontroli. Policjanci gonili wóz w takim zapamiętaniu, że w końcu zaczęli do niego strzelać!

 

Gonitwa miała miejsce na ulicach Alwerni. Samochód zmierzający od strony Poręby Żegoty został dogoniony przez funkcjonariuszy na ulicy Spokojnej. Jednak kierowca nie reagował na żadne sygnały wysyłane przez policjantów.

 

W związku z tym mundurowi postanowili zastosować argumenty ostateczne – broń służbową. Jednak strzały ostrzegawcze, oddane w powietrze także nie zrobiły wrażenia na kierowcy. W związku z tym policja ostrzelała samochód!

 

Wreszcie radiowóz miał się zderzyć z gonionym Mercedesem. Jednak i to nie powstrzymało mężczyzny, który nim uciekał – staranował jednego z policjantów i chciał uciekać dalej, na szczęście udało się go powstrzymać.

 

Uciekinier miał pół promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Trafił do aresztu, a w jego sprawie zostanie poprowadzone prokuratorskie śledztwo. Dlaczego tak desperacko uciekał przed policją, jak na razie nie wiadomo.

 

To dość zadziwiająca sprawa, bo zazwyczaj polska policja stroni od używania broni i nie robi tego nawet w sytuacjach koniecznych. Czy tym razem istniała potrzeba strzelania? To zapewne wyjaśni śledztwo.

 

 

 

Niebezpieczny pościg za 19-latkiem. Policjanci musieli oddać strzały

Nietrzeźwego kierowcę uciekającego skradzionym samochodem zatrzymali po pościgu policjanci w Pogorzeli (Wielkopolskie). W trakcie pogoni za jego autem oddali dwa strzały, sami odnieśli niegroźne obrażenia, gdy uciekający kierowca uderzył w ich samochód.

 

St. asp. Monika Curyk z policji w Gostyniu poinformowała w niedzielę, że zdarzenie miało miejsce w sobotę wieczorem.

 

„Policjanci z posterunku w Kobylinie po otrzymaniu informacji o samochodzie, którym może poruszać się nietrzeźwy mężczyzna, ustawili w Kobylinie blokadę. Kierowca ominął ją i zaczął uciekać w kierunku powiatu gostyńskiego. Podczas prowadzonego pościgu kierowca rovera zajeżdżał policjantom drogę i starał się zepchnąć radiowóz do rowu.”

 

Funkcjonariusze oddali dwa strzały w kierunku opon samochodu, ale kierowca kontynuował ucieczkę. Dojechał do miejscowości Pogorzela, gdzie wjechał na chodnik i uderzył w znak drogowy.

 

„Mimo to kierowca kontynuował ucieczkę. Policjanci zdołali zrównać się z jego autem, wtedy uciekinier próbował ich zepchnąć. Uderzał swoim samochodem w bok radiowozu, w wyniku czego stracił panowanie nad prowadzonym samochodem i ostatecznie zatrzymał się na słupie.”

 

Okazało się, że uciekającym był nietrzeźwy 19-latek, wcześniej notowany. Mężczyzna jechał skradzionym samochodem, miał 1,76 promila alkoholu we krwi. Dodatkowo mężczyzna miał zakaz prowadzenia pojazdów. Został zatrzymany. O zdarzeniu poinformowano prokuratora. W sprawie wciąż trwają czynności.

 

Policjanci jadący radiowozem zostali niegroźnie ranni. Z potłuczeniami trafili do szpitala.

 

Źródło: PAP
kd