więzieniu

Kobieta spędziła 35 lat w więzieniu, mimo że była niewinna. Dostanie zadośćuczynienie w wysokości…

Sprawa bardzo podobna do Polaka Tomasza Komendy o którym było bardzo głośno w mediach. Ta kobieta spędziła 35 lat w więzieniu, chociaż była niewinna. Tym samym Cathy Woods ze Stanów Zjednoczonych stała się najdłużej w historii USA bezprawnie przebywającą kobietą w więzieniu. Sąd skazał ją za morderstwo studentki. Dostanie 3 miliony dolarów zadośćuczynienia.

Historia jak z filmu. Wyobraźcie sobie, że jesteście niewinni i nie dopuściliście się żadnej zbrodni, a jesteście przetrzymywani przez 35 lat w więzieniu. Ciężko, prawda? Cathy Woods przeżyła takie coś. Zwolniono ją dopiero w 2015 roku, kiedy przebadano próbki DNA. Wtedy na jaw wyszło, że sprawcą jest seryjny morderca Rodney Halbower. Do zabójstwa doszło w 1980 roku. Cathy Woods była wtedy barmanką. Trafiła do szpitala psychiatrycznego i wszystkie tropy kierowały podejrzenia ku niej. Chociaż żadna kwota pieniędzy nie zrekompensuje pani Woods tego, co przeżyła, przyczyni się to przynajmniej do zapewnienia jej opieki – powiedziała prawniczka Elizabeth Wang.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Na Facebooku obejrzało go 180 milionów ludzi. JEGO WYSTĘP W „MAM TALENT” SKRADŁ LUDZIOM SERCA

 

Cathy Woods dostała 3 miliony dolarów odszkodowania. Obecnie ma 68 lat i mieszka w okolicach Waszyngtonu. Bezprawne wyroki to w ostatnim czasie dosyć częsty proceder i co najmniej raz na krótki okres czasu dowiadujemy się o podobnych przypadkach. Co o tym sądzicie?

źródło: o2.pl fot. youtube.com

samolotu

Makabryczna śmierć 19-letniej studentki! Chwilę po starcie otworzyła drzwi samolotu i (…)!

19-letnia Alana Cutland z Wielkiej Brytanii była studentką nauk przyrodniczych uniwersytetu w Cambridge. Dziewczyna odbywała staż na Madagaskarze, gdzie dziką przyrodę miała na wyciągnięcie ręki. Niestety podczas pobytu na wyspie wydarzył się tragiczny wypadek. Nastolatka chwilę po starcie z lotniska wypadła za samolotu Cessna. Do tej pory nie odnaleziono jej ciała.

Studentka z Wysp Brytyjskich miała przemieścić się do bazy uniwersyteckiej na Madagaskarze. Niestety 10 minut po starcie maszyny doszło do tragedii. Według relacji pilota nastolatka celowo otworzyła drzwi cessny i skoczyła. Policja i lokalni mieszkańcy wciąż poszukują ciała 19-latki. Wszystko wskazuje na to, że im się to nie uda, ponieważ zwłoki młodej kobiety mogły zostać zjedzone przez dziką zwierzynę.

 

 

Rodzina i przyjaciele Alany są zdruzgotani. Bliscy zachodzą w głowę co skłoniło ją do takiej decyzji i nie wierzą w jej samobójstwo. Była młodą i zdolną kobietą. Miała świat u swoich stóp, a tu nagle taka tragedia-mówiła zrozpaczona matka Brytyjki. Ciało nastolatki, bądź jego fragmenty będą szukane jeszcze przez tydzień, po tym czasie policja zawiesi poszukiwania.

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto pixabay.com

 

selfie

Chciała mieć idealne selfie, więc zrobiła coś takiego! Chwilę później przekonała się, że była to najgorsza decyzja w jej życiu!

W pogoni za idealnym selfie niektórzy ludzie są gotowi na wszystko. Podobnie było w przypadku 21 studentki z USA. Michelle Casey wybrała się ze znajomymi na górę Neahkahnie Mountain w Oregonie. Po wejściu na szczyt młoda Amerykanka postanowiła sobie zrobić zdjęcie na tle wyjątkowo malowniczego krajobrazu. Casey wybrała do tego stromy klif. Chwilę później wpadła w przepaść.

Młoda kobieta straciła równowagę podczas robienia selfie. Upadek z 30 metrów okazał się dla studentki śmiertelny. 21-latka została znaleziona na jednej z półek skalnych, na której się rozbiła. Kiedy ratownicy dotarli na miejsce tragedii dziewczyna jeszcze żyła, niestety chwilę po przewiezieniu do szpitala ze względu na dość licznie uszkodzenia narządów wewnętrznych nie udało się jej uratować.

 

 

Z relacji osób biorących udział w akcji ratunkowej wynika, że była ona bardzo trudna. Dopiero po 2 godzinach starań udało się dotrzeć do ciężko rannej 21-latki. Śmierć Casey nie poszła jednak na marne. Jej rodzice przyznali, że kilka dni przed śmiercią córka poinformowała ich, że zapisała się do grupy potencjalnych dawców organów. Jej narządy ocaliły życie dwóch osób.

 

 

źródła:  o2.pl, foto youtube.com

autem

Studentka z Polski spaliła swoją córeczkę i poszła uprawiać seks. Dawno nie słyszeliśmy tak strasznych doniesień

Studentka z Majdanu Kozłowieckiego dopuściła się czynu którego będzie żałować do końca życia. Spaliła swoją córeczkę w piecyku tuż po porodzie, po czym w tym samym pomieszczeniu uprawiała seks ze swoim chłopakiem. Następnie razem udali się na wesele. Aż ciężko uwierzyć w to, że ta historia miała miejsce. Teraz 21-letnia Agata ubolewa przed sądem i wylewa morze łez. Szkoda, że nie pomyślała o tym gdy popełniała tę zbrodnię.

„Fakt” pisze, że w piątek w Lublinie zeznawali świadkowie. Szokujące fakty nt. zbrodni wychodzą na jaw z każdym dniem. Proces powoli dobiega końca. Wezwali nas rodzice oskarżonej, mówiąc, że mają w domu spalone zwłoki – mówili policjanci w sądzie. Kiedy zdjęliśmy fajerki z piecyka, zobaczyłem kawałek nadpalonej nóżki, trochę dalej była część rączki, puszka po piwie i niedopalone śmieci – mówił jeden z funkcjonariuszy wstrząśnięty tym widokiem. To właśnie ten policjant wraz z kolegą pojawili się pierwsi na miejscu w małej wsi – Majdanie Kozłowieckim. 21-letnia Agata spaliła swoją nowo narodzoną córeczkę. Policję zaalarmowali rodzice, którzy twierdzili, że dziewczyna ostatnio bardzo przytyła i się martwią. To oni mieli pytać się dziewczyny czy jest w ciąży. Za każdym razem zaprzeczała. Dodatkowo zamknęła się w pokoju i przestała utrzymywać kontakt ze swoimi rodzicami. Pokazała się dopiero w dniu wesela znajomych. Była o wiele szczuplejsza, a zaniepokojeni rodzice zaraz po jej wyjściu postanowili przeszukać pokój. Kiedy otworzyli piecyk, aż zamarli. Odkryli spalone zwłoki dziecka.

 

ZOBACZ:Oto sekrety stuletnich Japończyków. Poznaj tajniki ich długowieczności!

 

Studentka nie przyznaje się do winy oraz twierdzi, że dziecko urodziło się martwe, dlatego postanowiła je spalić. Bezsensowne wytłumaczenia raczej nic nie dadzą i wyląduje ona w więzieniu.

źródło: fakt.pl fot. ilustracyjne

kostki

Przez kilka tygodni jadła tylko zupki „chińskie”! Takie postępowanie miało dla niej fatalne konsekwencje!

O tym jak fatalne w skutkach może okazać się częste spożywanie zupek błyskawicznych przekonała się 22-letnia Hong Jia z Chin. Dziewczyna postanowiła zaoszczędzić trochę  pieniędzy na Singles Day (zakupowe szaleństwo w Chinach) dlatego trzy tygodnie przed tym wydarzeniem wpadła na pomysł, że będzie jeść tylko zupki z proszku. Młoda kobieta przez blisko trzy tygodnie nie jadła nic innego prócz wspomnianego produktu. Skutki okazały się dla niej dość przykre.

Dziewczyna, która jest studentką przyznała, że chciała odłożyć trochę pieniędzy na zakup ciuchów i kosmetyków w promocyjnych cenach. Z racji tego, że nie dysponuje dużymi pieniędzmi postanowiła zaoszczędzić na jedzeniu i kupować tanie zupki błyskawiczne. Eksperyment przyniósł jej jednak więcej szkód niż pożytku, ponieważ młoda Chinka przypłaciła to zdrowiem.

 

ZOBACZ:Zjadł sushi i to zaczęło dziać się z jego ręką! Bakterie zgromadzone w posiłku dosłownie pożerały go żywcem! [FOTO]

 

22-latka po niemal trzech tygodniach „zupkowej diety” wylądowała w szpitalu. Kobieta uskarżała się na wysoką gorączkę i bóle brzucha. Studentka spędziła tam dwa dni, a lekarze przepisali jej kilka różnych lekarstw mających przywrócić równowagę flory bakteryjnej jelit i żołądka. Hong żałuje dziś swojej decyzji, ponieważ zaoszczędzone pieniądze zamiast na ciuchy musiała przeznaczyć na drogie farmaceutyki.

 

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto pixabay.com

ukradł radiowóz, ubera

21-letnia studentka myślała, że wsiada do Ubera. Niewinna pomyłka miała tragiczne konsekwencje

Samantha Josephson studiowała na Uniwersytecie Północnej Karoliny. W nocy z czwartku na piątek wyszła ze znajomymi pobawić się na mieście. Około 2 w nocy odłączyła się od znajomych i wsiadła do czarnego chevroleta impala, myśląc że jest to samochód, który zamówiła poprzez Ubera. Tragicznie się pomyliła…

Jej współlokatorzy zaczęli martwić się, gdy dziewczyna nie wracała do swojego pokoju. Około godziny 13 zawiadomili policję i poprosili o rozpoczęcie poszukiwań. Nie trwały one długo – niemalże w tym samym czasie zwłoki Samanthy znaleźli myśliwi polujący w lasach hrabstwa Clarendon. Kierowca, który ją zabrał nie pracował dla Ubera. Był zwykłym mordercą.

 

ZOBACZ: Makabryczny wypadek zawodnika MMA – zdjęcie mrozi krew w żyłach! [FOTO]

 

Jego poszukiwania nie trwały długo. W sobotę w nocy policjanci zatrzymali po krótkim pościgu auto pasujące do opisu świadków. Należało do 24-letniego Nathaniela Davida Rowlanda, czarnoskórego. Wewnątrz auta policjanci znaleźli środki czyszczące, oraz wiele śladów krwi, które zapewne kierowca zmierzał wyczyścić.

 

Rowland został osadzony w areszcie w Columbii i oczekuje na proces. Jak widać czasem dramatyczny przypadek może zadecydować o życiu i śmierci.

 

wprost.pl/ foto: pixabay

martwa

Studentka dodała wieczorem zdjęcie na Instagrama. Nad ranem była już martwa

Studentka na co dzień ucząca się na Uniwersytecie w Wellington (Nowa Zelandia) dodała wieczorem zdjęcie na Instagrama. Nad ranem okazało się, że dziewczyna jest martwa. Chloe Boniface miała przed tym skarżyć się mamie na swoje złe samopoczucie. Wszystkie objawy wskazywały na grypę. Niestety, prawdziwa dolegliwość okazała się śmiertelna.

Dziewczyna miała na kampusie zarazić się zapaleniem opon mózgowych. Przed śmiercią mówiła swojej mamie, że ma światłowstręt i strasznie boli ją głowa. Kobieta to zbagatelizowała, gdyż myślała, że to wszystko przez stresy związane z egzaminami. W nocy śmiertelnie groźna infekcja zaatakowała jej mózg i inne ważne narządy. Nastolatka zmarła na rzadką odmianę zapalenia opon mózgowych we śnie około 5 nad ranem – poinformował NZ Herald. Studentka dodała zdjęcie na Instagrama i poszła spać. Niestety, nad ranem była już martwa. Rodzice domagają się od uniwersytetu, aby były szczepienia, które mogą zapobiec kolejnej tragedii. Zapaleniem zazwyczaj zaraża się przez ślinę. Nie od dziś wiadomo, że w Nowej Zelandii, USA i Wielkiej Brytanii studenci np. wymieniają się sztućcami. Być może przez to zginęła Chloe.

martwa

Zwracajcie uwagę na takie objawy i ich nie bagatelizujcie. Nie zawsze może się okazać, że to zwykła grypa. Lepiej udać się do lekarza pierwszego kontaktu i dowiedzieć się o grypie, niż nie pójść i umrzeć.

ZOBACZ:[VIDEO] Podczas sprzątania cmentarza usłyszał wrzaski i stukanie dochodzące z jednego z grobów! W środku znajdował się (…)!

źródło: o2.pl fot. instagram, facebook

Studentka pedagogiki utopiła swoje dziecko. Zbrodnię planowała od dawna!

Przed sądem w Lublinie zakończył się proces 24-letniej Anety P., którą oskarżono o zamordowanie swojej nowonarodzonej córeczki. Studentka pedagogiki przez długi czas planowała jak pozbyć się swojego dziecka.

Zabójstwo miało miejsce 15 października 2017 roku w Krzesimowie. Aneta P. przez trzy godziny rodziła dziecko w domu. Śpiący domownicy niczego nie słyszeli. Następnie studentka zawinęła cicho płaczącą dziewczynkę w koszulę i wyszła z domu. Wyrzuciła noworodka do pobliskiej rzeki. Jego zwłoki odkrył kolejnego dnia przypadkowy spacerowicz.

 

Lekarze stwierdzili, że dziecko żyło około trzydziestu minut i zmarło z powodu utonięcia. Natomiast urodziło się w pełni zdrowe i gdyby nie matka-bestia, miało szanse na przeżycie.

 

 

ZOBACZ: Siedlce: ojciec-bestia gwałcił synka i pożyczał go innym pedofilom! Sąd wydał wyrok

 

 

Co gorsza Aneta P. wszystko dokładnie przemyślała. W sieci wyszukiwała informacji o tym, jak najlepiej pozbyć się dziecka, zaś po wszystkim poszła do lokalnej poradni, gdzie postarała się o zaświadczenie, że nie jest w ciąży. Następnie zgłosiła się na policję i złożyła zawiadomienie o pomówieniach, że rzekomo jest w ciąży!

 

Wyrachowanie jednak na nic się zdało. Policjanci po otrzymaniu informacji o zwłokach dziecka od razu powiązali to z przedziwnym zgłoszeniem Anety P. i zatrzymali ją. Kobieta nie przyznała się do zabójstwa, a jedynie do wyrzucenia dziecka do rzeki. Sąd wymierzył jej karę 12 lat pozbawienia wolności.

 

Prokurator domagał się 25 lat. Wkrótce zapadnie decyzja, czy odwoła się od wyroku sądu. Naszym zdaniem 12 lat za zamordowanie bezbronnego dziecka to zdecydowanie za mało.

BRUTALNY ATAK MUZUŁMANINA NA STUDENTKĘ W AUTOBUSIE! Powiedział, że został sprowokowany, ponieważ dziewczyna miała…(Video).

za krótką spódniczkę.

Pasażerka jednego z tureckich autobusów została zaatakowana i rzucona na podłogę  przez mężczyznę. Powód był tylko jeden. Za krótka spódniczka podczas ramadanu.

Całe zajście zarejestrowała kamera zainstalowana w środku pojazdu. Ofiarą mężczyzny świętującego ramadan była studentka Melisa Sağlam. Na nagraniu widać, jak kobieta wstaje z miejsca i chce uderzyć mężczyznę w twarz, ale ten powstrzymuje ją łapiąc jej rękę. Następnie brutalnie łapie ją za włosy i popycha na ziemię.

Prokurator w Istambule, gdzie doszło do zajścia, wydał list gończy za atakującym mężczyzną, który został rozpoznany jako Ercan Kızıltaş po tym jak studentka zgłosiła całą sprawę na policję.

Mężczyzna, który obecnie przebywa w więzieniu, zapytany dlaczego zaatakował dziewczynę, stwierdził, że został sprowokowany, ponieważ dziewczyna miała za krótką spódniczkę.

Ofiara mężczyzny – studentka Melisa twierdzi, że od czasu ataku, boi się jeździć komunikacją miejską.

 

Moim jedynym życzeniem do wymiaru sprawiedliwości jest, żeby ten mężczyzna został przykładnie ukarany za to, co zrobił. Nie chcę chodzić o po ulicach w strachu. Do tej pory mogłam normalnie żyć, ale od momentu tego ataku nie mogę nigdzie wyjść sama i nie mogę nawet wsiąść do komunikacji publicznej” – wyznała Melisa.

 

 

Źródło Polish Express

MM