świnie

Jego świnie są cięższe od niedźwiedzi! Ten rolnik ma sprytny pomysł na niedobór wieprzowiny

Chiny borykają się z niedoborem bardzo popularnej tam wieprzowiny. Szacuje się, że w minionym roku wynosił on nawet 10 milionów ton! Dlatego niektórzy hodowcy chcą by ich świnie były gigantyczne. 

W Nanning, stolicy prowincji Guangxi średni miesięczny dochód wynosi w przeliczeniu około 1700 zł na osobę. Tymczasem hodowcy swoje największe świnie mogą sprzedać nawet za jego trzykrotność – 10tys. juanów (ok 5,5 tys. złotych).

 

ZOBACZ TEŻ: RUPIEĆ trzymany w pudełku po butach okazał się SKARBEM – sprzedano go za BAJOŃSKIE PIENIĄDZE!

 

Z tego powodu hodowcom opłaca się tak tuczyć świnie, aby osiągały naprawdę duże rozmiary. Zwyczajowo takie zwierzę powinno mieć około 125 kilogramów, tymczasem chińscy hodowcy celują w przedział od 175 kilogramów do ponad 200. Tymczasem pojedyncze, wyjątkowe osobniki dobijają nawet do 500 kilogramów! To więcej niż waga niedźwiedzia polarnego!

 

Tak szalone pomysły to nic innego, tylko efekt Afrykańskiego Pomoru Świń (ASF). Choroba ta doprowadziła do spadku populacji świń w Chinach o nawet połowę. Pomimo wielu negatywnych następstw niektórzy hodowcy zacierają ręce – dzięki temu popyt na ich produkt jest naprawdę wielki!

świnie

Zemdlała w chlewie, świnie pożarły ją żywcem. Zwłoki znalazł mąż

Jej mąż tego dnia źle się czuł. To zawsze on karmił świnie. Tym razem więc w chlewie musiała pojawić się 56-latka. W środku doszło do makabrycznego wypadku.

Para mieszkała w Udmurcji, autonomicznej republice w centralnej Rosji. Wszystko wskazuje na to, że kobieta, która karmiła świnie zemdlała w trakcie tej czynności. Wygłodniałe i co gorsza wszystkożerne zwierzęta, wraz z paszą i odpadkami zaczęły pożerać miękkie części ciała swojej właścicielki!

 

ZOBACZ: Dziewczyna go zdradzała, postanowił odebrać ją z lotniska. Przygotował bolesną zemstę! [FOTO]

 

Jej mąż w tym czasie spał. Źle się czuł i poprosił żonę by nakarmiła zwierzęta za niego. Gdy po kilku godzinach zajrzał do chlewa, odkrył przerażającą prawdę. Jak opowiedział śledczym, całe pomieszczenie spływało krwią, a ciało zmarłej przedstawiało straszliwy widok.

 

Sprawę bada miejscowa policja. Jak na razie nieznana jest przyczyna utraty przytomności przez kobietę. Nie wiemy, czy wcześniej borykała się z problemami zdrowotnymi.

 

o2.pl/ foto: pixabay

ŚWINIE Z KARAIBÓW, czyli o najdziwniejszej rajskiej wyspie na Ziemi! Każdy chciałby być na ich miejscu! [VIDEO]

Są takie rzeczy na świecie, które filozofom się nie śniły. Podczas gdy my przerabiamy świnie na boczek i szyneczkę, na Karaibach te bądź co bądź miłe zwierzęta pływają w Oceanie i chrumkają pod palmami.

 

Wyspa Big Major Cay potocznie nazywana Pig Beach to jedna z większych atrakcji na Karaibach. Malutka bezludna wysepka należy do dystryktu Exuma na Bahamach i od jakiegoś czasu przyciąga coraz większe rzesze turystów.

 

Wszystko za sprawą… Świń! Nikt do końca nie wie jak to się stało, ale ten rajski zakątek zamieszkuje stado około 20 zwierząt, które nie miały prawa tam się znaleźć!

 

Jest wiele teorii dotyczących pochodzenia świnek z Pig Beach. Jedna uważa, że to rozbitkowie z jakiegoś okrętu, inna że zostały tam pozostawione „na później” przez marynarzy, którzy zamierzali zabrać je w rejsie powrotnym na posiłek, ale nigdy nie wrócili. Kolejna, że świnie to dezerterzy z chlewa z którejś zamieszkałej wyspy. Ostatnia – że to sprytnie przemyślany ruch marketingowy i zwykły lep na próżnych turystów!

 

Obecnie wyspę zamieszkuje około 20 świń. Żywią się tym, co wyłowią z wody – a potrafią świetnie pływać – i oczywiście tym, co podrzucą turyści!

Każdego dnia na wyspę przybywają setki turystów. Zwierzęta nie muszą się więc martwić o swoją przyszłość. Gdy w taką pogodę jak dziś patrzymy za okno – chcielibyśmy być na ich miejscu! A Wy?

Wielki pożar w chlewni. Strażacy walczyli z ogniem ponad 6 godzin

Pożar wybuchł w godzinach nocnych z piątku na sobotę w Niedźwiedziu (woj. świętokrzyskie). Akcja gaśnicza trwała ponad 6 godzin, wzięło w niej udział 15 zastępów strażackich z Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej, w sumie 55 strażaków.

 

Jak poinformował bryg. Sławomir Karwat:

 

„Spaleniu uległa połowa budynku świniarni, tzw. „porodówka” i znajdujące się w niej zwierzęta: 80 macior i około 950 prosiąt. Udało się uratować zwierzęta w drugiej części budynku, 200 macior.”

 

Straty w mieniu i inwentarzu oszacowano na około 1,2 milionów zł, a wartość majątku jaki udało się uratować, to około 650 tysięcy zł. Pożar nie zagrażał okolicznym budynkom. W jego wyniku nie ucierpiał też żaden człowiek.

 

Strażacy wstępnie przypuszczają, że przyczyną pożaru mogło być zwarcie instalacji elektrycznej. Sprawę bada policja.

 

Źródło: PAP
kd