gospodarza campingowej, dokumenty, pieniędzy, policjanci, policja, radiowóz

Policjanci pili wódkę. Potem jeden zrobił coś przerażającego córce gospodarza

Odrażajacy i straszny finał miało spotkanie dwóch policjantów ze Szczecina. Jeden zaprosił drugiego do domu na alkohol. Gdy pierwszy zasnął, jego gość postanowił odwiedzić pokój córki gospodarza…

To był zwykły, sobotni wieczór. Dwaj policjanci spotkali się by odreagować trudny tydzień służby. Spożywali razem alkohol tak długo, aż pan domu nie zasnął. Wtedy drugi z policjantów wszedł do pokoju 13-letniej gospodarza córki i zaczął ją napastować.

 

ZOBACZ TEŻ: Smród zapierał dech i gryzł w oczy. Samolot zmuszony do awaryjnego lądowania

 

13-latka opowiedziała o wszystkim swojej matce, a ta powiadomiła służby. Policjant został od razu zatrzymany i aresztowany tymczasowo na dwa miesiące.

 

Zatrzymany policjant miał kilkunastoletni staż pracy w Wydziale Konwojowym Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. I co najciekawsze – już wcześniej na jego zachowanie wpływały przeróżne skargi! 

 

Z informacji, które do mnie dochodziły, to miał różnego rodzaju ciągotki. Chwalił się policjantom, że nagrywał różne filmy o charakterze pornograficznym

– powiedział dziennikarzom Polsat News Marcin Tomczak, były policjant.

 

Jeśli tak było w istocie, to czemu służba policjanta nie została prześwietlona wcześniej? Być może udałoby się zapobiec takiej sytuacji, gdyby ktoś wcześniej zastanowił się nad jego zachowaniem. Pewne niedobre skłonności nie ujawniają się przecież nagle, tylko dają o sobie znać w różnych sytuacjach.

 

o2.pl/ foto: policja/ zdjęcie ilustracyjne

grzyby, bartosz

To był zwykły wypad na grzyby. Pan Bartosz nie spodziewał się, że odkryje skarb!

O takich wydarzeniach mówi się, że są bez precedensu. Pan Bartosz z województwa pomorskiego poszedł na grzyby. Zwykły wypad zamienił się jednak w taki, którego nie zapomni już do końca swojego życia. Pod ściółką nieopodal Słupska odkrył skarb, który jest wręcz bezcenny.

Okazało się, że coś co przykuło uwagę to arabskie monety. Pan Bartosz dojrzał je pod ściółką. Było to kilkaset srebrnych monet z VIII i IX wieku oraz dwie perskie z VII wieku. Mężczyzna jest miłośnikiem historii i doskonale zdawał sobie sprawę z tego, co ma z nimi zrobić. Powiadomił on odpowiednie służby, które zajęły się wydobyciem drachm i dirhamów. Jak wskazują eksperci, znalezisko to najprawdopodobniej pieniądze kupca, który podróżował około IX wieku do Gdańska lub Szczecina.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Mężczyzna obmacywał piękną dziewczynę w windzie. Bardzo szybko tego pożałował

 

To niesamowite znalezisko trafi niebawem do Muzeum w Lęborku. Znalazca wykazał się niesamowitą odpowiedzialnością i zachował się wręcz wzorowo. Zapewne nie każdy by postąpił tak godnie jak on. Bardzo możliwe, że zostanie za to nagrodzony. Krystyna Mazurkiewicz-Palacz – konserwator ze Słupska już złożyła w tej sprawie stosowne pismo do ministra kultury. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że nagroda zdecydowanie mu się należy. Trzymamy kciuki żeby takową dostał. Takie znalezisko zdarza się bardzo rzadko.

źródło: o2.pl fot. ilustracyjne 

parku

Szczecin: Pod dziećmi bawiącymi się w parku zapadła się ziemia! Dziura skrywała mroczną tajemnicę!

Do zaskakującego zdarzenia doszło w piątek w parku położonym na osiedlu Dąbie w Szczecinie. W pewnym momencie pod bawiącymi się dziećmi zapadła się ziemia. Przerażone maluchy powiadomiły o tym fakcie rodziców. Później okazało się, że dziura w ziemi skrywała mroczną tajemnicę, a jej otwór prowadził do starej krypty cmentarnej sprzed ponad wieku.

Maluchy bawiące się w piątkowe popołudnie w parku na osiedlu Dąbie w Szczecinie w pewnym momencie oddaliły się do swoich opiekunów. Wtedy pod jednym z dzieci zaczęła zapadać się ziemia, a noga chłopca utknęła w głębokiej dziurze. Przerażone szkraby o wypadku szybko zaalarmowały rodziców. Na szczęście chłopiec wyszedł z tego bez szwanku i jakby tego było mało przez przypadek odkrył wejście do grobowca sprzed ponad 100 lat.
Według informacji okolicznych mieszkańców wynika, że kilkadziesiąt lat temu na terenie dzisiejszego parku znajdował się cmentarz, gdzie urządzano pogrzeby bogatym mieszkańcom miasta.  Świadczą o tym cynowe trumny, które znajdowały się wewnątrz krypty złożone na głębokości 1,5 metra. Sprawą niezwykłego odkrycia mają zająć się przedstawiciele Rady Osiedla Dąbie.
źródła: wprost.pl, foto facebook.com

 

 

O mały włos od tragedii! Prawie wpadli pod tramwaj, bo byli wpatrzeni w telefony!

Funkcjonariusze policji od lat przestrzegają przed tragicznymi skutkami wypadków. Do niecodziennego, a przy tym niebezpiecznego zdarzenia doszło w Szczecinie. Osoby wpatrzone w telefony komórkowe prawie wpadły pod tramwaj. Wszystko skończyło się dobrze jedynie dzięki szybkiej reakcji motorniczego.

Nagranie z monitoringu ukazuje jak matka z dwójką dzieci wchodzi na torowisko, mimo zapalonego, czerwonego światła. Przerażający jest w tym wszystkim fakt, że każde z nich wpatrzone było w swój smartfon i nie zwracało uwagi na to, co dzieje się wokół.

Zobacz też: Podczas wędkowania wykopywał robaki na przynętę. Nie spodziewał się, że za chwilę umrze

Zostali uratowani tylko dlatego, że zimną krew zachował motorniczy kierujący tramwajem. Do niebezpiecznego incydentu doszło na przejściu przy alei Piastów w Szczecinie.

Zobaczcie przerażające nagranie!

 

 

alert, porywacz, podstępem

[PILNE!] W Polsce grasuje groźny porywacz. Poluje na małe dziewczynki, jednej zaproponował…

Cały Szczecin trzyma czujność, a rodzice drżą o bezpieczeństwo swoich pociech. Wszystko przez to, że po mieście grasuje groźny porywacz. Do jednej z dziewczynek podjechał samochodem i zaproponował, że da jej 100 złotych i ją podwiezie. Na szczęście wiedziała ona jak się zachować w takiej sytuacji i wzięła nogi za pas. Ukryła się na pobliskim przystanku, gdzie mężczyzna bał się już podjechać.

Komenda Miejska w Szczecinie potwierdza, że przyjęła takie zgłoszenie i zajmuje się właśnie tą sprawą. Porywacz grasuje po mieście i nie są to pierwsze pogłoski na ten temat. Nie może zatem dziwić fakt, że rodzice boją się o bezpieczeństwo swoich dzieci. 17 czerwca około godziny 10:30 na osiedlu Kasztanowym w okolicy Lewiatana nieznajomy mężczyzna zaczepił małą dziewczynkę, uczennicę Szkoły Podstawowej nr 39. Zaproponował jej 100 złotych oraz to, że podwiezie ją do domu. Pojawił się niebezpieczny mężczyzna poruszający się czarnym samochodem, który oferował jednej z naszych uczennic pieniądze i podejrzewamy, że w ten sposób chciał ją zachęcić do tego, aby wsiadła do jego pojazdu – można przeczytać w oficjalnym ostrzeżeniu opublikowanym na facebookowym fanpage’u „Rada Osiedla Załom – Kasztanowe”. Okazuje się, że był to już drugi przypadek w ostatnim czasie gdy doszło do takiej sytuacji.

 

ZOBACZ:Ogromny pająk pożerał swoją ofiarę. Okazało się, że był to…

 

Miejcie się na baczności i pilnujcie swoich pociech. Może to być bardzo niebezpieczny człowiek, którego zamiary póki co są nieznane. Oby został ujęty przez służby.

źródło: fakt.pl fot. pixabay.com

karambolu

Podczas karambolu na S3 bohater z Ukrainy uratował wiele osób. Niemal przypłacił to życiem

Skutki karambolu na S3 pod Szczecinem pomiędzy węzłem Kijewo a węzłem Dąbie w kierunku Świnoujścia okazały się tragiczne. Zginęło 6 osób a 11 zostało rannych. Szczecińskie media donoszą, że na miejscu niesamowitą postawą wykazał się Ukrainiec, który uratował dwie kobiety oraz dwójkę dzieci. W akcji pomagali również kierowcy innych aut podróżujących akurat tą trasą.

Około godz. 13.20 na drodze S3 w okolicy zjazdu na Wielgowo doszło do zderzenia sześciu samochodów osobowych i jednego ciężarowego. Sześć osób poniosło śmierć, jedenaście osób jest rannych. Akcja gaszenia pożaru na miejscu została zakończona – powiedziała st. sierż. Ewelina Sierzchuła z Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie dla „Faktu”. „Fakt” donosi, że jeszcze jest za wcześnie aby podawać konkretne przyczyny tragedii. W wypadku uczestniczyły 22 osoby. Sześć z nich zginęło na miejscu. Cztery osoby przetransportowano do szpitali. Pozostałe 12 osób zostało przebadanych. Okazało się, że nie mają żadnych obrażeń. W najcięższym stanie była kobieta, która została przetransportowana śmigłowcem do szpitala przy Unii Lubelskiej w Szczecinie z urazem klatki piersiowej, urazem głowy i kręgosłupa – dodaje Paulina Targaszewska, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w rozmowie „Faktem”. Skutki karambolu okazały się opłakane.

 

ZOBACZ:Oto przepowiednia o. Pio o końcu świata! Widać, że zaczyna się … spełniać !

 

Wyszedłem z samochodu, wziąłem gaśnicę i podszedłem do jednego z aut z prawej strony. W środku były dwie kobiety i dwoje dzieci. Wyciągnęliśmy te osoby z samochodu. Nagle usłyszeliśmy krzyk, ktoś z lewej strony wybił szybę i wydostał kierowcę ciężarówki – powiedział pan Andriej, bohaterski kierowca z Ukrainy dla Radia Szczecin.

źródło: fakt.pl fot. twitter.com

zamurował, brata, brzuch, szaleniec, narkotyki, hełmży, dziecko, kanibalizm, zwyrodnialec, ucho, 2-letnią córkę, żywcem, tajniaków, sex shop

Kanibalizm i zabójstwo w Szczecinie? Sąd Apelacyjny podjął ostateczną decyzję

Każdy wie doskonale co to jest kanibalizm. I właśnie do tego oraz zabójstwa miało dojść w Szczecinie 15 lat temu. Sąd Apelacyjny podjął decyzję o uchyleniu aresztu dla dwóch podejrzanych o zbrodnię mężczyzn. To wszystko dlatego, że nie ustalono do tej pory, kto był ofiarą oraz nie znaleziono żadnego ciała.

Pięciu mężczyzn miało pobić i uwięzić mężczyznę. Zdaniem prokuratury zabili go „ze szczególnym okrucieństwem”, a potem odcięli części jego ciała, upiekli i częściowo zjedli – czytamy na rmf24.pl. Jeden z podejrzanych zmarł w 2017 roku. Czterej pozostali siedzą w areszcie od października 2017 roku. Obrońcy dwóch mężczyzn złożyli zażalenie i sąd apelacyjny przychylił się do niego wypuszczając ich na wolność. Rafał O. i Sylwester B. trafili na wolność. Nie ma, naszym zdaniem na dzień dzisiejszy żadnego dowodu, pozwalającego na stwierdzenie, że jest uprawdopodobnione, iż podejrzani B. i O. dokonali wspólnie z innymi osobami zabójstwa – skomentował wyrok sędzia Olszewski. Dodał, że możliwe iż w zabójstwo i kanibalizm był zamieszany inny podejrzany oraz wymieniony wyżej zmarły mężczyzna. Znane nam są opisy w prasie, że mamy tutaj do czynienia z “ohydną zbrodnią”. Pewne też bulwersujące społeczeństwo fakty nastąpiły już po popełnieniu zbrodni zabójstwa, chodzi bowiem o kanibalizm. Trzeba też pamiętać, czemu miało to służyć – jedzenie szczątków ludzkich miało służyć temu, żeby każdą z osób, które były zamieszane w to zdarzenie – nie mówię, że brały w nim udział – na przyszłość przymusić do milczenia. I to chyba się po części udało – powiedział na koniec sędzia cytowany przez portal „o2.pl”.

 

ZOBACZ:Uważajcie na dziwne maile od SKARBÓWKI. Możecie zostać ofiarami oszustwa!

 

Zbrodnia jak widać jest bardzo tajemnicza, nie znamy o niej wielu szczegółów. Nawet opisy nie naprowadzają na jakikolwiek trop…

źródło: o2.pl fot. ilustracyjne

przemyślu, pijaku, córkę, prostytutka

Prostytutka ze Szczecina zrobiła coś potwornego. Prawda wyszła na jaw po 12 latach

43-letnia Eleonora Z. przez wiele lat zarabiała swoim ciałem przy drodze ze Szczecina do Stargardu. W 2007 roku prostytutka zaszła w ciążę, najpewniej z jednym z klientów. Niemal do samego porodu dalej świadczyła seksualne usługi. Gdy wreszcie nadszedł czas rozwiązania, kobieta na działkach na Wyspie Puckiej zrobiła coś okropnego.

O tajemnicy Eleonory Z. wiedziały tylko dwie osoby – jej alfons i jeden z klientów. Kobieta urodziła dziecko samodzielnie, do wiaderka. Następnie pozwoliła mu utopić się w wodach płodowych. Zwłoki noworodka wyniosła na śmietnik, szczelnie owinięte w foliowe torebki.

 

ZOBACZ: [VIDEO] Horror na A4: kobieta spłonęła żywcem w samochodzie. Wszystko przez kierowcę BMW!

 

Policja o sprawie usłyszała po dziesięciu latach. W 2007 roku jeden z informatorów policyjnych przekazał wiadomość o strasznym czynie prostytutki. Zatrzymano ją i przeprowadzono konfrontację. O dziwo, kobieta szybko zmiękła i przyznała się do zbrodni, choć nigdy nie odnaleziono ciała dziecka, a więc koronnego dowodu w sprawie.

 

Proces kobiety rozpoczął się w poniedziałek. Oskarżono ją o dzieciobójstwo, nie zaś o zabójstwo. Różnica między obiema sprawami dotyczy ewentualnej odpowiedzialności – za dzieciobójstwo można trafić do więzienia na zaledwie pięć lat, a nie na np. dożywocie, jak w wypadku oskarżenia o morderstwo.

 

Kobieta przed sądem wyznała wszystko. Wkrótce więc powinniśmy się dowiedzieć, na jaką karę skaże ją sąd.

kapłan

Nie wpuszczali księży po kolędzie. Parafia wpadła na ciekawy pomysł!

Księża ze Szczecina komentują to jak zostali przyjęci w tym roku i zapowiadają, że to była ostatnia taka kolęda. Dopiero w co trzecim domu duchowny mógł wejść i porozmawiać z rodziną? Chodzi o wydarzenia, które miały miejsce w parafii, gdzie jest Sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa. Parafia wpadła na pomysł.

W wielu domach kolędę przyjmowali rodzice, ale kiedy umarli, ich dzieci już się na kolędę nie zgadzają. Praktykujący swoją wiarę katolicy należą na terenie naszej parafii do mniejszości. Żyją pośród osób niewierzących, obojętnych religijnie, a czasami wierze wrogich. Bywają klatki schodowe w kamienicach czy blokach, gdzie na piętnaście rodzin kolędę przyjmują dwie – tak kolędę w biuletynie podsumowali księża. Wyciągając wnioski z tegorocznej wizyty duszpasterskiej, parafia wpadła na pewien pomysł i poinformowała, że w następnym roku zapuka tylko i wyłącznie do drzwi, gdzie ludzie im otworzyli. Księży trzeba będzie zapraszać pisemnie a na drzwiach wywieszać zawieszki z prośbą o kolędę. Ma to dotyczyć osób, które do tej pory nie otwierały księżom – podaje polskatimes.pl

 

ZOBACZ:Apel ojca Tadeusza Rydzyka na antenie Radia Maryja. Nie wpłacasz, popełniasz grzech!

 

Parafianie strasznie oburzyli się tym faktem. Sami twierdzą, że ksiądz powinien pukać właśnie tam, gdzie są zamknięte drzwi. Chodzi tutaj o ludzi zagubionych, którzy nie potrafili odnaleźć swojego pojednania z Bogiem.

źródło: se.pl , polskatimes.pl

fot. pixabay.com