DRAMATYCZNA sytuacja w Szwecji! Potwierdziło się NAJGORSZE!

DRAMATYCZNA sytuacja w Szwecji! Potwierdziło się NAJGORSZE!

Szwecja jest jednym z krajów skandynawskich. To właśnie w niej odnotowano największą liczbę przypadków COVOD-19. Dlaczego tak się stało?

Właśnie napłynęły do nas niepokojące dane ze Szwecji. Wynika z nich, że… [CZYTAJ DALEJ!]

Szwecja wprowadza NOWE prawo! Teraz MUZUŁMANIE będą…

Szwecja wprowadza NOWE prawo! Teraz MUZUŁMANIE będą…

Środowiska muzułmańskie w Szwecji protestują przeciwko nowemu prawu jakie wprowadziło w grudniu miasto Skurup. Do protestujących muzułmanów dołączyli nauczyciele z lokalnych szkół. Oni również nie zgadzają się z nowymi zasadami, które zabraniają zasłaniania twarzy w szkołach i przedszkolach. Szwecja wprowadza nowe prawo, które boli radykalne środowiska muzułmańskie.

Szwecja wprowadza nowe prawo, które obowiązuje nie tylko uczniów szkół i przedszkoli, ale również ich rodziców i muzułmański personel szkół, w tym nauczycieli. Pomimo, że nowe prawo nie uderza wprost w przedstawicieli określonej religii, wielu szwedzkich muzułmanów odebrało go jako cios wymierzony w islam. Ze swoimi uczniami solidaryzują się nauczyciele ze szkoły w Prastamossekolan w Skurup. Zorganizowali specjalną akcję i niezależnie od wyznania przychodzą do pracy w hidżabach.

 

ZOBACZ:SZWECJA: Internetowy GWAŁCICIEL skazany! Choć nigdy nie spotkał swoich ofiar dostał wieloletni wyrok, aż…

 

Okazuje się, że obecna sytuacja nie jest niczym nowym dla nauczycieli ze szkoły Prastamosseskolan. Pedagodzy niejednokrotnie wsparli środowiska muzułmańskie, po wprowadzeniu zakazu napisali list, w którym podkreślili, że będą protestować przeciwko nowemu prawu. Sprawą zajęły się również lokalne media, które mocno ją nagłośniły. Na łamach jednej ze stacji, dyrektor szkoły Prastamosseskolan, Mattias Liedholm powiedział, że nie będzie stosował się do zasad i będzie stał murem za swoimi muzułmańskimi podopiecznymi.

 

ZOBACZ TAKŻE:Dodatek do CZYNSZU i DARMOWA WYPRAWKA. W TYM KRAJU warto rodzić DZIECI!

 

źródła: o2.pl, foto: pixabay.com

 

 

 

Oficjalne doniesienia nt. stanu zdrowia Grety Thunberg

Oficjalne doniesienia nt. stanu zdrowia Grety Thunberg

Do mediów cały czas dochodzą informację dot. stanu zdrowia młodej szwedki Grety Thunberg. Ostatnio głos zabrał jej ojciec, który oficjalnie potwierdził wiele spekulacji.

 

Chyba nie ma obecnie na świecie dziecka, któremu aż tyle poświęca się uwagi co jej. Młoda aktywistka mająca 16 lat Greta Thunberg przemierza cały świat i prawi politykom co mają robić, żeby ekologizm stał się wartością nadrzędną. Choć ostatnimi czasy jej zachowanie jest już tak irytujące, że Szwedka ma coraz więcej oponentów niż klakierów.

 

Przypomnijmy, że młoda ekolożka zmaga się z wieloma problemami zdrowotnymi i zaburzeniami psychicznymi. Dziewczyna cierpi na ADHD, zespół Aspergera, mutyzm wybiórczy, zaburzenia obesesyjno-kompulsyjne. Ale ostatnimi czasy głos zabrał jej ojciec Svante w wywiadzie udzielonym BBC.

 

Dowiadujemy się tam zaskakujących rzeczy. Okazało się, że Greta przez cztery lata cierpiała na depresję. W wyniku głębokiej depresji unikała szkoły, nie chciała jeść, nie miała żadnych przyjaciół. Chodziła cały czas smutna. Dopiero, gdy została sławną aktywistką los Grety się odmienił i na jej twarzy zagościł uśmiech. Warto zaznaczyć, że już kilka lat temu młoda Szwedka unikała szkoły jak diabeł święconej wody. Gdy cierpiała na depresję nawet jej matka zwolniła się z pracy, by być przy córce.

 

Ojciec nastolatki nie pochwala faktu, że córka opuszcza szkołę i nie ma normalnego procesu edukacji i socjalizacji jak jej rówieśnicy. Ale jak zaznaczył najważniejsze jest to, że wyszła z depresji i jest szczęśliwa. A szkoła to tam…

 

A skąd się wzięło u niej nawiedzenie ekologiczne? W domu Grety często dyskutowało się o zmianach klimatycznych, lodowcach, delfinkach, siatek plastikowych w ocenach i dziewczynkę zaczęło to interesować. Z czasem zainteresowanie przerodziło się w fascynację, a potem w nawiedzenie. Dziś młoda Greta zarzuca przywódcom państw, że nie właściwie postępują ze środowiskiem naturalnym.

 

ZOBACZ: Będzie WOJNA z Rosją?! Prezydent Andrzej Duda 6 stycznia…

 

Ojciec Grety przyznał, że jego córka bardzo dobrze radzi sobie z hejtem. Każde jej przemówienie spotyka się z ogromną krytyką. Ale jak przyznaje: „Szczerze mówiąc, nie wiem, jak to robi, ale śmieje się przez większość czasu. Uważa to za zabawne”. Mamy nadzieję, że dziewczynka, jak każde normalne dziecko, wróci do szkoły, a rządzenie zostawi starszym.

 

Źródło: o2.pl

Tak Szwecja radzi sobie z muzułmanami! Zakazali im…

Tak Szwecja radzi sobie z muzułmanami! Zakazali im…

Szwecja nie od dziś ma ogromny problem z rozwijającym się islamem. Coraz częściej spotyka się tam na ulicach kobiety z zasłoniętymi twarzami. Teraz Szwedzi odważyli się powiedzieć, że..

 

„Szwecja atakuje islam?” – pytają niektórzy. A chodzi konkretnie o miasto Skurup, które wprowadziło zakaz, który, wedle opinii wielu, uderza w społeczność muzułmanów. Rada gminy Skurup zadecydowała, że w ich szkołach nie wolno nosić żadnej odzieży zasłaniającej twarz. Choć w treści zakazu ani razu nie pojawiło się słowo „islam” czy „muzułmanin” to wielu twierdzi, że to ewidentny „atak” na społeczność wyznawców Allaha.

 

Szwedzcy Demokraci powiedzieli, że: „Ta kwestia jest czymś więcej niż tylko wyborem ubrań, jest to kwestia równości płci i wartości, jakie powinniśmy mieć w gminie Skurup i jej szkołach. Przesłanie tego zatwierdzonego projektu brzmi następująco: oto jest równość, która obowiązuje!”. Pamiętajmy, że 8 proc. mieszkańców tego kraju to muzułmanie. A liczba kolejnych wyznawców Allaha w Szwecji rośnie.

 

ZOBACZ: Lech Wałęsa był na rekolekcjach! Nie spodziewał się, że usłyszy TAKIE rzeczy o sobie…

 

Niektórzy muzułmanie zarzucają, że jest to cios wymierzony przeciw nim. Że jest to walka z ich kulturą, tradycją i religią. Twierdzą, że Europejczycy powinni zaakceptować ich zwyczaje i pozwolić im żyć tak, jak oni chcą: zgodnie z ich normami. „No tak, pewnie. Dajmy im wolną rękę, dlaczego nie. Ale jak zobaczę jakiegoś księdza na spotkaniu opłatkowym, to za siebie nie ręczę”. Ot, cała ideologia postępaków.

 

Źródło: o2.pl

 

 

Greta Thunberg wylądowała na walizkach! „Byłoby jeszcze przyjemniej…”

Greta Thunberg wylądowała na walizkach! „Byłoby jeszcze przyjemniej…”

Greta Thunbger znana szwedzka aktywistka po raz kolejny daje popalić. Jej zaangażowanie w sprawy ekologiczne wiele osób bardzo drażni. Teraz znalazła się na walizkach.

 

Podczas podróży pociągiem panna Greta Thunberg umieściła na swym profilu w mediach społecznościowych dosyć wymowne zdjęcie. Siedziała na podłodze w pociągu przy stosie walizek. Jej wzrok unosił się ku górze, dostojnie myśląc o biednych delfinach, plastiku w oceanach i kupie brudu w Morzu Bałtyckim.

 

Greta Thunberg
Twitter

 

Podróż na pewno nie była najlepsza, skoro najpopularniejsza Szwedka siedziała na podłodze. Umieściła na Twitterze taką informację: „Podróżowanie zatłoczonymi pociągami przez Niemcy. I wreszcie jestem w drodze do domu!”

 

Na domiar tego, że pannie Thunberżance podróż nie była odpowiednia to zaznaczmy, że panienka podróżowała pierwszą klasą! Tę wiadomość bardzo szybko podały niemieckie przewozy kolejowe. Napisali do niej wiadomość:

 

Droga Greto, dziękujemy za wsparcie w walce ze zmianami klimatu. Cieszymy się, że podróżowałaś razem z nami w sobotę, korzystając w stu procentach z energii elektrycznej. Byłoby jeszcze przyjemniej, gdybyś wspomniała o przyjaznym i kompetentnym zespole, który zadbał o ciebie w trakcie podróży pierwszą klasą

 

Fani Grety nabrali piany w usta. „Jak to pierwszą klasą?!”. Aż się przypomniała scena z „Folwarku zwierzęcego”. Ale w obawie przed pozwem, pominę tę kwestię. Na nieprzychylne komentarze i w odpowiedni dla niemieckiego transportu Szwedka odpisała:

 

Nasz pociąg z Bazylei został wyłączony z ruchu. Usiedliśmy na podłodze w dwóch różnych pociągach. Po Getyndze dostałam miejsce. To oczywiście nie jest problem i nigdy nie powiedziałam, że jest. Przepełnione pociągi to świetny znak, ponieważ oznacza, że popyt na podróżowanie pociągami jest wysoki!

 

ZOBACZ: Krzysztof Krawczyk przyjął ostatnie namaszczenie! „W tych trudnych chwilach…”

 

I tym oto sposobem młoda aktywistka Greta Thunberg stała się jednocześnie ekspertem ds. transportu i ekonomii. Czekamy na kolejne informacje i wpisy na temat poprawy ekonomicznej, spraw związanych z popytem i podażą. Może jakiś Nobel się trafi za całokształt?

 

Źródło: Twitter

 

 

Zza jego drzwi ciągle słychać było muzykę! Okazało się,

Zza jego drzwi ciągle słychać było muzykę! Okazało się,

Przez około 3 lata sąsiedzi 80-letniego staruszka ze Sztokholmu (Szwecja) nie wiedzieli, że nie żyje. Nikt nie zauważył, że mężczyzna nie wychodzi z domu i mogło mu się stać coś złego, ponieważ przez cały czas regularnie „opłacał” rachunki za mieszkanie. Dopiero niedawno ktoś przypomniał sobie o losie starszego mężczyzny.

Sąsiad, który próbował dostać się do 80-latka chciał dowiedzieć się co u niego słychać i jak się czuje. Mężczyzna pukał do staruszka codziennie jednak za każdym razem nie było żadnej odpowiedzi. Po tygodniu postanowił zadzwonić na policję, ponieważ zaniepokoił się, że w mieszkaniu mogło się coś stać. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce musieli wywarzać drzwi. Kiedy weszli do środka usłyszeli grające radio, a w fotelu zmumifikowane zwłoki emeryta.

 

 

 

Pierwsze oględziny dowiodły, że starszy pan zmarł ok. trzy lata temu. Świadczyły również o tym produkty, które śledczy znaleźli w lodówce. Ich data przydatności do spożycia kończyła się w 2016 roku. Policjanci badają sprawę śmierci 80-latka i zastanawiają się dlaczego tak późno zainteresowano się jego losem. Dziwi ich również fakt, że nikt z sąsiadów nie wyczuł smrodu jaki towarzyszy rozkładowi ciała w początkowej fazie. Mężczyzny nie szukali również wierzyciele, ponieważ rachunki były opłacane regularnie przez specjalny system elektroniczny, który ściągał pieniądze z jego emerytury.

 

ZOBACZ TAKŻE:Dostał butelkę wódki od nieznajomego! Kilka godzin później zmarł w przerażających okolicznościach!

 

 

źródła: o2.pl, foto pixabay.com

 

Wydobyli alkohol sprzed STU lat z dna Bałtyku!

Wydobyli alkohol sprzed STU lat z dna Bałtyku!

Szok! Grupa szwedzkich ekspertów ma niebywałe szczęście! Mężczyźni z dna morza Bałtyckiego wydobyli alkohol sprzed stu lat!

 

Szwedzi wydobyli unikatową rzecz z dna Bałtyku! Sześćdziesiąt pięć skrzyń z ponad stuletnim alkoholem, które spoczywały w wodach Bałtyku, wreszcie ujrzało światło dzienne!

 

Jak do tego doszło? Ocean X Team to  grupa szwedzkich specjalistów od wydobywania zatopionych wraków . Teraz odratowali ładunek aż 65 skrzyń zawierających koniak i likier benedyktyński, które przeleżały na dnie Bałtyku ponad wiek!

 

Grupa Szwedów ponad 20 lat temu rozpoczęli akcję wydobycia z wraku szwedzkiego statku s/s Kyros. Statek osiadł na głębokości 77 metrów, w Zatoce Botnickiej (pomiędzy Szwecją a Finlandią). Dwa zespoły wydobywców wraz ze specjalistycznym sprzętem pracowały nad tym, by w ogóle umożliwić dostanie się do wnętrza wraku i jego eksplorację, a dopiero potem wydobyć ze środka butelki z bardzo cennym alkoholem.

 

W skrzyniach znajdowało się 600 butelek rzadkiego koniaku „De Haartman & Co” oraz 300 butelek likieru Bénédictine. Ich wartość nie została jeszcze ustalona, ale już można powiedzieć, że ich wartość przewyższa budżet przeciętnego zjadacza chleba. Tak też przewiduje „Divers24” mówiąc, że zespół wciąż nie ustalił przybliżonej wartości znaleziska. „Jak twierdzą członkowie Ocean X, nie chcą otwierać żadnej z butelek, gdyż cena za pojedynczą flaszkę może osiągać nawet kilkadziesiąt tysięcy euro”.

 

ZOBACZ TEŻ: Tyle zarabia Kim Kardashian na Instagramie! Jeden jej post jest warty…

 

Wiemy, że na statku było  50 skrzynek koniaku i 15 skrzynek likieru, ponieważ w 1916 roku miały być dostarczone z Francji do Sankt Petersburga dla cara Rosji – Mikołaja II Romanowa. Ale niemal cały teren Europy objęty był I wojną światową, uznano, że najbezpieczniejsza trasa będzie wiodła przy wybrzeżu neutralnej Szwecji. Statek został jednak skontrolowany przez Niemców i zatopiony, ponieważ ładunek uznano za kontrabandę. Załogę przetransportowano na innym statku do Szwecji.

 

Źródło: haps.pl

NIE ŻYJE polska MILIONERKA! Została zamordowana z ZIMNĄ KRWIĄ!

NIE ŻYJE polska MILIONERKA! Została zamordowana z ZIMNĄ KRWIĄ!

Szwedzka policja żyje sprawą śmierci Polaków. Poinformowano, że zmarła polska milionerka oraz jej mąż. Niestety, śmierć małżeństwa jest ogromną zagadką. Ciała znalazły pielęgniarki. Przed zdarzeniem w mieście Arlov ktoś miał zadzwonić do ich drzwi i uciec.

Morderca mógł włamać się pomiędzy wizytami pielęgniarek, które w tym dniu odwiedziły parę. Zbrodnię odkryto 6 października w szwedzkim mieście Arlov. Pielęgniarze i pielęgniarki pojawiały się u 70-letniej Polki kilka razy dziennie. Milionerka miała niepełnosprawnego męża. Dotychczasowe ustalenia policji wskazują na to, że mordercy czekali aż małżeństwo zostanie samo. Wtedy właśnie chcieli zaatakować.

Gdy odbywała się pierwsza wizyta pielęgniarki doszło do dziwnego zdarzenia. Ktoś zadzwonił do drzwi. Wtedy kobieta je otworzyła i nie było za nimi nikogo. 3 godziny później na kolejnej wizycie zastano już ciała mężczyzny i kobiety. Okazuje się, że do śmierci doprowadziły uderzenia tępym narzędziem. Szwed – mąż Polki został znaleziony martwy w swoim wózku inwalidzkim, natomiast kobieta leżała na ziemi przykryta kocem. Policja podejrzewa, że ciało zostało przeniesione, a napad miał charakter rabunkowy. Wszystko przez to, że były widoczne ślady przeszukiwania szafek oraz całego domu. Widać, że sprawcy działali pod presją czasu.

 

ZOBACZ:SZOKUJĄCE informacje ws. Mariana Banasia! Ma dwie…

 

Małżeństwo w ubiegłym roku sprzedało swoją willę i miało przenieść się do mniejszego domu w Arlov. Zawsze nam jest bardzo smutno gdy czytamy, że za granicą zginęli Polacy. Rodzinie składamy najszczersze kondolencje.

źródło: o2.pl fot. ilustracyjne

 

Znaleźli kamień o TAKIM kształcie w środku lasu. Później dookoła niego wykopali kości

Znaleźli kamień o TAKIM kształcie w środku lasu. Później dookoła niego wykopali kości

Szwedzcy archeolodzy nie spodziewali się wchodząc do lasu pod Rollsbo niedaleko Goteborga, że natrafią na tak nieprzyzwoite odkrycie. Półmetrowy kamień w kształcie penisa wydawał się przedziwnym wybrykiem natury. Jednak gdy wokół niego rozpoczęto wykopaliska, okazało się, że ten kształt nie jest przypadkowy.

Archeolodzy pracujący w Rollsbo uważali, że teren ten mógł być przed paroma tysiącami lat cmentarzyskiem. Gdy rozpoczęli wykopaliska, podejrzany obły kamień wkopany w ziemię zaczął niepokojąco zmieniać kształt… Wreszcie, po odgarnięciu kilkudziesięciu centymetrów ziemi nie dało się ukryć, że mamy do czynienia z wielką rzeźbą penisa! 

 

O Boże, to nie może być prawda! – skomentowała szwedzka archeolog, Gisela Ängeby.

 

ZOBACZ TEŻ: Spotkał mężczyznę z kartonem na głowie. Nie wytrzymał, gdy ten otworzył pudło! [VIDEO]

 

Wkrótce, dookoła nieprzyzwoitej rzeźby odkryto kości. Nie były to jednak kości ludzkie, a zwierzęce, co każe sądzić, że miejsce to służyło do składania ofiar. W związku z tym klasyfikacja miejsca musiała zmienić się z prawdopodobnego cmentarzyska na prawdopodobne miejsce kultu płodności. Miejsce to było wykorzystywane około 3 tysięcy lat temu. 

 

Jak dziwne mogły być wierzenia i zwyczaje naszych dalekich przodków? Ten przykład sugeruje, że niektóre rytuały mogły być naprawdę dziwne…