raka

Ten rodzaj raka niebawem całkowicie zniknie. Znakomite doniesienia ekspertów

Najnowsze badanie dowodzą, że ten rodzaj raka niebawem może całkowicie zniknąć. Przełom w medycynie dotyczy raka szyjki macicy – jednej z najbardziej zabójczych chorób dla kobiet. Może on zostać całkowicie wyeliminowany w ciągu 30 lat. Lekiem na całe zło ma być szczepionka na HPV. Mówi się, że rutynowe szczepienia zapobiegają zachorowaniu.

Portal news.sky.com donosi, że aby wykluczyć możliwość wystąpienia nowotworu szyjki macicy, konieczne jest, aby młode kobiety zaszczepiły się przeciw wirusowi HPV – tak twierdzą naukowcy. Ten rodzaj nowotworu może niebawem całkowicie zniknąć. Co roku umiera przez niego wiele kobiet. W całej procedurze walki z tym morderczym rakiem kluczowe znaczenie ma to, żeby zaszczepić się jak najwcześniej. Naukowcy stwierdzili, że u 17-letniej kobiety skuteczność działania jest dwa razy mniejsza niż u 4-lata młodszej dziewczyny. Program badawczy swój początek miał w 2018 roku. Obserwacje prowadzone były na grupie dziewczynek w wieku 12 -13 lat. Naukowcy uważają, że wprowadzenie praktyki szczepień na całym świecie może całkowicie wyeliminować raka szyjki macicy z listy chorób.

 

ZOBACZ:Polak rozprawiał się z Niemcami. Okazało się, że zabił wiele osób

 

Można to potraktować jako ogromny przełom. Być może dzięki badaniom przeprowadzonym przez ekspertów jeden z najgroźniejszych dla kobiet nowotworów może przestać przodować w rankingach zachorowań. Cóż, oby!

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

Złamane SERCE! Mężczyzna przez 6 dni SPAŁ ze ZMARŁĄ…

Dziesięć lat temu, u 40-letniej wówczas Wendy Davison, zdiagnozowano raka szyjki macicy.  Państwo Davison zdecydowali, że do leczenia podejdą w sposób naturalny – odmówili chemioterapii i radioterapii, a postanowili cieszyć się życiem!

 

Gdy w 2014 r. Wendy usłyszała, że zostało jej tylko pół roku życia, para udała się… w podróż do Europy. Jak potem opowiadali: to był czas ich życia, który jak widać pozytywnie wpłynął na zdrowie kobiety.

 

Niestety po 10-letniej walce z chorobą 21 kwietnia Wendy zmarła. Jak powiedział jej mąż Russell Davison:

 

Wendy zmarła bardzo spokojnie, w pełni uspokojona, bez bólu, w ramionach moich i Dylana [syna] i z naszym zawsze wiernym psem Elvisem, który przytulił się do niej.

 

Zgodnie z prawem, jeśli tylko lekarz pierwszego kontaktu został poinformowany o zgonie, to ciało może legalnie zostać w domu do czasu pogrzebu.

 

To dlatego Russell Davison, który został ze „złamanym sercem” mógł przez sześć dni spać w tym samym pokoju ze zmarłą żoną. Jak mówi:

 

 Nie chciałem, aby ciało poszło do kostnicy. To było także wyzwanie do zmiany postawy względem umierania.

 

 

ms, źródło: bbc