zmarnowane

OKIEM EKSPERTA: najbardziej zmarnowane talenty piłki nożnej w ostatnich latach. Co poszło nie tak?

Psycholodzy oraz osoby związane z piłką nożną powtarzają od lat, że psychika jest ważniejsza niż umiejętności fizyczne. Zmarnowane talenty przepadają, a na ich miejsce przychodzą nowe. Któż nie kojarzy takich zawodników, jak Bojan Krkić, Mario Goetze czy chociażby Ruben de la Red. Każdy z tych przypadków jest zgoła inny.

Najsmutniejszy jest ten Rubena de la Reda, który musiał zrezygnować z uprawiania sportu w wieku zaledwie 25. lat. Niektóre talenty dopiero eksplodują w tym czasie, a on musiał zawiesić buty na kołku. Zaliczył nawet 3 mecze w reprezentacji Hiszpanii i udało mu się raz trafić do siatki. Czy można go zaliczyć do grupy „zmarnowane talenty”? Na pewno tak, lecz nie przez głupotę i brak rozsądku, a przez problemy ze zdrowiem – życie albo piłka!

Wielu zapewne skrytykuje wybór Mario Goetze. Lecz to dopiero pierwsza seria i zapewne szoku będzie więcej. Tu mamy połączenie problemów ze zdrowiem z ogólną bezradnością. Zawodnik ten w barwach Borussi Dortmund zapowiadał się na nowego Messiego. Nie, to nie jest przegięcie. Dobrze pamiętamy jak rajdami i zwodami wykańczał obrońców rywala. I nagle coś się stało. Gdy był na fali to trafił do Bayernu Monachium. Może nie pamiętacie, ale to on zaliczył asystę przy piątej bramce Roberta w meczu z Wolfsburgiem. I wtedy się zaczęły problemy ze zdrowiem, nikt nie wiedział czy Goetze wróci do piłki. Bramka w finale mundialu, wiele goli dla BVB, w sumie zrobił już wiele. Teraz wraca do formy i mamy nadzieję, że jeszcze kiedyś będzie pokazywał nam, że jest wirtuozem boiska.

I tutaj najciekawszy przypadek z cyklu „zmarnowane talenty”. Mianowicie, Bojan Krkić. O ile Mario Goetze Messim nazywała garstka kibiców, tak Bojanem interesował się dosłownie cały świat. Dla kibiców futbolu możliwość zobaczenia jak gra Krkić i porównani go do Leo Messiego była niesamowitym przeżyciem. Wszyscy czuliśmy, że rodzi się następca, wielka gwiazda, przyszły deklasator i wielokrotny zdobywca Złotej Piłki. Tak się jednak nie stało i Bojan błąka się od klubu do klubu, a wszystko przez psychikę. Sam Krkić powiedział, że przed wyjściem na boisko go paraliżowało, odrzucał powołania do reprezentacji, wstydził się, że coś zrobi źle. Przez to zmarnował praktycznie wszystkie swoje szanse.

Chcecie więcej takich artykułów? Komentujcie i piszcie jakich zawodników chcielibyście wspomnieć.

źródło fot. youtube.com

WIELKA ZAGADKA ŚREDNIOWIECZA ROZWIĄZANA? Naukowcy wiedzą w jakim języku napisano najbardziej tajemniczy manuskrypt tej epoki!

Są takie problemy badawcze, które sen z powiek spędzały pokoleniom uczonych. Jedną z nich z pewnością jest manuskrypt Wojnicza – tajemnicza księga zapisana w sposób, którego jeszcze nikt nie odszyfrował. Dziwne znaki i nieznany język księgi sprawiały, że powstało mnóstwo teorii na temat jej treści. Wydaje się, że naukowcy są o krok od jej odszyfrowania!

 

Manuskrypt Wojnicza swoją nazwę zawdzięcza polskiemu odkrywcy, Michałowi Wojniczowi, który kupił go w 1912 roku od jezuitów z willi Mondragone we Frascati. Od tego czasu nikt nawet nie zbliżył się o krok do rozwiązania zagadki jego treści. Wiele było teorii co do niej – że może to być zielnik, podręcznik alchemii lub zbiór przepisów aptecznych lub traktat medyczny. Na razie ustalono jedynie, że najpewniej powstał w I poł. XIV wieku.

 

Profesor Greg Kondrak i jego doktorant Bradley Hauer, z kanadyjskiego Uniwersytetu Alberty w Edmonton postanowili do przebadania tekstu manuskryptu wykorzystać sztuczną inteligencję. Metodami komputerowymi porównali budowę tekstu do próbek 400 języków zawartych w „Powszechnej deklaracji praw człowieka”.

 

W ten sposób, po skomplikowanych analizach, obliczeniach i zastosowaniu wielu algorytmów przeliczonych przez komputery wyszło, że manuskrypt może być napisany po… hebrajsku! To z kolei pozwoliło założyć uczonym, że tekst napisano tzw. metodą alfagramów – czyli taką, w której kolejna fraza wynika z poprzedniej. Algorytm opracowany na tej podstawie pozwolił na odczytanie fragmentu tekstu, w którym 80% słów faktycznie pochodziło z hebrajskiego!

 

Żaden z naukowców nie znał tego języka, więc pierwsze rozszyfrowane zdanie tekstu… wrzucili w Tłumacza Google! Tłumaczenie było następujące: „Ona skierowała zalecenia do kapłana, gospodarza domu, do mnie i do ludu”.

 

Ponieważ zdanie ma jakiś sens, brzmi logicznie i można je interpretować, naukowcy uważają, że trafili w dziesiątkę. Dlatego teraz zamierzają nawiązać współpracę ze znawcami starohebrajskiego, aby wspólnie spróbować odszyfrować ten niesamowicie zagadkowy tekst. Trzymamy za nich kciuki, bo być może wkrótce wielka tajemnica zostanie rozwiązana na naszych oczach!

 

 

wprost.pl

 

Pastor żąda zmiany hymnu. Tekst jest zbyt nacjonalistyczny? Chodzi o słowa…

Część Szwedów uważa tekst swojego hymnu narodowego za zbyt nacjonalistyczny. Uważają, że należy go zastąpić innymi słowami. W ostatnim czasie głos w sprawie zabrała pastor szwedzkiego Kościoła ewangelicko-luterańskiego.

 

Pastor z Falun, Karin Olofsdotter, w popularnym dzienniku dzienniku „Aftonbladet” napisała, że chciałaby zmienić drugą zwrotkę hymnu. Uważa, że słowa o „dniach wielkości, światowej chwały i woli zakończenia żywota na Północy” można zastąpić na przykład tekstem o „ziemskich korzeniach wszystkich ludzi i o pragnieniu życia i mieszkania na Północy”.

 

Według niej obecna forma „beznadziejnie przestarzała, pretensjonalna i imperialistyczna w swoim wydźwięku” stałaby się mniej patetyczna i bardziej jednocząca.

 

Temat zmiany tekstu hymny Szwecji jest dość popularny. Mieszkańcy są podzieleni. Jedni nie chcą zmian, inni twierdzą, że chętnie śpiewaliby poprawioną wersję. Szwecka konstytucja nie reguluje postanowień odnośnie hymnu. Dlatego do końca nie jest jasne, kto miałby prawo dokonywania jakichkolwiek zmian w obecnym hymnie.

 

Źródło: onet
kd

Aktor wzbudził niepokój w toalecie pociągu. Został zatrzymany na stacji dworca. Powodem były…

Aktor, który w TGV (pociągu dużej prędkości) Marsylia-Paryż, zamknął się w toalecie, by po angielsku powtarzać swą rolę, wzbudził podejrzenia konduktora i został zatrzymany na dworcu w mieście Valence w południowej Francji – informuje radio France Info.

 

Powołując się na dyrekcję SNCF (francuskie koleje państwowe) radio France Info podało, że w środę 35-letni mężczyzna wzbudził podejrzenia konduktora, gdy ten usłyszał dobywający się z toalety pociągowej monolog, w którym odróżnił słowa takie jak „weapon” (broń) i „gun” (pistolet).

 

Konduktor natychmiast zawiadomił przez telefon swych zwierzchników. Pociąg, który bezpośrednio miał dojechać do Paryża, zatrzymał się w Valence, gdzie na aktora czekali żandarmi. Pomyłka – jakże charakterystyczna dla wszechobecnej we Francji obawy zamachu terrorystycznego – wyjaśniona została dopiero na posterunku.

 

Czekając na następny, już niebezpośredni pociąg do Paryża, aktor miał wiele czasu na powtarzanie tekstu – skomentował dziennikarz France Info.

 

Źródło: PAP
kd