margaret

[VIDEO] Margaret klnie na wizji. Nie wiedziała, że wywiad dla TVP jest na żywo!

Już dziś startuje 56. Krajowy Festiwal Muzyki Polskiej w Opolu! Dziesiątki gwiazd i tysiące fanów zjechały jak co roku do tego miasta w oczekiwaniu na jedno z największych muzycznych wydarzeń w Polsce. Skoro są gwiazdy – to muszą być i wywiady. A skoro wywiady, to nie obyło się bez wpadki. Tym razem nie popisała się Margaret! 

Margaret w wywiadzie dla TVP3 Opole transmitowanym na żywo w serwisie Facebook miała opowiedzieć o swoim występie. Szczególnie zależało jej na opowiedzeniu o najnowszej piosence „Gaja Hornby”. Tylko… jakoś jej to nie wychodziło!

 

– K***a, jeszcze raz, nie? – poprosiła niemal na samym początku wywiadu dziennikarkę, a po chwili dodała – A to jest live? Oj, sorry guys!

 

Za drugim razem Margaret zgrabnie opowiedziała o czym jest jej piosenka i zwróciła uwagę, że nikt jej nie powiedział, że materiał leci na żywo. Dziennikarka zaprzeczyła, ale pocieszyła Margaret, że transmisja na żywo była tylko na Facebook.

 

Cóż – czasem chyba warto ogarnąć się nieco i zorientować, komu i na jakich warunkach udziela się wywiadu. Ale może Margaret była za bardzo rozentuzjazmowana czekającymi ją próbami?

 

wprost.pl/ facebook.com

żmijewski

Sensacyjne doniesienia. Artur Żmijewski odejdzie z „Ojca Mateusza”?!

Artur Żmijewski jest w Polsce kojarzony głównie z „Ojcem Mateuszem”. Przyczynia się on również do reżyserowania serialu. Teraz ponoć się zbuntował i jego rola może niebawem dobiec końca. Czy w ogóle wyobrażacie sobie żeby mógł się w nią wcielić ktoś inny?!

„Super Express” donosi, że Żmijewski zaczął narzekać na monotonię i miał się do tego przyczynić jego udział w serialu „Odwróceni. Ojcowie i córki”, zagrał tam policjanta, ale tego chyba nikomu nie trzeba mówić. Producenci „Ojca Mateusza” już od kilku lat mają co chwilę jakieś problemy z zatrzymaniem aktora. Same wpływy z reklam przekraczają 10 mln złotych, a widzów jest 3 miliony.

Żmijewski został, i zaproponowali mu, że będzie reżyserował jeszcze więcej odcinków niż dotychczas. Taki układ wiąże się oczywiście z wyższymi zarobkami. Według informacji, które pojawiały się w mediach, za reżyserię jednego odcinka popularnego serialu TVP, który kręcony jest przez pięć dni, aktor dostaje ok. 15 tys. zł. Do tego dochodzi jeszcze pensja aktorska – 5 tys. zł za dzień zdjęciowy. Sezon liczący 13 odcinków to 65 dni pracy, a więc Żmijewski zarobi ok. 475 tys. zł, zakładając, że wyreżyseruje 10 odcinków – czytamy w „Super Expressie”.

Wyobrażacie sobie serial bez Artura Żmijewskiego? Według nas jest to niemożliwe, to już ikona której nie da się zastąpić nikim.

źródło: se.pl fot. youtube.com

The VOICE of POLAND

ŻENADA na CASTINGU do The VOICE of POLAND! Czekali GODZINAMI tylko po to, żeby… (FOTO)

Dziś odbył się – prawdopodobnie – ostatni casting do 10 edycji The Voice of Poland.

– Ale długo nas trzymali! – powiedziała zadowolona para, która dostała „numerek” podczas przesłuchań do programu The Voice of Poland. Jednak nie wszyscy byli tacy zadowoleni. A my postanowiliśmy sprawdzić, jak naprawdę wygląda taki casting i dziś (18 maja) wybraliśmy się na eliminacje do Warszawy.

 

Proszę przygotować…

Castingi do muzycznego show odbywały się w miniony weekend, w piątek 17 maja i dziś. Wystarczyło przyjść do Telewizji Polskiej i wpisać się na listę.

Uczestnicy mieli przygotować dwie piosenki: polską i angielską. Zgodnie z informacjami na stronie programu, w trakcie przesłuchań można było skorzystać z podkładu przyniesionego np. na pen drive.

tłumy na castingu – fot. wsieci24.pl

Start godzina 10.00?

Przesłuchania miały rozpocząć się o godz. 10 rano. Jednak jeśli ktoś przyszedł o tej porze, to był już ponad dwusetną osobą! W budynku F Telewizji Polskiej kłębiły się tłumy, nad którymi nie mogła zapanować pani z recepcji – jak się okazało, Grażyna – ani dwóch ochroniarzy.

Czytaj także: Nowa prowadząca Pytanie na Śniadanie! Do Łukasza Nowickiego dołączy…

 

W końcu zamknięto drzwi wejściowe pozostawiając część kandydatów na zewnątrz. Ponieważ w sobotę przez Warszawę przechodziły ulewne deszcze, to wiele osób po prostu mokło na zewnątrz.

Z kolei ci, którzy byli w środku, wręcz się dusili. Na prośby o otworzenie okien, czy drzwi, bo duszno, pani Grażyna odpowiedziała ze śmiechem:

„Jak Wam duszno, to idźcie na dwór, na deszcz. Ha, ha!”

pani Grażyna rządzi – fot. wsieci24.pl

Nie samym chlebem…

W holu budynku telewizji przebywało stale ok. 200 osób, bo sukcesywnie wpuszczano nowe osoby, w miarę tego, jak wychodzili uczestnicy już po przesłuchaniach. Było ciasno, nie było na czym usiąść (zaledwie kilka ławek). Nie było też żadnego baru czy bufetu dostępnego dla kandydatów, a każda osób musiała czekać ok. 3 godzin na to by wejść na przesłuchanie.

kolejka na dworze – fot. wsieci24.pl

Casting, casting!

Mniej więcej co 20 minut w holu pojawiała się pani z produkcji i wyczytywała kolejne 20 osób. Kandydaci wchodzili najpierw na pre – przesłuchania do trenera wokalnego. Trener za jednym razem przesłuchiwał aż 7 osób, każąc każdej zaśpiewać fragment piosenki a caplella. Tak więc każda z osób słuchana była zaledwie kilkadziesiąt sekund!

Dopiero z tej siódemki najlepsze osoby dostawały „numerek” czyli numer do castingu i udawały się na właściwe przesłuchania.

szczęśliwcy z „numerkami” czekają na przesłuchania – fot. wsieci24.pl

Żenada?

„Przejechałam pół Polski na ten casting i nawet nie dali mi zaśpiewać całej piosenki!” – mówi rozczarowana uczestniczka z zachodniopomorskiego.

I faktycznie, wydaje się, że organizatorzy castingu byli zaskoczeni frekwencją i nie poświęcili uczestnikom należnego im czasu. Bo tylko niewielu mogło się naprawdę zaprezentować. Co do pozostałych, to nie było mowy o przysłowiowych 5 minutach. Ba, niektórym organizatorzy nie poświęcili  nawet jednej minuty!

casting… fot. wsieci24.pl

Sława kosztuje

Jechać kilkaset kilometrów, przyjechać dzień wcześniej, nocować, czekać na deszczu, potem w duchocie po to tylko, by ktoś dał zaśpiewać kandydatowi do The Voice of Poland piosenkę przez kilkadziesiąt sekund? Czy TVP nawaliło z organizacją, czy to celowy zabieg, by ci, którzy dostaną się do programu czuli, że przeszli trudną drogę?

Tego nie wiemy, jednak jedno jest pewne: że spośród ok. 2000 osób, które wzięły udział w castingu, do przesłuchań w ciemno trafi zaledwie kilkadziesiąt.

Mimo to, chętnych na sławę nie brakuje i wiele osób po cichu przełknie poniżające traktowanie, bo ma nadzieję na sukces i sławę.

 

for. instagram.com/voiceofpoland/; wsieci24.pl

mąż

MĄŻ znanej AKTORKI znaleziony na TRAWNIKU! Zobacz, co TAM robił?! (VIDEO)

Mąż popularnej aktorki leży na trawniku. Co tam robił?

Mąż Mai Bohosiewicz  – aktorki znanej obecnie z serialu w „Za marzenia” (TVP) to biznesmen Tomasz Kwaśniewski. Kwaśniewski raczej nie udziela się w mediach, choć na Instagramie prowadzi profil o nazwie „stary_dzidziutkow”, a w opisie czytamy:

„Warszawski Kur Domowy
Samochody i boksy, zmieniłem na dzieci i crocsy”

 

Maja i Tomasz – fot. instagram.com/stary_dzidziutkow

Czytaj także: Julia Wieniawa pobiła Małgorzatę Kożuchowską!

 

Więc można sądzić, że Kwaśniewski ma spory dystans do siebie. Podobnie jego żona Maja, która właśnie opublikowała przezabawny filmik z udziałem męża, którego „znalazła” śpiącego na trawniku i nie tylko…

Otóż na nagraniu widzimy Tomasza śpiącego w różnych okolicznościach i na różnych obiektach: na trampolinie, na zjeżdżalni, w bramce do piłki nożnej, czy na tytułowym trawniku.

Bohosiewicz filmik nazwała „Tata off duty” (tata po służbie) i skomentowała:

„Cukier mu spadł.”

 

Cukier, nie cukier… Może pan Tomasz jest po prostu przemęczony? Tak czy owak gratulujemy poczucia humoru.

A co tata robi na trawniku, zobaczycie na profilu Mai Bohosiewicz (jest dostępny tylko dla użytkowników obserwujących aktorkę)  TUTAJ

 

fot. instagram.com/majabohosiewicz

europa

„Szansa na SUKCES” i „EUROPA dla się LUBIĆ” znów w TV! Wiemy, DLACZEGO te PROGRAMY wróciły na ANTENĘ TVP!

Szansa na Sukces i Europa dla się lubić wróciły na antenę TVP 2.

Szansa na Sukces emitowana była w latach 1993–2012, a Europa dla się lubić w latach 2003 – 2008. Obecnie oba programy wróciły na antenę Telewizji Polskiej.

Szansa na Sukces z podtytułem Opole 2019 ma teraz nowego prowadzącego. Wojciecha Mann’a zastąpił Artur Orzech, znany przede wszystkim z radiowej Trójki. Orzech próbuje naśladować Mann’a ale nie bardzo mu to wychodzi. I choć mogliśmy oglądać już kilka wydań Szansy na Sukces, to nadal całość programu wypada dosyć drętwo.

Zobacz też: Tak TVP robi sobie oglądalność. Dziennikarka wypina się przed kamerą!

 

Dziś (27 kwietnia) na antenie TVP 2 po długiej przerwie pojawił się program Europa dla się lubić. Program nadal prowadzi Monika …. która w międzyczasie zmieniła męża i nazwisko, więc zamiast Richardson mamy Zamachowską. Pomimo tej zmiany, widać, że Monika z wielką radością i sentymentem wróciła do prowadzenia „Europy” i bardzo dobrze jej to wychodzi.

 

fot. tvp

Jaki jest jednak powód powrotu tych programów do telewizyjnej ramówki?

Cóż… „odgrzewane kotlety” mogą rożnie smakować. „Szansa” trochę sczerstwiała, ale „Europa” nadal jest zjadliwa. Jednak powrót tych programów świadczy jedynie o tym, że TVP nie ma pomysłu na nowe formaty. Może więc wrócą także takie perełki jak program „Od przedszkola do Opola” i inne tego typu…?

 

dogadał, egzotyczne, sławomir może zagrać na Twoim weselu!

Sławomir dogadał się z Polsatem. Dzięki swojemu programowi zarobi krocie!

Sławomir to jedna z najbarwniejszych postaci polskiego show-biznesu. „Super Express” informuje, że dogadał się już z Polsatem i będzie miał własny program. Krążą plotki, że gwiazdor może zarobić na tym około 500 tysięcy złotych. Jeżeli okaże się to prawdą, to będzie zdecydowanie potwierdzało ostatnią znakomitą passę. Nie będzie to jednorazowa wypłata, a wynagrodzenie za sezon współpracy.

Sławomir zaczynał od piosenki „Megiera”, a prawdziwym hitem, który zdobył serca Polaków była „Miłość w Zakopanem”. Następnie pojawiało się jeszcze więcej piosenek, dzięki którym kariera gwiazdora rozwijała się w zastraszająco szybkim tempie. Doszło nawet do tego, że ostatnio musiał zagrać na dwóch imprezach sylwestrowych. Nie było to dla niego żadnym problemem, wręcz przeciwnie – kolejny raz zarobił dzięki temu fortunę. Później wraz ze swoją żoną prowadził program „Big Music Quiz” w TVP. Teraz Polsat stwierdził, że wykona kontratak i przejmie Sławomira. Sławomir będzie prowadził program rozrywkowy poświęcony youtuberom. Za chwilę ruszą castingi, a efekt finalny zobaczymy najprawdopodobniej jesienią – pisze „Super Express”. Artysta nie zastanawiał się nawet chwilę i szybko dogadał się z włodarzami stacji. Na pewno zmotywowała to wypłata za sezon na poziomie 500 tysięcy złotych!

 

ZOBACZ:[WIDEO] Polski komik znakomicie sparodiował Karola Strasburgera. Głos, zachowanie i całokształt to mistrzostwo świata!

 

Lubicie twórczość Sławomira? Jego piosenki są skoczne i zdecydowanie poprawiają humor. Teraz czas na kolejny krok! Będziecie oglądać?!

źródło: se.pl fot. youtube.com

sprawie

[WIDEO] „Ja wchodzę, a ona skacze po nim” – czyli babcia w „Sprawie dla reportera” opowiada o tirówce!

Na zakończenie dnia dobrze Wam zrobi filmik w którym wywiadu w „Sprawie dla reportera” udziela starsza babcia. Opowiada o swojej synowej – tirówce oraz o przypadku, kiedy zastała swojego syna z nią w łóżku. „Ja wchodzę, a ona skacze po nim – hop, hop!”. Komentuje, że takiego czegoś to jeszcze nie widziała. Na prawdę można się nieźle uśmiać – szczególnie ze stylu w jakim to opowiada – jest po prostu bezbłędny!

Starsza babcia opowiada w „Sprawie dla reportera”, jak zastała tirówkę ze swoim synem w łóżku. Ta pani jest bezbłędna, aż ciężko przestać się śmiać. Zobaczcie z resztą sami!

ZOBACZ:[WIDEO] Koleś został ciężko znokautowany. Na pełnej nieświadomce wystartował do sędziego!

źródło fot. i wideo: youtube.com

szaranowicza

Dramat Włodzimierza Szaranowicza, to koniec jego telewizyjnej kariery! „Zacząłem nagle…”

Włodzimierz Szaranowicz, obok Dariusza Szpakowskiego to dwie niekwestionowane legendy polskiej komentatorki. Tyleż kochani, co przez wielu kibiców znienawidzeni. Wszystko wskazuje na to, że dla 70-letniego Szaranowicza właśnie nadszedł kres telewizyjnej kariery.

O problemach Szaranowicza możemy poczytać w wywiadzie, którego udzielił dla portalu tvpsport.pl. Przyznał w nim – choć nie do końca otwarcie – że jego czas w telewizji właśnie się kończy:

 

Wstaję i przełamuję się, a jak coś boli, to staram się ćwiczyć, żeby zlokalizować to miejsce i po prostu wygonić diabła. Nagle zacząłem wolniej kojarzyć, nie znosiłem stresu, uciekałem przed nim. To się nie łączyło z życiem dziennikarskim, które mnie regenerowało, tylko z tym życiem dyrektorskim. Nie mogę powiedzieć, że to były złe lata dla mnie, ale inne, wymagające innych predyspozycji

 

– powiedział w wywiadzie. Przyznał też, że kariera dziennikarska jest jak uzależnienie i trudno z telewizją zerwać ot tak:

 

CZYTAJ DALEJ NA KOLEJNEJ STRONIE

wrestlingu, bramkarz, "Sanatorium Miłości", czy wiemy, że umieramy? partnerka

Nie żyje jeden z uczestników „Sanatorium Miłości”. Fani i rodzina w żałobie

Informacja pojawiła się na oficjalnym profilu produkcji na portalu Facebook. W wieku 67 lat w wyniku nagłej choroby zmarł Cezary Mocek – jeden z najpopularniejszych uczestników „Sanatorium Miłości”.

Z niewypowiedzianym żalem chcielibyśmy poinformować o odejściu od nas, w wyniku nagłej choroby, Cezarego Mocka, jednego z dwunastu uczestników programu „Sanatorium Miłości”. Cezary na każdym kroku udowadniał, jak był wyjątkowym i niepowtarzalnym człowiekiem. Szczerym, bezpośrednim, niezwykle ujmującym. To ktoś, kogo trudno było nie obdarzyć sympatią od pierwszej chwili, pierwszego spotkania. Cezary potrafił oczarować nie tylko swoich partnerów z programu, ale też jego ekipę oraz wszystkich tych, którzy mieli przyjemność i zaszczyt się z nim spotkać. Dzisiaj ból i smutek towarzyszy nam wszystkim. Odszedł ktoś, kto na długo pozostanie w naszej pamięci i naszych sercach. Dobranoc Cezary…

 

 

Cezary Mocek zdecydował się na udział w programie „Sanatorium Miłości” po namowach córki. W 2008 roku stracił żonę, która zginęła potrącona przez samochód. Nie mógł poradzić sobie z tą stratą. Jedynym ratunkiem były lekcje tańca – ale wciąż doskwierał mu brak stałej partnerki.

 

ZOBACZ: [VIDEO] Katastrofa w Rosji: miasta tego regionu zasypał czarny śnieg! Obrazy jak z horroru!

 

Wreszcie zdecydował się na udział w kastingu. Był jednym z najpopularniejszych i najbardziej lubianych uczestników programu. Na planie znalazł wspólny język z Teresą, z którą bardzo lubił tańczyć.