Manowska The Voice Senior

To DLATEGO Marta Manowska prowadzi „The Voice Senior”!

Nowy program na antenie TVP2 „The Voice Senior” ma być prawdziwym hitem, jakiego wcześniej Polska jeszcze nie znała! Wielu pyta dlaczego to właśnie Marta Manowska ma prowadzić ten program. Odpowiedzi udzielił sam prezes Telewizji Polskiej Jacek Kurski.

 

Przypomnijmy, że Marta Manowska w swojej karierze prowadzącej ma dwa udane programy. Chodzi tu o „Rolnik szuka żony” oraz ostatni – „Sanatorium miłość”. Te dwa formaty pozwoliły młodej prezenterce zdobyć popularność wśród polskich widzów i uznanie na arenie medialnej.

 

W rozmowie z dziennikiem „Super Express” prezes Telewizji Polskiej Jacek Kurski wyraził się bardzo pochlebnie o Manowskiej. Zapytany o to, dlaczego to właśnie ona ma prowadzić muzyczne show odpowiedział bez ogródek:

 

Z prowadzącymi jest tak, ze każdy ma swoje pięć minut i trzeba, aby je dobrze wykorzystał. Po sukcesie „Sanatorium Miłości” no któż inny miałby prowadzić „The Voice Senior”. Trzeba ludzi nagradzać. Źle bym się czuł, gdyby pani Marcie Manowskiej tego nie zaproponowano. Myślę, że dobrze, że tak się stało. Nie widzę niczego złego, że jedna osoba prowadzi dwa formaty. Tym bardziej, że jest to ten sam widz.

 

ZOBACZ TEŻ: Donald Tusk ŻARTUJE z TRUMPA! To może skończyć się katastrofą!

 

I przypominamy, premierowy odcinek „The Voice Senior” już dziś o godzinie 20:05 antenie TVP 2. Będziemy mogli się przekonać, jak Marcie Monowskiej wyszło prowadzenie tego zapowiadanego wielkiego zimowego hitu. Trzymamy mocno kciuki!

 

Źródło: „Super Express”

maciej kot

Maciej KOT zaskoczył dziennikarkę TVP! Zamiast odpowiedzieć na pytanie, zrobił TO

Polscy skoczkowie narciarscy potrafią się śmiać i bawić. Wiemy to doskonale, że stanowią zgrany zespół i są naprawdę fajnymi chłopakami. Ale Maciej Kot w czasie ostatnich zawodów Kuusamo totalnie zaskoczył dziennikarkę TVP! 

Wywiad z Maćkiem Kotem przeprowadzała Aleksandra Rajewska, dziennikarka TVP Sport. Zapytała skoczka o jego wrażenia z konkursu i jego własnej dyspozycji, ale zamiast tego Maciej Kot postanowił zrobić jej przemiłą niespodziankę!

 

ZOBACZ TEŻ: Była Najlepszą Nauczycielką Roku. Po lekcjach zapewniała uczniom bezwstydne „rozrywki”…

 

Cóż no, przede wszystkim chciałbym Olu życzyć ci wszystkiego najlepszego z okazji twoich urodzin…. Osiemnastych jak mniemam. W końcu będziesz mogła legalnie napić się alkohol i postarać się o prawo jazdy. Dużo zdrowia przede wszystkim, szczęścia, niezapomnianych chwil. Sukcesów w życiu prywatnym i zawodowym. I oby każdy rozmówca był tak dobry jak ja!

– odpowiedział jej skoczek!

 

Maciej Kot składa życzenia reporterce!

Dziennikarka próbuje porozmawiać o sporcie, a Maciej Kot sabotuje pytanie… I jak tu pracować❓🙃 #skokitvp #skijumpingfamily

Gepostet von TVP Sport am Samstag, 30. November 2019

 

Aleksandra Rajewska nie potrafiła ukryć radości, choć chyba nieco się zawstydziła! Grzecznie podziękowała, po czym profesjonalizm wziął górę i szybko wróciła do właściwego tematu rozmowy. 

 

ZOBACZ TEŻ: Dokonali odkrycia w środku dżungli. To zelektryzowało cały naukowy świat!

 

Aleksandra Rajewska to dziennikarka pracująca w TVP Sport. Jak widać przez polskich sportowców jest bardzo lubiana. Rok temu zasłynęła wywiadami z polskimi siatkarzami, podczas których wspomagała się stając na specjalnym podwyższeniu. Innymi słowy – potrafi sobie poradzić w każdych warunkach!

Jacek Kurski, eurowizja

Kurski TO POWIEDZIAŁ po zwycięstwie VIKI GABOR na Eurowizji Junior!

Jacek Kurski nie przestaje nikogo zadziwiać. Prezes Telewizji Polskiej na Eurowizji Junior wprost brylował w mediach. Dało się odczuć, że to nie Viki Gabor, ale prezes TVP jest zwycięzcą.

 

Chwilę po ogłoszeniu zwycięstwa Viki Gabor na Eurowizji Junior, oczy całego świata były skupione nie na dziewczynce, ale na prezesie TVP. Jacek Kurski był przedstawiony jako ojciec sukcesu młodej Polki. Spijał tę śmietankę dosyć długo. Nic dziwnego, skoro gratulacje płynęły pod jego adresem częściej niż do faktycznej laureatki konkursu muzycznego.

 

Prezes TVP wraz z Witorią Gabor był wczorajszym gościem w programie „Gość Wiadomości”. Prowadząca program starała się ze wszystkich sił zwrócić uwagę na „ojca chrzestnego” sukcesu młodej Polki. Dziennikarka Edyta Lewandowska już na początku rozmowy zwróciła się do Jacka Kurskiego. Powiedziała: „Twój wielki sukces to jest również Telewizji Polskiej. Jeśli pozwolisz, to pogratuluję swojemu szefowi, prezesowi Telewizji Polskiej. Trzy lata temu na Eurowizji nas nie było, a później Polska wygrała drugi raz z rzędu. Jak to się robi?” – pytała Lewandowska swojego szefa.

 

Wtem szef polskiej telewizji był łaskaw rozpocząć monolog swoich zasług. „Historia dzieje się na naszych oczach, dlatego że nie mamy kompleksów. Kiedy zostawałem prezesem telewizji, obiecałem odbudowę siły i prestiżu TVP. To podwójne, rok po roku, zwycięstwo w Eurowizji jest esencją i kulminacją tej odbudowanej pozycji. Trzy lata temu nie było Polski w ogóle w Eurowizji Junior. Poprzednicy byli dumni, że wycofali nas z tego. Moją pierwszą dobrą decyzją był powrót do tego”.

 

ZOBACZ TEŻ: Kaczyński JASNOWIDZEM? Prezes przewiduje przyszłość!

 

Na koniec, o zgrozo, Lewandowska skierowała dość dziwne pytanie do laureatki Eurowizji Junior. „Czy czujesz, że poniekąd Telewizja Polska wskazała ci drogę przez Twoje poprzednie sukcesy?”. No tak, wszystko jest zasługą prezesa. To, że słońce świeci i że się zmieniają pory roku. Stare, dobre przysłowie słusznie mówi: „Sukces ma wielu ojców, porażka jest zawsze sierotą”.

 

Źródło: TVP 1, „Gość Wiadomości”

eurowizja junior

Eurowizja Junior: reporter TVP powinien spalić się ze wstydu! Powiedział TO przed kamerą

Eurowizja Junior to niewątpliwy sukces organizacyjny, PR-owy i wizerunkowy dla TVP i Polski. Ale tak wielka impreza nie mogłaby się odbyć bez większych czy mniejszych wpadek. Tym razem jednak nie była to wina organizatorów, a dziennikarza TVP, który w dosadny sposób skomentował to, co działo się po ogłoszeniu wyników. 

Eurowizja Junior odbywała się w Gliwicach, więc śląski oddział TVP miał swoją ekipę na miejscu. Reporter TVP3 Katowice miał prowadzić relację z imprezy na żywo w swojej stacji. Prawdopodobnie nagranie powstało zaraz po ogłoszeniu wyników, kiedy zapanowało niesamowite zamieszanie.

 

ZOBACZ TEŻ: Wielka WPADKA Roksany Węgiel! Nie widziała, że ma włączony mikrofon

 

W tle widzimy biegające ekipy telewizyjne, kamery i dziennikarzy, którzy prawdopodobnie chcą zająć najlepsze miejsce do relacjonowania konkursu. I w tym momencie TVP3 Katowice zaczęło pokazywać swojego reportera, który ewidentnie spóźnił się z reakcją…

 

– K***a, nie da rady! – jęknął zrezygnowany do kamery. Po chwili chyba dostał ważny komunikat o tym, że zaraz wejdzie na antenę: – Ile masz?! – zapytał z paniką w oczach.

 

 

Po kilku sekundach jak gdyby nigdy nic zaczął relacjonować przebieg imprezy! To się nazywa wybrnąć z kamienną twarzą.

 

Viki Gabor zajęła 1. miejsce i po raz drugi z rzędu zapewniła Polsce zwycięstwo w Eurowizji Junior. Być może dzięki temu ta wielka impreza znowu odbędzie się w naszym kraju?

Marszałek Senatu

WYCIEKŁY nieznane informacje o nowym marszałku senatu?! Chodzi o…

Marszałek Senatu profesor Tomasz Grodzki jest teraz „na celowniku” Telewizji Polskiej. Stacja Jacka Kurskiego co rusz publikuje niewygodne fakty z życia marszałka Grodzkiego.  A paski w stylu „wyciekły nieznane informacje o nowym marszałku senatu” to przejaw tworzenia negatywnego wizerunku.

 

Wszystkie informacje z TVP w stylu: „wyciekły nieznane informacje o nowym marszałku” to budowanie negatywnego wizerunku Grodzkiego. Stacja Kurskiego dwoi się i troi, by swoim odbiorcom zohydzić obraz Marszałka Senatu RP. Potwierdza to najnowsze badanie analizy mediów publicznych przez firmę Press-Service Monitoring Mediów.

 

 

Przyjrzyjmy się dokładnym wynikom tego badania. Co się okazuje? W TVP pojawiło się ponad 30 materiałów negatywnych o Tomaszu Grodzkim. Kilka było neutralnych, ale żaden materiał nie był materiałem pozytywnym. Cały czas wraca informacja o tym, ile ma odłożonych pieniędzy na koncie, jakim to nowoczesnym samochodem się porusza, i jak wykonywał funkcję dyrektora w szpitalu w Szczecinie.

 

Zdaniem Adama Łaszyna, eksperta ds. wizurenku ta „zajadłość TVP wobec marszałka Grodzkiego może być szczególnie intensywna, bo ten posiada prawne narzędzie występowania w TVP bez jakiejkolwiek cenzury. Jeśli więc głos jednego z liderów opozycji może wybrzmieć do odbiorcy korzystającego niemal wyłącznie z TVP jako źródła informacji, jest to głos szczególnie niebezpieczny. Dlatego trzeba go neutralizować poprzez negatywny przekaz”

 

 

ZOBACZ TEŻ: Premier Mateusz Morawiecki to NAJBOGATSZY szef rządu W HISTORII. Ujawniamy jego majątek!

 

Zatem wydaje się, że ekipa Jacka Kurskiego będzie ciężko pracowała, by jedynie nieprzychylne wiadomości nt. prof. Tomasza Grodzkiego wybrzmiewały na antenie Telewizji Polskiej. Swoją drogą: mówi się ile to Grodzki nie nazbierał na swoim koncie, a TVP milczy o odłożonych ponad 5 milionach złotych na koncie premiera Morawieckiego.

 

Źródło: Onet oraz Press

wyrok

Pozew przeciw TVP! Poszło o PSA!

To jest naprawdę zdumiewający pozew! Nadawca publiczny miał kłamać o psie? Za to znany polityk pozwał stację Jacka Kurskiego!

 

Były marszałek Senatu Bogdan Borusewicz podał do sądu Telewizję Polską za to, że podała, iż pełniąc jeszcze funkcję latał służbowym samolotem do domu, by wyprowadzić psa. „Jacek Kurski wysłał pod mój dom ekipę, która miała to udokumentować” – mówił polityk, obecny senator.  Pozew był wynikiem działań medialnych TVP, wedle których latał on na trasie Warszawa – Gdańsk po to, by wyprowadzać swojego psa na spacer.

 

Jak informuje Onet.pl: „Pod koniec sierpnia opublikowano wykaz lotów Bogdana Borusewicza z lat 2005-2015. Z dokumentu wynika, że Borusewicz odbył w tym czasie 89 podróży zagranicznych i 12 krajowych. TVP podało informację za „Super Expressem”, który w marcu 2013 r. napisał, że Borusewicz, który pełnił jeszcze funkcję marszałka Senatu, latał służbowym samolotem do domu, by wyprowadzić psa. Teraz do sprawy chciało wrócić TVP”

Reakcja na pozew była błyskawiczna! Ekipa wysłana przez ludzi Kurskiego: dziennikarka i operator filmowy stali pod domem Borusewicza i czekali na to, że marszałek wyjdzie z psem na spacer! Po czterech godzinach koczowania pod domem polityka KO zaczepiła ich sąsiadka Marszałka. Pracownica Kurskiego przestawiła się jako lekarz weterynarii. „Jakie było jej zdziwienie, jak się okazało, że mój pies od dawna nie żyje” – pisze Borusewicz na swoim profilu na Facebooku.

 

 

Zdziwienie też da się zaobserwować po drugiej stronie. To znaczy po stronie nadawcy publicznego, zwanego Telewizją Polską. Jeden z ich przedstawicieli, Jarek Olechowski napisał na swoim profilu na Twitterze: „Marszałek Borusewicz przez 6 lat nie pozwał se.pl za informację, że na koszt podatników latał z Warszawy do Gdańska żeby wyprowadzić psa. Teraz straszy pozwem dziennikarzy TVP za przypomnienie sprawy”.

 

 

ZOBACZ TEŻ: Nie żyje syn byłego prezydenta! Został zamordowany w Niemczech

 

 

No, panie Olechowski! Należy pamiętać, że jest różnica między Super Expressem a Telewizją Polską. „SE” nie dostaje pieniędzy z podatków, a TVP owszem. Więc wypada niekiedy uderzyć się w piersi i wyznać: Mea culpa.

 

 

Jakimowicz

Pochwalił Macierewicza i dostał program w TVP.

Choć to może wydawać się nieco komiczne, to jednak taka jest prawda. Aktor Jarosław Jakimowicz znany z prawicowych poglądów po laudacji Macierewicza będzie prowadził program w państwowej telewizji.

 

Czy to zasługa samego marszałka seniora Antoniego Macierewicza, czy nagroda od Jacka Kurskiego? Tego nie wiadomo. Jednak to wiemy: Jarosław Jakimowicz będzie prowadził „Pytanie na śniadanie extra”.

 

Przypomnijmy całą sytuację. Marszałek Senior był jednym z gości w programie Michała Rachonia „#Jedziemy” (TVP). Kiedy po rozmowie, polityk opuścił studio podeszli do niego inni, zaproszeni przez Rachonia goście, wśród nich był Jakimowicz. Aktor powiedział do Macierewicza: „Ja mam 50 lat. Dziękuję za te 50 lat walki o niepodległość. Dziękuję za ten kraj, w którym żyję, w imieniu moich dzieci – Polaków (…) Naprawdę jestem dumny i zaszczycony”.

 

Aktor wyjaśnił dlaczego to zrobił na antenie: „Zrobiłem to spontanicznie. Z czystego odruchu dla człowieka, który walczył o wolność (…) Nie jestem koniunkturalistą. Przecież pan Antoni jest teraz w niełasce. Zrobiłbym to jeszcze raz, jeszcze ładniejszymi słowami. Jak mu to mówiłem, Macierewicz miał łzy w oczach”. Jakimowicz przyznał, że po tej sytuacji w telewizji, wiele osób się od niego odwróciło, a on sam stał się obiektem pośmiewiska i obelg. „Obrażają mnie, moją matkę”- powiedział.

 

ZOBACZ: Jachira ekspertem ds. Biblii?

 

Aktor znany z filmu „Młode wilki”, pomimo obiecującej kariery filmowej porzucił aktorstwo. Prawda, widujemy go w telewizji, ale jedynie jako komentatora życia publicznego. Swoją błyskotliwą karierę do „Pytania na śniadanie” nie zawdzięcza, jak sam przyznaje, występowi u Rachonia i samej osobie Marszałka. Powiedział: „Ludzie pewnie myślą: w czwartek uścisnął Macierewiczowi dłoń, a w poniedziałek ma swój program. No nie! Jeśli ktoś myśli, że to się odbywa tak, że ja dziękuję Macierewiczowi i dostaję program, to daj mu Boże zdrowie. Ja nie jestem koniunkturalistą. Czy teraz wszystko, co się wydarzy w moim życiu będzie konsekwencją tego występu u Rachonia? To się tak nie przekłada”. A my czekamy na jego pierwsze prowadzenie „PnŚ”.

 

Źródło: TVP Info oraz Wirtualne Media

ranczo

Ranczo wraca na ekrany! Nowe odcinki już…

Ranczo jako uwielbiany serial, który odzwierciedlał parodię polskiej wsi wraca na ekrany! Dowiedz się, kiedy będą emitowane nowe odcinki!

Produkcja została zakończona w 2016 roku, co spotkało się z dużym smutkiem wśród wiernych fanów serialu. Teraz mamy jednak wspaniałe wieści dla wszystkich, którzy zatęsknili za kultowymi scenami z miejscowości Wilkowyje.

 

To właśnie parodię życia społecznego i politycznego z wsi Wilkowyje widzowie będą mogli śledzić na nowo od 2020 roku. Ilona Ostrowska, która wcielała się w rolę popularnej Lucy, zdradziła co nieco na temat premiery nowych odcinków.

 

Aktorka, zapytana przez media o powrót „Rancza”, odpowiedziała, że produkcja jak na razie jest przesuwana w czasie z różnych względów. Wiele jednak wskazuje na to, że aktorzy przyjdą do pracy na plan już na wiosnę. Sama artystka dostała już prośbę o to, aby być na wyłączność TVP w trakcie wiosny.

 

ZOBACZ TEŻ:TAKĄ trasę pokazał jej GPS! Kobieta wjechała do…

 

„Ja też jestem trochę zagubiona. Cały czas zdjęcia są przesuwane z różnych powodów, które znamy, ale nie chcemy o nich mówić, natomiast mam wrażenie, że już witamy się z gąską. Już na przyszły rok, na wiosnę, proszono mnie o zatrzymanie swoich terminów, więc może się to wydarzy”– zdradziła Ilona Ostrowska.

 

 

Produkcja ma być kręcona wiosną i w czasie wakacji, aby móc wtedy oficjalnie ogłosić definitywny powrót serialu.

 

 

Źródło:pikio

Źródło zdjęcia:Instagram

uczestniczka

[WIDEO] Takiej wpadki po Tadeuszu Sznuku nikt się nie spodziewał. Przez niego uczestniczka musiała…

Uczestniczka programu „Jeden z Dziesięciu” musiała przedwcześnie pożegnać się z programem, gdyż źle odpowiedziała na pytanie. Okazało się jednak, że to nie ona popełniła błąd, a prowadzący – legenda polskiej telewizji – Tadeusz Sznuk. Kazał on uszeregować wagi w boksie od najlżejszej do najcięższej. Kobieta odpowiedziała poprawnie i powinna grać dalej. Tak się jednak nie stało… Dlaczego?

Tadeusz Sznuk powiedział, że pytał o kolejność od najcięższej do najlżejszej. Jednak jak przewinie się filmik o chwilę wstecz, to słychać wyraźnie, że pyta w odwrotnej kolejności. Zatem uczestniczka powinna zostać w programie, a tak odpadła…

ZOBACZ:Mężczyźni zachwycają SIĘ JEJ BRZUCHEM! Ich zdaniem właśnie tak wygląda ideał kobiety

źródło fot. i wideo: youtube.com