obronili go przed deportacją

Pasażerowie samolotu obronili Somalijczyka przed deportacją. Nie mieli pojęcia jakiej bestii bronią

Do kuriozalnej sytuacji doszło w jednym z samolotów, który miał wylecieć z Wielkiej Brytanii. Pasażerowie stanęli w obronie Somalijczyka, który tym lotem miał zostać wydalony z Wysp. Po kilku godzinach okazało się, że obronili przed deportacją zwykłego zwyrodnialca i bydlaka.

Urzędnicy, którzy usiłowali wykonać deportację nadziali się na wielki sprzeciw pasażerów samolotu. Ahmed, czyli obiekt deportacji krzyczał, że władze chcą go rozdzielić z rodziną. Ze względu na napiętą atmosferę urzędnicy przerwali procedury. Pasażerowie bili brawo, a Ahmed wylewnie dziękował za wsparcie i obronę przed deportacją.

 

Po kilku godzinach, gdy wiadomość o „bohaterskiej” postawie pasażerów rozniosła się, wyszło na jaw, że Yaqub Ahmed ostatnie 4 lata spędził nie z rodziną, a w więzieniu! Został skazany na 9 lat więzienia za udział w zbiorowym gwałcie na 16-latce! Gdy odbył część kary brytyjskie MSW zażądało deportacji zwyrodnialca.

 

 

ZOBACZ: UCHODŹCA chciał zaplanować gwałt doskonały. Aby wtopić się w tłum wybrał NAJGŁUPSZY STRÓJ jaki mógł!

 

 

Władze nie zrezygnowały ze swojego pomysłu, ale ponowne przygotowanie dokumentów i lotu zajmie kilka miesięcy. Jak widać niektórym Brytyjczykom polityczna poprawność rzuciła się aż za mocno na mózgi. Miejmy jednak nadzieję, że nie zostaną otrzeźwieni przez jakąś zbrodnię, którą niedeportowany Ahmed lub jakikolwiek inny Muhammad może dokonać.

dziecko zgwałcone na wycieczce

HORROR na szkolnej wycieczce: 10 latek zgwałcony przez kolegów!

Ta bulwersująca sprawa wydarzyła się jeszcze w ubiegłym roku szkolnym, ale media dowiedziały się o niej dopiero teraz. Uczeń jednej z niemieckich podstawówek został zgwałcony przez swojego kolegę z klasy. Wszystko stało się na szkolnej wycieczce. Nauczyciele niczego nie zauważyli.

Uczniowie z berlińskiej podstawówki z dzielnicy Hellersdorf z okazji zakończenia roku szkolnego wybrali się na do Uckermark. Do dramatu jednego z chłopców doszło na wycieczce do zamku Kroechlendorff.

 

Ofiara miała zostać złapana przez dwóch kolegów, zaś trzeci dopuścił się na nim obrzydliwej czynności. Już wcześniej mieli mu grozić, że zostanie zgwałcony jeśli nie będzie posłuszny. Nauczyciele nie zauważyli w czasie wycieczki niczego niepokojącego.

 

Po kilku dniach chłopiec opowiedział o traumatycznym przeżyciu swojemu przyjacielowi. Ten zgłosił sprawę nauczycielom i rodzicom. Według raportu psychologicznego przygotowanego z tego powodu, żaden z chłopców biorących udział w zajściu nie może już wrócić do normalnej szkoły. Rodzice ofiary już poprosili o przeniesienie dziecka do innej placówki.

 

Według części informacji, chłopcy-gwałciciele nie są rodowitymi Niemcami, tylko przybyszami z Afganistanu i Iraku. Jednak ten wątek ze względu na polityczną poprawność jest w mediach niemieckich zupełnie pomijany.

 

Instytucje zajmujące się młodzieżą i kwestiami prawnymi podkreślają, że tamtejsze prawo nie przewiduje takich sytuacji stąd istnieje trudność z określeniem kary dla małoletnich sprawców.

 

My zaś obawiamy się, że takich sytuacji może być coraz więcej.

absurd, uchodźcy. imigranci

Imigranci zmieniają trasy. Teraz tędy będą szturmować Europę!

To, że temat nielegalnej imigracji zszedł nieco z pierwszych stron gazet nie oznacza, że Stary Kontynent nie bryka się z napływem niechcianych przybyszów. Imigranci postanowili znaleźć sobie nowe wrota do Europy.

Do tej pory imigranci wybierali przede wszystkim Włochy jako państwo, do którego zamierzali się przedostawać. Wcześniej była to Grecja, oraz kraje bałkańskie. Obecnie Międzynarodowa Organizacja Migracji stwierdza, że najwięcej przybyszów wybiera trasę przez Hiszpanię!

 

Do lipca bieżącego roku dostało się do niej około 18 tysięcy osób. Do tego kolejne 3 tysiące wdarły się na teren hiszpańskich enklaw w Afryce Północnej – Ceuta i Melilla.

 

Liczby te są trzykrotnie większe niż w tym samym okresie rok temu. Przekraczają także ilość migrantów dopływających do Włoch i Grecji.

 

We Włoszech mamy do czynienia z ogromny, 80% spadkiem w ilości przybywających uchodźców w porównaniu z analogicznym okresem w 2017 roku. Do lipca przybyło bowiem 17 800 migrantów. Zapewne duża w tym zasługa zaostrzenia polityki migracyjnej przez nowy włoski rząd.

 

Ogółem przez pierwsze półrocze 2018 roku do Europy przybyło 51 tysięcy nielegalnych migrantów. W I półroczu 2017 roku było to 110 tys. osób, a w 2016 roku 241 tysięcy. Oby tendencja zniżkowa utrzymywała się.

 

Być może przybysze z Bliskiego Wschodu i Afryki zauważyli, że Europa nie ma im wcale tak wiele do zaoferowania?

pogranicznikom, imigranci, straż graniczna, pogranicznicy, ukraina, ukraińcy,

Imigranci przejechali PÓŁ ŚWIATA, wpadli na polskiej granicy. Nie uwierzysz gdzie się schowali!

Ci dwaj imigranci byli bardzo zmotywowani aby dostać się do europejskiego raju. Odbyli bardzo długą drogę, ale u wrót swej ziemi obiecanej natrafili na polskich pograniczników. Nie zwiódł ich nawet ciekawy kamuflaż dwójki Afgańczyków.

 

Dwóch Globtrotterów ruszyło z Afganistanu przez Iran i dotarło do Turcji. Tam zatrzymali się na jakiś czas, aby odpracować przemytnikom dalszą podróż do Europy. Gdy zebrali potrzebną kwotę, ruszyli na łodziach pontonowych do Grecji. Stamtąd dotarli pieszo przez Macedonię do Serbii.

 

Tu zaczął się drugi etap podróży. Afgańczycy znaleźli serbską ciężarówkę, do której udało im się wejść i ukryć pomiędzy przewożonymi tam arbuzami. Pojazd jechał z Albanii i przez Serbię, Węgry i Słowację dotarł do Polski.

 

Polscy celnicy na przejściu granicznym Chyżne postanowili zatrzymać ciężarówkę do kontroli. W jej trakcie zauważyli, że linka zabezpieczająca naczepę była zerwana i ponownie przewiązana. Postanowili sprawdzić jej wnętrze.

 

W środku natknęli się na dwóch Afgańczyków, którzy zostali zatrzymani. Jak przyznał jeden z nich ich podróż trwała łącznie około roku, a za przejazd z Afganistanu do Serbii zapłacić musiał 6 tysięcy euro przemytnikom. Za przejazd w ciężarówce do Polski kolejny tysiąc.

 

Obaj mężczyźni chcieli dostać się do Francji, ale polscy pogranicznicy cofnęli ich na Słowację. Zaś ładunek arbuzów – na wszelki wypadek – zutylizowano.

 

o2.pl/ foto screenshot 

folią aluminiową

Celnicy PĘKALI ZE ŚMIECHU gdy znaleźli imigrantów owiniętych FOLIĄ aluminiową. ZOBACZ po co to zrobili! [FOTO]

Pomysłowość tych, którzy za wszelką cenę chcą dostać się do Europy nie zna granic. Ci imigranci postanowili przechytrzyć pograniczników i celników owijając się folią aluminiową. Po co? Przeczytajcie, jaki szalony pomysł mieli!

 

 

Przedziwnego zatrzymania dokonali pogranicznicy i celnicy z portu Pendik w Turcji. Gdy otworzyli jedną z ciężarówek ich oczom ukazały się postaci owinięte od stóp do głów folią aluminiową.

 

Szybko okazało się, że ci niecodzienni „goście” to imigranci z Iraku, którzy wykoncypowali bardzo ciekawy pomysł. Otóż uznali, że folia aluminiowa uniemożliwi ich wykrycie na specjalnych skanerach, które prześwietlają ciężarówki i ich ładunek. Mylili się.

 

 

Turcja boryka się z dość dużą falą nielegalnych imigrantów, którzy przez jej granice usiłują dostać się do wymarzonej Europy. Są to przede wszystkim mężczyźni z Algierii, Maroka, Iraku, Afganistanu, Pakistanu, Palestyny, Sri Lanki i Wietnamu.

 

fakt.pl/ twitter.com

zgwałcili, kobieta o tym opowiedziała

Imigranci porwali ją i BRUTALNIE ZGWAŁCILI. „To były bestie” – kobieta opowiedziała o swoim koszmarze

Czytając takie relacje, cisną się na usta najgorsze słowa. Ale może właśnie takie świadectwa są potrzebne by przełamać zabójczą poprawność polityczną jaka ochrania dzisiejszą politykę imigracyjną UE. Kobieta porwana przez bandę imigrantów opowiedziała o tym, co ją spotkało.

 

Dramat zaczął się w Rzymie na jednej ze stacji metra. 44-letnia Włoszka została z niej porwana przez czterech uchodźców z Bangladeszu, którzy wywieźli ją za miasto. Kobieta nie miała żadnych szans.

 

Złapali mnie za nogi, ściągnęli spodnie, bili i miażdżyli twarz. Chciałam się bronić, ale było ich czterech. Ten potwór gryzł mnie w wargi, twarz, ręce, plecy, nogi, zachowywał się jak głodny lew. Śmierdział piwem. Zwymiotowałam, ale nie dbał o to. Klął i mówił „zwymiotuj jeszcze raz, to cię zabiję

 

– relacjonuje włoskim mediom kobieta.

 

Mężczyźni nagrywali gwałt na telefonie komórkowym. Żeby jeszcze bardziej zastraszyć ofiarę pokazywali jej filmy z innymi kobietami, które wpadły w ich ręce. Grozili, że opublikują nagranie z gwałtu, albo po prostu ją zabiją, jeśli komuś powie o tym, co się wydarzyło.

 

Jak na razie gwałcicieli poszukuje policja, która podejrzewa ich o to, że dopuścili się znacznie większej ilości napaści na kobiety. Zeznania ostatniej ofiary zdają się to potwierdzać.

 

Czy złapanie czwórki gwałcicieli zmieni coś w postrzeganiu problemu jaki wywołał masowy napływ nielegalnych imigrantów? Obawiamy się, że na to jest już i tak za późno.

 

o2.pl/foto: zdjęcie ilustracyjne 

Zaskakująca INICJATYWA?! W WARSZAWIE powstanie BEZGOTÓWKOWY sklep dla UCHODŹCÓW!

Trzeba przyznać, że Polska nie zastosowała się do „poprawności politycznej” w zakresie przyjmowania uchodźców. Pojawiają się jednak inicjatywy wspierające uciekinierów.

 

Takim projektem jest pomysł Fundacji Ocalenie i Inicjatywy Dom Otwarty.

Jak czytamy na stronie ocalenie.org.pl:

 

„Osoby, którym pomagamy, często przyjeżdżają do Polski jedynie z niewielką ilością ubrań. Potrzebują wszystkiego: odzieży, kołder, wózków dziecięcych, mebli i mnóstwa innych rzeczy.

(…) Nasze dotychczasowe możliwości lokalowe niestety nie pozwalały nam na przyjmowanie wszystkich rzeczy, które mogłyby trafić do rodzin, którym pomagamy, bo po prostu nie dysponowaliśmy do tej pory magazynem, w którym mogłyby one być składowane w oczekiwaniu na swoje nowe domy.”

 

Pomysłodawcy akcji wynajęli piwnicę o powierzchni 62 m2, gdzie znajdzie się „sklep” o nazwie MAGAZIN (po rosyjsku sklep):

 

„W Magazinie będziemy mogli przyjmować rzeczy od darczyńców i darczyńczyń oraz w sposób efektywny i sprawiedliwy rozdawać je osobom, które potrzebują pomocy. (…)

Stworzymy bezgotówkowy system „sklepiku”, który będzie otwarty dla naszych klientów i klientek kilka razy w tygodniu.”

 

Obecnie Fundacja Ocalenie i Inicjatywa Dom Otwarty prosi o wsparcie w zakresie remontu, bo lokal wygląda tak:

fot. ocalenie.org.pl

 

źródło: ocalenie.org.pl, facebook.com/pg/FundacjaOcalenie

pogranicznikom, imigranci, straż graniczna, pogranicznicy, ukraina, ukraińcy,

Ukraińcy rozłożyli na łopatki polskich pograniczników! Zapytani o środki do życia w Polsce pokazali…

To chyba jakaś zorganizowana akcja. Wciągu zaledwie tygodnia już cztery osoby usiłowały w taki „sprytny” sposób dostać się na teren Polski. Uprzednio taką próbę podjął obywatel Mołdawii. W ten weekend na podobny pomysł wpadli trzej Ukraińcy.

 

Trzej mężczyźni w wieku 25, 36 i 55 lat usiłowali przekroczyć Polską granicę na przejściach w Krościenku i Medyce. Każdy, kto wkracza do kraju strefy Schengen musi wykazać, poza paszportem, odpowiednie środki pieniężne, które pozwolą mu na utrzymanie się na terenie strefy. Jest to odpowiednio 300 złotych na trzy pierwsze dni i po 75 złotych na każdy kolejny dzień pobytu.

 

Ukraińcy poproszeni o udowodnienie, że posiadają fundusze umożliwiające utrzymanie się…:

 

„Pokazali banknoty do gier planszowych. Były to: dwa banknoty przypominające 50 USD, dwa banknoty przypominające 100 USD oraz sześć banknotów przypominających wyglądem 500 euro”

– powiedziała rzecznik prasowa Bieszczadzkiej Grupy Straży Granicznej mjr Elżbieta Pikor.

 

Dobrze przeczytaliście – nasi wschodni sąsiedzi usiłowali wjechać do Polski na pieniądzach z Monopoly! Wszyscy otrzymali zarzut usiłowania przekroczenia granicy przy pomocy podstępu. Wszyscy przyznali się do winy i dobrowolnie poddali karze – 4 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata. Przy okazji też otrzymali decyzje administracyjne o odmowie wjazdu na teren Polski.

 

Zastanawiamy się, czy taki gwałtowny wzrost ilości podobnych prób przekroczenia granicy wynika z jakiegoś nowego pomysłu, który rozpowszechnia się wśród migrantów zarobkowych? A może to jakiś genialny trolling rozpowszechniany wśród nich? Ktokolwiek na to wpadł – każdy stosujący ten sposób zasługuje na honorowe członkostwo w Gangu Olsena!

 

tvn24.pl

ISLAMSKI TERRORYZM w „Ojcu Mateuszu” – odcinek jeszcze nie został wyemitowany, a już wzbudza OGROMNE KONTROWERSJE! Lewica protestuje!

Wybuch improwizowanej bomby na placu zabaw Sandomierzu, jedna osoba ranna, a nasz dzielny ksiądz rozpoczyna swoje własne śledztwo – oto bardzo ogólny zarys scenariusza 240 odcinka serialu. Jednak fakt, że w całą sprawę wmieszany będzie islamski uchodźca sprawia, że lewica już teraz podniosła krzyk przeciwko twórcom serialu.

 

Gniew lokalnej społeczności obróci się przeciwko Arabowi, który od lat zamieszkuje Sandomierz. Jednak on jest chrześcijaninem, ma żonę Polkę i doskonale wtopił się w społeczeństwo. Winny będzie kto inny – Szihab, muzułmański uchodźca!

 

Pomysł na odcinek wzbudził protest aktora, któremu zaproponowano rolę. Mikołaj Woubishet nie zdecydował się podjąć tego wyzwania, gdyż jak mówi:

 

„Mogę zagrać mordercę, gwałciciela, jestem aktorem. Ale dziś, w szczególnie gorącym momencie, nie mogę przykładać ręki do podsycania obaw wobec ofiar kryzysu uchodźczego”

 

Tymczasem twórcy serialu bronią pomysłu. Po pierwsze zwracają uwagę, że serial jest na włoskiej licencji i poszczególne epizody są tylko dostosowywane do polskich warunków. Krzysztof Grabowski, producent nadzorujący podkreśla także, że problem islamu i terroryzmu nie jest głównym wątkiem epizodu. Dodatkowo, jego przesłanie wcale nie jest antyislamskie czy antyimigranckie. Ojciec Mateusz wygłasza w nim np. kazanie, że nie należy bać się obcych.

 

To nie przekonuje jednak „Gazety Wyborczej”, czy stowarzyszenia „Nigdy Więcej”. Skoro już teraz protestują, to co stanie się po emisji odcinka?

onet.pl