klasy

Nauczycielka wyrzuciła ucznia z klasy, bo ją wyzywał. Teraz kobieta ma problemy z policją

Absurdalne sytuacje jakie mają miejsce w Skandynawii to codzienność. Tym razem nauczycielka wyrzuciła z klasy ucznia, który nazwał ją dziw***. Kobieta nie spodziewała się, że przez to będzie miała problemy z prawem. Oburzeni rodzice zgłosili całą sprawę na policję, gdyż uważają, że ich syn został potraktowany niesprawiedliwie i na to nie zasłużył…

Totalna abstrakcja – takim określeniem można nazwać całą tę sytuację. 15-latek wyzywa nauczycielkę od dziw***, sugerując, że na życie zarabia swoim ciałem. Kobieta prawidłowo wyrzuca go za to z klasy, po czym dowiaduje się, że rodzice zgłosili sprawę na policję. W sali podczas zajęć przebywały dwie nauczycielki. Jedna z nich chciała zabrać uczniowi telefon komórkowy, gdyż w placówce jest zakaz korzystania z nich podczas zajęć. To wtedy właśnie miała zostać zbluzgana. Druga nauczycielka oburzona całą sytuacją postanowiła wyrzucić chłopaka z klasy. Ten postanowił poskarżyć się swoim rodzicom. Ci stanęli po jego stronie i udali się na policję.  W porządnej, prawidłowo funkcjonującej rodzinie nazwanie nauczycielki dziw*** nie powinno uchodzić za normę. A zgłoszenie sprawy na policję świadczy o tym, że w tej rodzinie tak jest – powiedział przewodniczący lokalnego samorządu. Sprawę zgłoszono do odpowiedniej instytucji. Urzędnicy mają zbadać sytuację i przygotować wytyczne dla nauczycieli – jak reagować w analogicznych sytuacjach w przyszłości.

 

ZOBACZ:Nowe fakty na temat zamachowca z Nowej Zelandii. Kim jest Brenton Tarrant?

 

Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca. Uczeń powinien trafić do poprawczaka, gdzie być może ktoś nauczyłby go szacunku do kobiet, którego w domu nie został nauczony. Rodzice w ten sposób dają mu przyzwolenie, aby w przyszłości zachowywał się podobnie.

źródło: se.pl fot. pixabay.com

 

wiadomości, kulminacji

Znalazła u swojego dziecka dziwne wiadomości od księdza. To kolejny przypadek z jego udziałem!

Funkcjonariusze z Zakopanego przeszukali plebanię na Chramcówkach. Powodem było zgłoszenie jednej z kobiet, że u swojego dziecka znalazła niepokojące wiadomości od księdza. Ten sam duchowny w przeszłości miał już problemy podobnego typu. Było to jeszcze za czasów, gdy posługiwał w Brzeziu koło Wieliczki.

Wierni z Brzezia twierdzą, że jego zachowanie nie miało dużo wspólnego z pedofilią, lecz mogło budzić niepokój. Uczniowie oraz nauczyciele mówią, że nie unikał on rzucania niewybrednych treści z podtekstem seksualnym w stronę swoich uczniów. Najczęściej dochodziło do tego na przerwach. W czerwcu 2017 roku, po przegranej sprawie z rodzicami jednego z dzieci został odsunięty z parafii w Brzeziu. Powodem były dziwne wiadomości, które miał wysyłać ksiądz. Wtedy też został przeniesiony właśnie na Chramcówki. Jednak na skandal z jego udziałem nie trzeba było długo czekać. Kolejni rodzice oskarżyli go o pisanie SMSów do ich dzieci. Rozmowa zahaczała o sferę intymną, jednak zdecydowane nie było tam żadnych propozycji seksualnych ani treści pedofilskich. Była to rozmowa zaprzyjaźnionego księdza z młodym człowiekiem – tłumaczy Barbara Bogdanowicz, prokurator rejonowa w Zakopanem w rozmowie z Fakt24.

 

ZOBACZ:Znamy wyniki autopsji Michaela Jacksona. Nowe, sensacyjne fakty!

 

Sądzicie, że duchowny rzeczywiście miał jakieś złe zamiary? A może uważacie, że po prostu chciał pomóc swoim uczniom w ich prywatnych sprawach?

źródło: fakt.pl

fot. pixabay.com

 

uprawiał

Nauczyciel z Wielkopolski uprawiał seks z… 14-latką. Grozi mu wiele lat za kratkami!

Co raz więcej się słyszy o przypadkach, kiedy relacje na linii nauczyciel – uczeń nie wyglądają tak, jak powinny. Do kolejnego skandalu doszło w Wielkopolsce. Starszy o 40 lat mężczyzna uprawiał seks z 14-letnią uczennicą. O wszystkim dowiedziała się matka, która sprawę zgłosiła do dyrektora. Do całej sytuacji doszło w gimnazjum w Wyrzyskach (powiat pilski).

Gdy o wszystkim dowiedziała się matka dziewczynki i odkryła ich ognisty romans, postanowiła zgłosić sprawę do dyrektora. Ten natychmiastowo przywołał do siebie Jacka O., który początkowo nie przyznawał się do winy, lecz w pewnym momencie dał za wygraną. Wszystko tłumaczył tym, że zakochał się w 14-latce. Dziewczynka zachowywała się niepokojąco, więc jej matka postanowiła sprawdzić tablet, którym się posługiwała. Włosy stanęły jej dęba, gdy przeczytała konwersację nastolatki ze swoim nauczycielem. Wychodziło z nich jednoznacznie, że uprawiał on z nią seks. Podczas rozprawy uczennica stała za nim murem i właśnie dlatego sąd zrezygnował z aresztu tymczasowego. Grozi mu od 2 do 12 lat więzienia, a adwokaci reprezentujący rodzinę 14-latki twierdzą, że za kratki trafi na pewno, gdyż ustawodawca nie przewidział zawieszenia kary w przypadku tego przestępstwa.

 

ZOBACZ:Szofer Jarosława Kaczyńskiego milionerem. Nowe informacje na temat Jacka Cieślikowskiego!

 

Jak widać, czasem miłość jest ślepa lub po prostu niezgodna z prawem. Nie można pochwalać takiego zachowania, gdy mężczyzna starszy o 40 lat uprawia seks z dziewczynką z gimnazjum. Świat przyspieszył, ale musi zwolnić – zdecydowanie zwolnić!

źródło: se.pl

fot. pixabay.com

pani od matematyki

Nagie zdjęcia i propozycja „chowanego bez ubrań”. Pani od matematyki miała ochotę na swojego ucznia!

Kelsie Schmidt to 22-letnia nauczycielka matematyki z Beulah High School w Dakocie Północnej. W zasadzie, to już była nauczycielka, bo po tym co zrobiła drzwi do kariery pedagogicznej zatrzasnęły się przed nią z hukiem. A możliwe, że wkrótce zatrzasną się także drzwi od celi.

Pani Schmidt wysyłała poprzez Snapchat roznegliżowane zdjęcia do 17-letniego ucznia, którego uczyła matematyki. Wysłała co najmniej trzy fotografie. Wiemy, że na jednej pozowała nago od pasa w górę, zasłaniając nieco piersi włosami. Na drugim uwieczniła swoje długie nogi, proponując przy okazji nastolatkowi, by „zebrać kilka osób i zabawić się w chowanego bez ubrań”.

 

Chłopak miał wyjawić jednemu z policjantów, że gdyby ujawił zdjęcia wysyłane przez nauczycielkę, to ta miała by spore kłopoty. Jednak pani od matematyki wpadła oficjalnie z powodu anonimowego donosu. Być może 17-latek chwalił się tak większej ilości osób, aż ktoś stał się zazdrosny…

 

ZOBACZ: 26-letnia nauczycielka romansowała z 14-latkiem! Udzielała mu „prywatnych lekcji” , a w ramach „nagrody”…

 

Władze szkoły wysłały 22-latkę na przymusowe zwolnienie, a sprawę określiły jako bardzo poważną. Nas zaś zastanawia, co jest nie tak z amerykańskimi nauczycielkami, że ciągle wysyłają rozbierane zdjęcia uczniom, mimo że co i rusz któraś z nich wpada w ręce organów ścigania?

 

o2.pl/ foto: screenshot

broń

SZOKUJĄCE zachowanie ucznia w szkole. Podczas lekcji przystawił nauczycielce broń do głowy [WIDEO]

W ubiegły czwartek w jednej z francuskich szkół  uczeń chciał sterroryzować nauczycielkę pistoletem. Po tym jak nagranie z zajścia trafiło do sieci, sprawą zajęła się policja. 15-latek tłumaczył, że broń nie była prawdziwa. Teraz za to grozi mu realna kara więzienia.

Do zdarzenia doszło w minionym tygodniu w Creteil . Jeden z uczniów wszedł do klasy i wymierzył broń w kierunku nauczycielki. Całe zajście filmowali pozostali uczniowie, którzy umieścili je w sieci. Podczas przesłuchania na policji chłopak tłumaczył się, że to był tylko żart. Z pewnością teraz może mu nie być już tak do śmiechu. Tym bardziej, że sam prezydent Francji nakazał, aby dokładnie przyjrzeć się sprawie oraz ukarać winnych, tak aby tego typu sytuacja już nigdy nie powtórzyła się w żadnej szkole.

 

 

 

 

 

 

 

 

Sąd zadecyduje co zrobić z chłopakiem. 15-latek za groźby z użyciem broni może trafić na 5 lat do więzienia. Nic nie pomogą jego tłumaczenia, że pistolet nie był prawdziwy i nie miał zamiaru skrzywdzić nauczycielki. Przemoc we francuskich szkołach to problem, z którym władze spotykają się coraz częściej.

 

 

 

 

ZOBACZ:Warmia: Seks z nieletnią miał być metodą terapeutyczną. Przez lata ukrywano prawdę o przeszłości księdza

 

 

 

 

foto youtube / źródło dailymail.co.uk

nauczycielka

26-letnia nauczycielka romansowała z 14-latkiem! Udzielała mu „prywatnych lekcji” i w „nagrodę” kupowała…

Stephanie Peterson to była nauczycielka fizyki i mężatka z dwuletnim stażem. Jednak to nie przeszkadzało jej wejść w półroczny intymny związek z 14-letnim uczniem. Poza udzielaniem mu „prywatnych lekcji” wysyłała mu nagie zdjęcia i kupowała narkotyki!

 

Sprawa wyszła na jaw, gdy chłopak przyznał rodzicom, że jego stopnie szkolne są coraz słabsze z powodu zażyłej relacji z „panią od fizyki”. Spędzali razem po kilka godzin dziennie, dodatkowo Peterson miała go zasypywać swoimi nagimi zdjęciami i kupować marihuanę!

 

Nauczycielka ucząca w szkole w New Smyrna na Florydzie odeszła z pracy na dzień przed wybuchem skandalu. Na niewiele się to zdało, bo została zatrzymana i trafiła do aresztu. Za molestowanie nieletniego i dostarczanie mu środków odurzających grozi jej nawet dziesięć lat więzienia.

 

Nastolatek twierdzi, że kobieta namawiała go do utrzymania wszystkiego w tajemnicy. W zamian za to miała mu pomagać w nauce i ułatwić kontakt z innymi nauczycielami. Jak widać pani Peterson niezbyt się przykładała do spełnienia obietnicy, skoro chłopak „wysypał się”, bo miał coraz słabsze oceny… Powiedział też  policjantom, że zdarzało się, że kobieta przyjeżdżała po niego około 22-23 i odstawiała z powrotem do domu o 1-2 w nocy. Nie dziwota, że nie miał już siły na naukę.

 

Zarówno Stephanie jak i jej mąż usunęli swoje profile z portali społecznościowych. Na kobietę nałożono kaucję w wysokości 25 tysięcy dolarów, a policja prosi o kontakt wszystkich uczniów i rodziców, którzy mogą mieć informacje o ewentualnych innych „ofiarach pani od fizyki”.

 

o2.pl/facebook.com

nauczycielka z uczniem seks uprawiała

Uprawiała seks z 18-letnim uczniem. Grożą jej SUROWE KONSEKWENCJE, ale znalazła niespodziewanych OBROŃCÓW!

22-letnia Tyler Boncal odbywała studenckie praktyki w szkole w West Harford w USA. Traf chciał, że wpadł jej w oko jeden z 18-letnich podopiecznych. Parę połączył gorący romans, ale zgodnie z prawem w Stanach, nauczyciel nie ma prawa utrzymywać tego typu kontaktów z uczniem. Po anonimowym donosie kobieta może mieć spory problem.

 

Nie wiadomo, kto doniósł na nauczycielkę, ale wygląda to na zemstę lub efekt zazdrości. Tym razem mamy bowiem do czynienia z niecodzienną sytuacją. Zazwyczaj, gdy słyszymy o takich przykładach molestowania ze Stanów, to rodzice i ich dzieci są przedstawiani jako ofiary. Tym razem rodzice chłopaka… wzięli młodą kobietę w obronę!

 

W oświadczeniu wydanym przez władze miasta West Harford czytamy, że parę połączyło „głębsze uczucie” i że to uczeń zainicjował kontakt z praktykantką. Dodatkowo rodzice proszą o odstąpienie od karania kobiety.

 

Jest to o tyle ważne, że prawo w Stanach nie przewiduje żadnych wyjątków. Romans z uczniem to przestępstwo, nawet jeśli nauczyciela dzieli tak minimalna różnica wieku. Gdy związek wyszedł na jaw, kobieta sama zgłosiła się na policję. Od razu też zakończyła się jej współpraca ze szkołą. Jej władze nie zamierzają wstawiać się Boncal, tak jak rodzice 18-latka.

 

Być może sąd weźmie pod uwagę stanowisko rodziców – sprawa nie wygląda tak strasznie jak niektóre przypadki molestowania. Kto wie, może ten mezalians przekształci się w coś poważniejszego i trwalszego?

 

o2.pl

To się wydarzyło naprawdę! Nauczycielka zgubiła dziecko na wycieczce

Nauczycielka razem z niewielką liczbą uczniów ze Szkoły Podstawowej STO w Słupsku wybrała się na wycieczkę do parku rozrywki w Darłowie. Łącznie uczestniczyło w niej 13 dzieci. Spędzili cały dzień na zabawach w parku, po czym autokarem mieli wrócić do Słupska.

 

Na miejscu było jednak 12, a nie 13 uczniów. Nauczycielka zapomniała o jednym z nich. Chłopiec był na tyle odpowiedzialny, że o swojej sytuacji poinformował dyrekcję parku, która natychmiast wezwała rodziców ucznia. O fatalnej pomyłce nauczycielka dowiedziała się dopiero w okolicach Słupska.

 

Dyrekcja szkoły poinformowała, że na drugi dzień nauczycielka przestała pracować w placówce. Rodzice zgłosili sprawę do Prokuratury Okręgowej, szkoła natomiast wysłała zawiadomienie o zdarzeniu do Kuratorium Oświaty.

 

kd, źródło: wp