POLSAT NIE TAK OBIEKTYWNY JAKBY SIĘ MOGŁO WYDAWAĆ! TELEWIZJA NIE CHCIAŁA OBRAZIĆ MUZUŁMANÓW, DLATEGO NIE WYEMITOWAŁA PRAWDY O Mahomecie.

Już o tej sprawie pisaliśmy, ale myślę, że warto jeszcze do niej na moment wrócić, aby tym razem podkreślić zachowanie jednej z najbardziej opiniotwórczych telewizji w Polsce i rozwijać wszelkie wątpliwości co do tego.

W ostatnim numerze miesięcznika „Moja Rodzina” znalazł się artykuł traktujący o historycznej postaci Mahometa i korzeniach islamu autorstwa Polki syryjskiego pochodzenia Miriam Shaded. Artykuł wyraźnie sugeruje, że Mahomet uprawiając seks udowy ze swoją sześcioletnią żoną, a później od 9 roku życia spółkując z nią w tradycyjny sposób był pedofilem.

Telewizja Polsat uznała, że takie twierdzenie godzi w uczucia religijne, dlatego też odmówiła proponowanej na zasadach komercyjnych emisji reklamy miesięcznika „Moja Rodzina”.

I tu nasuwa się pytanie: Czy szanująca się telewizja powinna brać pod uwagę czyjeś uczucia religijne czy też zachować pełny profesjonalizm, nie zważając na to czy chodzi o islam, katolicyzm czy buddyzm?

Dla mnie takie zachowanie jest jednoznaczne. Telewizja nie tylko staje po stronie religii, ale również nie chce narazić się środowiskom muzułmańskim , zatajając tym samym prawdę i tracąc na wiarygodności.

Źródło Prawy.pl

MM

 

ABSURD! W Izraelu usunęli Smerfetkę z plakatów. NIE ZGADNIECIE DLACZEGO

Pobożne ultraortodoksyjne społeczności żydowskich w Izraelu przez długi czas walczyły z pokazywaniem wizerunku kobiet w reklamach czy billboardach. Jak się okazuje te oglądy dotyczą również postaci kreskówkowych.

 

Na wielkie ekrany powracają smerfy. Filmie głównymi postaciami są: Smerfetka, Ciamajda, Osiłek i Ważniak. Izraelski dystrybutor filmu „Smerfy: Poszukiwacze zaginionej wioski”, w przygotowanej kampanii promocyjnej przygotowała wersje plakatów, z której usunięto Smerfetkę – jedyną żeńską postać w filmie.

Taka wersja plakatów pojawiła się w najgęściej zaludnionym mieście Izraela – Bene Berak. Jak donosi „The Hollywood Reporter”, firma swoją decyzję tłumaczyła tym, że nie chciała urazić uczuć religijnych ortodoksyjnych mieszkańców miasta, którzy stanowią większość populacji Bene Berak.

 

Pluralistyczne Stowarzyszenie Israel Religious Action Center nazwało decyzję dystrybutora absurdalną, wskazując, że Smerfetka jest postacią komiksową, a nie żywą kobietą. Izraelczycy z pozostałych części kraju obśmiewają okrojoną wersję plakatu. Pojawiają się komentarze, także prasowe, że jedyna kobieca główna postać filmu została usunięta z plakatu, na którym widnieje trzech smerfów bez koszulek.

 

To nie pierwszy raz, kiedy w Izraelu z plakatów znikają kobiety. Tak było w przypadku promocji „Igrzysk śmierci” z Jennifer Lawrence, która już na samym plakacie się nie pojawiła.