owada

Podczas wakacji został ugryziony przez nieznanego owada. Kiedy wrócił do domu z jego ciałem zaczęło dziać się coś strasznego!

Podróż na, którą od miesięcy czekał James Michael z Londynu zakończyła się dla niego prawdziwym dramatem. Mężczyzna poleciał do Afryki, gdzie podczas spływu kajakowego jeziorem Malawi został ugryziony przez tajemniczego owada. Później okazało się, że to dopiero początek jego problemów.

Mężczyzna nie mógł się doczekać lotu do Afryki. Miała to być niezapomniana przygoda i podróż życia. 32-letni James Michael z Wielkiej Brytanii w życiu nie spodziewał się, że może ona zakończyć się dla niego tragicznie. Podczas spływu kajakowego jeziorem Malawi z Zimbabwe do Malawi został ugryziony przez dziwnie wyglądającego owada, który wpełznął mu pod spodenki. Początkowo zignorował ukąszenie, ponieważ nic nie wskazywało na to, ze grozi mu coś poważnego. Problemy zaczęły się zaraz po powrocie do domu.

 

 

 

Mężczyzna stracił czucie w nogach i był cały czas osłabiony. Symptomy zaniepokoiły go na tyle, że wybrał się do szpitala. Seria badań wykazała, że jego układ odpornościowy przez infekcję po ugryzieniu przez robaka zaatakował kręgosłup! 32-latek w szpitalu dowiedział się, że ugryzł go pasożytniczy owad przenoszący groźną dla człowieka chorobę o nazwie bilharcjoza. Bolesne i bardzo nieprzyjemne leczenie trwało blisko 8 miesięcy, w tym czasie James bardzo się nacierpiał i poruszał przy pomocy wózka inwalidzkiego. Na szczęście dziś po infekcji nie ma już śladu, a mężczyzna wrócił do pełni sił.

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

 

 

Potężny robak siadł na jego policzku. Po chwili stało się coś strasznego

Dżungla ma to do siebie, że mieszka tam wiele, wielkich stworzeń, jakich próżno szukać w umiarkowanym czy suchym klimacie. Jedne są fascynujące, inne odrażające, za to większość i tych i tych może być dla nas groźna. Przekonał się o tym ten Azjata oraz jego robak…

Nagranie powstało być może w czasie leśnej wycieczki, a może w czasie pracy. Potężny zielony robak usiadł, a może został położony specjalnie na policzku jednego z mężczyzn. To daje nam wyobrażenie o tym, jak wielki jest ten stwór – zajmuje niemalże pół twarzy! 

 

ZOBACZ TEŻ: Wisiał głową w dół na ogromnym kominie. Tragiczny finał

 

Kolega Azjaty nie chciał być gorszy i chwycił owada, żeby także położyć go na swojej twarzy. Wtedy wydarzyło się coś strasznego! 

 

Owad w jednej chwili chwycił w swoje silne szczęki skórę mężczyzny i nie zamierzał jej puścić. Uchwyt był na tyle silny, że owad stracił głowę, a i tak nie puścił policzka biednego mężczyzny. To spotkanie z pewnością zostanie zapamiętane na długo i następnym razem raczej nikt nie będzie próbował zrobić czegoś podobnego!

 

Chciała mieć selfie z maleńkim rekinem. Chwilę później gorzko tego pożałowała!

Podczas wakacji na jednej z plaż Brazylii pewna turystka miała spotkanie bliskiego stopnia z rekinem pływającym na mieliźnie. Kobieta wpadła na szalony pomysł i postanowiła złapać go, ponieważ bardzo chciała mieć zdjęcie z groźną rybą. Konsekwencje selfie z rekinkiem okazały się dla niej fatalne.

Schwytany drapieżnik nie czekał grzecznie, aż turystka wykona zdjęcie. Młody rekin zażarcie walczył o wolność, a po chwili pochwycił rękę zaskoczonej kobiety i za nic w świecie nie chciał je uwolnić. Z niebezpiecznego położenia swoją dziewczynę wybawił chłopak.  Żarłacz biały w końcu dał za wygraną i z powrotem wylądował w oceanie. Niestety w jej przypadku spotkanie z rekinkiem nie należało do zbyt przyjemnych.

 

 

 

Mimo tego, że rekinek był młody, ręka kobiety dość poważnie ucierpiała podczas feralnego wypadku. Oprócz kilkunastu szwów parę spotkały jeszcze konsekwencje prawne. Po opublikowaniu filmu w internecie zostali ukarana wysoką grzywną za zakłócanie spokoju dzikich zwierząt.

 

 

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com

rekinem

Pozował do zdjęcia z małym rekinem, którego chwilę wcześniej złapał. Krwiożercza ryba wykorzystała moment i ugryzła go w (…)!

O tym, że dzikie stworzenia, nawet te najmniejsze są bardzo groźne przekonał się mężczyzna z Teksasu, któremu podczas wakacji udało się schwytać małego żarłacza białego. Turysta poprosił później, by przyjaciel zrobił mu na pamiątkę zdjęcie z małym rekinem. Wtedy ryba pokazała swoje prawdziwe oblicze i boleśnie ugryzła go w okolicach barku! Rana okazała się bardzo bolesna i wymagała interwencji chirurgicznej.

Peter Johnson, który spędzał wakacje na Florydzie za wszelką cenę chciał złowić rekina. Poniekąd sztuka ta udała mu się, choć okaz jaki schwytał był bardzo maleńki. Chwilę później Amerykanin przekonał się, ze rozmiar wcale nie świadczy o tym, że ryba nie jest groźna. Kiedy 50-latek pozował do zdjęcia rekinem ten nieoczekiwanie, boleśnie ugryzł go w bark.

 

 

 

Rana okazała się na tyle nieprzyjemna, że mężczyzna musiał pojechać do szpitala. Po zdezynfekowaniu ugryzienia chirurdzy założyli mu kilka szwów. Peter przyznał, że po tym co go spotkało będzie miał nauczkę na przyszłość i nigdy nie zaryzykuje już tak bliskiego spotkania z choćby najmniejszym drapieżnikiem o ostrych zębach.

 

 

źródła: youtube.com, foto youtube.com

kot

Na egzotycznych wakacjach ugryzł ją kot. Zlekceważyła objawy i skończyło się potwornie

Brytyjska turystka spędzała wczasy w Maroku. Pewnego dnia zaatakował ją bezpański kot. Kobieta zlekceważyła ugryzienie i zadrapania i nie udała się do lekarza. Po powrocie do Wielkiej Brytanii zaczęła czuć się coraz gorzej.

Lekarze ani media nie ujawniają personaliów kobiety. Wiemy jednie, że po powrocie z urlopu zaczęła doskwierać jej gorączka, drgawki, bóle głowy i problemy z zasypianiem. Dopiero gdy objawy nasiliły się, zgłosiła się do szpitala. Na ratunek było jednak za późno – kobieta zmarła.

 

Okazało się, że kot, który ją ugryzł był zarażony wścieklizną. Kobieta także zmarła na tę chorobę. Brytyjskie służby uspokajają, że nie ma zagrożenia rozprzestrzenienia się choroby, ale mimo to osoby, które miały kontakt ze zmarłą powinny poddać się badaniom.

 

Przed wakacjami w Maroku powinniśmy się zaszczepić na wirusowe zapalenia wątroby A i B, wściekliznę i dur brzuszny. Kobieta prawdopodobnie zlekceważyła te zalecenia. Gdyby była zaszczepiona, ugryzienie kota prawdopodobnie by jej nie zaszkodziło.

 

turystyka.wp.pl/ foto: pixabay.pl

dni

[FOTO] Od dwóch dni czuła jakby coś poruszało się w jej wardze! To co było w środku jest przerażające!

38-letnia mieszkanka Gwatemali (państwo w Ameryce Środkowej) od kilku dni cierpiała na dość przykre dolegliwości. Początkowo myślała, że została ugryziona przez insekta, ponieważ dość mocno spuchła jej warga. Prawdziwe problemy zaczęły się w momencie gdy warga zaczęła swędzieć, a Gwatemalka miała wrażenie jakby pod spodem coś się poruszało.

Przestraszona kobieta wybrała się do miejscowego szpitala, gdzie po krótkim badaniu lekarz zdiagnozował problem i to co się od kilku dni poruszało w ciele kobiety. Okazało się, że przyczyną opuchlizny była larwa gza, nazywanego w Polsce końską muchą, która rozwinęła się w niej po ugryzieniu przez dorosłego osobnika. Owady te zazwyczaj składają swoje jaja na zwierzętach (koniach, lub krowach). Tym razem wybrały sobie jednak za żywiciela człowieka.

 

 

 

Larwy są niezwykle sprytne i  mogą przemieszczać się po całym organizmie zaatakowanego. Jedynym sposobem na usunięcie wstrętnego owada  było więc zamknięcie dopływu powietrza. Kiedy larwa zdechła lekarz mógł przystąpić do jej usunięcia z ciała 38-latki. Na szczęście zabieg zakończył się sukcesem, a kobieta po krótkim leczeniu wróciła do pełni zdrowia.

 

foto screen

 

źródła: thsun.co.uk, foto youtube.com

palca

[FOTO] Pokazał zdjęcie palca po ugryzieniu przez najbardziej jadowitego węża na świecie! Widok jest przerażający!

O tym do czego zdolne są nawet młode węże z gatunku grzechotnikowatych przekonał się 30-letni mieszkaniec stanu Tennessee (USA). Austin McGee został ugryziony w rękę przez maleńkiego węża z rodziny Crotalus horridus. Rana okazała się tak poważna, że mężczyzna postanowił pokazać swojego palca całemu światu. Chciał tym samym uświadomić wszystkich jak niebezpieczne jest spotkanie w wężami tego gatunku.

Palec po ugryzieniu przez młodego grzechotnika wyglądał fatalnie, skóra zrobiła się szara, a chwilę później pojawił się ogromny bąbel jak po oparzeniu. Amerykanin przyznał, że w życiu nie spodziewał, że młode grzechotniki są zdolne do zadawania tak bolesnych obrażeń. Austin przyznał, że miał do czynienia z zaledwie kilkucentymetrowym gadem który ugryzł go w palca. Aż strach pomyśleć co by się stało gdyby natrafił na dorosłego osobnika.

 

 

Badania toksykologiczne wykazały, że 30-latek został ugryziony przez  Crotalusa Horridusa, który należy do jednego z najbardziej jadowitych gatunków węży na świecie. Austin zamieścił na swoim Facebooku kilka zdjęć ugryzionego palca. Zrobił to ku przestrodze, aby uświadomić wszystkich do czego zdolne są nawet najbardziej niewinnie wyglądające węże. Rana na jego palcu będzie się goić przez około pół roku.

 

 

 

źródła: wprost.pl, foto youtube.com

 

 

komarów

Oto domowe sposoby na odstraszenie komarów. Stosuj je, a zlikwidujesz problem!

W tym roku jest wyjątkowo wiele komarów. Wielu ludzi szuka domowych sposobów na to jak je odstraszyć. Bąble i ukąszenia swędzą, źle wyglądają i najzwyczajniej w świecie są uciążliwe. Poznaj sposoby na ich odstraszenie. Już nie będziesz mieć więcej takich problemów.

Oto naturalne i domowe sposoby na pozbycie się komarów. Sprawdźcie je i napiszcie w komentarzach czy są skuteczne!

  1. Unikaj kwiatowych, owocowych perfum oraz środków czystości o takim zapachu. Kwas mlekowy, nasilający się podczas wzmożonego wysiłku fizycznego także przyciąga pasożyty. Ciemne kolory ubrań również. Na ciepłe wieczory zaleca się więc zakładać jasne ubrania i zrezygnować z mocnych, soczystych zapachów.
nietoperz

Nietoperz ukrył się w najmniej spodziewanym miejscu. Mężczyzna został zarażony groźną chorobą

Zwierzęta takie jak nietoperz potrafią się ukryć w najmniej spodziewanych miejscach. Jednak ten przypadek jest wyjątkowo dziwny i zagmatwany. Wysunął się on… z etui na iPada i ugryzł mężczyznę w palec. Okazało się, że 86-latek został zarażony wścieklizną. Jednak najdziwniejsze w tym wszystkim jest to jak zwierzę się tam dostało. Roy Syvertson zapamięta ten dzień do końca życia. Amerykanin na pewno się tego nie spodziewał.

W pierwszej chwili poczułem, jakby wbiło się żądło pszczoły – tłumaczy Roy Syvertson. Okazało się jednak, że nie była to pszczoła, a właśnie nietoperz. Amerykanin postanowił go złapać i wynieść na zewnątrz. Kilkukrotnie jeszcze tego dnia sprawdzał co dzieje się ze zwierzęciem, a na drugi dzień, gdy zauważył, że jest on w tym samym miejscu, okazało się, że nietoperz już nie żył. Mężczyzna natychmiast skontaktował się z odpowiednimi służbami i po przebadaniu zwierzęcia okazało się, że ma wściekliznę. Roy Syvertson został od razu poddany wszelkim badaniom. Lekarze tłumaczą, że wszystko powinno się dobrze skończyć i są dobrej myśli.

 

ZOBACZ:Tyle największe amerykańskie gwiazdy liczą sobie za GODZINĘ pracy. Oszałamiające zarobki i zaskoczenie na szczycie

 

Cóż za dziwny przypadek. Za każdym razem trzeba mieć oczy z tyłu głowy, aby nic nam się nie stało. A Wam zalęgło się kiedyś coś dziwnego w telefonie lub etui?

źródło: o2.pl fot. pixabay.com