dostawczaka, laweta, dostawczak, auto, itd, policja

UKRAINIEC dał czadu: załadował do dostawczaka 15-RAZY więcej pasażerów niż powinien! Byli ściśnięci jak SARDYNKI

Policjanci z Trzebnicy zatrzymali nieopodal Strzeszowa na Dolnym Śląsku dostawczaka kierowanego przez 21-letniego Ukraińca. Jaki wielki był ich szok, gdy zobaczyli ilu ludzi tłoczy się na pace, możemy się tylko domyślać!

 

Bus miał zaledwie dwa miejsca siedzące i zgodnie z prawem tylko dwie osoby powinny nim podróżować. Tymczasem w skrzyni ładunkowej tłoczyło się 30 osób! Wszyscy musieli jechać na stojąco, nie mając żadnego punktu podparcia poza podłogą dostawczaka i towarzyszami podróży.

 

Ukrainiec tłumaczył się, że wiózł pracowników na zbiór truskawek. To jednak w żaden sposób nie rozgrzeszyło go przed policjantami. Wystarczy dodać, że bus nie miał ani wykupionego OC, ani podbitego przeglądu!

 

Kierowca otrzymał  500 złotych mandatu, oraz zatrzymano mu prawo jazdy. A co z pasażerami? Tego nie wiemy, ale chyba na zbiory musieli dotrzeć pieszo!

 

o2.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne 

imigranci, straż graniczna, pogranicznicy, ukraina, ukraińcy,

Imigrant-SAPER za wszelką cenę chciał dostać się do Polski. Śmiały i pomysłowy sposób na nic się zdał – Straż Graniczna czuwała!

Czego się nie robi by dostać się do Strefy Schengen! Sposobów na nielegalne przekroczenie granicy jest tyle, ilu imigrantów i przemytników. Ale tym razem 20-letni Irakijczyk wykazał się naprawdę sporą pomysłowością. Na nic się to jednak zdało – Straż Graniczna była w odpowiednim miejscu o odpowiedniej porze.

 

W Irakijczyku obudziła się iście saperska dusza. Aby pokonać wezbrany o tej porze roku San, postanowił stworzyć sobie przeprawę. Do tego celu ściął jedno z drzew rosnących po stronie ukraińskiej – i po jego zwalonym pniu przedostał się na polską stronę!

 

Po drugiej stronie czekał na niego Ukrainiec, który miał przewieźć go z dala od granicy. I w tym właśnie momencie, na ich trop wpadł patrol Straży Granicznej z placówki w Stuposianach. Mimo, że volkswagen Ukraińca był na polskich tablicach rejestracyjnych i tak nie uniknął kontroli. Wewnątrz był Irakijczyk-saper i drwal w jednym, bez dokumentów.

 

Za nielegalne przekroczenie granicy imigrant z Iraku dostał pół roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata. I od razu odesłano go tam, skąd przyszedł. Ukraina zapewne wyekspediuje go dalej. Pomagający mu Ukrainiec otrzymał 5-letni zakaz pojawiania się w Strefie Schengen.

 

Jak widać Polska staje coraz popularniejszym wśród migrantów krajem. Wciąż jeszcze raczej jako brama na zachód Europy, ale jednak. Być może ten rok i cieplejsze miesiące sprawią, że szlakiem ukraińskim przez Polskę będzie chciało przedostać się jeszcze więcej tzw. uchodźców.

 

tvp.info

kręgosłupie, pomyłka, nerkę, staruszka, serca, serce, lekarze,

„Zastaw się a postaw się”: sprzedał NERKĘ, aby wyprawić huczny ślub. Rodzina odkryła prawdę w TRAGICZNYCH okolicznościach!

To z pewnością była ceremonia jak ze snów. 20-letni Ukrainiec odłożył na nią 15 tysięcy dolarów. Przed ślubem wyjechał na jakiś czas za granicę aby zarobić na huczne wesele dla swojej narzeczonej. Jednak kwota jaką przywiózł była podejrzanie wysoka. Wszystko wskazuje na to, że sprzedał nerkę by zarobić na ślubne wydatki!

 

Mieszkaniec obwodu lwowskiego zmarł miesiąc po ślubnej ceremonii. Ukraińskie media nie opisują jednak wprost, czy miało to związek z przebytym zabiegiem. Jednak po śmierci odkryto na jego ciele świeżą bliznę, w miejscu, które zwyczajowo rozcina się, aby dostać się do jednej z nerek.

 

Wiadomo jedynie, że jakiś czas przed ceremonią mężczyzna wyjechał rzekomo do pracy na Zachód. Wrócił jak gdyby nigdy nic z całkiem pokaźną kwotą 15 tysięcy dolarów. Jednak nikt niczego się nie domyślił.

 

Służby uważają, że nie jest możliwe ustalenie komu Ukrainiec sprzedał swój organ. Zazwyczaj mieszkańcy tego kraju dokonują takich koszmarnych transakcji z handlarzami z Kosowa czy Azerbejdżanu. Na Ukrainie istnieją wyspecjalizowane grupy przestępcze, które organizują nielegalne pozyskiwanie narządów.

 

Zadziwiające, że przez miesiąc po ślubie jego małżonka nie zauważyła sama blizny na plecach męża. Wszystko wskazuje jednak na to, że aby sprostać wymaganiom tradycji i nie odstawać od reszty młody Ukrainiec zapłacił najwyższą cenę.

 

 

rmf24 .pl  / foto: zdj. ilustracyjne/ pixabay. com 

mandatów, ukrainiec, tir, alkohol, cieżarówka

Pijany Ukrainiec w Tirze ZAWSTYDZIŁ wszystkie alkomaty: zatrzymano go gdy… chciał dokupić więcej alkoholu! Wydmuchał aż…

36-letni Ukrainiec przemierzał swoim ciągnikiem siodłowym województwo lubuskie. Postanowił zatrzymać się na stacji benzynowej w Starym Kurowie i dokupić nieco alkoholu, żeby podróż „raźniej” szła. Jednak pracownicy nie dali się nabrać i wykazali się dużą dozą rozsądku.

 

Kierowca już przy wjeździe na stację wzbudził podejrzenia, bo zignorowawszy zakaz wjazdu wcisnął się w przejazd, na którym uszkodził koło w swojej ciężarówce. Nie przejął się tym zbytnio, tylko poszedł do sklepu.

 

Pracownicy stacji od razu zauważyli, że mężczyzna jest pijany. Jak się okazało chciał kupić więcej alkoholu. Gdy wracał do ciężarówki obsługa stacji postanowiła go zatrzymać i wezwać policję. Akcja się udała – Ukrainiec został obezwładniony i grzecznie czekał na przyjazd mundurowych.

 

Badanie alkomatem dało wręcz przerażający wyniki. Mężczyzna jechał 30-tonową ciężarówką mając 3,5 promila alkoholu w organizmie! Taki wynik zadziwił nawet policjantów, którzy przecież z kierowcami na podwójnym gazie mają do czynienia codziennie.

 

Ukrainiec trafił do aresztu, a gdy wytrzeźwieje otrzyma stosowne zarzuty. To potężne szczęście, że kompletnie pijany kierowca nie spowodował żadnego wypadku. Być może faktycznie dla ludzi ze Wschodu należałoby wprowadzić nieco inne widełki określające stany upojenia alkoholowego? Nie wydaje się, żeby 3,5 promila robiło na nim bardzo piorunujące wrażenie, kto wie czy gdyby nie – paradoksalnie – trzeźwa reakcja sprzedawcy na stacji, Ukrainiec nie jechałby dalej?

 

wprost.pl

telefon, Policja, bezdomny, pożar, ogien,

„UBIJĘ JAK NA WOŁYNIU!”. Agresywny Ukrainiec zatrzymany w Lublinie – rzucił się na kilku ochroniarzy. Powiedział wprost, że jest…

30-letni  Ukrainiec zrobił solidną awanturę pod jedną z dyskotek w Lublinie. Choć sprawa miała miejsce we wrześniu dopiero teraz wyszła na jaw za sprawą lokalnych mediów. Aktualnie zajmuje się nią Sąd Okręgowy w Lublinie.

 

Nazari K. usiłował wejść do klubu w centrum Lublina. Ochroniarze nie wpuścili go uznając, że jest zbyt pijany, agresywny, a dodatkowo zakończyli sprzedaż wejściówek na imprezę. Mężczyzna po odmowie wpadł w szał. Krzyczał do ochrony, że „ubije ich jak na Wołyniu”, lżył, obrażał, bluzgał na czym świat stoi i straszył. Przechwalał się m.in., że jest „żołnierzem i banderowcem”. W końcu zdjął koszulkę i wyzywał po kolei każdego z ochroniarzy na bójkę.

 

Ochroniarze nie dali się sprowokować i nie spacyfikowali samodzielnie obywatela Ukrainy. Wezwali policję i oczekiwali na jej przyjazd. W międzyczasie pijany Ukrainiec podszedł do pobliskiej budki gastronomicznej i usiłował za darmo wydębić jedzenie. Gdy sprzedawca zażądał pieniędzy nazwał go „jeb… Polakiem”.

 

Policja przybyła na miejsce uspokoiła go i zbadała stan trzeźwości. Wydmuchał 1,6 promila alkoholu. Ukrainiec nie przyznał się do winy, twierdząc że ochroniarze nie chcieli wpuścić go do klubu, w którym zostawił swoje rzeczy.

 

Sprawą mężczyzny zajmie się teraz sąd. Za znieważanie i napaść grozi mu do 5 lat więzienia. Przerażające jest to, że przybysz zza wschodniej granicy poczuł się po alkoholu na tyle pewnie, żeby wygłaszać na głos tak obrzydliwe słowa. Obawiamy się, że tego typu ekscesów może być coraz więcej.

zgwałcił cztery kobiety, tajniacy, gang, zatrzymanie, policja

SZALONY UKRAINIEC zaatakował w Gdańsku! Demolował samochody i nie miał litości dla dwóch starszych kobiet! Gdyby nie reakcja postronnych osób mógłby…

Nikt nie wie dlaczego 28-letni mężczyzna zrobił coś takiego. Skandaliczny incydent miał miejsce na ulicy Pułaskiego w Gdańsku, w sobotę około godziny 19. Rozjuszonego Ukrainiec został zatrzymany przez świadków.

 

Najpierw mężczyzna brutalnie zaatakował 79-letnią kobietę, która wyszła z kościoła. Staruszka otrzymała mocny cios w twarz. Ukrainiec na tym nie poprzestał – rzucił się w kierunku zaparkowanych obok samochodów i zaczął je demolować. W jednym zbił szybę, w drugim wyrwał lusterko.

 

Wówczas inni ludzie znajdujący się na ulicy ruszyli by go powstrzymać. Napastnik nie zdecydował się, by zmierzyć się z jakimś mężczyzną, za to uderzył 55-letnią kobietę, która znajdował się w jego pobliżu.

 

Pozostali świadkowie obezwładnili furiata i przytrzymali do czasu przyjazdu policji. Gdyby nie oni, nie wiadomo do czego posunąłby się napastnik. Na badaniu alkomatem okazało się, że Ukrainiec ma 1,3 promila alkoholu we krwi. Obie zaatakowane przez niego kobiety trafiły do szpitala – jedna ze wstrząsem mózgu, druga ze złamaną kością policzkową. Obie też złożyły zawiadomienia o pobiciu.

 

Właściciele zdemolowanych aut ocenili swoje szkody na 1500 złotych. Ukrainiec trafił do aresztu, w którym poczeka na wyrok sądu. Grozi mu 5 lat pozbawienia wolności. Czy jego działanie było podyktowane alkoholem czy może czymś innym – jeszcze za wcześnie na werdykt. Nie ulega wątpliwości, że nie ma żadnego wytłumaczenia dla jego zachowania, które bylibyśmy w stanie przyjąć!

 

fakt. pl

Pijany Ukrainiec w tirze pędził POD PRĄD autostradą A4! To co powiedział policjantom wprawiło ich w OSŁUPIENIE!

Ta historia mogła skończyć się tragicznie. Na szczęście trzeźwość umysłów innych kierowców i szybka reakcja policji zapobiegła najgorszemu. 40-letni Ukrainiec ma za to teraz poważne kłopoty!

 

Policjanci z Krapkowic w województwie opolskim dostali wczoraj około 20:30 zgłoszenie o ciężarówce, która jedzie pod prąd autostradą A4.  Bardzo szybko udało im się zlokalizować podejrzaną ciężarówkę i zatrzymać ją do kontroli.

 

Okazało się, że ciągnikiem marki MAN jechał obywatel Ukrainy. Od razu po otwarciu drzwi szoferki funkcjonariuszy drogówki uderzył odór alkoholu. Okazało się, że kierowca miał niemal 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu!

 

Kontakt z Ukraińcem był mocno utrudniony, ale udało się ustalić, że dwie godziny wcześniej zatrzymał się na jednej ze stacji benzynowych gdzie pił alkohol. Jednak sam przyznał, że jest zbyt pijany i nie wie jak długo i dlaczego jechał pod prąd. Wygląda na to, że gdzieś po drodze urwał mu się film!

 

Kierowca ciężarówki trafił do aresztu. Jak wytrzeźwieje, zostanie postawiony mu zarzut prowadzenia pod wpływem alkoholu. W najlepszym razie może liczyć na minimalną grzywnę w wysokości 5 tysięcy złotych. Dodatkowo może zostać mu orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów na terenie Polski.

 

To prawdziwy cud, że nieodpowiedzialny kierowca nikogo nie zabił. 40-tonowy TIR mógł doprowadzić na autostradzie do prawdziwej masakry! Oby ten człowiek już nigdy nie pojawił się w naszym kraju jako kierowca!

 

tvp.info

PILNE! PRZYJECHAŁA DO POLSKI, ABY ZAROBIĆ TROCHĘ PIENIĘDZY, SPOTKANY POLAK NIE MIAŁ JEDNAK DLA NIEJ LITOŚCI. Teraz potrzebne są duże pieniądze na leczenie.

34 – letnia Svietlana z Mołdawii przyjechała do Polski, aby pracować, niestety zamiast tego została zgwałcona i aby uwolnić się od swoich napastników skoczyła z czwartego pietra. Teraz potrzebne są pieniądze na jej leczenie.

 

Svietlana miała pracować przy zbiorze truskawek pod Chmielnem, niestety tam okazało się, że nie ma dla niej pracy, dlatego pojechała do Gdyni, aby poszukać innego zatrudnienia. Tam trafiła do schroniska dla bezdomnych kobiet. Kiedy chciała wrócić do Chmielna, zamówiła taksówkę, jednak kierowca zaproponował jej pokój w zamian za sprzątanie. To był początek nieoczekiwanej tragedii, mężczyzna zgwałcił kobietę, później została zgwałcona przez mieszkającego z nim Ukraińca. Oprawcy gwałcili ją potem wielokrotnie i wszystko nagrali telefonem komórkowym.

 

 30 maja nad ranem zauważono kobietę, zwisającą z okna na czwartym piętrze. Jeden z mężczyzn próbował wciągnąć ją z powrotem do pokoju, ale Mołdawianka skoczyła i doznała bardzo poważnych obrażeń. Złamała nogę i obojczyk, pękła jej miednica, miała obrzęk mózgu i stłuczenia narządów wewnętrznych, to cud, że przeżyła.

 

Po miesiącu Svietlana obudziła się i złożyła zeznania. Z informacji do których dotarła WP wynika, że Polak został ujęty, ale Ukrainiec nadal przebywa na wolności. Pierwszemu grozi 12, drugiemu – 15 lat więzienia.

 

Svietlana nadal przebywa w szpitalu, musi przejść operację zespolenia miednicy, ale na to potrzebne są pieniądze, dlatego już rozpoczęto zbiórkę publiczną. Potrzeba 100 tys. zł.

 

Pieniądze można wpłacać na wydzielone specjalne konto bankowe Fundacji Gdańskiej: 46 1090 1098 0000 0001 1637 3915 z dopiskiem w tytule: „Pomoc dla Svietlany”.

Źródło WP.PL

MM

Policja zatrzymała poszukiwanego przez Interpol

Policja z gdańskiej komendy wojewódzkiej zatrzymali mężczyznę poszukiwanego międzynarodowym listem gończym. 34-latek, uciekinier z ukraińskiego więzienia, gdzie odbywał karę pozbawienia wolności, ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości i posługiwał fałszywą tożsamością.

Jak podaje portal policja.pl, zatrzymany to obywatel Ukrainy. Został on doprowadzony do prokuratury celem wszczęcia procedury związanej z jego ewentualną ekstradycją. Poszukiwania prowadzono od 2012 roku. Mężczyzna uciekł kilka lat temu z więzienia na Ukrainie, gdzie odbywał karę pozbawienia wolności za zabójstwo.

Policjanci z wydziału kryminalnego zdobyli informację, że poszukiwany Ukrainiec prawdopodobnie przebywa na terenie Trójmiasta i posługuje się fałszywą tożsamością.

Uciekinier usłyszał zarzuty używania dokumentów poświadczających nieprawdę. Za to przestępstwo grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności. Przestępca w dalszym ciągu nie podaje swoich danych, które mimo to zostały potwierdzone przez badania daktyloskopijne – dodaje policja.pl.

Zobacz także: Policja aresztowała fałszerza dokumentów

Zdjęcie: www.policja.pl

BR