aokigahara

[WIDEO] Tak wygląda Aokigahara, czyli japoński Las Samobójców. Trzeba mieć jaja ze stali, żeby do niego wejść!

Aokigahara to japoński Las Samobójców. Został tak nazwany ze względu na to, że rocznie targa się w nim na swoje życie około 100 osób. Ludzie nie radzący sobie ze swoim losem wybierają to miejsce na swoją ostatnią ziemską drogę. Bardzo łatwo się w nim zgubić, dlatego osoby, które się tam wybierają rozwieszają linki. Służą one temu, żeby wskazywały drogę ucieczki, jeżeli dany osobnik się rozmyśli.

Aokigahara, czyli Las Samobójców. Zaprezentowali go swoim widzom twórcy kanału „Urbex History”. Wiele osób udaje się tam po to, aby podążać za porozwieszanymi po całym lesie linkami. Często zdarza im się odkryć ludzkie zwłoki lub ślady po tym, że ktoś tam wcześniej był. Śpiwory, kurtki oraz inne ubrania znajduje się tam na porządku dziennym. Na niektórych drzewach wiszą skórzane paski – można się tylko domyśleć, do jakich sytuacji tam doszło. Jak udało się ustalić chłopakom „Urbex History” – w lesie popełnia samobójstwo około 100 osób rocznie. Jeżeli chcielibyśmy wierzyć tym statystykom, to wychodzi na to, że co 4 dni ktoś tam umiera. Przerażające! Weszlibyście do takiego lasku? Trzeba przyznać, że jeżeli ktoś ma słabe nerwy lub choruje na serce, to nie jest to przygoda dla niego. Zobaczcie, co udało się odkryć Polakom.

ZOBACZ:Brutalne pobicie ukraińskiego kierowcy Ubera. Nie uwierzysz o co poszło!

źródło fot. i wideo: youtube.com

las w nocy, poszukiwania staruszki

Chcieli rozprawić się z mitem przerażającej staruszki z lasu. Dokonali strasznego odkrycia! [VIDEO]

Jakiś czas temu pisaliśmy – tak samo jak wiele innych mediów – na temat tajemniczej staruszki, która ma objawiać się w niektórych polskich lasach.

Postać staruszki szybko stała się popularna wśród internautów, ale napisały o niej też nieco większe redakcje.

 

ZOBACZ: Przerażająca staruszka straszy spacerowiczów w polskich lasach. Wstrząsające relacje

 

 

Tematem zainteresowali się także panowie z Urbex History, którzy postanowili spróbować zweryfikować tą miejską legendę. Z dużą dozą rezerwy i sceptycyzmu wybrali się do podwarszawskiego lasu gdzie po raz ostatni widziano(a nawet nagrano!) staruszkę. I cóż – mimo całego sceptycyzmu i rezerwy wydarzyło się w środku nocy coś, co namieszało w głowach nawet niedowierzającym eksploratorom. Co, to już możecie się przekonać z ich nagrania, które gorąco polecamy: