Ivanka Trump nie zawsze wyglądała tak idealnie. Ma za sobą mnóstwo zabiegów. ZOBACZ jak wyglądała wcześniej (FOTO)

Jeszcze niedawno córka prezydenta USA nie wyglądała tak jak teraz. O licznych operacjach Melanii Trump wiadomo już od dawna. Okazuje się jednak, że i Ivanka Trump ma ich sporo na swoim koncie.

 

Teraz: nienaganna figura, wąski nos, smukła twarz, wyraziste rysy twarzy, śnieżnobiałe zęby. Kiedyś…

Jeszcze w 2002 roku Ivanka nie za bardzo przypominała współczesną wersje samej siebie. Miała zdecydowanie pełniejszą twarz i kształty. Jej styl był bardziej swojski i naturalny. Wówczas nosiła nieco ciemniejszy odcień blondu na włosach.

 

 

O pierwszych operacjach plastycznych zrobiło się głośno w 2005 roku. Fani 35-letniej dzisiaj Ivanki zauważyli pierwsze zmiany w jej nosie, stał się węższy i zgrabniejszy. Wtedy również rozjaśniła włosy. W 2006 roku media donosiły również o jej powiększeniu biustu.

 

Potem posypały się liczne zabiegi estetyczne. Teraz ma pełniejsze usta, poprawione kości policzkowe, idealny nos. Zmieniła również styl ubierania. Jej stroje są bardziej klasyczne i eleganckie.

 

Która wersja Ivanki Trump bardziej Wam się podoba?

 

KATARZYNA TUSK NIE ZAWIODŁA TATUSIA I ZACHOWAŁA SIĘ JAK RASOWA CÓRKA POLITYKA! MUSIAŁA DORZUCIĆ SWOJE TRZY GROSZE.

Katarzyna Tusk, która jak sama przyznaje do polityki się nie miesza zabrała jednak głos w sprawie protestów przeciwko reformom sądownictwa.

We czwartek, kiedy to trwały obrady nad ustawą reformującą polski system sądownictwa córka Donalda Tuska, na Instagramie między postami o modzie i urodzie napisała:

 

Wiem, że nie będę dla wielu z Was obiektywnym głosem, bo na politykę patrzę również przez pryzmat osobistych doświadczeń. Mimo tej świadomości, poczucie obywatelskiego obowiązku nie pozwala mi dziś milczeć. Dziś o 20.00 zapalę swój mały płomyk sprzeciwu i mam ogromną nadzieję, że nie będę sama ps. Marzy mi się Polska, w której nie obrzucamy się oskarżeniami i inwektywami (…)

 

Katarzyna Tusk z pewnością nie zawiodła tatusia i zachowała się tak, jak na rasową córkę opozycjonisty przystało. Mimo braku zainteresowania polityką postanowiła, że pomiędzy teksty i zdjęcia o fatałaszkach dorzuci swoje trzy grosze na temat obecnego rządu.

 

Źródło Instagram

MM

BLOKADA dla marki RIMMEL za reklamę… Mamy to VIDEO!

Marka Rimmel została zmuszona do wycofania reklamy z udziałem aktorki Cara Delevingne!

Spot promował Scandaleyes Reloaded Mascara obiecującą „niebezpiecznie śmiałe rzęsy”. Jak się okazało rzęsy były nie tylko „śmiałe” ale też prawdopodobnie… dorysowane.

 

Najpierw Urząd ds. Standardów Reklamy otrzymał skargę, że reklama wprowadzała w błąd odnośnie efektu działania mascary. Coty UK broniła się, że mimo filmowego procesu postprodukcji, reklama odzwierciedlała faktyczne cechy produktu oraz, że tylko niektóre rzęsy były dorysowane, by były bardziej widoczne. Specjaliści z Coty twierdzili także, że to Cara Delevingne ma naturalnie gęste i długie rzęsy.

 

Po dokładnej analizie „przed” i „po” Urząd ds. Standardów Reklamy nie zgodził się z argumentami Coty i zabronił emisji reklamy jako „wprowadzającej w błąd widzów i wyolbrzymiającej efekty stosowania produktu„.

 

Poniżej przedstawiamy „zbanowany” spot reklamowy. Czy takie rzęsy mogłyby być prawdziwe?

 

 

ms, theguardian

Twoje kosmetyki mogą być toksyczne! SPRAWDŹ czy nie ma ich na TEJ liście

Francuska organizacja konsumencka UFC Que Choisir przedstawiła tegoroczne zestawienie popularnych produktów kosmetycznych, które mają w składzie toksyny, alergeny oraz wysokie stężenia konserwantów zaburzających gospodarkę hormonalną.

 

W 2017 roku Francuzi przebadali aż 419 najczęściej stosowanych przez europejskich konsumentów kosmetyków. Mimo że wszystkie z nich są dopuszczone do użytku i są powszechnie stosowane przez konsumentów nie tylko w Europie, ale i na całym świecie, to jednak według autorów tegorocznego raportu niektóre produkty mają zbyt wysoki poziom szkodliwych substancji.

 

Wśród szkodliwych kosmetyków są:

  • męskie antyperspiranty i dezodoranty marki Adidas
  • szampony i odżywki do włosów marki Aussie
  • dezodoranty i antyperspiranty marki Axe
  • wody toaletowe i produkty do pielęgnacji twarzy marki Biotherm
  • kremy BB i CC, żele pod prysznic oraz wody toaletowe marki Bourjois
  • płyny do płukania ust Scooby-doo! dla dzieci marki Carrefour kids
  • pasty do zębów marki Colgate
  • dezodoranty i kremy DermaSpa marki Dove
  • pasty do zębów dla dzieci oraz środka do pielęgnacji wrażliwych zębów marki Elmex
  • serum do włosów marki Fructis
  • farby do włosów Garnier oraz szamponów Garnier Ultra Doux
  • szampony Head&Shoulders
  • lakiery do włosów, kremy przeciwzmarszczkowe, męskie kosmetyki marki L’Oréal
  • żele pod prysznic Le Petit Marseillais
  • chusteczki do pielęgnacji skóry niemowląt, pieluszek i kremów do opalania Nivea
  • pasty do zębów oraz płynów do płukania ust Oral-B
  • dezodoranty oraz wody toaletowe dla mężczyzn marki Playboy
  • antyperspiranty oraz dezodoranty Rexona
  • kremy do suchych pięt marki Scholl
  • pasy do zębów marki Signal
  • szampony Timotei
  • kosmetyki Yves Rocher

 

ZOBACZ pełną listę produktów! 

 

Substancje, które według ekspertów przekroczyły w nich bezpieczny poziom:

SLS laurylosiarczan sodu  – w stężeniu powyżej 10 proc. uszkadza i podrażnia skórę, może prowadzić do zaburzeń hormonalnych, sprzyja nowotworom piersi, szyjki macicy oraz męskiej bezpłodności
laurylosiarczan amonu – podrażnia skórę, w nadmiarze może prowadzić do owrzodzeń, na które najbardziej narażone są dzieci oraz alergicy
fenoksyetanol – toksyczny dla krwi i wątroby konserwant budzący wiele kontrowersji wśród naukowców
triklosan – przeciwbakteryjny składnik m.in. past do zębów, prowadzący do zaburzeń funkcjonowania tarczycy oraz problemów hormonalnych
methylisothiazolinone (MIT), methylchloroisothiazolinone (MCIT) – jedne z najbardziej szkodliwych składników, który według amerykańskich dermatologów wywołują najwięcej alergii
metoksycynamonian etyloheksylu – prowadzi do zaburzeń hormonalnych oraz podrażnia błony śluzowe

 

Przedstawiciele organizacji UFC Que Choir liczą na to, że upowszechnienie wiedzy na temat szkodliwości powszechnie występujących w kosmetykach substancji przyczyni się do wywołania presji na producentach, by wykazywali się większą dbałością o zdrowie pacjentów.