emerytury, renty, rencistom, renciści

TYLE poszło na premie dla pracowników Sejmu!

Sejm, polska izba parlamentarna rządzi się swoimi prawami. Szczególnie jeśli chodzi o wydatki i przyznawane premie dla pracowników Sejmu to kwota jest naprawdę gigantyczna.

 

Jak podaje gazeta „Fakt” do początku ubiegłego miesiąca (4 listopada b.r) premie dla pracowników Sejmu kosztowały podatników prawie 3,5 miliona złotych! Jak czytamy dalej w „Fakcie”: „hojność kierownictwa w rozdawaniu nagród podyktowana była wykonywaniem obowiązków wynikających z pracy w Sejmie”. Prawdopodobnie średnia pensja urzędnika kancelarii Sejmu wynosi około 10 tysięcy złotych.

 

Centrum Informacyjne Sejmu wysłało gazecie specjalny komunikat w tej sprawie. Czytamy w nim: „W minionych 11 miesiącach odbyły się bardzo liczne wydarzenia o charakterze historyczno-społecznym, dyplomatycznym i jubileuszowym. Dodatkowo trzeba przypomnieć o zakończeniu VIII i rozpoczęciu IX kadencji Izby, co również jest momentem wymagającym ponadstandardowego zaangażowania kierownictwa i pracowników Kancelarii Sejmu

 

ZOBACZ TEŻ: Wygrał w Lotto, a potem zabił z zimą krwią swoich synów.

 

Jak donosi dziennik „Fakt” premie miały charakter uznaniowy, a ich wysokość była zróżnicowana. Z tego co udało się im ustalić najniższa premia wyniosła 600 złotych, a największa 1800 złotych.

 

Źródło: „Fakt”

Ciała dwóch pracowników urzędu wyłowione ze studzienki kanalizacyjnej

Dramat rozegrał się w miejscowości Sosnowo w województwie Kujawsko-Pomorskiem. Ciała dwóch mężczyzn, którzy pracowali w urzędzie gminy wyciągnięto ze studzienki kanalizacyjnej. Continue reading „Ciała dwóch pracowników urzędu wyłowione ze studzienki kanalizacyjnej”

5-latka dostała wysoki mandat od urzędników. „Ona chciała po prostu uszczęśliwiać ludzi”

5-letnia mieszkanka Londynu własnoręcznie robiła lemoniadę, którą potem sprzedawała na ulicy. Urzędnicy doprowadzili dziewczynkę do łez. Podeszli do niej i wręczyli jej mandat. I to niemały! Na 150 funtów.

 

Dziewczynka sprzedawała lemoniadę w okolicy muzycznego festiwalu. Rozłożyła stoisko z napojem, który sama produkowała. Kubeczek lemoniady kosztował od 50 pensów do 1 funta.

 

 

Lokalni urzędnicy przerwali jednak niewinny biznes dziewczynki. Powiedzieli jej, że nie może prowadzić nielegalnego handlu na ulicy i wręczyli mandat. Dziewczynka ze łzami w oczach pobiegła do taty i powiedziała, że „zrobiła coś bardzo złego”.

 

Jej ojciec mówi, że 5-latka była bardzo dumna ze swojego interesu, tym większym rozczarowaniem był dla niej mandat. „Ona chciała po prostu uszczęśliwiać ludzi.” Nie obyło się bez interwencji. Po nagłośnieniu sprawy urząd anulował karę oraz wydał oświadczenie:

 

„Ta sytuacja oczywiście nie powinna mieć miejsca. Będziemy się kontaktowali z rodziną, w celu złożenia przeprosin.”

 

kd, źródlo: rmf24, twitter

Urzędnicy dostaną podwyżki

Minister finansów zapowiedział podwyżki dla urzędników celno-skarbowych.

Pracownicy rządowi dowiedzieli się o planach rządu z listu od ministra Pawła Szałamachy. Jednocześnie przekonuje on w liście o konieczności powołania Krajowej Administracji Sądowej.

“Obecne działania rozproszone pomiędzy trzy służby są nieefektywne. Ten stan rzeczy można porównać do hipotetycznej sytuacji, w której w kraju istniałyby trzy instytucje o statusie straży pożarnej. Pierwsza uprawniona do gaszenia budynków z parzystymi numerami, druga z nieparzystymi, a trzecia zajmowałaby się skomplikowanymi instalacjami technicznymi czy budynkami przemysłowymi. To trzeba zmienić. KAS wyposażony w nowoczesne narzędzia informatyczne pozwoli na ograniczenie w ciągu 2-3 lat tzw. luki w VAT w naszym kraju, tak by była o 18-20 mld złotych rocznie mniejsza. Będzie atrakcyjnym miejscem pracy, a zatrudnienie w nim przedmiotem aspiracji i dumy.” – napisał minister.

Paweł Szałamacha napisał też, że planowane podwyżki dla pracowników administracji skarbowej, UKS i Służby Celnej mają być wyrazem szacunku pracodawcy dla zatrudnionych osób.

“Uważam, że o ile zamrożenie wynagrodzeń w skarbówce mogło mieć uzasadnienie w latach kryzysu finansowego 2009-10 to kontynuacja tej polityki przez kolejnych 5 lat była poważnym błędem moich poprzedników” – dodał minister.

 

Katarzyna B.

Urzędnik z… pudłem na głowie

Urzędnicy z włoskiej miejscowości Boscotrecase z pudłem na głowie podbijali karty pracy za siebie i kolegów, aby w ten sposób uchylać się od pracy.

Oszustwo zarejestrowała kamera, a śledztwem objęto już połowę z 60 zatrudnionych w urzędzie gminy osób. Miały one notorycznie unikać wszelkich obowiązków służbowych i wychodzić zaraz po podbiciu kart zegarowych. Niektórzy z urzędników nie stawiali się w pracy w ogóle, oddając swoje karty kolegom, by ci za nich potwierdzili ich obecność. Stąd karton na głowie osoby podbijającej karty obecności.

Tylko w styczniu i lutym bieżącego roku w Boscotrecase zanotowano ponad 200 takich przypadków. Zarzuty oszustw ze szkodą dla urzędu administracji publicznej postawiono urzędnikom, personelowi technicznemu a nawet strażnikom miejskim z dowódcą. Wobec sześciu osób zastosowano areszt domowy.

Od środy we Włoszech obowiązują nowe, zaostrzone przepisy w walce z uchylaniem się od pracy, które są plagą we wszystkich włoskich urzędach. Oskarżony o takie przestępstwo pracownik musi zostać zawieszony w czasie 48 godzin i zwolniony z pracy w ciągu 30 dni. Utrata stanowiska grozi też jego przełożonemu, jeśli odpowiednio szybko nie zastosuje tych środków dyscyplinarnych wobec przyłapanego oszusta.

 

BR

Będą ule w centrum miasta?

Czy Wrocław będzie miał swój lokalny miód, a w centrum miasta będą hodowane pszczoły? Tego chcą pszczelarze, a urzędnicy są temu przychylni.

Jak informuje portal gazetawroclawska.pl, radni z PiS zaproponowali zmianę przepisów, które pozwolą we Wrocławiu na hodowlę pszczół. Wrocławscy radni skierowali do drugiego czytania projekt uchwały w sprawie zmian „Regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie miasta”. Nowe rozwiązania będą skonsultowane z Powiatowym Inspektorem Sanitarnym.

Politycy chcą, aby­­ pszczoły mogły być hodowane w mieście. Ule miałyby się znajdować tylko na terenie ogrodzonym, który będzie oznaczony tablicami z napisem: „Uwaga-pszczoły! Osobom nieupoważnionym wstęp wzbroniony”.

Pszczoła produkuje zdrowy i smaczny miód. Dzięki opiece pszczelarzy większa liczba pszczół może przetrwać w obecnym środowisku. Kto w ogóle wpadł wcześniej na pomysł, żeby to regulować i zakazać? Do wszystkiego politycy i urzędasy muszą się wtrącać?

Natalia W.

Chcą zaoszczędzić na wynagrodzeniu dla nauczycieli i urzędników

Rząd PiS chce zaoszczędzić na wynagrodzeniach nauczycieli i urzędników 14 miliardów złotych.

Jak informuje „Rzeczpospolita”, Paweł Szałamacha, minister finansów, ma plan obniżenia kosztów pracy w sferze budżetowej. W 2015 roku wydatki na ten cel sięgnęły ogromnej kwoty 182 mld złotych, czyli 10,2 procent PKB. Minister chce ograniczyć do niskiego poziomu 9,4 procent PKB. Oznacza to zmniejszenie płac o 14 mld złotych. Zapewne bez zmniejszenia zatrudnienia w urzędach czy oświacie raczej się nie obędzie.

— Taki ambitny cel może osiągnąć, zamrażając płace oraz redukując zatrudnienie – powiedział Aleksander Łaszek, główny ekonomista Fundacji FOR. — Poprzedni rząd głównie zamrażał wynagrodzenia. Obserwując działania jego następców, można powiedzieć, że raczej będzie stawił na konsolidację administracji – dodał.

Przede wszystkim zmiany mają dotyczyć administracji podatkowej. Przewiduje się bowiem, że powołanie do życia Krajowej Administracji Skarbowej spowoduje zmniejszenie zatrudnienia o około 10 procent między innymi przez przejścia na emeryturę w urzędach i izbach skarbowych, urzędach kontroli skarbowej i Służbie Celnej. Trzeba także dodać działania po stronie przyspieszenia e-usług publicznych czy tworzenia centrów usług wspólnych.

I bardzo dobrze! Pozwalniać urzędasów-nierobów!

Katarzyna B.

Czy ZUS sprawdza aktywność na FB podczas Twojego L4?

Hanna Perło, dyrektor departamentu zasiłków w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych w rozmowie z „Rzeczpospolitą” mówiła, że urzędnicy ZUS sprawdzają aktywność na portalu społecznościowym Facebook te osoby, które przebywają na zwolnieniu lekarskim.

Jak pisze „Rzeczpospolita”, Perło wyjaśniła, że zdjęcie umieszczone w czasie zwolnienia lekarskiego na Facebooku nie prowadzi od razu do odebrania zasiłku.

— Samo zdjęcie umieszczone na Facebooku nie wystarczy, żeby zabrać zasiłek. Może natomiast być powodem do wszczęcia postępowania wyjaśniającego – stwierdziła Hanna Perło.

Hanna Perło podkreśliła, że urzędnicy nie sprawdzają wszystkich osób, które przebywają na zwolnieniu, a jedynie tych, którzy często korzystają ze zwolnień

— To nie jest tak, że ZUS stawia przy każdym kontrolera. Na około 4 miliony przyznanych zasiłków chorobowych, przeprowadzonych kontroli było nieco ponad 165 tysięcy. Kontrolujemy te przypadki, które budzą wątpliwości, np. kiedy ktoś korzysta zbyt często ze zwolnień, otrzymuje te zwolnienie od różnych lekarzy na różne schorzenia, często przebywa na krótkich zwolnieniach, czy przebywa na zwolnieniu po ustaniu zatrudnienia. Nie jest jednak tak, że kontrolujemy każdego – podsumowała.

Zobacz także: ZUS będzie indoktrynował w szkole!

BR

NIK: Pozwolenia na budowę są wydawane przez niedouczonych urzędników!

Wydawanie decyzji o pozwoleniu na budowę i pozwoleniu na użytkowanie zajmują się niedostatecznie wykwalifikowani urzędnicy – informuje w raporcie Najwyższa Izba Kontroli.

Z raportu NIK wynika, że organy administracji architektoniczno-budowlanej oraz nadzoru budowlanego nie zawsze dbają o interes społeczny przy wydawaniu pozwoleń na budowę. Inwestorzy, którzy w urzędach miast ubiegają się o pozwolenie na budowę, nie zawsze mogą liczyć na równe szanse, jasne zasady. Pracownicy urzędów miast, zajmujący się wydawaniem decyzji o pozwoleniu na budowę często nieprawidłowo interpretują i egzekwują przepisy prawa budowlanego.

Najważniejsze stwierdzone przez NIK nieprawidłowości dotyczyły:

– stosowania niejednolitych kryteriów oceny zamierzeń inwestycyjnych oraz różnego rozstrzygania spraw o podobnym charakterze;

– naruszania zasady czynnego udziału stron w postępowaniu;

– niewykonywania obowiązków nałożonych ustawą Prawo budowlane (co ogranicza skuteczność sprawowania nadzoru budowlanego nad realizacją inwestycji).

„Skutki wydawanych decyzji o pozwoleniu na budowę oraz decyzji o pozwoleniu na użytkowanie obiektów mieszkaniowego budownictwa wielorodzinnego wywierają istotny wpływ na ład architektoniczny i poczucie praworządności oraz bezpieczeństwa obywateli” – dodaje NIK.

Czego się urzędasy nie chwycą, to wszystko zepsują!

BR