potrawy

[FOTO]Po zjedzeniu popularnej potrawy z jej ciałem zaczęło dziać się coś okropnego! Okazało się, że bakterie zgromadzone w posiłku zjadały ją żywcem!

Jak zabójcze może okazać się zjedzenie surowej potrawy na własnej skórze przekonała się pewna Amerykanka. Kobieta była wielką fanką owoców morza, dlatego po świeże produkty chodziła na lokalne targowisko. 55-latka kupiła siatkę ostryg, jednak była tak głodna, że postanowiła je zjeść bez uprzedniego umycia. Jeanette LeBlanc zjadła aż 24 sztuki smakołyka. Zjedzenie potrawy okazało się zabójcze dla jej organizmu.

Pierwsze symptomy, że z jej ciałem dzieje się coś niedobrego pojawiły się 48 godzin po zjedzeniu potrawy. Na skórze zaczęły pojawiać się duże plamy, a bakteria, która zaczęła się w niej rozwijać zaatakowała nogi Amerykanki. Później pojawiła się silna biegunka, wymioty, dreszcze i wysoka gorączka. Kobieta trafiła do szpitala, a lekarze przez 21 dni próbowali uratować jej życie i pozbyć się zjadającej ciało bakterii. Niestety bezskutecznie.

 

 

 

Wraz z ostrygami do ciała Jeanette dostała się groźna bakteria z rodziny przecinkowców, która określana jest jako mięsożerna. Wydzielane przez nią toksyny sprawiają, że ciało człowieka jest dosłownie zjadane od środka przy pełnej świadomości chorego. O strasznym przypadku kobiety opowiedziała jej przyjaciółka, która chce uświadomić innych, by nie popełniali podobnego błędu co jej zmarła koleżanka

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com

policją

[VIDEO]W czasie ucieczki przed policją postanowił skoczyć do wody! Okazało się, że był to zbiornik z (…)!

Dość przykro zakończyła się ucieczka przed policją dla 22-letniego Abrahama Duerte z Cape Coral na Florydzie (USA). Młody Amerykanin został zatrzymany przez patrol drogówki po tym jak przekroczył dozwoloną prędkość. Nic nie wskazywało na to, że zacznie uciekać, ponieważ zachowywał się bardzo spokojnie. W pewnym momencie zmienił zdanie i wybiegł z samochodu. Policjanci postanowili mu w tym przeszkodzić.

22-latek wpadł na pomysł ucieczki przed policją przez wodę. Postanowił więc przepłynąć pobliski zbiornik, jednak wtedy nie zdawał sobie sprawy w jakie „gówno” wdepnął. Okazało się, że w wodzie znajdowały się śmierdzące i niebezpieczne dla człowieka toksyczne algi. Kiedy policjanci dobiegli na miejsce zobaczyli brudnego w zielonej mazi i cuchnącego uciekiniera, która błagał ich, by wydostali go z śmiertelnej pułapki.

 

 

 

Funkcjonariusze wydobyli na brzeg roztrzęsionego i umorusanego chłopaka. Zapłakany i przestraszony Abraham Duerte uciekał, ponieważ jak się okazało w jego aucie znajdowały się fiolki z olejem THC. 22-latek nim trafił do policyjnej celi został przewieziony do szpitala. Na szczęście brudna kąpiel nie miała dla niego przykrych konsekwencji, no może poza tą, że brzydko pachniał.

 

 

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com

mąż

Mąż był oziębły i nie spełniał jej fantazji erotycznych. Zaczęła „to” robić ze swoimi (…)!

Laura Ramos z USA była tak zdesperowana brakiem zainteresowania ze strony swojego męża, że posunęła się do najgorszego. 32-letnia nauczycielka z Milford podczas toczącego się w jej sprawie śledztwa przyznała, że zaczęła romansować ze swoimi uczniami, ponieważ mąż nie spełniał jej fantazji erotycznych i był wobec niej obojętny. Kobieta na co dzień pracowała w szkole specjalnej i to właśnie podopieczni stali się jej ofiarami.

32-letnia nauczycielka została oskarżona o to, że uwiodła i wykorzystała czterech uczniów ze szkoły w której uczyła.Laura Ramos przyznała się do stawianych jej zarzutów i zdradziła co skłoniło ją do tak desperackiego kroku. Z zeznań kobiety wynika, że czuła się samotna i niedoceniana przez swojego męża, który był wobec niej oziębły. Nauczycielka wyznała ponadto, że do zbliżenia między nią, a uczniami dochodziło w jej samochodzie.

 

 

 

 

 

Proceder, którym zajmowała się Amerykanka trwał blisko pół roku. Główni świadkowie, czyli chłopcy wykorzystani przez swoją nauczycielkę pokazali sms-y jakie do nich pisała. Kobieta podkreślała, że „był to najlepszy seks w jej życiu”. Laura Ramos za swoje czyny została skazana przez amerykański wymiar sprawiedliwości na karę 5 lat pozbawienia wolności.

 

 

 

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com

Jeszcze kilka lat temu brali narkotyki i wyglądali tak! Na najnowszych zdjęciach trudno rozpoznać, że to ci sami ludzie!

O tym, że narkotyki działają destrukcyjnie na cały organizm człowieka świadczy przypadek pary z USA. Brent i Ashley Walker z Tennessee przez 6 lat byli uzależnieni od narkotyków. Małżonkowie stracili w tym czasie niemal wszystko i doprowadzili się na skraj załamania nerwowego. Sąd odebrał im prawo do opieki nad 5 dzieci, a życie straciło dla nich sens. Na szczęście w ostatnim momencie opamiętali się i poszli na odwyk.

Narkotyki przez kilka długich lat dla małżeństwa z USA były nieodzownym elementem każdego dnia. Uzależnienie było tak silne, że para nie mogła sobie z nim poradzić. Brent i Ashley wyglądali jak chodzące zombie. Dziś dzięki ogromnej woli walki udało im się wyjść ze szponów nałogu. Małżonkowie podkreślają, że początki były trudne, jednak efekty jakie osiągnęli są niesamowite.

 

 

 

Porównując stare zdjęcia Brenta i Ashley z ich najnowszymi fotografiami trudno rozpoznać, że to ci sami ludzie. Oboje mają nadzieję, że ich metamorfoza zainspiruje inne osoby uzależnione od narkotyków do walki z nałogiem. Trud jakiego się podjęli wymagał wielu wyrzeczeń, jednak zgodnie podkreślają, że była to najlepsza decyzja jaką podjęli w życiu. A efekty można dostrzec gołym okiem!

 

 

źródła: fakt.pl, youtube.com, foto youtube.com

 

norwegowie

Norwegowie myśleli, że nawiedzili ich kosmici. Okazało się, że…

W ostatnich dniach Norwegowie przeżyli sporą traumę. Dostrzegali na niebie bardzo dziwne znaki i masowo wydzwaniali na policję. Mieszkańcy byli zaniepokojeni ale również zachwyceni, gdyż widok zapierał dech w piersiach. Michael Theusner był jednym z wielu, którzy widzieli na niebie pokaz kolorowych świateł i chmur. Wszystko postanowił nagrać.

Zobaczyliśmy dwie pomarańczowe kropki wznoszące się w niebo i znikające. Chwilę później pojawiły się dziwne światła i kolorowe, rozszerzające się chmury. Po raz pierwszy nie miałem wytłumaczenia na to, co zobaczyłem – powiedział Theusner. Norwegowie nie potrafili wyjaśnić racjonalnie tego wydarzenia. Masowo dzwonili na policję a wielu sugerowało, że nastąpi niebawem atak obcych. Te spekulacje szybko zostały ucięte. Centrum Kosmiczne Andøya wystrzeliło kilka rakiet. To było dobrze widoczne na niebie – wyjaśniła norweska policja. Jednak to NASA spowodowała całe zamieszanie. Wystrzelenie dokładnie dwóch rakiet były częścią AZURE – Auroral Zone Upwelling Rocket Experiment. Obydwie wzniosły się na wysokość około 320 km. Zdjęcia i nagrania uwolnionych przez nie gazów pozwolą naukowcom lepiej zrozumieć przepływ cząsteczek w jonosferze. Autorzy eksperymentu są zadowoleni z wyniku – poinformowała NASA.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Oszpecił sobie twarz żeby udowodnić dziewczynie miłość. TO WYGLĄDA STRASZNIE!

Uspokajamy wszystkich, nie był to atak obcych, lecz trzeba przyznać, że zdziwienie ludzi było zrozumiałe. Nie widzi się na niebie takich rzeczy na co dzień.

źródło: o2.pl fot. youtube.com

zdarzenie

[VIDEO]W czasie jazdy samochodem nagrał szokujące zdarzenie na drodze. Przyznał, że w życiu nie widział czegoś takiego!

Piękna pogoda, sucha jezdnia, malownicze krajobrazy i mały ruch na drodze to wymarzone warunki podczas jazdy dla każdego kierowcy. Jednak w tym przypadku sielską atmosferę przerwał przerażający incydent, który zarejestrowała kamerka zamontowana w jednym z  aut. Kierowca, który podczas podróży nagrał to niecodzienne zdarzenie przyznał, że był w niesamowitym szoku kiedy zobaczył co się stało.

Pod maskę auta jadącego z naprzeciwka wbiegł jeleń. Ze względu na to, że kierowca jechał Volksvagenem Beetle, którego maska jest nachylona pod specyficznym kątek, wraz z siłą uderzenia sprawiły, że zwierzę wręcz wystrzeliło jak z katapulty kilka dobrych metrów w powietrze. Ciężko jednoznacznie wytłumaczyć to zdarzenie podczas jazdy jednak filmik z podróży, na którym jest ono udokumentowane wygląda wręcz niewiarygodnie.

 

 

 

Z relacji kierowcy wynika, że jeleń przeleciał kilkadziesiąt metrów koziołkując w powietrzu i upadł na polanę obok drogi. Zwierzę nie przeżyło spotkania z samochodem, a auto zostało dość poważnie uszkodzone. Na całe szczęście kierowca wyszedł z całej sytuacji bez szwanku i oprócz szoku jaki przeżył jest cały i zdrowy. Na pewno na długo zapamięta te traumatyczne chwile i jeszcze nie raz będzie do nich wracał.

 

źródła: youtube.com, foto youtube.com

zwłok

Zaskakujący finał spopielenia zwłok! Piec w krematorium eksplodował, bo zmarły mężczyzna był za (…)!

Chwile grozy przeżyli pracownicy spopielarni zwłok w domu pogrzebowym Hillside Chapel w Cincinatti (USA). W czasie procesu kremacji zmarłego mężczyzny doszło do eksplozji pieca. Powodem wybuchu była zbyt duża masa ciała nieboszczyka. Z relacji właściciela domu pogrzebowego, Dona Catchena wynika, że temperatura wewnątrz pieca przekroczyła dozwolone normy i ogień rozprzestrzenił się poza komorę, w efekcie czego doszło do wybuchu.

Mężczyzna przyznał, że zwiększenie mocy było spowodowane tuszą zwłok kremowanego mężczyzny, który ważył ponad 200 kilogramów. Sam proces trwał dłużej niż powinien, bo aż 4 godziny co doprowadziło do przegrzania pieca, pożaru i wybuchu. Na szczęście prócz pieca, który został zniszczony żaden z pracowników nie odniósł obrażeń. Według przeprowadzonych analiz powodem pożaru i wybuchu był tłuszcz z ciała nieboszczyka, który rozgrzał się do takiej temperatury, że stopił metalową konstrukcję komory pieca.

 

 

 

Właściciel oszacował zniszczenia na ponad 30 tysięcy dolarów. Jak przyznał, szczęście w nieszczęściu, że budynek jest odporny na ogień, ponieważ wszystko mogło skończyć się zdecydowanie gorzej. To  nie pierwszy tego typu przypadek zanotowany na świecie. Podobne sytuacje miały miejsce w krematoriach w Anglii, Niemczech czy Austrii.
źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com
cmentarza

[VIDEO]Na zdjęciach z cmentarza zobaczyli tajemniczą dziewczynkę! To co ukazało się później jest naprawdę przerażające!

Szokującego odkrycia dokonała grupa Internautów z USA przeglądających za pomocą Google Maps stary, opuszczony cmentarz w stanie Teksas. Kiedy przyglądali się dokładnie zniszczonym nagrobkom i obiektom za jednym z ogromnych drzew dostrzegli twarz kilkuletniej dziewczynki. Przerażeni postanowili podzielić się swoimi przemyśleniami z innymi ludźmi. Dziecko ze zdjęcia z cmentarza ma trupio-bladą cerę i uczesanie z minionej epoki.

Niepokojące zdjęcia skłoniły ich do prześledzenia całego cmentarza. Okazało się, że oprócz dziecka natknęli się na przerażającą postać ubraną na czarno. Kobieta, która ma na głowie kaptur przechadza się między nagrobkami. Cmentarz Martha Chapel w Huntsville (USA) to bardzo mroczne i tajemnicze miejsce, a zdjęcia jakie udostępnili internauci są tego potwierdzeniem.

 

 

 

Mroczne fotografie wzbudziły ogromną dyskusję. Wielu Internautów jest pewnych, że teksański cmentarz jest miejscem nawiedzonym, a tajemnicza dziewczynka i kobieta zostały kiedyś zamordowane i teraz ich dusze błąkają się po ziemi. Jest również spora grupa niedowiarków, która jest niemal pewna, że dziecko po prostu bawiło się na cmentarzu i przez przypadek uchwycono jego twarz na mapach. Można się bać lub nie, ale trzeba przyznać, że takie zdjęcia wywołują gęsią skórkę nawet u niedowiarków.

 

 

źródła: fakt.p., youtube.com foto youtube.com

2

Zostawiła 2-letnią córkę w nagrzanym samochodzie przed domem! To co robiła w tym czasie matka jest szokujące!

Bezmyślność mieszkanki Tierra Santa w Kalifornii była powodem ogromnej tragedii. Kobieta zapomniała o 2-letniej córeczce i zostawiła ją w rozgrzanym aucie przed swoją posesją. Zmęczona Amerykanka ucięła sobie drzemkę, a kiedy zorientowała się, że dziewczynki nigdzie nie ma wpadła w panikę i zadzwoniła na policję. Poszukiwania dziecka skończyły się bardzo szybko.

Kiedy matka dowiedziała się o tragedii do jakiej doprowadziła i, że jej 2-letnia córka nie żyje wpadła w histerię. Kobieta dopiero wtedy przypomniała sobie, że dziewczynka jechała w aucie razem z nią. Amerykanka przyznała, że była tak zmęczona, że zapomniała o dziecku i przez przypadek zostawiła je w samochodzie. Niestety zamknięte auto plus mordercze upały doprowadziły do zgonu jej córki.

 

 

 

W tę wersję nie wierzą śledczy, którzy mają swoją teorię na ten temat. Wszystko wskazuje na to, że matka celowo zostawiła w samochodzie dziewczynkę. Miała to być kara za jej niegrzeczne zachowanie podczas zakupów w sklepie. Jeżeli się to potwierdzi kobieta będzie musiała liczyć się z poważnymi konsekwencjami.
źródła: thesun.co.uk, foto pixabay.com