papieża

Południe kraju ZASYPANE. Północy grozi POWÓDŹ!

Ledwo co, Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, wydał ostrzeżenie dla dziewięciu województw o zagrożeniu opadami śniegu, o którym pisaliśmy TUTAJ, a już jest kolejne dla północy kraju. Poziom wody w Bałtyku przekracza normy.

W północnej części kraju odnotowano również prawie 70 interwencji związanych z opadami deszczu i wzrostem poziomu wód. Strażacy przeprowadzali działania prezwencyjne polegające na układaniu worków z piaskiem i rękawów przeciwpowodziowych – mówi Paweł Frątczak dla Faktu. Po nocnej wichurze, poziom wody w Bałtyku znacząco przekracza stany ostrzegawcze, szczególnie w Świnoujściu i Kołobrzegu. Na północy kraju, na terenie województw: pomorskiego i warmińsko-mazurskiego, nadal obowiązują ostrzeżenia hydrologiczne. W najgorszym przypadku, może dojść do powodzi.

IMiGW wydał również ostrzeżenia meteorologiczne. W północnej części kraju dotyczą one wiatru i oblodzonych dróg, a w górach zamieci śnieżnych. W województwie pomorskim ostrzeżenia pierwszego stopnia przed silnym wiatrem wydano dla powiatów: lęborskiego, słupskiego, wejherowskiego, gdańskiego, puckiego, malborskiego, nowodworskiego i tczewskiego. Prędkość wiatru może tam sięgnąć 90 km/h. Jeżeli nie ma takiej konieczności, lepiej nie wybierać się w dalsze podróże.

źródło: fakt.pl

fot. pixabay.com

bałtyckie plaże, bałtyk, zanieczyszczona plaża

UWAGA! Bałtyckie plaże ZANIECZYSZCZONE dziwną substancją – obowiązuje ZAKAZ KĄPIELI!

Morze Bałtyckie – niezbyt czyste, z niepewną pogodą i drogie. A jednak i tak kochamy nad nim wypoczywać. Niestety, czasem wynikają nad nim niedogodności, które mocno psują cały urlop. A to plaga sinic, a to… tajemnicze zanieczyszczenia. Co zanieczyściło bałtyckie plaże?

W okolicach Ustki morze wyrzuciło na bałtyckie plaże bryły białej substancji, która na pierwszy rzut oka przypomina wosk. W związku z tym zamknięto plaże w okolicach Ustki: Dębinie i Poddąbiu. Jednak według wczasowiczów będących nad Bałtykiem, podobne „prezenty” morze wyrzuca też w Rowach, Juracie, Łebie i Lubiatowie.

 

Na razie jednak tylko władze Ustki zdecydowały się na zamknięcie kąpielisk i ich uprzątniecie. Włodzimierz Sławny, inspektor sanitarny ze Słupska przekazał dziennikarzom TVN 24, że bryły pachną i wyglądają jak parafina, lecz nie ma pojęcia skąd wzięły się na plażach. Dodał też, że Sanepid nie będzie pobierał próbek do badań.

 

Warto jednak pamiętać, że wiele rejonów Bałtyku wzdłuż naszego wybrzeża, to tykająca bomba biologiczna. Po II wojnie światowej zatopiono tam tysiące ton trujących gazów bojowych i innych niebezpiecznych substancji. Teraz zaczynają się one uwalniać. Więc przeczytasz o tym TUTAJ [ZOBACZ]

 

wprost.pl/foto: screenshot/tvn24

niemowlę

Niemowlę, które wpadło do morza, wybudzone ze śpiączki!

 

Wystarczyła chwila nieuwagi rodziców, aby 3,5 miesięczna Oliwia wpadła z wózkiem do morza w Ustce. Dziecko wyłowił przypadkowy przechodzień i podjął natychmiastową reanimację. Stan dziewczynki określano jako ciężki i wprowadzono w stan śpiączki farmakologicznej.

 

Przypomnijmy: czteroosobowa rodzina z województwa małopolskiego spacerowała po nadbrzeżu w Ustce. Podczas, gdy ojciec zajmował się starszym dzieckiem, matka prowadziła wózek z maleńką dziewczynką w środku. Chciała zrobić zdjęcie i na chwilę wypuściła wózek z rąk. Podmuch silnego wiatru strącił go do morza.

 

W tej sprawie prokuratura prowadzi dochodzenie. Zostały zabezpieczone nagrania z monitoringu, ale póki co zarzutów nie postawiono.

 

 

Dziś rzeczniczka szpitala, w którym przebywa dziecko potwierdziła, że zostało ono wybudzone ze śpiączki, oddycha samodzielnie i jest z nią kontakt. Dziewczynkę czeka jednak jeszcze sporo badań, na podstawie których lekarze zdiagnozują jej stan po wypadku.

 

(kk)

Źródło: internet

Photo credit: Foter.com

 

ŁAKOMSTWO nie popłaca! KOŁOMYJA o dwa CUKIERKI!

Właśnie uprawomocnił się wyrok w bardzo „poważnej” sprawie tj. kradzieży 2 cukierków o wartości 60 groszy!

 

Na początku stycznia, w jednym ze sklepów w Ustce, pracownik zauważył, że kobieta ukradła 2 cukierki. Została wezwana policja, a pani miała się stawić na komisariat, by złożyć zeznania. Kobieta nie przyszła, więc do Sądu Rejonowego w Słupsku skierowano wniosek o jej ukaranie.

Po tym wniosku zapadł zaoczny wyrok skazujący na karę miesiąca ograniczenia wolności w postaci 20 godzin prac społecznych. Kobieta napisała odwołanie wskazując, że leczy się psychiatrycznie. Nie stawiła się jednak na badanie, więc dopiero na podstawie wcześniejszej dokumentacji medycznej, biegli orzekli niepoczytalność kobiety w momencie kradzieży cukierków.

 

W efekcie, 9 marca zapadło postanowienie o umorzeniu postępowania zgodnie z art. 17 par. 1 kodeksu wykroczeń:

 

„nie popełnia wykroczenia, kto z powodu choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub innego zakłócenia czynności psychicznych nie mógł w czasie czynu rozpoznać jego znaczenia lub pokierować swoim postępowaniem.”

 

Postanowienie uprawomocniło się 7 kwietnia, zatem cała procedura toczyła się „tylko” ok. 3 miesiące.

Cukierki były warte 60 groszy. Postępowanie w sprawie, zapewne kilka-kilkanaście tysięcy złotych. Gdzie tu logika?

 

źródło: trojmiasto.wyborcza

ms