brata

Dopiero pół roku później poznał przyczynę śmierci swojego brata! Następnego dnia zmarł w taki sam sposób jak on!

O tym, że historia kołem się toczy świadczy przypadek Selwyn’a Francisa z Walii. Mężczyzna przez niemal pół roku czekał aby poznać przyczynę śmierci swojego młodszego brata, Gwyn’a. Kiedy w końcu się o tym dowiedział, następnego dnia zmarł w zupełnie taki sam sposób jak on! Mężczyzna zadławił się kawałkiem steku, który spożywał w restauracji w swoim rodzinnym mieście.

 

 

Śledczy i lekarze wykonujący autopsję 68-latka byli w szoku kiedy odkryli, że w styczniu mieli do czynienia z podobną sytuacją, a zmarli mężczyźni byli spokrewnieni. U oby dwóch bezpośrednią przyczyną zgonu było uszkodzenie mózgu spowodowane niedotlenieniem wywołanym zadławieniem się spożywanym pokarmem. Trzeci z braci Kenneth jest zdruzgotany tym co spotkało jego rodzinę. Mężczyzna przyznał, że to co się stało powinno być przestroga dla innych. Zaapelował również by nigdy nie spieszyć się w trakcie jedzenia.

 

 

 

źródła: wprost.pl, foto pixabay.com

 

 

18

Makabryczna śmierć 18-latki podczas wieczornej kąpieli! Kiedy matka weszła do łazienki, jej córka (…)

Mama 18-letniej Amber Rummels w życiu nie spodziewała się, że wieczorna kąpiel jej córki zakończy się tragedią. Nastoletnia Anita Lewis była zdrową i pełną życia kobietą, do tej pory nie miała żadnych problemów z sercem i nic nie zwiastowało, że może dojść do takiego dramatu. 18-latka chwilę przed swoją śmiercią rozmawiała z matką, później poszła się kąpać.

Kiedy córka długo nie wychodziła z łazienki Anita Lewis bardzo się zaniepokoiła. Było grubo po północy, a córka już ponad dwie godziny siedziała w wannie. Do tego ciągle słychać było szum lecącej wody. Wtedy Amber postanowiła sprawdzić czy z jej dzieckiem wszystko w porządku. Kiedy wreszcie dostała się do łazienki jej oczom ukazał się przerażający widok. Nieprzytomna 18-latka leżała w wannie pełnej wody.

 

ZOBACZ:Pomógł naprawić jej zepsuty samochód. Przez dobre serce wpadł w poważne tarapaty!

 

Kobieta wyciągnęła nieprzytomną dziewczynę z wanny i próbowała reanimować, nie udało się to również lekarzowi, który stwierdził zgon Amber. Przeprowadzona sekcja zwłok stwierdziła, że bezpośrednią przyczyną śmierci nastolatki było niedotlenienie mózgu spowodowane utratą przytomności wywołana nagłym zatrzymaniem akcji serca.

 

 

 

źródła: o2.pl, foto pixabay.com

 

 

samolot

Samolot runął na ruchliwą drogę i stanął w płomieniach! Po chwili wydarzył się prawdziwy cud!

Do przerażającego wypadku doszło na drodze w pobliżu miejscowości Abergavenny w południowo-wschodniej Walii. Na środek ruchliwej szosy spadł i rozbił się mały samolot treningowy 40. Tylko cud sprawił, że nikt nie zginął. Wypadek przeżyli wszyscy pasażerowie maszyny, która chwilę po tym  jak runęła na ziemię stanęła w płomieniach i w mgnieniu oka spłonęła.

O wielkim szczęściu mogą mówić pasażerowie maszyny, którzy swoje życie zawdzięczają szybkiej reakcji kierowców. Kiedy samolot spadł na jezdnię większość z nich zatrzymała się i ruszyła na pomoc poszkodowanym. Mężczyzna i dwójka jego dzieci zostali bezpiecznie wyciągnięci  z wraku. Akcja ratunkowa trwała zaledwie kilka sekund. Gdyby nie błyskawiczna pomoc kierowców cała rodzina spaliłaby się żywcem.

 

ZOBACZ:[VIDEO] Wstrząsające, nowe nagranie z katastrofy samolotu w Moskwie! Ta kobieta wyszła z maszyny jako ostatnia!

 

46-letni Daniel Nicholson, który jako pierwszy wybiegł ze swojego samochodu w rozmowie z dziennikarzami przyznał, że nie zastanawiał się nawet chwili. Kiedy zobaczył w jak beznadziejnym położeniu znaleźli się pasażerowie małej awionetki, zbił szybę i wraz z innymi kierowcami wyciągnął całą trójkę z płonącego wraku. Zaledwie kilkadziesiąt sekund później samolot eksplodował. Ojciec wraz z dwójką dzieci doznali niegroźnych obrażeń i zostali zabrani do szpitala na obserwację.

 

 

źródła: o2.pl, youtube.com, foto youtube.com

 

 

POLAK dokonał masakry w Irlandii. Użył do tego SIEKIERY!

Irlandzka policja w Ardee, dokonała makabrycznego odkrycia. W jednym z domów, funkcjonariusze znaleźli pozbawione głowy zwłoki 57-letniej Polki. Jedynym podejrzanym w tej sprawie jest jej 32-letni syn. Najprawdopodobniej, do zbrodni użył siekiery. Irlandczycy są w szoku.

O całej sytuacji, irlandzka policja została poinformowana ok. godz. 11:30 we wtorek, kiedy to otrzymali zgłoszenie o niepokojących wydarzeniach. Sąsiadka Polki, twierdziła, że słyszy krzyki kobiety, dobiegające z jej mieszkania. Po przyjeździe policjanci odkryli okaleczone zwłoki kobiety. Zabezpieczyli również narzędzie zbrodni. Uważają, że 32-latek, użył siekiery. Jak ustalili śledczy, ofiarą jest 57-letnia Polka, która w Irlandii przebywa od 10 lat. W chwili popełnienia zbrodni jej mąż przebywał w pracy, a córka w Polsce.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Rozmawiała z MARYJĄ na oczach kamer w MEDJUGORIE! Znamy treść ORĘDZIA!

 

Funkcjonariusze ustalili, że po ucieczce z miejsca zbrodni podejrzany pojechał taksówką do oddalonego o około 8 km miejsca, w okolice Drumconrath, gdzie próbował pozbyć się dowodów przestępstwa. – Aresztowaliśmy jedną osobę i nie szukamy nikogo innego – powiedział w rozmowie z „The Irish Times” jeden z funkcjonariuszy prowadzących śledztwo Des McTiernan.

źródło: wp.pl

fot. youtube.com

miejsce

To miejsce wygląda jak z horroru. Niesamowite cmentarzysko wraków pełne tajemnic [WIDEO]

Opuszczona kopalnia w Walii wygląda jak plan filmowy z horroru. To prawdziwe cmentarzysko wraków samochodów.

Wspomniane miejsce to opuszczona kopalnia łupkowa w Ceredigion w Walii. Teraz jest już całkowicie opuszczona, a jedyny ślad po obecności ludzi stanowią wraki samochodów oraz inne sprzęty gospodarstwa domowego jak lodówki, pralki czy telewizory.

 

 

Kopalnia działała od roku 1836 i była czynna do lat sześćdziesiątych ubiegłego stulecia. Znajdujące się tam wraki zostały wepchnięte przez szczelinę w ziemi, tworząc kopiec w wysokości niemal 60 metrów.

 

 

 

Nie wiadomo jednak do końca dlaczego dostały się tam wszystkie te przedmioty oraz pojazdy. Jedna z wersji mówi, że miejsce w to przez pewien czas służyło lokalnej radzie miejskiej, która wykorzystywała jaskinię jako zwałowisko.

 

 

 

 

Pewne jest za to, że widok z głębi kopalni jest niesamowity. Piętrzące się wraki i inne przedmioty odbijają się w wodzie dzięki wpadającym tam promieniom słońca przez szczelinę w ziemi. Miejsce przypomina plan filmowy przygotowany do horroru czy też innego filmu grozy.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ZOBACZ:Ładny gest znanego piłkarza. Hiszpański obrońca nie pozwolił obrażać kolegi z drużyny narodowej

 

 

 

 

 

foto twitter / źródło foxnews.com / bcd-urbex.com / dailymail.co.uk

zarabia

Jego interes to kura znosząca złote jajka. W jeden dzień zarabia na cały tydzień

Biznesmen z Walii prowadzi zarabia w jeden dzień tyle, że nie musi pracować przez resztę tygodnia. Jego pub serwuje niedzielne obiady. 

Chris Lewis wpadła na pomysł naprawdę dochodowego biznesu. Jego pub Curly Dinners zarabia wystarczającą ilość pieniędzy, aby otwarta była tylko przez jeden dzień. Klienci bardzo wysoko oceniają jakość serwowanych dań. Wystarczy wspomnieć, że na jednym z portali społecznościowych zamawiający wystawiają restauracji notę 4,8 na 5 możliwych. 

 

Choć początki nie były łatwe Curly Dinners jest już na rynku od 14 lat. Jedzenie dostępne jest tylko na wynos. Jedna porcja to wydatek rzędu 4,5 funta dla dzieci oraz 6,50 funta dla dorosłych. Wszystko pakowane jest styropianowe pojemniki. Każde danie złożone jest z mięsa, warzyw, pieczonych ziemniaków, farszu, tzw. puddingu Yorkshire oraz domowego sosu Curly. Oczywiście można zamówić także wersję wegetariańską. Do wyboru, za dodatkową opłatą dostępne są także desery czy ciasto. 

 

 

Choć restauracja zarabia tylko w niedzielę, to tak naprawdę praca zaczyna się już w piątek. Wtedy na miejsce przybywają dostawy produktów, sobota to dzień przeznaczony na przygotowywanie jedzenia, zaś ostatni dzień weekendu to już tylko wydawanie posiłków. Ośmioosobowa ekipa działa niemal jak linia produkcyjna. Średnio przygotowywane jest od 350 do 380 obiadów. Dzięki temu Curly Dinners zarabia około 28 tys. funtów rocznie będąc praktycznie otwarte tylko przez jeden dzień. 

 

Na koniec dodajmy, że pub cieszy się tak dużą popularnością, że zamówienia na specjalny obiad serwowany w Boże Narodzenie składane są już we wrześniu. 

 

foto facebook / pixaby / źródło mirror.co.uk

morze wyrzuciło stwora

Szczątki dziwnego STWORA wyrzucone na plażę. Naukowcy nie są pewni co to jest! [FOTO]

Na walijskie wybrzeże nieopodal Swansea morze wyrzuciło truchło dziwnego zwierzęcia. Odkryte przypadkowo wzbudziło wielkie zainteresowanie internautów, którzy prześcigają się w pomysłach na identyfikację stwora.

Szczątki odnalazła 41-letnia Beth Janett, która spacerowała po plaży Rhosili. Zwierzę, do którego należały, miało około 1,5 metra długości i płaską głowę. Jednak zaawansowane stadium rozkładu uniemożliwiało dokładną identyfikację stwora.

 

Początkowo chciałam uciec, gdy to zobaczyłam. Z daleka wyglądało to na rozkładającego się walenia. Wrzuciłam zdjęcie na Facebooka i rozgorzała dyskusja. Wiele osób uważa, że to coś podobnego do krokodyla. Chciałabym dowiedzieć się, co to za gatunek

– powiedziała kobieta

 

Dan Forman, specjalista z Uniwersytetu w Swansea zdecydowanie stwierdził, że nie jest to krokodyl. Jednak to daje nam więcej pytań niż odpowiedzi. Zdaniem uczonego mogą to być szczątki zarówno morświna, delfina lub foki.

 

KRÓLEWSKA POSIADŁOŚĆ ma 900 lat i jest NA SPRZEDAŻ w cenie dobrego mieszkania. Kupców może odstraszać HISTORIA tego miejsca…

Budowla wielokrotnie zmieniała właścicieli i przeznaczenie. Jaki będzie jej dalszy los?

 

Llanthony Secunda Manor, to obecnie pensjonat znajdujący się w malowniczym zakątku Walii – Wye Valley. Historia posiadłości sięga 1120 roku, wtedy pełniła ona funkcję budynku zajmowanego przez mnichów – warto o tym szczególe pamiętać, czytając dalej artykuł. Później zmieniło się jej przeznaczenie na bardziej reprezentacyjne.

 

Znajdująca się w wiosce Caldoicot w hrabstwie Monmouthshire rezydencja trafiła w XVI wieku w ręce jednego z najsłynniejszych angielskich królów – Henryka VIII, który wsławił się utworzeniem Kościoła Anglikańskiego i zerwaniem stosunków z papiestwem.

 

Czy kiedykolwiek król odwiedził posiadłość nie wiadomo, za to po jego śmierci przechodziła wielokrotnie z rąk do rąk. W XX wieku znajdowała się w tragicznym stanie. W latach 70-tych pewna kobieta z Ameryki przekształciła tą prawie-ruinę w dobrze funkcjonujący pensjonat. Po 30 latach właściciele zdecydowali się na sprzedaż majątku za 800 tysięcy funtów (ok. 3,5 mln złotych). To niewiele, zważywszy że średnia cena mieszkania w Londynie to ponad 600 tys. funtów.

 

W budynku zachowano mnóstwo elementów dawnego wystroju. Ale nie tylko one przypominają o historii… Jak bowiem wieść niesie, Llanthony Secunda Manor to jedno z najbardziej nawiedzonych miejsc w Wielkiej Brytanii!

 

Goście pensjonatu wielokrotnie raportowali o dziwnych zdarzeniach – znikających rzeczach, które odnajdywano w zupełnie innych miejscach, nagłych uderzeniach lub popchnięciach niewidzialnej siły, czy wreszcie o… śpiewach mnichów! W 2008 roku brytyjskie stowarzyszenia zajmujące się tropieniem duchów przyznały rezydencji zaszczytne 1 miejsce w klasyfikacji najbardziej nawiedzonych miejsc w kraju.  Czyżby pierwotni mieszkańcy budynku nie mogli pogodzić się ze zmianą jego charakteru?

 

Wkrótce okaże się czy taka reputacja pomoże w znalezieniu kupca. Ciekawe też, czy poza względami ekonomicznymi jest jeszcze coś, co każe pozbyć się tak wspaniałego, historycznego miejsca właścicielom? Jeśli wierzyć w historie opisywane w brytyjskiej prasie, to coś może być na rzeczy.

rp.pl/birmingham mall/hauntedrooms.co.uk 

To miał być ich najszczęśliwszy dzień. Zaręczyny przerodziły się w KOSZMAR!

Zaręczyny to bardzo ważne wydarzenie w życiu zakochanych. Zazwyczaj są one ogromną niespodzianką i zaskoczeniem dla partnerki. Ilu mężczyzn tyle pomysłów na oświadczyny. Niestety nie zawsze wszystko przebiega tak jakbyśmy sobie tego zażyczyli. 25-latek z Walii chciał się oświadczyć swojej ukochanej w jednym z parków Cardiff. Kiedy wraz z dziewczyną spacerowali po parku, serce chłopka nie wytrzymało. Mimo pomocy ratowników medycznych Noel Acerman zmarł na miejscu.  Continue reading „To miał być ich najszczęśliwszy dzień. Zaręczyny przerodziły się w KOSZMAR!”