UWAŻAJ! Tym możesz zarazić się na siłowni. Jak się uchronić przed…?

Chodź regularne chodzenie na siłownię kojarzy się przede wszystkim ze zdrowiem, może mieć jednak  swoje skutki uboczne i nie chodzi tu o przemęczenie, czy np. nabyte kontuzje. Siłownia to miejsce, w którym ludzie nie tylko ćwiczą, ale pozostawią również niezliczoną ilość bakterii groźnych dla naszego zdrowia. Dlatego lepiej ćwiczyć z głową.

Czym można zarazić się na siłowni?

Grypa i przeziębienie to jest to, co najczęściej przynosimy z siłowni. Wirusy te mogą żyć nawet do czterech godzin, pozostawione na sprzęcie sportowym. Dlatego jeżeli korzystasz z bieżni itp. należy ją zdezynfekować. Ponadto podczas wykonywania ćwiczeń trzeba unikać dotykania nosa i ust, a po treningu koniecznie należy umyć ręce.

Podobne jest w przypadku gronkowca złocistego. Jego bakterie żyją na skórze i w nosie. Podczas ćwiczeń bardzo łatwo przenoszą się na sprzęt sportowy i jeśli używająca go osoba ma ranę na skórze, bakterie mogą dostać się do organizmu i wywołać groźną infekcję.

Kolejny wirus, który czyha na nas w siłowni to ludzki wirus brodawczaka. Należy on do rodziny zarazków, które są odpowiedzialne za powstawanie brodawek podeszwowych. Można się nim zarazić chodząc boso w łazience lub pod prysznicem w siłowni. Dlatego biegnąc pod prysznic, nie można zapominać o odpowiednim obuwiu ochronnym.

Chodzisz na siłownię? Super! Nie zapominaj jednak o podstawowych zasadach higieny, zawsze miej przy sobie chusteczki czy mydło bakteriobójcze, nie zapominaj również o gumowym obuwiu pod prysznic.  Te akcesoria uchronią cię przed niepotrzebną i groźną infekcją.

Źródło WP

MM

ZASKAKUJĄCE BADANIA! To najlepszy sposób na alergię, astmę i otyłość.

Masz młodszą siostrę lub brata? Super, w przyszłości nie grozi ci otyłość– twierdzi dr Julie Lumeng z University of Michigan. Uczona obserwowała grupę prawie 700 dzieci pochodzących z różnych rejonów Stanów Zjednoczonych. Wizytowała je regularnie przez sześć lat od pierwszych dni życia. Regularnie też liczyła im BMI. I ustaliła, że jeśli różnica między rodzeństwem wynosi nie więcej niż dwa-cztery lata, to ryzyko otyłości u starszego brata czy siostry maleje trzykrotnie. Może być to spowodowane tym, że przy młodszym rodzeństwie starsze dzieci stają się bardziej aktywne. Rodzice angażują je w drobną pomoc przy maluchu, prosząc, by coś przynieśli, podali, a potem bawią się z maluchem. Ale to niejedna korzyść z posiadania rodzeństwa. Dr David Strachan, epidemiolog z London School of Hygiene and Tropical Medicine, wykazał, że dzieci mające brata lub siostrę rzadziej chorują na alergie czy astmę. Zjawisko to tłumaczy tak zwaną hipotezą higieniczną, która zakłada, że kilkoro dzieci trudniej upilnować niż jedynaka. W efekcie łatwiej się one brudzą, zdarza się, że zjedzą coś z podłogi czy psiej miski. Mają więc częsty kontakt z zarazkami, a to służy ich układowi odpornościowemu. Poddawany ciągłemu treningowi nie atakuje własnych komórek, co prowadzi do alergii lub astmy, lecz zwalcza groźne bakterie i wirusy.

Źródło Newsweek