Często jadasz wieprzowinę lub wołowinę? Sprawdź, czy CZERWONE MIĘSO JEST ZDROWE!

Często jadasz wieprzowinę lub wołowinę? Zobacz, czy jest ono korzystne dla twojego zdrowia. Czerwone mięso np. wołowina, wieprzowina, jagnięcina, baranina czy dziczyzna zawiera sporo wartości odżywczych, witamin oraz związków mineralnych. Nie powinniśmy jednak przekraczać jego zalecanej dawki. W ciągu dni możemy spożywać je maksymalnie 3 razy. 

Po jakie mięso warto sięgać?

Wybierając mięso czerwone decydujmy się na to, które zawiera najmniej tłuszczu. Zawsze mięso kupuj w sprawdzonych, legalnych źródłach. Najzdrowsze dla naszego zdrowia jest mięso gotowane lub duszone, nie smażone.

„Złą sławę mięsu, zwłaszcza temu czerwonemu, przynosi to przetworzone. Dlatego zrezygnuj z jedzenia zwłaszcza pakowanych kiełbasek, bekonu, salami czy innych wędlin, które są modyfikowane w celu przedłużenia przydatności czy poprawy smaku. Zawierają sporą ilość tłuszczu, sodu, konserwantów i związków przeciwbakteryjnych, jak azotany, które mogą być rakotwórcze” – tłumaczy Dawid Białowąs, specjalista ds. żywienia i suplementacji w sporcie.

Jedz je bez obaw, pamiętaj jednak o nieprzekraczaniu zalecanej dawki (2-3 w ciągu tygodnia).

Źródło: Men’s Health

Zdjęcie: Pixabay

Zobacz też: 7-latka płakała i skarżyła się, że cały czas boli ją głowa! Kiedy trafiła do szpitala lekarze nie potrafili jej zdiagnozować!

mięs, dań, mięsa

Oto ranking dziesięciu najzdrowszych mięs. Kilka pozycji może Was zadziwić!

Chociaż na świecie jest co raz więcej wegetarianów, to wciąż ogromny procent ludzi uwielbia jeść mięso. Szczególnie mężczyźni, którzy bez tego elementu nie wyobrażają sobie obiadu. Mięsa jemy bardzo dużo, eksperci uważają, że zdecydowanie za dużo. Tylko dlaczego? A no, bo niektóre rodzaje nie wpływają dobrze na nasze zdrowie. Oto ranking dziesięciu najzdrowszych mięs!

1. Polędwica wieprzowa – mimo, iż mówi się, że wieprzowina jest bardzo niezdrowa, to chude plasterki polędwicy bogate są w składniki odżywcze. Dodatkowo jest ona niskokaloryczna. 35 dekagramów zawiera zaledwie 122 kalorie i 3 gramy tłuszczu

wołowina

ZOBACZ GDZIE? Kupowali mięso chorych krów i sprzedawali jako argentyńskie

Mięso z polskich, chorych i martwych krów skupowano w Czechach. Restauracje podawały je jako ekskluzywną wołowinę z Argentyny po kosmicznych cenach.

Mięso skupowały luksusowe restauracje. Czeski minister rolnictwa nie chciał podać nazwy restauracji, zasugerował, że chodzi o azjatyckie, ale nie chińskie lokale.

Polskie mięso sprzedawano tam w przeliczeniu za 160 zł za jedną porcję.

„- Zapewniam was, że to nie trafiało do tanich jadłodajni. Kupowały to luksusowe restauracje, zwłaszcza te w Pradze. Brali to restauratorzy, którzy proponowali mięso klientom jako argentyńską wołowinę i sprzedawali ją za 1000 koron” –  powiedział czeski minister rolnictwa Miroslaw Toman.

Polski minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski powiedział w niedzielę:

„- Jeżeli, ktokolwiek w Polsce dla zysku, dla chęci wzbogacenia się, czyni szkodę wizerunkowi polskiej żywności, okazuje się łajdakiem i złodziejem, niech nie czuje się bezpiecznie. Każdy przypadek oszustwa będzie piętnowany i wypalany gorącym żelazem”.

Źródło: WP.pl

Fot. Portal spożywczy

ZOBACZ TEŻ: https://wsieci24.pl/mezczyzna-szukal-corki-dwa-lata-odnalazl-ja-w-schronisku-dla-bezdomnych-video/

padłych

Dwie tony mięsa z padłych krów w jednym z polskich województw. Uważajcie!

Mięso z padłych krów pojawiło się już w wielu masarniach. Po emisji odcinka „Superwizjera”, inspektorzy ruszyli na kontrole! Nie trzeba było długo czekać. Śledczy odkryli dwie tony szkodliwego mięsa, które trafiło do jednej z małopolskich masarni.

Mięso z chorych i padłych krów z ubojni na Mazowszu trafiło między innymi do przetwórni w powiecie nowosądeckim w Małopolsce. Niestety, nie udało się powstrzymać tego, aby nie trafiły one do sklepów, bo było już za późno. Padlina może zaszkodzić zdrowiu a nawet doprowadzić do śmierci. Z tego co mi wiadomo na teren województwa małopolskiego trafiły dwie tony tego mięsa – powiedział dla TVN 24 Grzegorz Kawiecki, zastępca Małopolskiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii. Trwa akcja wycofywania produktu ze sprzedaży, lecz nie oszukujmy się, nie będzie to łatwe – raczej niemożliwe. Spora część trafiła już pewnie do polskich gospodarstw domowych…

 

ZOBACZ:Nie wpuszczali księży po kolędzie. Parafia wpadła na ciekawy pomysł!

 

W przypadku odkrycia nowych informacji na temat mięsa wątpliwej jakości, będziemy państwa informować.

źródło: TVN24.pl

fot. youtube.com

NAJZDROWSZE MIĘSO TO NIE WOŁOWINA CZY KURCZAK! JEST HODOWANE W POLSCE, CHOĆ TRUDNO W TO UWIERZYĆ. ZAPOBIEGA NOWOTWOROM I CHOROBOM SERCA.

Czerwone mięso o niskiej zawartości tłuszczu i cholesterolu, które smakuje jak wołowina, ale jest zdrowsze od kurczaka? Tak to możliwe! Mowa o mięsie strusim.

 

Mięso strusia jest bardzo cenione zarówno ze względu na swój skład, jaki i wartości smakowe. Niewielu z nas wie, że Polska jest europejskim liderem w jego produkcji.

 

Mięso strusia ma intensywny czerwony kolor, kruchością i zapachem przypomina wołowinę, jest jednak od niej delikatniejsze, słodsze i bardziej soczyste.

 

Jest również bardzo chude, zawiera mniej tłuszczu niż kurczak (0,9 proc. w mięsie surowym) oraz znacznie mniej cholesterolu niż wieprzowina. Średnia zawartość cholesterolu waha się od 35 do 68 mg/100 g mięsa, co zbliża je do indyczego. Ma także najwyższą zawartość wielonienasyconych kwasów tłuszczowych (ok. 35 proc.), w tym omega 3, a więc tych najbardziej potrzebnych w diecie człowieka.

 

Mięso strusi jest również bogate w witaminy z grupy B oraz biologicznie aktywne peptydy, dlatego może być stosowane jako żywność dla sportowców w celu poprawy wydajności fizycznej.

 

Ponadto strusie mięso zmniejsza  ryzyko zachorowania na wiele przewlekłych chorób cywilizacyjnych XXI w. takich jak: choroby serca, miażdżyca, cukrzyca, nowotwory.

 

Zawiera także dużo kwasu arachidonowego, który jest niezbędny do prawidłowej budowy układu nerwowego i wzmacnia odporność organizmu. Jego niedobór zwiększa ryzyko wystąpienia alergii oraz chorób autoimmunologicznych.

 

Źródło Newsweek, Pixabay

MM

 

AFERA! Nie przebadana WOŁOWINA z…

Rada Sektora Wołowiny zwróciła się do ministra rolnictwa z wnioskiem o podjęcie inicjatywy zmierzającej do wprowadzenia zakazu importu wołowiny z Brazylii do czasu wyjaśnienia tamtejszej afery.

W połowie miesiąca brazylijska policja federalna wydała 38 nakazów aresztowania urzędników i pracowników zakładów przetwórstwa mięsa w związku z zarzutami, że niektóre z największych firm z branży od lat wręczały łapówki inspektorom sanitarnym, by móc sprzedawać zepsutą wołowinę i drób. Wśród oskarżonych firm oprócz giganta BRF jest także JBS, największy eksporter wołowiny na świecie.

Sprawa wywołała oburzenie w Brukseli, tym bardziej, że brazylijskie władze nie poinformowały oficjalnie UE o tym procederze, a Komisja Europejska dowiedziała się o całej sprawie z mediów.

W związku ze skandalem Unia Europejska zdecydowała, że będzie przeprowadzać ścisłą kontrolę całego mięsa z tego kraju w punktach granicznych w portach europejskich. Mięso trafia do UE głównie poprzez port w Rotterdamie. Do Polski brazylijskie mięso praktycznie nie trafia drogą morską.

Zakazu importu brazylijskiej wołowiny chce także polska branża mięsna. W piśmie skierowanym do ministra czytamy: „Z dużym zaniepokojeniem przyjęliśmy informacje dotyczącą bulwersującego procederu, jaki miał miejsce w przypadku eksportu mięsa wołowego z Brazylii (…) Zwracamy się z wnioskiem o podjęcie inicjatywy zmierzającej do wprowadzenia zakazu importu mięsa wołowego z Brazylii do czasu wyjaśnienia afery”.

Zdaniem przedstawicieli sektora wołowiny w Polsce „niedopuszczalna jest sytuacja, w której mimo jasnych dowodów na łamanie obowiązujących przepisów prawa, niespełnianie wymogów jakościowych, a przede wszystkim wymogów bezpieczeństwa jest możliwy import mięsa do Unii Europejskiej stanowiącego zagrożenie dla zdrowia konsumentów”.

Według Rady Sektora Wołowiny w 2016 r. do UE wwieziono ok. 145,6 tys. ton wołowiny brazylijskiej, co stanowiło 42 proc. całego importu tego mięsa do UE. Zdaniem branży „świadczy to o ogromnej skali zagrożenia dla bezpieczeństwa zdrowia publicznego”.

Przedstawiciele Rady Sektora Wołowiny zaznaczyli, że mając na względzie dobro polskiego konsumenta, nie można akceptować importu mięsa niespełniającego europejskich standardów.

Źródło PAP