bukmacherów, wskaźnika, pieniądze i bogactwa

Oto 5 największych wygranych u polskich bukmacherów. Od wysokości kwot można dostać zawrotu głowy

U bukmacherów gra wielu Polaków. Większość z tych graczy wypisuje na różnych portalach opinie, że cały czas są na minus. Jednak są również tacy, którzy jednym kliknięciem myszki zmienili swoje życie. Poznajcie pięciu szczęśliwców, którzy wygrali dużo pieniędzy i śmiało mogą powiedzieć, że są na plus!

Oto największe wygrane u polskich bukmacherów. Zapnijcie pasy i trzymajcie się mocno fotelów. Kwoty mogą doprowadzić do lekkiego zawrotu głowy.

5. Gracz z Mielca okazał się niesamowitym wygranym STS. Typer wykupił zakład za skromne 2 zł, jednak obstawił on wyniki 30 wydarzeń sportowych – wszystkie poprawnie – wygrał w sumie kwotę 180 tys. zł. Właściciel wypowiada się, że cieszą go takie wygrane, bo wie, że taki klient wróci do niego.

kuponu

Pochwaliła się znajomym zdjęciem kuponu z dużą wygraną na loterii! Kilka minut później po pieniądzach nie było już śladu!

Historia 25-letniej Chantelle to idealny przykład na to, że nie wszystkim powinniśmy się chwalić na portalach społecznościowych. Australijka wygrała 825 dolarów na loterii. Zdjęcie szczęśliwego kuponu opublikowała na Facebooku i jak się okazało był to największy błąd jaki popełniła. Ktoś z jej znajomych wypłacił pieniądze z wygranej podając w punkcie numery wygranego losu.

Lokalni dziennikarze, którzy zajęli się sprawą ustalili, że ktoś przepisał dobrze widoczny numer kuponu i odebrał nagrodę. Oczywiście nie zaniósł pieniędzy zrozpaczonej Chantelle, a przywłaszczył je sobie. Dziewczyna wygrała 825 dolarów australijskich stawiając wcześniej 20 na konia, który brał udział w cotygodniowej gonitwie koni organizowanej na torze w Melbourne. „Książę Penzance”, tak nazywało się zwierzę przyniósł jej szczęście, które nie trwało zbyt długo.

 

 

 

Dziewczyna wrzuciła fotkę, aby pochwalić się znajomym, a kiedy podeszła do kasy, by odebrać należną nagrodę okazało się, że ktoś to zrobił  minut wcześniej… Kiedy Australijka dowiedziała się, że ktoś zwyczajnie ukradł jej wygraną opublikowała rozpaczliwy wpis. „Do świni, która jest wśród moich znajomych, a ukradła moją wygraną. Jesteś skończonym ch***em.” Sprawą zajęła się lokalna policja, która obiecała odszukać złodzieja.

 

 

źródła: news.com.au, foto youtube.com

mety

[VIDEO] Myślał, że dobiegł już do mety i zaczął świętować zwycięstwo! Nie zorientował się, że musi przebiec jeszcze jedno okrążenie!

Prawdziwą wtopę zaliczył etiopski biegacz, Hagosa Gebrhiwet. Sportowiec był jednym z uczestników biegu na 5000 metrów w ramach Diamentowej Ligi rozgrywanej w szwajcarskiej Lozannie. Etiopczyk tak bardzo chciał wygrać, że pomylił się w swoich kalkulacjach o jedno okrążenie. Kiedy przed ostatnim kółkiem dobiegł do mety jako pierwszy myślał, że wygrał bieg!

Sportowiec zaczął świętować zwycięstwo, a wtedy zaczęli mijać go kolejni zawodnicy! Zdziwiony Gebrhiwet wznowił bieg, ale ukończył go dopiero na 10, odległej pozycji. Etiopczyk tłumaczył się później, że kiedy dobiegł do mety i usłyszał dzwonek myślał, że to koniec wyścigu. Wtedy zwolnił, podniósł rękę w geście triumfu i nagle zorientował się, że kiedy on się cieszy inni biegną dalej.

 

 

 

Niestety pomyłka kosztowała go bardzo dużo, ponieważ nie potrafił już złapać swojego tempa i nawiązać walki z pozostałymi zawodnikami. Ostatecznie bieg zakończył dopiero na 10 miejscu i bardzo przeżył swoją porażkę. Z wpadki Etiopczyka śmieje się dziś cały Internet, a film z feralnego biegu stał się prawdziwym hitem.

 

 

źródła: sportowefakty.wp.pl, youtube.com, foto youtube.com

 

kuponu

Wrzuciła na Facebook zdjęcia kuponu z wygraną na loterii. Kilka minut później ktoś „odebrał” za nią pieniądze!

Historia 25-letniej Chantelle to idealny przykład na to, że nie wszystkim powinniśmy się chwalić na portalach społecznościowych. Australijka wygrała 825 dolarów na loterii. Zdjęcie szczęśliwego kuponu opublikowała na Facebooku i jak się okazało był to największy błąd jaki popełniła. Ktoś z jej znajomych wypłacił pieniądze z wygranej podając w punkcie numery wygranego losu.

Lokalni dziennikarze, którzy zajęli się sprawą ustalili, że ktoś przepisał dobrze widoczny numer kuponu i odebrał nagrodę. Oczywiście nie zaniósł pieniędzy zrozpaczonej Chantelle, a przywłaszczył je sobie. Dziewczyna wygrała 825 dolarów australijskich stawiając wcześniej 20 na konia, który brał udział w cotygodniowej gonitwie koni organizowanej na torze w Melbourne. „Książę Penzance”, tak nazywało się zwierzę przyniósł jej szczęście, które nie trwało zbyt długo.

 

ZOBACZ:Wygrała w zdrapce fortunę. Rok później siedziała już w więzieniu

 

Dziewczyna wrzuciła fotkę, aby pochwalić się znajomym, a kiedy podeszła do kasy, by odebrać należną nagrodę okazało się, że ktoś to zrobił  minut wcześniej… Kiedy Australijka dowiedziała się, że ktoś zwyczajnie ukradł jej wygraną opublikowała rozpaczliwy wpis. „Do świni, która jest wśród moich znajomych, a ukradła moją wygraną. Jesteś skończonym ch***em.” Sprawą zajęła się lokalna policja, która obiecała odszukać złodzieja.

 

 

źródła: news.com.au, foto youtube.com

loterii

Był przekonany, że wygrał na loterii, więc wykupił rodzinie egzotyczne wakacje. Prawda okazała się bardzo bolesna…

32-letni Dean Smethurst mógłby stać się dla nas żywym dowodem na to, że nie dzieli się skóry na niedźwiedziu. To chyba najdelikatniejszy sposób na to, żeby uniknąć nazwania tego, co zrobił piramidalną głupotą. Nie mając pewności o wygranej na loterii i tak wydał ją niemalże w całości! 

Smethurst wysyłał losy na loterię od 6 lat. 8 maja poszedł sprawdzić kolejny los do Tesco i kasjerka oznajmiła mu, że maszyna nie może wypłacić mu nagrody i że powinien skontaktować się z organizatorami loterii. Był pewny, że to oznacza, że wygrał naprawdę sporo pieniędzy!

 

ZOBACZ: [VIDEO] Chciał przerobić tatuaż z byłą dziewczyną. Tatuażysta zrobił z niego prawdziwy majstersztyk!

 

Od razu zaprosił bliskich na wystawną kolację, kazał im także sprawdzić loty na Barbados – karaibską wyspę, gdzie chciał razem z nimi świętować wygraną. Resztę pieniędzy postanowił przeznaczyć na dokończenie remontu w swoim domu.

 

 

Po kilku dniach świętowania postanowił skontaktować się z organizatorami loterii i… jego życie legło w gruzach! Okazało się, że wygrał… 3 nagrody pocieszenia o wartości 2 funtów każda! Maszyna, która sprawdzała jego kupon zaliczyła awarię i dlatego nie wypłaciła nagrody.

 

I cały misterny plan… wiecie gdzie.

 

 

 

milionerach

Gracz nie wiedział co powiedzieć. W „Milionerach” padło ciężkie pytanie, znalibyście odpowiedź?

W środowych „Milionerach” wystąpił Bartosz Hudak z Poznania. Szło mu bardzo dobrze, aż w pewnym momencie padło pytanie, które go wręcz sparaliżowało. Żadne z pytań do 40 tysięcy złotych nie zrobiło na nim wrażenia. W końcu Hubert Urbański zapytał o Jezusa Chrystusa. Wtedy uczestnik musiał po raz pierwszy użyć koła ratunkowego.

Jezus zmartwychwstał na trzeci dzień po ukrzyżowaniu. W którym dniu od zmartwychwstania wstąpił do nieba? – przeczytał pytanie Urbański. Wtedy Bartosz Hudak nie wiedział co powiedzieć. Gdy w „Milionerach” widzi się takie reakcje uczestników, to już widać, że jest nieciekawie. Mężczyzna miał do wyboru jak zwykle cztery warianty:

A) w dziesiątym

B) w trzydziestym

C) w czterdziestym

D) w sześćdziesiątym

Zapewne dla wierzących i znających Pismo Święte to nie byłoby nic trudnego, lecz nie każdy ma taką wiedzę w zakresie teologii. Uczestnik postanowił wybrać koło ratunkowe – publiczność, która zadecydowała następująco:

C – 48 procent

B – 23 procent

A – 19 procent 

D – 10 procent

Uczestnik zaufał publiczności i wybrał wariant „C”, który okazał się prawidłowy. Wiedzielibyście?

ZOBACZ:[WIDEO] Blondyna chciała porządnie zaszaleć, ale wypiła za dużo. To nie mogło się inaczej skończyć

źródło: fakt.pl fot. youtube.com

synem

[WIDEO] Zagrał z synem w trzy kubki. Chłopiec oniemiał z zaskoczenia!

Zabawa z synem to najlepsze co może spotkać ojca. Jeżeli ma dość poczucia humoru i jest pomysłowy, to prędzej czy później zamieści tę zabawę w sieci, a film zobaczą tysiące widzów. Tym razem, zagrali sobie w trzy kubki. Wszystko wydawało się dziecinnie proste i dla chłopaka wygrana była oczywista, gdyż mało kto nie dojrzałby pod którym z kubków znajdują się pieniądze. Tata go jednak zaskoczył…

Na wideo widzimy, jak chłopak pewnym ruchem podnosi kubek, pod spodem jest trochę gotówki. Twierdzi, że przechytrzył swojego ojca. Nic bardziej mylnego. Zobaczcie, jak go załatwił! Wideo podbija sieć i zyskuje na popularności. Nie ma to, jak zabawa z synem!

ZOBACZ:[WIDEO] Były mistrz UFC uratował tonącego chłopca! Nagranie stało się hitem Intenretu.

źródło fot. i wideo: swiatfilmikow.pl , youtube.com

stoch

Znamy zarobki polskich skoczków. Stoch z niezłą sumką, Kota nie stać na waciki!

Ostatni weekend, był dla polskich skoczków narciarskich jednym z najlepszych w historii. Kamil Stoch i Dawid Kubacki znakomicie się spisali. Ten drugi, wygrał niedzielny konkurs i awansował na czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej. Był to dla niego spory zastrzyk gotówki.

Kamil Stoch zajął dwukrotnie trzecie miejsce. Kubacki był drugi w sobotnich zawodach, po to, by w niedzielę wygrać z ogromną przewagą przed Stefanem Kraftem. Zdetronizowany został wreszcie Ryoyu Kobayashi, który mógł przejść do historii, wygrywając jako pierwszy siódme zawody z rzędu. W drugiej próbie, jednak zawiódł i zakończył konkurs na siódmym miejscu. Nie zmienia to faktu, że pewnie zmierza po Kryształową Kulę i raczej ciężko będzie komukolwiek mu w tym przeszkodzić.

 

ZOBACZ:Wszyscy, prócz niej, solidaryzują się z Gdańskiem. Oburzające wpisy Pawłowicz!

 

Finansowo, również najlepiej wychodzi w tym sezonie Japończyk, który zarobił prawie pół miliona złotych. Premia Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) za pierwsze miejsce w każdym konkursie indywidualnym, to 10 tys. franków, za drugie – 8 tys., a za trzecie – 6 tys. Ostatnią, 30. lokatę w serii finałowej FIS wycenia na 100 franków. Triumf w drużynie to 7500 franków. Oto ranking zarobków (franki szwajcarskie/złotówki)

1. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 126 800 (ok. 492 000)
2. Kamil Stoch 69 900 (ok. 265 500)
3. Piotr Żyła 69 600 (ok. 264 500)
4. Dawid Kubacki 66 300 (ok. 252 000)

20. Jakub Wolny 16 300 (ok. 62 000)
39. Stefan Hula 2 900 (ok. 11 000)
50. Maciej Kot 1 250 (ok. 4750)

źródło: sport.tvp.pl

fot. youtube.com

przez sprzątanie zostali milionerami

Dzięki świątecznym porządkom stali się milionerami! Wystarczył mały zwitek papieru

Święto Dziękczynienia to jedno z najważniejszych świąt dla Amerykanów. Ale ta historia to i dla nas ciekawa nauka – warto w swoim domu utrzymywać porządek. Czasem sprzątanie może sprawić, że zostaniemy milionerami!

Tina i Harold Ehrenberg sprzątali przed przyjazdem rodziny swój dom w Luizjanie. Zależało im na tym by wszystko błyszczało na święto dziękczynienia. Nie sądzili jeszcze, że ich trud zostanie nagrodzony tym, że zostaną milionerami.

 

Na jednym ze stolików nocnych para odkryła stary świstek papieru. Okazało się, że to los loteryjny, który kupili jeszcze czerwcu. Zawieruszył się jednak i zupełnie zapomnieli sprawdzić jego numerów.

 

ZOBACZ: 9-latek skatowany na śmierć, bo nie chciał odrabiać pracy domowej!

 

Zrobili to teraz – tuż przed Świętami. I okazało się, że numery skreślone na losie zapewniły im wygraną w wysokości 1,8 miliona dolarów! Nie mogąc w to uwierzyć, kilkukrotnie dzwonili na infolinię loterii i upewniali się co do cyfr.

 

Para podeszła bardzo rozsądnie do wygranej. Po odliczeniu podatków zostało im 1,2 miliona dolarów i zgodnie przyznali, że pieniądze zachowają na emeryturę. Nie planują żadnych dużych zakupów ani wojaży w tym momencie. Nic tylko pogratulować szczęścia i rozumu!

 

o2.pl/ foto: