rachunki, seryjnego mordercy, seryjny morderca

Opinia publiczna w szoku: gang dzieci dopadł i godzinę gwałcił 18-latkę!

Pięciu chłopców w wieku 12-14 lat zaatakowało 18-latkę w mieście Mulheim w Niemczech. Dziewczyna została powalona na ziemię i przez godzinę gwałcona przez młodocianych zwyrodnialców, którzy wszystko filmowali.

Do zdarzenia doszło 5 lipca, o czym informuje m.in. The Independent. Wszyscy chłopcy biorący udział w tym podłym ataku to obywatele Bułgarii. Po wszystkim pozostawili ofiarę w lesie, gdzie została odnaleziona. Była w takim stanie, że nie mogła się samodzielnie poruszać.

 

ZOBACZ TEŻ: Nowe fakty o rodzinnej makabrze w Izdebkach. Prokuratura stawia nowe zarzuty

 

W Niemczech rozgorzała debata na temat zmian w przepisach, które pozwoliłyby karać takich młodych degeneratów znacznie surowiej, jednak proponowane zmiany mają tyleż samo zwolenników, co przeciwników.

 

W tym momencie przepisy właściwie nie pozwalają na porządne ukaranie chłopców. Poza jednym 14-latkiem wszyscy już są na wolności! 14-latek pozostał w odosobnieniu bowiem już wcześniej był oskarżony o przemoc seksualną. 

 

Zmianę przepisów, obniżających próg odpowiedzialności karnej do 12 roku życia postulują m.in. przedstawiciele związku zawodowego policjantów. Z kolei zdaniem przeciwników odpowiedzialność karna musi się wiązać z pewnym poziomem rozwoju psychicznego, który nie każdy 12-latek w tym wieku osiąga.

 

wprost.pl / foto: pixabay

sąd

Irlandzki sąd nie zgodził się na ekstradycję polskiego przestępcy. Argumenty są SZOKUJĄCE!

To było tylko kwestią czasu, aż sytuację Polski na arenie międzynarodowej zaczną wykorzystywać oskarżeni i podejrzani o różne przestępstwa. Okazuje się, że można to być bardzo dobra linia obrony. Tak zrobił polski przestępca, którego irlandzki sąd nie pozwolił ekstradować do kraju.

 

Artur C. jest podejrzewany o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i handel narkotykami. Z tego powodu strona polska wydała wniosek o ekstradycję przebywającego w Irlandii mężczyzny.

 

Obrońcy Artura C. postawili na intrygującą linię obrony. Rozgłosili bowiem wszem i wobec, że trwająca w Polsce reforma sądownictwa może… uniemożliwić sprawiedliwy i bezstronny proces bandyty!

 

Tą argumentację poparła sędzia Wysokiego Trybunału Aileen Donnely i skierowała sprawę do Trybunału Sprawiedliwości UE!

 

Sędzia orzekła, że zmiany legislacyjne w Polsce zaszły tak daleko, że nie ma pewności, czy rządy prawa w naszym kraju nie zostały poważnie naruszone. W związku z tym nie chce ona wydać Polaka w ręce naszego wymiaru sprawiedliwości. O praworządności w Polsce będzie się musiał wypowiedzieć Trybunał Sprawiedliwości, który rozsądzi, czy nasz system prawny zapewni przeprowadzenie procesu na odpowiednim poziomie, czy nie.

 

„Polska wydaje się już nie akceptować, że istnieją wspólne europejskie wartości, które należy szanować. Ostatnie zmiany w Polsce były tak szkodliwe dla rządów prawa, że Trybunał musi stwierdzić, czy naruszono zasady demokracji w Polsce”

– powiedziała sędzia.

 

Obrońcy Polaka przyznają, że jest to bezprecedensowa decyzja w skali całej UE. A skoro była jedna – to można się spodziewać, że wkrótce pojawią się kolejne. Miejmy nadzieję, że stronie polskiej uda się przekonać do swoich racji, bo jak widać na razie większość Starego Kontynentu zupełnie nie rozumie zmian wprowadzanych w sądownictwie.

 

interia.pl foto/ pixabay