Wymioty, ataki astmy, podrażnienia oczu – to może cię spotkać po kontakcie z tymi gąsienicami. Są szalenie niebezpieczne

Zazwyczaj o tej porze roku nie powinniśmy mieć takich problemów, ale przyroda nieco zwariowała i dlatego nasi zachodni sąsiedzi borykają się teraz z groźnymi gąsienicami, które wciąż jeszcze nie przekształciły się w motyle. Spotkanie z nimi nie należy do przyjemnych!

Korowódka dębówka to gąsienica, która jak sama nazwa wskazuje żywi się liśćmi dębu. Rzadko występuje masowo, co więcej o tej porze roku powinna już być przeobrażona w motyla! Tymczasem gąsienicami i ich wielkimi kłębowiskami nie mogą poradzić sobie niemieckie parki, skwery, czy wręcz całe miejscowości.

 

ZOBACZ TEŻ: Tuż przed ślubem dowiedziała się, że narzeczony ją zdradzał. Przed ołtarzem upokorzyła go w niesamowity sposób!

 

Dlaczego małe gąsienice są groźne dla ludzi? Wszystko za sprawą toksycznych włosków, którymi pokryta jest korowódka. Wiatr często zrywa część z nich ze zwierzęcia i unosi w powietrzu. W ten sposób mogą się one dostać do naszych dróg oddechowych i oczu.

 

Co zrobić w wypadku kontaktu z korowódką i jakie są objawy zatrucia włoskami? Przeczytasz na kolejnej stronie

rozrywki

[WIDEO] Miała się świetnie bawić w parku rozrywki. Nagle zrobiła coś obrzydliwego

Wybierając się do parku rozrywki trzeba pamiętać o kilku podstawowych rzeczach. Pierwszą, a za razem najważniejszą jest to żeby nie jeść nic przed wejściem na jakąś sporą kolejkę górską lub inną atrakcję. I właśnie tej zasady nie przestrzegała ta pani, która nie umiliła zbytnio swoim towarzystwem dnia pewnemu mężczyźnie. Po nim nie widać aby czegokolwiek się bał lub było mu nie dobrze, a po niej… Oceńcie sami.

Coś strasznego, aż się ciężko na to patrzy. Koleś trafił idealną towarzyszkę w parku rozrywki. Każdy wręcz marzy żeby wybrać się z taką osobą na wystrzałowe atrakcje. A tak całkiem serio, trzeba mierzyć siły na zamiary. Jeżeli wie, że źle znosi takie coś to nie powinna na to wchodzić lub po prostu nie jeść nic przed wejściem. UWAGA! Obrzydliwe.

ZOBACZ:Mała dziewczynka była przetrzymywana przez ISIS. Zaszła w ciążę w wieku…

źródło fot. i wideo: youtube.com

ambra wieloryba na plaży

Znalazł na plaży coś obrzydliwego. Nawet nie wiedział, że dzięki temu zostanie milionerem!

Pewien 44-letni barman z Tajlandii spacerował po plaży na wyspie Kah Manui. Tuż przy brzegu spostrzegł dziwną, żółtą bryłę. Zaciekawiony postanowił zabrać ją do domu. Gdyby nie jego przyjaciel, prawdopodobnie nigdy nie dowiedziałby się, że w ogródku umieścił skarb.

Znaleziona na plaży przez Boonyosa Tala bryła przypominała nieco wosk. Pod wpływem ognia lekko się rozpuszczała, ale nie zajmowała ogniem. Tala pozostawił ją w swoim ogrodzie i zapomniał. Zupełnie niedawno odwiedził go przyjaciel, który spostrzegł przedziwną bryłę. Uświadomił mu, że… najprawdopodobniej wszedł w posiadanie wymiocin wieloryba!

 

ZOBACZ: [VIDEO] Rosjanin popisywał się na zamarzniętej rzece. To się nie mogło skończyć lepiej!

 

Brzmi obrzydliwie, ale skutek posiadania 10-liogramowej bryły wymiocin wielkiego morskiego ssaka jest tylko i wyłącznie pozytywny – to cenny i poszukiwany składnik wielu perfum! Tej wielkości kawał substancji może być wart nawet 500 tysięcy dolarów! (ok. 2 miliony złotych).

 

 

Fachowa nazwa wymiocin wieloryba to ambra. Powstają one gdy zwierzę ma zatwardzenie, lub innego rodzaju zatrucie pokarmowe i problemy trawienne. Jest jednym z droższych naturalnych składników wykorzystywanych przez przemysł perfumeryjny. Aby jednak mieć pewność, że w tym wypadku mamy do czynienia z ambrą, muszą zostać przeprowadzone badania próbek.

 

Jeśli wszystko pójdzie po myśli barmana, to będzie mógł się on udać na zasłużoną emeryturę!

Co mają BUTY do PIWA? Marka ADIDAS przekonuje nas, że sporo i dlatego na OKTOBERFEST…

Oktoberfest w Monachium rozpoczyna się już 16 września. Impreza przyciąga każdego roku około 6 mln turystów, więc nic dziwnego, że przy okazji picia piwa, także inne branże pragną coś zyskać!

 

Firma Adidas wpadła na pomysł, by na piwną fiestę wyprodukować specjalną edycję butów. Piwne adidasy kosztują ok. 200 Euro i wyglądem nawiązują do tradycyjnych bawarskich strojów. Natomiast z boku buta zamieszczono napis „Prost” co oznacza „Na zdrowie”.

Ale nie tylko o wygląd butów chodzi, tylko o ich wspaniałe właściwości! Wiadomo, że im więcej piwa się pije, tym trudniej trafić do kufla, więc buty mają być odporne na zalanie piwem. Ich drugim atutem ma być odporność na… wymioty.

 

Cóż… Posiadaczom piwnych butów i nie tylko, pozostaje życzyć udanego świętowania!

 

(ms)

Tajemniczy biały proszek powodem zatrucia polityków!? Zamierzony atak, czy polityczna manipulacja?

 

Kilkunastu działaczy albańskiej opozycji skarżyło się na objawy zatrucia po niedzielnym wiecu. Podobno podczas imprezy unosił się w powietrzu tajemniczy biały proszek. Policja rozpoczęła śledztwo w tej sprawie.

Continue reading „Tajemniczy biały proszek powodem zatrucia polityków!? Zamierzony atak, czy polityczna manipulacja?”