las

[WIDEO] Jechał na rowerze przez las. Nie spodziewał się, że nagle wydarzy się coś takiego!

Las, piękna pogoda, to idealne warunki na przejażdżkę rowerem. Podobnie stwierdził pewien Polak, który wybrał się na wycieczkę po lesie. Stwierdził, że całą wyprawę nagra. Dzięki tej decyzji, nagrał coś, w co zapewne nikt by mu nie uwierzył bez potwierdzenia wideo. Przed jego kierownicą przebiegło z dużą prędkością zwierzę. Na szczęście nic się nie stało.

Należy pamiętać, że las to królestwo zwierząt, a my jesteśmy tam jedynie gośćmi. Dlatego, nic nas nie powinno zaskakiwać. Podobnie było w tym przypadku. Ewidentnie przestraszone zwierzę, nagle wybiegło i mało co nie staranowało rowerzysty. Miał on bardzo dużo szczęścia. Z jednej strony dlatego, że nic mu się nie stało, a z drugiej, że nagrał bardzo ciekawe zdarzenie!

ZOBACZ:[WIDEO] Tak się kończy brak szacunku dla przeciwnika. Cwaniaczek dostaje nauczkę!

źródło fot. i wideo: youtube.com , swiatfilmikow.pl

szlabanami

[WIDEO] Utknęła między szlabanami. Chciała uratować samochód, skończyło się tragicznie!

Do zupełnie niezrozumiałego zdarzenia doszło w Szwajcarii. Kobieta utknęła swoim autem między szlabanami. Pomagał jej pewien mężczyzna. Zamiast zdecydować się na rozwalenie przeszkody, obydwoje zaczęli kombinować, aby uratować auto. Przynajmniej tak to wygląda. Skończyło się strasznie.

Wszystko nagrywała osoba, która stała przed zamkniętymi szlabanami. Na nagraniu widać, jak kobieta i mężczyzna próbują wykręcić. Po co? Nie wiadomo. W rezultacie, ich manewry skończyły się tragicznie. Nie wiadomo, czy stało się komuś coś poważnego, lecz czasu na podjęcie dobrej decyzji mieli na prawdę bardzo dużo. Nie wiadomo, czemu zdecydowali się na takie dziwne manewry…

ZOBACZ:Horror w Brazylii: całe niebo pokryły tysiące pająków! [VIDEO]

źródło fot. i wideo: youtube.com , swiatfilmikow.pl

samochód, las, zwłoki, narciarz

Szczyrk: Narciarz wpadł pod samochód i stracił przytomność. Później stało się coś absurdalnego

Potrącenia i podobne im wypadki to niestety częste obrazki na naszych drogach. Zazwyczaj, jeśli ktoś ucieka z miejsca zdarzenia, to jest to sprawca i zazwyczaj jest nim kierowca auta. Tym razem jednak wszystko wskazuje na to, że z miejsca zdarzenia uciekł zarówno sprawca jak i ofiara ale… nie był to wcale kierowca, a narciarz!

Do przedziwnego wypadku doszło w Szczyrku. Kierowca terenowej toyoty dostrzegł zjeżdżającego z dużą prędkością z góry mężczyznę na nartach. Od razu zahamował wiedząc, że narciarz zjeżdżający drogą może mieć problem, aby go ominąć. Tak też się stało.

 

Mężczyzna z impetem wpadł w jego samochód i zniknął pod kołami. Był nieprzytomny. Kierowca od razu ruszył do pobliskich domów by poszukać pomocy. Niestety – gdy wrócił po narciarzu nie został nawet ślad!

 

ZOBACZ: Nie otwierali drzwi od swojego pokoju. Makabryczne odkrycie w hotelu w Gliwicach!

 

Kierowca toyoty szukał go przez chwilę i postanowił zawiadomić policję. Służby szukają świadków zdarzenia i oczywiście samego narciarza – nie wiadomo przecież, czy nie stało mu się coś poważnego!

 

wp.pl/ foto: pixabay

czy wiemy, że umieramy? partnerka

Zginął pod kołami auta. Kilka godzin później jego partnerka też była martwa

Przerażające wydarzenie miało miejsce w Australii. Para Brytyjczyków zmarła w przeciągu kilku godzin.  Najpierw odszedł 29-letni mężczyzna, później jego partnerka. Zrozpaczeni przyjaciele i bliscy zbierają środki na transport zwłok do rodzinnego kraju.

29-letni Jason Francis wracał ze spotkania drużyny rugby, w której grał. Gdy czekał na przystanku na autobus, staranował go 18-letni dostawca pizzy. Mężczyzna zmarł kilka godzin później w wyniku odniesionych obrażeń. Gdy o wszystkim dowiedziała się jego partnerka, 37-letnia Alice Robinson, postanowiła popełnić samobójstwa. Pozbawiona wsparcia i opieki najbliższych nie poradziła sobie ze śmiercią ukochanego. Po kilku następnych godzinach jej ciało znaleźli znajomi.

 

ZOBACZ: Makabra: zmumifikowane zwłoki w mieszkaniu. Obok wstrząsająca notatka

 

 

 

W Internecie rozpoczęła się zbiórka środków na transport zwłok z Australii do Wielkiej Brytanii, skąd oboje zmarli pochodzili. Sprawa ta pokazuje, że często bardzo trudno w pojedynkę poradzić sobie z tak dramatycznymi i niespodziewanymi stratami najbliższych.

 

wprost.pl/ foto: pixabay

bmw

Kaskaderzy się chowają: kierowca tego BMW przebił ich wszystkich. Wszystko nagrał monitoring! [VIDEO]

Gdyby nie nagranie, zapewne mało kto chciałby uwierzyć, że coś takiego jest możliwe. Kierowca BMW z dużą prędkością wjechało na barierkę jezdni, wystrzeliło w powietrze i rozbiło się spektakularnie o zwieńczenie samochodowego tunelu!

 

Do zdarzenia doszło wczoraj około 5 rano tuż przed tunelem Bôrik na Słowacji. Kierowca BMW stracił panowanie nad autem i zaliczył niesamowicie widowiskową kraksę. A co najlepsze – wyszedł z niej niemalże bez szwanku!

 

 

Badanie nie wykazało aby był pod wpływem alkoholu. Niemniej jednak za taką demolkę z pewnością nie ominą go pewne konsekwencje.

 

ZOBACZ: Pogłaskał lwa na safari. Drapieżnik dał mu srogą nauczkę – wszystko nagrali jego znajomi! [VIDEO]

spadochron, wieżowiec

Zrobił sobie spadochron i skoczył z bloku. Wszystko nagrywała dopingująca matka [VIDEO +18]

To nie mogło skończyć się dobrze. 15-letni Bogdan Firsow mieszkający na Ukrainie stworzył w domu własnej konstrukcji spadochron. Zamierzał go wypróbować skacząc z dachu swojego bloku.  Bliscy zamiast powstrzymać nieodpowiedzialnego młokosa, nagrywali go, robili zdjęcia i dopingowali…

Na nagraniu widzimy jak Bogdan sposobi się do skoku. Rozkłada ręce na boki po czym skacze. Spadochron jednak wcale się nie otwiera i chłopak leci ku ziemi bardzo szybko. Kask, który założył w niczym mu nie pomógł. Prawdopodobnie to jego krzyk słychać tuż przed uderzeniem w ziemię.

 

 

Chłopak zmarł w wyniku poniesionych obrażeń. A my zastanawiamy się, czy w tej sytuacji odpowiedzialności nie powinni ponieść jego bliscy. 15-latek może nie zdawać sobie sprawy z niebezpieczeństwa takiego działania, ale dorośli?

 

ZOBACZ: Trójkąt kanibali częstował pierożkami z ludzkim mięsem. Mieli szatański plan

 

W sieci można natknąć się na informacje, że Bogdan był lokalnym poszukiwaczem wrażeń i adrenaliny. Wspinał się na wysokie budynki i robił zdjęcia nad przepaściami. Jak widać nikt w porę go nie powstrzymał.

 

o2.pl/liveleak.com

rowerzystę, rodzinna impreza, szpitala, zemsta, policji, wódkę, policja, łódź, stłuczka kolizje

Zabił rowerzystę i uciekł. Potem doszło do kolejnej tragedii

Dwie wstrząsające sytuacje miały miejsce nieopodal Starego Barkoczyna na Kaszubach. 24-letni kierowca potrącił rowerzystę, który zginął w wyniku wypadku. Mężczyzna nie udzielił mu pomocy, tylko uciekł z miejsca zdarzenia. Niezbyt daleko.

Do potrącenia doszło w sobotę. Kierujący skodą 24-latek potrącił 51-letniego rowerzystę i uciekł z miejsca zdarzenia. 51-latek zmarł.

 

24-latek nie uciekał daleko, prawdopodobnie będąc w dużym szoku. Zatrzymał się w lesie, uciekł między drzewa i podjął próbę samobójczą. Wszystko widział jego brat, który usiłował go uratować, oraz wezwał na miejsce służby.

 

ZOBACZ: Zakopał ojca w lesie i przychodził się modlić na jego grób. Prawda wyszła na jaw po 3 latach!

 

24-latek nie przeżył mimo przewiezienia do szpitala. Zmarł w nocy z soboty na niedzielę. Dochodzenie w sprawie prowadzi policja i prokuratura, jednak z racji na śmierć ofiary i sprawcy ich ustalenia mogą nie być pełne i szczegółowe.

 

o2.pl/ foto: policja

warszawą, łoś, bmw, wypadek, pasażerów, straż, policja, osoby

Makabryczny wypadek pod Warszawą. Z kierowcy nic nie zostało, pasażer w stanie krytycznym [FOTO]

Przerażający w skutkach wypadek przydarzył się w środę około 15:40 na drodze z Nieporętu do Marek pod Warszawą. Kierujący osobową Hondą stracił panowanie nad samochodem, wpadł do rowu i uderzył w drzewo. To był dopiero początek masakry.

Rozpędzona Honda odbiła się od drzewa i wyleciała z powrotem na drogę. Kierowca, który nie był przypięty pasami wypadł z auta wprost pod nadjeżdżającą z naprzeciwka ciężarówkę. Trafił między drugą a trzecią oś naczepy i został rozerwany na strzępy.

 

 

Fragmenty ciała ofiary rozrzucone były na kilkudziesięciometrowym odcinku drogi od miejsca zdarzenia. Do szpitala z poważnymi uszkodzeniami czaszki oraz oczodołu (w stanie krytycznym) trafił pasażer z rozbitego auta.

 

– zrelacjonowano na profilu Facebook Warszawskiej Grupy Luka&Maro.

 

ZOBACZ: Uprawiali seks sado-maso. 26-latka zmarła w kałuży krwi, a jej partner…

 

W niewiele mniej tragicznym stanie znajdował się pasażer auta. Do wydobycia go z wraku potrzebny był sprzęt hydrauliczny. Szczegóły w komentarzu podał jeden ze świadków wypadku:

 

Pasażer tego pojazdu został zabrany do szpitala w stanie bardzo ciężkim. W miejscu prawego oka miał dziurę w głowie, a czaszka była pęknięta jakby został uderzony siekierą.

 

 

Droga przez kilka godzin była zablokowana. Warunki na naszych drogach już zimowe, dlatego apelujemy: zdejmijcie nogę z gazu. Jesteśmy tuż przed świętami – i dobrze by było, aby wszyscy mogli spotkać się w komplecie przy wigilijnym stole.

 

facebook.com/o2.pl/ foto: zdjęcie ilustracyjne

telefon

Zapatrzył się w telefon i omal nie zginął. Gdyby nie świadkowie byłoby po nim

Monitoring miejski w Nottingham w Wielkiej Brytanii wychwycił osobliwą sytuację. Młody człowiek zapatrzony w swój telefon szedł na nic nie zwracając uwagi. W pewnym momencie, ku własnemu przerażeniu, chodnik pod jego stopami skończył się… 

 

Mężczyzna wpadł wprost do głębokiego kanału, który przepływa przez miasto. Szybka reakcja dwojga świadków pozwoliła na wyciągnięcie go na brzeg, zanim zniknął pod wodą.

 

Nagranie opublikowano ku przestrodze. Biorąc pod uwagę jak wielki problem zaczynają stanowić „smartofnowi zombie” uznaliśmy, że warto podać je dalej. Patrzcie pod nogi i miejcie oczy dookoła głowy! Możecie mieć mniej szczęścia od tego jegomościa.

 

ZOBACZ: Faktura za telefon miała 3 TYSIĄCE STRON. Kwota do zapłaty ROZKŁADA NA ŁOPATKI – jak to możliwe?