awaria jednego ze spadochronów

Skakali z 90-metrowego klifu, jeden ze spadochronów nie otworzył się. Drastyczne nagranie

BASE jumping to odmiana spadochroniarstwa, której miłośnicy wykorzystują do skoków wieże, mosty, budynki i wysokie urwiska. Odległość od ziemi jest przez to o wiele mniejsza niż w czasie skoku z samolotu, a tym samym – ryzyko jest o wiele większe. Nie ma miejsca na błąd, a awaria spadochronów zawsze kończy się tragicznie.

Pewien Niemiec, wraz ze swoimi przyjaciółmi przebywał w Portugalii nad znanymi klifami Praia de Norte nieopodal miejscowości Nazare. Są one często wykorzystywane przez amatorów adrenaliny, gdyż ponad 90-metrowe urwisko stanowi wyśmienity punkt do BASE jumpingu. Zarazem daje minimalną ilość czasu na otwarcie spadochronów.

 

Tym razem jednak coś poszło nie tak i spadochron jednego ze skoczków nie otworzył się na czas. Mężczyzna runął na kamieniste zbocze i roztrzaskał się o nie. Nie miał szans na przeżycie. Wszystko uwiecznił inny spadochroniarz.

 

 

ZOBACZ: Pijany Rosjanin wyrzucił pijaną Rosjankę z 10 piętra. Po chwili kobieta wróciła do domu!

 

 

Policja nie ujawnia personaliów ofiary, wiemy tylko, że mężczyzna miał 50-lat. To nie jedyny tego typu wypadek w tym miejscu – w 2013 roku w ten sam sposób zginął 29-letni Brytyjczyk. Jednak te smutne wydarzenia z pewnością nie odstraszą kolejnych śmiałków.

 

 

o2.pl/ foto: youtube. 

piętra, wyskoczył, samobójstwo, blok, nastolatki

Pijany Rosjanin wyrzucił pijaną Rosjankę z 10 piętra. Po chwili kobieta wróciła do domu!

Rosja… czy coś więcej trzeba jeszcze dodawać? Pomiędzy pewną parą, która spożywała alkohol doszło do ostrej sprzeczki. Na tyle ostrej, że mężczyzna postanowił wyrzucić z 10 piętra swoją partnerkę. Jednak chyba nie spodziewał się, że tak to się zakończy…

Do zdarzenia doszło latem w Nowosybirsku, ale dopiero teraz rosyjskie media dowiedziały się o tym i puściły wieść dalej w świat. 29-letni Rosjanin pokłócił się ze swoją 30-letnią partnerką. Tak do końca nie wiadomo o co. Część mediów przytacza relacje znajomych pary, że kobieta chciała od niego odejść. Zaś część twierdzi, że wściekłość 29-latka wywołała odmowa seksu.

 

Faktem jest, że zanim doszło do dramatycznych scen para spożywała alkohol. W trakcie sprzeczki mężczyzna chwycił za włosy kobietę i zaciągnął na balkon. A tam po prostu przerzucił ją przez balustradę i nie patrząc na efekt swojego czynu wrócił do pokoju i poszedł spać.

 

 

ZOBACZ: Warszawa: Uciekł NAGO przez okno, gdy do domu weszli antyterroryści! MUSISZ TO ZOBACZYĆ [VIDEO]

 

 

Tymczasem kobieta jakimś cudem złapała się za balustradę, a co więcej dała radę podciągnąć się i wrócić na balkon, z którego przed momentem została wyrzucona! Wezwała policję i zanim jej kochanek na dobre zasnął, policja zaaresztowała go.

 

Trzeba przyznać, że kobieta miała wiele szczęścia – niejeden kaskader pozazdrościłby jej umiejętności! Jednak zdecydowanie lepiej byłoby, gdyby nie musiała już nigdy być wystawiona na taką próbę.

 

fakt.pl/ foto: pixabay

WIELKIE OSTRZE przebiło jego brzuch! Mimo to, ten facet to prawdziwy SZCZĘŚCIARZ!

Potężne, 20-kilogramowe ostrze służące do zbierania siana wbiło się w plecy i przebiło na wylot brzuch 43-letniego Justina Firtha. Mężczyzna mimo wszystko może mówić o potężnym szczęściu!

Justin Firth ze stanu Idaho wykonywał prace budowlane wraz ze współpracownikami. W pewnym momencie na leżącego Firtha osunęło się wielkie ostrze, które bez problemu przebiło go na wylot!

 

Koledze z pracy wezwali pomoc, a sami palnikiem zaczęli odcinać feralną część, które wciąż przymocowane było do maszyny.

 

 

Po przewiezieniu do szpitala, lekarze rozpoczęli 4-godzinną operację, aby wyjąć ostrze i pozszywać zniszczone organy wewnętrzne. Dopiero wtedy okazało się jak wiele szczęścia miał Justin. Mimo przerażająco wyglądającego wypadku, żaden kluczowy organ wewnętrzny nie został uszkodzony na tyle, aby wywołać realne zagrożenie życia!

 

Chciałbym bardzo podziękować lekarzom i wszystkim, który pomogli mnie To mogło mnie od razu zabić. Ostrze mogło zmiażdżyć moją czaszkę lub uszkodzić inne narządy

– powiedział mediom.

 

Mężczyzna jeszcze w tym tygodniu wróci do domu! Lekarze uważają, że powinien wrócić do pełnego zdrowia. Co ciekawe, Justin… zamierza zabrać przyczynę swojego wypadku na pamiątkę. Ciekawe czy postawi je w salonie, czy powiesi na ścianie? A może Wy macie lepsze pomysły na upamiętnienie tego wypadku?

 

źródło rmf24.pl/ foto: screenshot/twitter.com

porwaniach, ginekolog, zgwałcił cztery kobiety, tajniacy, gang, zatrzymanie, policja

Uciekając przed policją zatrzymał nieoznakowany radiowóz! To co zrobił potem sprawi, że pękniesz ze śmiechu!

Pech i głupota połączone ze sobą mogą dać niesamowity efekt! Przekonał się o tym Polak, który powrócił z Wysp, gdzie ukrywał się przed naszym wymiarem sprawiedliwości i od razu popadł w nowy konflikt z prawem. Zaś uciekając wpadł z deszczu pod rynnę! 

 

Opolska policja otrzymała zgłoszenie o rozbitym samochodzie w rowie nieopodal Olesna. Kierujący BMW zbiegł miejsca zdarzenia. Policjanci z komendy w Oleśnie ruszyli na miejsce zabezpieczyć rozbity wóz, zaś ich komendant wsiadł do nieoznakowanego samochodu i postanowił rozejrzeć się za uciekinierem.

 

Podczas gdy jego podwładni przeprowadzali czynności na miejscu wypadku, samochód komendanta zatrzymał zziębnięty autostopowicz. Poprosił i podrzucenie na najbliższy dworzec.

 

Nie myśląc zbyt wiele opowiedział komendantowi policji ubranemu po cywilnemu o tym jak rozbił niedaleko stąd auto i uciekł. Komendantowi zapaliła się czerwona lampka, ale to nie koniec! Mężczyzna zaczął opowiadać, że kilka lat temu uciekł z Polski, bo został skazany na 6 lat pozbawienia wolności za przestępstwa narkotykowe i napaść na policjanta!

 

Komendant zamiast na dworzec zawiózł go na swój posterunek, gdzie trafił prosto do aresztu. Krzysztof D., bo tak zidentyfikowano naiwnego przestępcę teraz z pewnością odbędzie karę, której tak długo unikał w Wielkiej Brytanii. A być może dojdą do niej kolejne zarzuty!

 

Po raz kolejny potwierdza się prawda, że autostop to loteria. Wydaje się, że zazwyczaj to autostopowicz może trafić na niebezpiecznego kierowcę (ZOBACZ: Autostop? Nie po tej historii! ), czasem sytuacja jest zgoła odmienna. W tym wypadku chyba nie mogło stać się nic lepszego.

 

motoryzacja.interia.pl

wypadek pod radzyminem

Tyle zostało z ich auta. Makabryczny wypadek pod Radzyminem [FOTO]

Na tych zdjęciach aż trudno rozpoznać, że mamy do czynienia z samochodem. Równie dobrze, dla mniej wprawnego oka mogłyby one ilustrować tekst o wypadku małego samolotu, bowiem zniszczenia auta są potężne, to w zasadzie tylko kupa poskręcanej stali. W fatalnym wypadku pod Radzyminem zginęło trzech młodych mężczyzn, a trzeci walczy o życie.

Informację o wypadku strażacy otrzymali o 4:27. Przypadkowy świadek przejeżdżający drogą pod samym Radzyminem zobaczył kompletnie zdemolowany wrak zakleszczony między dwoma drzewami. Na miejsce ruszyli strażacy z OSP Naruszewo i Radzymin, oraz z jednostki z Płońska.

 

W aucie znaleziono czterech mężczyzn. Trzech z nich już nie żyło – 17, 25, i 38-latek. 18-letni mężczyzna został zaś przetransportowany do szpitala.

 

ZOBACZ: Rybnik: 3-latek PŁONĄŁ w samochodzie, nikt mu nie pomógł. Lekarze walczą o jego życie

 

 

Wszystko wskazuje na to, że kierowca auta stracił nad nim panowanie, uderzył w drzewo, a następnie samochód zakleszczył się między dwoma kolejnymi drzewami. Okoliczności wypadku bada teraz prokuratura, a my ku przestrodze publikujemy niniejsze zdjęcia. W ten świąteczny czas podróży i powrotów nie dociskajcie zbyt mocno gazu!

 

 

wp.pl/ foto: osp naruszewo/facebook

13-latek zginął na miejscu

Dramatyczny wypadek: 13-latek wystawił głowę przez szyberdach i zginął, wszystko nagrali świadkowie! [VIDEO]

Potworny wypadek miał miejsce w Chinach koło miasta Xinyu. 13-latek chcąc poczuć pęd wiatru wysunął się przez szyberdach. Traf chciał, że przed nim pojawił się znak określający dopuszczalną wysokość pojazdów. Wszystko nagrali przerażeni świadkowie.

Nagrywający od początku mieli złe przeczucia widząc popisy chłopaka i auto szybko zbliżające się do poprzeczki służącej do określania  dopuszczalnej wysokości samochodów. 13-latek uderzył o nią głową.

 

 

 

 

Według informacji podawanych przez lokalne media i cytowanych przez zachodnie agencje, chłopak zginął na miejscu. Niech to nagranie stanie się przestrogą dla nas przed nieodpowiedzialnymi zachowaniami na drodze.

 

 

ZOBACZ: Makabryczny wypadek na żniwach: kombajn wciągnął mu genitalia!

 

o2.pl/ youtube.com/ foto: youtube

doprowadził

Pieluchowy bandyta zatrzymany. Omal nie doprowadził do tragedii

Po niemal roku udało się policjantom zatrzymać mężczyznę odpowiedzialnego za rozrzucanie na drogach publicznych brudnych pieluch. Przez swoje nieodpowiedzialne zachowanie omal nie doprowadził do tragedii.

Funkcjonariusze z  Franklin Township po dziesięciu miesiącach poszukiwań zatrzymali pieluchowego bandytę. Mężczyzna ciągle zmieniał miejsce, w którym wyrzucał zabrudzone pieluchy na ulice przez co policjanci nie mogli go namierzyć. Okazało się jednak, że 68-latek wybierał lokacje według wzoru i to właśnie on doprowadził do jego ujęcia.

 

 

 

Podejrzany wpadł w minioną niedzielę. Jeden z policjantów miał przeczucie i udał się na miejsce, w którym liczył, że przyłapie mężczyznę na gorącym uczynku. Tym razem nie zawiodła go intuicja, podczas patrolu zauważył ciężarówkę, z której w pewnym momencie ktoś wyrzucił brudne pieluchy. Zatrzymanym okazał się 68-letni William Friedman.

 

 

 

Podczas zeznań aresztowany wyznał, że to był tylko żart, a pieluchy należały do jego wnuka. Do śmiechu nie było za to z pewnością motocykliście, który w czerwcu miał poważny wypadek po tym jak jego motor poślizgnął się na torbie pełnej brudnych pieluch. Mężczyzna odpowie teraz spowodowanie zakłóceń w transporcie.

 

 

 

 

ZOBACZ:Zrobił jej to, bo nie chciała z nim być. Postanowił zostawić pamiątkę dla następnego chłopaka [FOTO 18+]

 

 

 

 

foto pxaby  / źródło foxews.com

 

zginęły dwie piłkarki i ich przyjaciółka

Tragiczny wypadek: dwie młode piłkarki i ich przyjaciółka zginęły w aucie roztrzaskanym o drzewo!

Przerażające informacje pojawiły się już we wtorek, ale dopiero teraz wiemy dokładnie, co wydarzyło się na jednej z dróg w okolicach Wyszkowa. Wiemy też, kim były trzy ofiary, które straciły życie w tym tragicznym wypadku – dwie z nich to piłkarki lokalnego klubu.

Do wypadku doszło we wtorek około 17. Na prostym odcinku drogi, toyota kierowana przez 20-letnią kobietę zjechała na przeciwległy pas ruchu, następnie wypadła na pobocze i uderzyła w drzewo. W wyniku ciężkich obrażeń śmierć poniosły wszystkie trzy młode kobiety podróżujące toyotą.Okazało się, że dwie z nich to ważne i utytułowane piłkarki żeńskiej drużyny piłkarskiej UKS Loczki Wyszków.

 

 

ZOBACZ: Śląsk: wiozła swoich synów, nikt nie miał zapiętych pasów. Wypadek zakończył się masakrą [FOTO]

 

 

Karolina Pokraśniewicz była kapitan drużyny, która rozegrała w niej aż 80 meczów – najwięcej w historii klubu. Klaudia Gołębiewska grała zaś na pozycji bramkarza i miała swój udział w awansie klubu do II ligi. Trzecia ofiara to wierna przyjaciółka i fanka klubu, Julia Wołyniec. Wszystkie miały 20 lat.

 

Policja wciąż bada okoliczności zdarzenia, zaś na profilu Facebook Loczków ludzie i kluby sportowe z całej Polski składają kondolencje.

na miejscu

Łódź: 20-letni Ukrainiec spowodował śmiertelny wypadek. Na miejscu zginęła 21-letnia kobieta [FOTO]

Do tragicznego wypadku doszło w środę w nocy w centrum Łodzi. Pijany 20-latek stracił panowanie nad autem i wypadł z drogi. Na miejscu zginęła podróżująca z nim 21-latka. 

Całe zajście zostało zarejestrowane przez kamery miejskiego monitoringu. Widać na nim jak w pewnym momencie mężczyzna wypada z drogi i uderza w kamienicę. Auto odbija się od budynku i przelatuje na drugą stronę ulicy, gdzie zatrzymuje się na zaparkowanych samochodach. Policja aresztowała kierowcę, któremu nic się nie stało. Na miejscu zginęła jednak pasażerka 20-latka. 

 

 

Okazało się, że zatrzymany mężczyzna to pochodzący z Ukrainy student Uniwersytety Łódzkiego. Badanie alkomatem wykazało, że w chwili wypadku miał on we krwi prawie dwa promile alkoholu. Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym w stanie nietrzeźwości grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jak zeznał 20-latek w noc wypadku miał on spożywać alkohol w jednym akademików. Wtedy zadzwoniła do niego koleżanka. Dziewczyna również była studentką i mieszkała w tym samym miejscu. 21-letnia Ukrainka poprosiła znajomego o podwózkę. Kobieta pracowała w centrum miasta. Do wypadku doszło, kiedy para wracała do akademika. Według wersji zatrzymanego w czasie jazdy miało dość między nimi do sprzeczki. Wtedy dziewczyna złapała za kierownicę, co doprowadziło do tego, że mężczyzna stracił kontrolę nad autem. Kobieta mimo reanimacji zmarła.

 

 

 

ZOBACZ:Genialny pomysł czy raczej zwykły bubel? Producent wprowadza na rynek spodnie dla tych co mają problemy ze wzdęciami

 

 

 

 

 

foto osp.pl / źródło tvn24.pl