granatem

[WIDEO] Reporterka pokazywała jak się rzuca granatem. Po sekundzie wydarzyło się coś strasznego

Bezmyślność to klucz do największych nieszczęść. Jeżeli nie używa się wszystkich klepek, to można komuś zrobić krzywdę. Dziennikarka z granatem chciała pokazać jak się nim rzuca. Niestety, nie pomyślała co robi i za późno go wyrzuciła. Wszyscy musieli uciekać z planu i to jest cud, że nikomu nic się nie stało. Aż strach pomyśleć, co by się stało gdyby został jej w ręce.

Aż nie wiadomo jak nazwać takie zachowanie. Bezmyślność? Nieodpowiedzialność? Nie dość, że coś mogło stać się samej reporterce, to jeszcze dodatkowo naraziła życie wszystkich, którzy znajdowali się aktualnie na planie. Nie szło jej od początku z tym granatem. Mimo to, postanowiła go rzucić. Odbił się od ściany i wrócił tam gdzie stali. Na całe szczęście wszyscy w miarę szybko uciekali, choć nie jesteśmy pewni w stu procentach, że nikomu nic się nie stało.

ZOBACZ:[WIDEO] Miał 2,5 promila i chciał wręczyć policjantom łapówkę. Wszystko nagrały kamery

 

Mimo, że był to najprawdopodobniej granat hukowy, to i tak było  bardzo niebezpieczne. Z każdą bronią trzeba postępować bardzo ostrożnie i z respektem. Nigdy nie wiemy co się może stać za chwilę. Czy nie zginiemy od swojej własnej broni. Ciekawe jak po wszystkim zareagowała cała ekipa pani reporterki. I czy kontynuowano nagrania…

źródło fot. i wideo: youtube.com

łapówkę

[WIDEO] Miał 2,5 promila i chciał wręczyć policjantom łapówkę. Wszystko nagrały kamery

To, że policjant dostał łapówkę w czasach PRL-u było na porządku dziennym. Teraz czasy się zmieniły i takie zachowania są potępiane oraz surowo karane. Kamery w programie TVN Turbo nagrały sytuację, jak mężczyzna, który dmuchnął 2,5 promila próbuje wręczyć pieniądze w zamian za ugodę. Przez to znacznie pogorszył swoją już ciężką sytuację.

Czasy PRL-u rządziły się swoimi prawami. Dawniej jakoś łatwiej uchodziła jazda pod wpływem alkoholu. Teraz nadeszły normalne czasy i policjanci nie dają się przekupować. W programie widzimy mężczyznę, który próbuje wręczyć funkcjonariuszom łapówkę. Przez to jego sytuacja stała się o wiele cięższa i najprawdopodobniej trafi do więzienia. Jazda po pijanemu to największa głupota jaką robią ludzie. Powinni się postawić na miejscu innych uczestników ruchu drogowego. Ale cóż, nie każdy myśli o innych, niektórzy dbają tylko i wyłącznie o siebie i o własne „JA”.

ZOBACZ:[WIDEO] Takiej kompilacji jeszcze nie było w sieci. 99,9 procent ludzi nie umie robić takich rzeczy!

 

Za taką kombinację wykroczeń mężczyzna może się spodziewać długiej odsiadki. Według nas właśnie tak powinno być. Pomyślcie sobie, że któryś z takich wariatów drogowych mógłby skrzywdzić kogoś z Waszej rodziny. Przecież aż coś się robi człowiekowi w głowie, gdy tylko zacznie o tym myśleć. Jaki mandat byście nałożyli na tego pana?

źródło fot. i wideo: youtube.com

karuzeli, wypadek w wesołym miasteczku

9-latek zginął na karuzeli w Szczytnie. Makabryczny wypadek

W lipcu 2018 roku doszło w Szczytnie do przerażającego wypadku. Awaria karuzeli sprawiała, że życie stracił 9-letni chłopczyk. Po rocznym śledztwie prokuratura postawiła winnym zarzuty. 

Do wypadku doszło 22 lipca 2018 roku. Dziecko, według relacji świadków, wypadło z urwanej gondoli karuzeli typu breakedancer. Stało się to tak niefortunnie, że uderzyło głową o metalowy element maszyny. Wraz z nim został poszkodowany jego wujek, który przyprowadził je do lunaparku.

 

ZOBACZ TEŻ: Raport TOPR jest dramatyczny. Tak źle nie było jeszcze nigdy

 

Obie osoby przetransportowano do szpitali. Mężczyzna trafił z urazem kręgosłupa do szpitalu w Szczytnie, a dziecko usiłowano przewieźć do szpitala w Olsztynie. Niestety, zmarło w trakcie transportu z powodu odniesionych obrażeń. 31-letniego wujka jeszcze tego samego dnia można było wypisać do domu.

 

Wesołe miasteczko rozłożyło się tam z okazji „Dni Szczytna” – dorocznej zabawy, która gromadzi mieszkańców miasta. Na terenie wesołego miasteczka przebywało w tym czasie kilkadziesiąt osób.

 

Obsługa karuzeli była trzeźwa, zaś sama karuzela przeszła badanie techniczne. Jednak internauci, którzy wypowiadali się potem o okolicznościach zdarzenia uważali, że urządzenia wesołego miasteczka były w fatalnym stanie. Wielu rezygnowało ze skorzystania z nich.

 

Udało się ustalić, że przyczyną wypadku było pęknięcie spoiny, która łączyła gondolę z resztą karuzelu. W związku z tym zarzuty postawiono 40-letniemu właścicielowi wesołego miasteczka. Mężczyzna tłumaczy się, że nie mógł zauważyć tego pęknięcia.

 

Mimo to prokuratura uważa, że to on jest odpowiedzialny za zapewnienie bezpieczeństwa korzystającym z wesołego miasteczka. Postawiono mu zarzuty narażenia chłopca na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi mu do pięciu lat więzienia. 

 

 

 

sprzątała ulicę

Kobieta sprzątała ulicę gdy nadjechał pirat. Tylko cud mógł ją uratować [VIDEO]

Pracownica miejska sprzątała spokojnie ulicę, prawdopodobnie we wczesnych godzinach rannych. Praca ta nie jest może porywająca, ale niewątpliwie jest niezbędna i potrzebna. Mało kto myśli o niej jako o ryzykownej. 

Tym razem mogło dojść do niewyobrażalnej tragedii. Kobieta nagrana przez miejski monitoring zamiata pobocze drogi. Widać, że ma na sobie odblaskowe ubranie, a więc jest widoczna z daleka.  W pewnym momencie widać światła zbliżającego się wprost na nią samochodu…

 

 

ZOBACZ TEŻ: Lubelszczyzna: pług wyorał dziecięce kości. Przerażające odkrycie

 

Kierowca prawdopodobnie zobaczył ją w ostatniej chwili i odbił w lewo, w kierunku budynku. Cudem zmieścił się tuż obok niej, a potem, uszkodziwszy budynek dachował na ulicy. Kobiecie nic się nie stało, stan kierowcy samochodu nie jest znany.

 

 

szczecinka

[WIDEO] Kurier ze Szczecinka uratował małe dziecko. Gdyby nie on, to doszłoby do tragedii

Takie filmy wywołują u nas gęsią skórkę. Aż strach pomyśleć, co by było gdyby nie ten kurier ze Szczecinka. Zachował się jak bohater i widać było, że działał z chłodną głową. Od początku wiedział jak się zachować w takiej sytuacji. Wózek z dzieckiem zjeżdżał w stronę ulicy, a on zajechał mu drogę i się zatrzymał. To oczywiste, że uderzenie w stojący samochód było w tym momencie lepsze niż w jadącą ze sporą prędkością osobówkę.

W wielu przypadkach ludzie nie zwrócili by na to uwagi. Najczęściej ze względu na to, że spieszą się do domu lub do codziennych obowiązków. Jest w nich co raz mniej wrażliwości na krzywdę drugiego człowieka. Ten kurier ze Szczecinka pokazał niesamowitą klasę pod każdym względem i dał do zrozumienia, że z takich ludzi należy brać przykład. Co mogło by się stać temu dziecku, gdyby nie zajechał wózkowi drogi? Najprawdopodobniej wpadłoby pod jadącą osobówkę i raczej pozytywnie cała historia by się nie skończyła.

 

ZOBACZ:Dziewczynka zmarła w tragicznych okolicznościach. Nie uwierzysz jakie urządzenie przyczyniło się do jej śmierci

 

Z jednej strony mamy nieodpowiedzialność i zagapienie opiekunów dziecka, z drugiej natomiast człowieka, który nadrobił wszystkie ich zaległości. Należy mu się dozgonna wdzięczność. Pochwalamy i szanujemy. Brawo!

źródło fot. i wideo: youtube.com

okolicznościach

Dziewczynka zmarła w tragicznych okolicznościach. Nie uwierzysz jakie urządzenie przyczyniło się do jej śmierci

Yulia Vysotskaya to dziewczynka, która mieszkała w rosyjskiej Cheboksarze. Zmarła w tragicznych okolicznościach. Nikt wcześniej nie spodziewał się, że do jej śmierci przyczyni się telefon, który wpadł do wanny. Uwagę zwróciło to, że do tragedii by nie doszło, gdyby sprzęt nie był podłączony do ładowarki. Specjaliści tłumaczą, że samo urządzenie nie wyrządziłoby krzywdy dziewczynce, lecz podłączone pod prąd stało się śmiertelną pułapką. Tragedia wstrząsnęła całą Rosją.

W przeciągu roku w takich okolicznościach zmarły 3 osoby w podobnym wieku. Rodzice dziewczynki są zdruzgotani. Gdy zajrzeli do łazienki, ich córka była zanurzona pod wodą i nie dawała oznak życia. Pogotowie, które przyjechało na miejsce zdarzenia stwierdziło zgon – Yulia się utopiła w wyniku utraty przytomności spowodowanej porażeniem prądem. Telefon na nieszczęście był podłączony do ładowarki – to pokazuje, jak wielki problem z uzależnieniem od smartfonów mają dzieci w dzisiejszych czasach. Podobnym przypadkiem była śmierć 15-letniej Iriny Rybnikowej, o której śmierci głośno było w grudniu ubiegłego roku. Wschodząca gwiazda sportu zmarła w takich samych okolicznościach jak Yulia.

 

ZOBACZ:Nikt nie wierzył w to, że urodzi. Dziecko okazało się być gigantem!

 

Pilnujcie swoich dzieci, bo na prawdę nie wiadomo jakie niebezpieczeństwo czeka na nich w każdym momencie życia. Jeżeli zauważysz, że Twój syn lub córka udaje się do łazienki z telefonem i ładowarką, od razu reaguj! To nie jedyne urządzenia elektryczne, które często bierzemy ze sobą do toalety. Suszarka, golarka czy laptop również meldują się w niej dosyć często. Starajmy się unikać takich sytuacji. Kto wie? Być może przez to stracimy życie lub w najlepszym z możliwych przypadków po prostu ucierpimy. Woda i prąd to rzeczy, które trzeba oddzielać. Absolutnie nie można bagatelizować takich tematów.

Zdarzył Wam się kiedyś jakiś wypadek w łazience po którym musieliście się udać do lekarza specjalisty? Jeżeli tak, to chętnie o tym przeczytamy w komentarzach. Pamiętajcie! Licho nie śpi – NIGDY!

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

zamkniętą

[WIDEO] Dlaczego nie warto wjeżdżać na zamkniętą drogę? Właśnie dlatego!

Często ignorujemy znaki oraz przepisy kodeksu ruchu drogowego. Czasami jednak warto się do niech zastosować i np. nie wjeżdżać na zamkniętą drogę, gdy widzimy, że widnieje tam zakaz. Ten koleś wjechał i przekonał się o tym, że to była jedna z najgłupszych rzeczy, jakie zrobił w życiu. Zastanawiamy się czy nie zginął w tym wypadku. Niestety, nie mamy takich informacji

Czasem aż boli samo patrzenie na to jak głupi potrafią być ludzie. Bezmyślność, którą się wykazują w niektórych sytuacjach życia jest przerażająca. Jak można wjechać na zamkniętą drogę i mieć w dodatku aż taką prędkość. Przecież to jest najzwyczajniej w świecie nieodpowiedzialne. Nie wiadomo czy nikt nie ucierpiał w tym wypadku. Patrząc na to, jak wszystko wyglądało można domniemać, że jeżeli wszyscy wyszli z tego cało, to mieli niesamowitą dozę szczęścia.

Oczywiście chyba nie musimy dodawać, że ten kierowca jeżeli przeżył to miał szczęście i powinien stracić automatycznie prawo jazdy i pójść do więzienia. Strach pomyśleć, że spotkać to mogło praktycznie każdego z nas. Uważajcie na drogach i przede wszystkim zawsze włączajcie myślenie. Nie korzystajcie z telefonów i pamiętajcie, że macie dla kogo żyć, a jedna minuta nikogo nie zbawi.

ZOBACZ:[WIDEO] Twój dzień w pracy był beznadziejny? Pomyśl, że mogłeś robić to co ONI…

źródło fot. i wideo: youtube.com

alufelgę

[WIDEO] Naprawiał alufelgę podczas zwykłego dnia pracy. Nagle wydarzyło się coś strasznego!

Praca mechanika samochodowego nie należy do najprostszych i najlżejszych. Do niej po prostu trzeba mieć powołanie. Pracownik naprawiał alufelgę. Nie spodziewał się, że będzie to jego najgorszy dzień pracy w historii. Wszystko przez jeden błąd. Przypadkowo za bardzo zwiększył obroty i felga nie wytrzymała, po czym z ogromną prędkością wystrzeliła w jego stronę.

Wydaje się, że zdążył usunąć i nic poważnego prócz (być może złamanej ręki) mu się nie stało. Jednak aż strach pomyśleć co by było, gdyby stał centralnie na środku maszyny. Wtedy widzielibyśmy alufelgę, która uderza prosto w jego brzuch. Dalej już chyba nie trzeba dopowiadać co by się mogło stać. Możliwe, że straciłby życie. Wszystko przez dezorientację i rutynę. Ile razy zdarza nam się w pracy, którą wykonujemy nie zwracać uwagi na szczegóły i robić wszystko automatycznie? Właśnie przez takie zachowania dochodzi do bardzo poważnych wypadków. Często krzywdy, jaką sobie wyrządzimy już nie da się cofnąć i odczuwamy to przez całe życie (o ile go nie stracimy).

 

ZOBACZ:Coś uderzyło w ziemię na terenie Chile. Naukowcy twierdzą, że to nie meteoryt, tylko…

 

Zawsze należy zastanowić się dziesięć razy zanim się coś zrobi. W przeciwnym wypadku możemy narobić niebagatelnych problemów zarówno sobie, jak i swoim bliskim. Pomyślcie, że przez taką głupotę mógł osierocić np. swoje dzieci, a jego żona zostałaby wdową. Tylko dlatego, że niepotrzebnie wcisnął jeden przycisk. Średnio, co?

źródło fot i wideo: youtube.com

gopr, sokolicy

Dramat w Pieninach: na szczycie Sokolicy znaleziono plecak, potem ratownicy dokonali wstrząsającego odkrycia

W czwarte ratownicy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego zostali poinformowani, że na szczycie Sokolicy znaleziono plecak. Choć brzmi to niewinnie, to tego typu odkrycie na przepaścistym wierzchołku góry zawsze musi wzbudzić czujność. Tym razem, niestety, ratownicy dokonali poniżej wstrząsającego odkrycia. 

Poszukiwania trwały przez całe czwartkowe popołudnie. W pewnym momencie ratownicy GOPR dostrzegli zwłoki znajdujące się poniżej wierzchołka Sokolicy, w bardzo trudno dostępnym terenie. Przy pomocy śmigłowca podjęli ciało, turysta zginął na miejscu. Ratownikom pozostał smutny obowiązek zniesienia ciała na dół.  Ratownicy nie wykluczają próby samobójczej. 

 

ZOBACZ TEŻ: Klaudia JACHIRA w rozbieranej scenie! Tak kiedyś zarabiała kandydatka na posłankę! [VIDEO]

 

To nie jedyne tragiczne wydarzenie z Pienin z wczorajszego dnia. W Jaworkach nieopodal Szczawnicy ratownicy ruszyli na ratunek bacy, który najprawdopodobniej na skutek padaczki wpadł do ogniska. Po przetransportowaniu go niżej, ratownicy przekazali go załodze śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

 

wp.pl/ foto: gopr