iluminacje

TYLE wydaje przeciętna rodzina na Boże Narodzenie!

Do świąt Bożego Narodzenia pozostało jedynie 20 dni. Przez te niecałe trzy tygodnie rozpocznie się szaleństwo przedświątecznych zakupów. Sprawdź ile wydaje przeciętna rodzina na Boże Narodzenie!

 

Jak wynika z Barometru Providenta przeciętna rodzina wydaje 2 tysiące złotych na Boże Narodzenie. Zdecydowana większość rodaków (84%) sfinansuje świąteczne wydatki z bieżącego budżetu! Prawie tyle samo respondentów spodziewa się prezentów pod choinkę. Pragnęliby dostać: biżuterię, perfumy, kosmetyki, a nawet sprzęt AGD

 

Jak mówi Magda Maślana, ekspert ds. PR w Provident Polska: „Więcej wydadzą panowie, którzy planują przeznaczyć na ten cel ok. 2 tys. zł. Natomiast panie szacują, że zmieszczą się w budżecie około 1,5 ty. Jednak na święta Bożego Narodzenia najwięcej, powyżej 2 tys., zamierzają wydać trzydziestokilkulatkowie oraz rodziny z dziećmi”

 

A co z prezentami? „Kobiety w większości marzą o biżuterii, perfumach i kosmetykach, natomiast mężczyźni zdecydowanie wskazują na elektronikę. Co ciekawe, ten podział zmienia się również ze względu na wiek. Seniorzy chcieliby dostać bon, który będą mogli wykorzystać w dowolnym sklepie. Młodzi ludzie liczą bardziej na małe AGD, a osoby po 40. roku życia najbardziej ucieszyłby prezent w postaci małej elektroniki” – przekonuje Magda Maślana.

 

ZOBACZ TEŻ: Powstaje film o PEDOFILACH wśród polskich ELIT! „Będzie dym!”

 

Prezenty to bardzo poważny wydatek. Dlatego najlepiej jest, aby zakupić je wcześniej, by uniknąć przedświątecznej zakupowej gorączki i nieplanowanych wydatków.

 

Źródło: o2.pl

friday

NIE DAJ SIĘ OSZUKAĆ W BLACK FRIDAY! Dzięki TEMU sprawdzisz, czy cena w sklepie rzeczywiście spadła!

Black Friday to dzień niewarygodnego szaleństwa zakupowego, rabatów i promocji w sklepach. W piątek produkty będziecie mogli zakupić taniej, ale czy we wszystkich sklepach cena naprawdę będzie niższa?

 

Pewien użytkownik serwisu wykop.pl (nick: TylkoNieOn) wpadł na świetny pomysł. Napisał tzw. „bota”, czyli program, który sprawdzał przez kilka miesięcy jak zmieniała się cena przedmiotu w danym sklepie. Wszystko dzieje się przez stronę https://fakefriday.org/
W wyszukiwarkę możecie wpisać produkt, który chcecie kupić. My pod lupę wzięliśmy Samsunga Galaxy S9.
Jak widzimy na powyższym zrzucie ekranu, w sklepie Nonet, kwota na przestrzeni kilku miesięcy wzrosła aż o 700zł!
W sklepie RTV, EURO, AGD kwota wzrosła o 200zł.
To świetne rozwiązanie aby sprawdzić, czy zakupy w black friday faktycznie będą opłacalne! Nie dajcie się oszukać 🙂
fot. fakefriday
dzieci

Zostawili dzieci w domu bo nie chcieli żeby przeszkadzały im w zakupach! Podczas ich nieobecności doszło do tragedii!

Sabina Pierre Louis i Eddy Louis z miasta Bloomington w stanie Minnesota przez swoje nieodpowiedzialne zachowanie doprowadzili do ogromnej tragedii. Małżeństwo pozostawiło w domu swoje małoletnie dzieci, a sami w tym czasie pojechali do supermarketu. Nie wzięli ze sobą pociech, ponieważ nie chcieli żeby im przeszkadzały w zakupach. Później okazało się, że był to największy błąd w ich życiu.

Rodzice zostali oskarżeni o poważne zaniedbania względem swoich dzieci, które doprowadziło do śmierci ich najmłodszego, niespełna 2-letniego synka. Maluch utopił się w wannie, ponieważ nikt nie kontrolował co robi. Rodzice początkowo mataczyli w sprawie twierdząc, że chłopiec zginął w wyniku nieszczęśliwego wypadku, a oni byli w tym momencie w domu. Teoria ta została jednak szybko obalona przez śledczych. Pomogło w tym nagranie z monitoringu pobliskiego sklepu Walmart, które dowiodło, że byli w tym czasie na zakupach.

 

ZOBACZ:Makabryczny mord na dzieciach: „wyrwane zęby, odcięte narządy płciowe”. Padły ofiarą…

 

 

Policjanci zweryfikowali zeznania 54-latka i jego 25-letniej żony, które okazały się kłamstwem, ponieważ kiedy umierał ich syn byli na zakupach w sklepie. Para spędziła tam blisko dwie godziny zostawiając rodzeństwo bez żadnej opieki. Dopiero wtedy małżonkowie przyznali się do winy i zeznali, że byli przekonani, że maluchy poszły spać. Okazało się to połowiczną prawdą, ponieważ w łóżku znajdowała się tylko 9-letnia dziewczynka.

 

 

ZOBACZ TAKŻE:Uprawiali SEKS w parku na oczach małych dzieci! Wściekły mężczyzna rzucił się na nich z pięściami! [WIDEO]

 

Jej dwaj bracia 4 i 2 latek byli w tym czasie w łazience, gdzie młodszy z nich się kąpał. Kiedy para wróciła do domu najmłodszy syn leżał w wannie i nie dawał żadnych oznak życia. Dopiero wtedy rodzice zabrali go do szpitala. Niestety na pomoc było już za późno i mimo podjętych wysiłków lekarze stwierdzili zgon malucha. Rodzice chłopca staną wkrótce przed amerykańskim wymiarem sprawiedliwości. Grozi im nawet 30 lat więzienia.

 

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Te imiona królują w 2019 roku! Poznaj ranking najmodniejszych dziecięcych imion.

 

źródła: wprost.pl, foto pixabay.com

.

ostatnią chwilę

Zakupy do SZKOŁY na ostatnią chwilę? Sprawdź, czy 1 WRZEŚNIA to NIEDZIELA HANDLOWA?

Wyjazdy, wakacje i odwlekanie. To wszystko sprawia, że część rodziców zakup wyprawki do szkoły zostawia na ostatnią chwilę.

Przez lata przyzwyczailiśmy się, że zakupy można robić do późnych godzin nocnych i także w niedzielę. Jednak czy w tym roku ci, którzy zostawili to sobie na ostatnią chwilę faktycznie będą mogli kupić plecak, tornister, kredki czy zeszyty?

Czy 1 września to niedziela handlowa? Sprawdź TUTAJ

za dużo

Za dużo KUPUJESZ? Za dużo WYDAJESZ? Jakie są przyczyny ZAKUPOHOLIZMU i jak sobie z tym radzić?

Żyjemy w czasach promujących konsumpcję i wiele z nas wręcz nawykowo robi nadmierne zakupy i tym samym wydaje za dużo.

Problem ten może dotyczyć nawet niedrogich rzeczy, ale jednak kupowanych w nadmiernej ilości. W efekcie mamy na przykład za dużo jedzenia (i je wyrzucamy), czy zbyt wiele ubrań (a wciąż nie mamy, co na siebie włożyć).

Druga strona tego problemu to życie ponad stan. Drogi telefon, luksusowy apartament, najnowszy model samochodu. Nie ma nic złego w posiadaniu tych rzeczy, gdy nas na nie stać. Jeśli jednak jest odwrotnie, to możemy popaść w spiralę zadłużenia.

Dlaczego zatem kupujemy za dużo? [CZYTAJ DALEJ]

 

Czytaj także: W Warszawie postawiono JEDNOOSOBOWE ławki! Nie zgadniesz DLA KOGO są one przeznaczone!

 

fot. pixabay

jednoosobowe

W Warszawie postawiono JEDNOOSOBOWE ławki! Nie zgadniesz DLA KOGO są one przeznaczone!

Na warszawskiej Ochocie pojawiło się coś nowego. Są to jednoosobowe ławki!

Wyglądają podobnie do tradycyjnych – mają siedzisko, oparcie oraz boki z podłokietnikami. Różnią się jednak rozmiarem, bo są jednoosobowe. Skąd taki pomysł?

Jak podaje portal warszawa.naszemiasto.pl, Urząd Dzielnicy Ochota wyjaśnia, że są to ławki dla… seniorów!

 

„Jednoosobowe ławeczki wzdłuż ciągu pieszego przy ul. Grzeszczyka na Rakowcu zostały zainstalowane na prośbę mieszkańców (głównie starszych osób), którzy wracając z zakupami z pobliskich sklepów nie mieli możliwości chwilowego odpoczynku czy choćby odłożenia na chwilę ciężkich pakunków. Postulat mieszkańców dotyczył pojedynczych siedzisk, aby wyeliminować ryzyko okupowania ławek przez osoby spożywające alkohol lub w inny sposób zakłócające porządek, jak to ma miejsce w przypadku ławek pełnowymiarowych – wyjaśnia nam Magdalena Hennig-Rosiecka.”

 

Koszt jednej ławeczki to ok 540 zł., ale zdania mieszkańców są podzielone. Jedni mówią, że takie jednoosobowe miejsca to zły pomysł, bo ławki są zbyt małe – nie ma nawet miejsca na wspomniane zakupy.

Inni pochwalają inicjatywę twierdząc, że korzystając z takiego siedziska możemy uniknąć niechcianego towarzystwa (np. podpitych panów, którzy okupują ławki)  czy po prostu posiedzieć chwilę w samotności. Niektórzy żartują, że to miejsce dla dwojga – z tym, że kobietę trzeba wziąć na kolana.

A naszym zdaniem ta inicjatywa nie jest chyba kierowana do seniorów. Ławeczki są raczej odpowiednie dla osób z tzw. syndromem sms-owej szyi (tzw. text neck) czyli ludzi zapatrzonych w swoje telefony. Dla nich taka ławka to idealne rozwiązanie – człowiek, smartfon i nikt im nie będzie przeszkadzał…

Czytaj także: Kuriozalna sytuacja! Zapłacił 250 zł. potem KAZALI mu ODDAĆ dziecko i WYJŚĆ, bo…

 

fot. facebook

 

Dziecko przypadkowo zrobiło zakupy w sieci. Gdy rodzice zobaczyli ile zniknęło z ich konta, to…

Gdy dzieci bawią się na telefonie, tablecie lub na innym urządzeniu to lepiej je pilnować. Mogą na przykład zrobić samemu zakupy. Przekonała się o tym para z Nowej Zelandii. Z ich konta nagle zniknęła spora sumka pieniędzy. Po tym jak prześledzili co mogło się stać wyszło na jaw, że za całą sprawą stoi… ich dziecko. Okazało się, że kwota około 6 tysięcy złotych zniknęła dlatego, że młodzieniec kupił im bilety lotnicze do… Brazylii.

Kiedy odkryliśmy, że to prawda, moje serce waliło jak dzwon, zacząłem dzwonić do linii Qantas i firmy Webjet, żeby wyjaśnić sprawę. Próbowaliśmy odkręcić sytuację przez cały weekend – powiedział ojciec chłopca. Sprawca tego zdarzenia ma 13 lat. Gdy z konta znika spora ilość pieniędzy to zawsze szybciej bije serce. Warte pochwały jest tutaj zachowanie linii lotniczych. Początkowo zrozumiały sytuację i zapowiedziały, że trzeba uiścić tylko opłatę związaną z rezygnacją. W toku wydarzeń wyszło na jaw, że chłopiec jest chory na autyzm i to on zrobił te zakupy. I tutaj pojawiło się wspaniałe zachowanie przedstawicieli linii. Postanowili, że oddadzą rodzicom całą kwotę, czyli 2400 NZD – ok. 6 tysięcy złotych.

 

ZOBACZ:[WIDEO] Wyszli na ryby tak jak w każdy inny dzień. NIE SPODZIEWALI SIĘ, ŻE WYŁOWIĄ Z RZEKI…

 

Zachowanie godne pochwały, wielu ludzi chętnie by skorzystało z takiej pomyłki i nie obchodziłyby ich okoliczności. Oby więcej takich przypadków w których człowiek jest dla drugiego człowieka dobry i wyrozumiały.

źródło: o2.pl fot. pixabay.com

zapakować

[WIDEO] Mężczyzna postanowił zapakować do swojego opla dziwny towar. Jak on to zrobił?!

Niektórzy potrafią zapakować do swojej osobówki takie rzeczy o których byśmy nawet przez chwilę pomyśleli. Ten koleś do swojego Opla postanowił zapakować… płot. Jak widać na nagraniu wszystko elegancko się mieści i komfort jazdy jest iście wspaniały. Kumpel z tyłu siedzi i zabezpiecza towar, więc cóż takiego może się stać? Przecież to dzień jak każdy inny i nie ma co samemu sobie wyszukiwać problemów, nie? Mistrz!

Koleś postanowił zapakować do swojego Opla płot. Nie widział w tym nic złego, kolega mu dodatkowo pomógł, to już w ogóle bajka. Po co się przejmować tym, że może o coś zahaczyć albo przez niego komuś może stać się poważna krzywda. Totalny brak wyobraźni. Mistrzostwo!

ZOBACZ:GIF wycofał kolejny znany lek. To syrop dla dzieci!

źródło fot. i wideo: youtube.com

hipermarkecie

Dziewczynę zatrzymano za zajście w hipermarkecie. Brała ZIEMNIAKI do rąk i robiła z nimi to…

Do niecodziennej sytuacji doszło w pewnym amerykańskim hipermarkecie w West Miffin (Pensylwania). 20-letnia Grace Brown spacerowała sobie spokojnie po sklepie, gdy nagle przyszedł jej do głowy bardzo głupi pomysł. Wyjmowała ziemniaki z zamrażarek i je… lizała. Okazało się, że była wtedy pod wpływem alkoholu.

Dziewczyna sama zgłosiła się na policję po tym, jak funkcjonariusze puścili w eter zdjęcia z monitoringu, który jest w hipermarkecie. Prócz tego, że 20-letnia Grace Brown lizała ziemniaki to dodatkowo robiła sobie zdjęcia. Ten rodzaj obscenicznych zachowań jest oburzający i natychmiast pozbyliśmy się produktów, których dotyczy problem, i oczyściliśmy teren, aby zapewnić naszym klientom czystość i bezpieczeństwo. Współpracujemy z Departamentem Policji West Mifflin, aby znaleźć stronę odpowiedzialną i postawić ją w stan oskarżenia – powiedział rzecznik sklepu. Szef policji Anthony Topolnak poinformował, że kobieta zgłosiła się sama na posterunek i przyznała do winy. Okazało się, że była wtedy pod wpływem alkoholu. Moja pierwsza reakcja jest jedna, trochę przerażona. Zdaję sobie sprawę, że niektórzy ludzie mają problemy, które prowadzą do takich rzeczy – mówiła stała klientka sklepu Beth Elliot.

 

ZOBACZ:Poznała chłopaka przez TINDERA. Po trzech miesiącach wysłał do niej szokującą wiadomość

 

Przyznajcie, że to strasznie dziwne zachowanie. Każdy chciałby w hipermarkecie kupić produkty, które spełnią jego oczekiwania. Przez takich ludzi jednak jesteśmy narażeni na poważne niebezpieczeństwa. Chodzi w końcu o nasze zdrowie.

źródło: the sun fot. screenshot